Dodaj do ulubionych

Pączek a badanie alkomatem

16.09.10, 10:42
No właśnie, tytuł może dziwny ale pytanie poważne.

Jedna pani żaliła mi się ostatnio, że mężowi prawo jazdy chcieli zabrać "za pączka" podobno pan pączka zjadł i drożdże zaczęły mu tu i ówdzie fermentować i wydzielać alkohol. Pączek ponoć był zwyczajny, z marmoladą nawet nie z advocatem (pomijając oczywiście wątpliwości me osobiste dotyczące zawartości advocata w nadzieniu advocatowym w sklepowym pączku...) :)

W każdym razie proszę Was o pomoc. Czy ktoś mógłby mi przybliżyć
1. Ile alkoholu (w promilach) mogłoby się (jeżeli już) wytrącić z jednego zwykłego pączka
2. Ile pączków trzeba skonsumować aby zainteresowali się naszą trzeźwością stróże prawa?

Nie znam się na procesie fermentacji, drożdżach itp, ale wierzę, że są tu znawcy i mi pomogą.
Dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • Gość: yśty Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 11:02
      Witaj
      Odpowiadam też całkiem poważnie.W każdym przypadku uwarunkowań osobniczych(czytaj- prywatnej bimbrowni w organiźmie,a są takie dziwadła i to więcej niż nam się zdaje) delikwent ma prawo zakwestionować wskazanie alkomatu i oddać krew do analizy.Jest to w jego interesie.
      • Gość: wilowka Re: Pączek a badanie alkomatem IP: 78.155.120.* 16.09.10, 11:22
        Ja wiem że na niebie i ziemi są takie cuda, co to się nie śniło, Ale chodzi mi o czysto teoretyczną rozprawę o procesie chemicznym.

        P.S. Na marginesie dodam, że akurat w tym przypadku mam pewne wątpliwości czy to od jedzenia te problemy z prawem, bo pan na wielbiciela khem khem..."pączków" mi wyglądał, ale mniejsza z tym ;)
        • Gość: ysty Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 12:07
          drożdże w pączku są już zabite. Jedynie jakiś tam wpływ na fermentację alkoholową może mieć nadzienie owocowe,ale to nie jest proces szybki. Czasami pączki nasączane są spirytusem i to może mieć jakiś tam wpływ na wskazanie alkomatu,tyle,że z tego co wiem, to do pączków dodaje się spirytus przed ich smażeniem(do ciasta),nie dodaje się go dużo i w trakcie smażenia prawie cały spirytus po prostu odparuje. Tu raczej głos winni zabrać fachowcy od ciast,np Bene.
          • bene_gesserit Re: Pączek a badanie alkomatem 16.09.10, 12:24
            Paczki nie sa nasączane spirytuesm - spirytus w ilosci symbolicznej dodawany jest do surowego ciasta, zeby parowal i zeby paczki nie 'pily' frytury.

            Jesli ten pan jadl jakies pol gordziny wczesniej czekoladkę z alkoholem, urzadzenie moglo zareagowac na slady alkoholu, znajdujące się w ustach - jakis tydzien czy dwa temu w tv udowadniali, ze takie cos jest mozliwe. Jesli nie, a alkomat jest sprawny, to albo zona bajdurzy, albo glupio wierzy męzowi.
            • Gość: wilowka Re: Pączek a badanie alkomatem IP: 78.155.120.* 16.09.10, 12:41
              Czy dobrze kombinuję, że drożdże "umierają" w procesie pieczenia i nie mają drugiego życia w brzuchu?

              I że alkohol wytworzony przez nie w procesie fermentacji znika podczas pieczenia?

              Pączek ponoć był zwykłym pączkiem. Z marmoladą. Głupie, nie? ;)

              P.S. program o czekoladkach widziałam na TVN Style chyba, ostatnio. Ale tu rzecz o pączkach :)
              • bene_gesserit Re: Pączek a badanie alkomatem 16.09.10, 13:06
                Gość portalu: wilowka napisał(a):

                > Czy dobrze kombinuję, że drożdże "umierają" w procesie pieczenia i nie mają dru
                > giego życia w brzuchu?

                Gdyby drozdze z pieczywa fermentowaly w brzuchu, to po drozdzowce zapijanej herbatka wiekszosc ludzi mialaby sensacje i wzdęcia. Wysoka temperatura zabija drozdze, stworzonka delikatne przeciez i wrazliwe na warunki, na amen.

                Fermentacja w brzuchu owszem, moze sie odbyc. To np ten bol, wsdecia i nieprzyjemnosci, ktore czujesz, kiedy sie objesz czeresniami, a juz nie daj boze jeszcze do tego popijesz je wodą. Ale nawet taka zabojcza mieszanina po godzinach bolesnej fernetacji w brzuchu wytworzy, jak mi sie wydaje, moze poltoraprocentowy alkohol.
              • dzioucha_z_lasu Re: Pączek a badanie alkomatem 16.09.10, 13:07
                Głupie. Trzeba było zapytać, czym tego pączka popijał ;D
                • bene_gesserit Re: Pączek a badanie alkomatem 16.09.10, 13:14
                  Otoz to. Tzn z czym dokladnie byla ta herbatka.
                  • krzysztofsf Re: Pączek a badanie alkomatem 16.09.10, 13:41
                    bene_gesserit napisała:

                    > Otoz to. Tzn z czym dokladnie byla ta herbatka.
                    >

                    Z rumem, a paczek z ajerkoniakiem ;)
            • kretynofil Bene, jestes fachowcem/samiczka-fachowca od ciast? 13.10.10, 13:24
              Czy mozesz polecic mi jakies zrodlo z przepisami dla poczatkujacych ale ambitnych facetow?

              (przepraszam za offtopic - ale babcie wymarly, obie tesciowe gotowac nie umieja - a ja chcialbym sie czegos nowego nauczyc)
              • Gość: ania Re: Bene, jestes fachowcem/samiczka-fachowca od c IP: *.atlanta.hp.com 13.10.10, 13:39
                Masz dwie teściowe? To jest legalne? ;)
                (Przepraszam za offtop od offtopa, ale nie mogłam się powstrzymać :P)
                • kretynofil To latwo wyjasnic... 13.10.10, 15:28
                  Wiekszosc ludzi ma fajna mamusie i wredna tesciowa. I wiekszosc ludzi cieszy sie z wizytu u mamusi a wzdryga sie na mysl o odwiedzeniu tesciowej.

                  A ja mam tak samo niezaleznie od tego czy ide do mamusi czy do tesciowej. Niniejszym, ze wzgledu na semantyczne podobienstwo, nazywam obie tesciowymi :)
              • bene_gesserit Re: Bene, jestes fachowcem/samiczka-fachowca od c 13.10.10, 15:32
                Jestem domorosla fachowczynia.
                Poczatkujacym polecam ciasta na bazie kruchego (plesniak, szarlotka, sliwotka, tarty) i bloga dorotuś.. Mozesz tez zaczac od ciasteczek. Generalnie chodzi o to, zeby sie nie zalamywac ewentualnymi pierwszymi niepowodzeniami, ale dociec, czemu nie wyszlo i zrobic jeszcze raz bez powtarzania bledu.

                Jesli chcesz oszolomic rodzine, gosci, albo siebie samego, najlepiej ciasto ucharakteryzowac na deser, tzn nie podawac 'golego', ale z jakims sosem czy dodatkiem.
                Np sos owocowy albo owoce w syropie (cukrowym, winnym albo z innym akoholem). Albo custard (albo custard oszukany, czyli Smakija z pudeleczka, podrasowana prawdziwa wanilia - idealna do najprotszego deseru, czyli crumbli). Ew. sos czekoladowy albo bita smietana ze skorka cytrusowa, albo czyms bardziej odjechanym w rodzaju esencji z earl greya itd itd.
                • kretynofil Wielkie dzieki za odpowiedz! 13.10.10, 16:00
                  Przejrze tego bloga wieczorem i sprobuje cos stamtad wyciagnac!

                  Pozdrawiam!
    • krzysztofsf Szmpan bezalkoholowy!!! 16.09.10, 13:41
      Kilka lat temu kolega (zaprzymierzony abstynet) opowiadal mi, ze pil przy jakiejs okazji szampana bezalkoholowego, przeznaczonego dla dzieci.
      Po wyjsciu na ulice "dziwnie sie poczul" . Zagadal przechodzacy patrol, wyjasnil sprawe i dali mu dmuchnac w tester - faktycznie wykazalo troche alkoholu, ale zgloszenia o przestepstwie (alkohol sprzedawany dzieciom) nie przyjeto.
      Odpuscil i nie rozgryzal tego dalej - musialby inwestowac czas i pieniadze, kupowac napoj na probki dla sanepidu czy federacji konsumentow...

      W kazdym razei odradzam , przy okazji alkoholu w niealkoholowym produkcie, czestowania dzieci takim winem, piwem, czy wodka bezalkoholowymi...

      Co do paczka, to raczej watpie, zeby mogl sie wytworzyc alkohol w zoladku na jego bazie - owszem, o jablkach slyszalem, ze bywa to mozliwe, zeby lekko sie zalkoholizowaly przed kompletnym strawieniem.
      • bene_gesserit Re: Szmpan bezalkoholowy!!! 16.09.10, 15:07
        Eee tam, jakas urban legend.
        Przeciez ten (idiotyczny imho) 'szampan' dla dzieci to nic innego, niz gazowany sok w cenie sikacza.
        • krzysztofsf Re: Szmpan bezalkoholowy!!! 13.10.10, 14:57
          Pisze z "drugiej reki" - rozmawialem z bezposrednim spozywajacy,
          Bylo to jakies 10 lat temu.
          Nie wiem, czy to oranzadki czy soki owocowe - nie zdazylo mi sie pic takiego" szampana"
    • wiedzma30 Wyjasniam 16.09.10, 15:28
      Mozliwe, ze pan ma problem z nadmiernie rozrosnietymi drozdzakami Candida. Drozdzaki odzywiaja sie pozostalymi w masie kalowej cukrami prostymi wywolujac ich fermentacje, ktorej produktami jest alkohol i dwutlenek wegla, ktore jako produkty przemiany materii wydalaja do podloza - czyli do organizmu ludzkiego. Dlatego, niektorzy ludzie po zjedzeniu slodyczy zachowuja sie jakby wypili alkohol.
    • Gość: Le.O.N. Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.ip.netia.com.pl 13.10.10, 14:22
      W pączku to drożdże chyba są już usmażone = martwe, wiec nie maja prawa fermentowac. Co?
    • Gość: hmmm Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 14:38
      Moze to tylko byla wersja dla zony?;)
      Slyszalem kiedys podobno autentyczna historie pewnego posla, ktory zdobyl lekarskie zaswiadczenie, ze w zwiazku z dziwaczna budowa jego przelyku zbieraja sie w nim opary alkoholu;)
      A na serio: badanie krwi powinno wyjasnic wszelkie watpliwosci.
    • kretynofil Dzieki za odpowiedz! 13.10.10, 15:34
      Poszukam na tej stronie - poki co, tak na pierwszy rzut oka, to mnie raczej nie zachwyca, ale zobaczym.
    • computerro Surowe drożdże 13.10.10, 16:18
      Czy to znaczy, że jeżeli jadam czasem surowe drożdże, bo mi smakują, to jestem jakimś wyjątkiem? I to jest tak, jakby litr wódki wypić?

      Paczka drożdży kosztuje 80 groszy. Że też pijacy wybierają denaturat zamiast takiej paczki drożdży...
    • Gość: . Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 18:14
      heh troche nie za bardzo mi tu pasuje cos..zawartosc alkoholu alkomatem bada sie w wydychanym powietrzu..troche ciezko mi sobie wyobrazic wydychane powietrze rozkładajacym sie gdzies głeboko paczkiem i drozdzami..pan po prostu kreci i tyle
      • Gość: x no właśnie, można sobie też jaja zrobić IP: *.unitymediagroup.de 13.10.10, 18:30
        w razie kontroli drogowej. Chwilę przed dmuchaniem zjeść pralinę z alkoholem, wykaże ponad dwa promile, a badanie krwi - zero promila hehehehehe.
        Sprawdzone, opowiadał kolega z policji kryminalnej ;)
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.warszawa.mm.pl 13.10.10, 18:30
        Mnie tu pachnie syndromem dnia następnego. Pan pił dużo wieczorem, rano na śniadanie pączka i się dziwi że mu promile w powietrzu zostały...
    • stasi1 jest jedn problem 13.10.10, 18:31
      ,srodowisko żołądka ludzkiego niezbyt służy drożdżą, zresztą tak samo jak większości bakterii. Więc nawet jak by drożdze by się nie upiekły w czasie smażenia to i tak nic by nie zrobiły w żołądku
      • Gość: terapeuta BZDURA IP: 80.94.16.* 13.10.10, 21:08
        pracuje z alkoholikami i od kilku lat intensywnie sie doksztalcam w tej dziedzinie. z tej perspektywy moge powiedziec, ze ta niby fermentacja to jedna wielka bajka dla naiwnych. tak samo jak wskazanie alkohomatem po spozyciu jablek itd. polak potrafi - wymyslac.
    • Gość: sprawiedliwy To jest żałosne tłumaczenie faceta bez jaj IP: *.wroclaw.mm.pl 13.10.10, 22:54
      Słyszałem już różne tłumaczenia:
      - że ktoś "właśnie przed chwilą" spryskiwał szyby i "właśnie" miał otwarte okno i "właśnie" brał głęboki oddech i - to stąd te 1,5 promila panie władzo
      - mam zapalenie gardła środkowego i trąbki Eustachego i biorę syropek i stąd właśnie 2,3 promila szanowny panie oficerze
      - zjadłem 1,5 kilograma jabłek bo lubię a pan mi może naskoczyć panie policjancie bo jestem szwagrem/bratem/zięciem (itd.) pana prezydęta i to że mam 1,8 promila to gó... pana obchodzi.
      - dżemik jadłem od cioci - tak - 3 słoiki - to pewnie stąd te 2,8 promila szanowny panie mili-, pardą - policjancie.
      - ponczki jadłem szanowny panie - tak 73!
      (pisownia w każdym przypadku zamierzona)
      Wszystko to wymówki żałosnych idiotów, którzy nie mają jaj i za grosz honoru żeby przyznać się: TAK, PIERDOLNĄŁEM LUFĘ, JESTEM WINNY I PROSZĘ MNIE UKARAĆ BO JESTEM NIEODPOWIEDZIALNYM IDIOTĄ, KTÓRY PO PIJAKU STWARZA ZAGROŻENIE NA DRODZE!

      To tyle w temacie.
    • Gość: sprawiedliwy Re: To jest żałosne tłumaczenie faceta bez jaj IP: *.wroclaw.mm.pl 14.10.10, 07:26
      Gość portalu: glupoty napisał(a):

      > przeplukaj plynem do ust gebe, i wjedz w patrol 10 minut pozniej, zobaczymy ile
      > Ci wykaze cwaniaczku.

      Tak o płynie do płukania ust też słyszałem - widzę, że to twoja "strategia" :)
      Drobna rada - zachowaj resztki godności i nie tłumacz się tak głupio, co?
      • krzysztofsf Re: To jest żałosne tłumaczenie faceta bez jaj 14.10.10, 07:41
        Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

        > Gość portalu: glupoty napisał(a):
        >
        > > przeplukaj plynem do ust gebe, i wjedz w patrol 10 minut pozniej, zobaczy
        > my ile
        > > Ci wykaze cwaniaczku.
        >
        > Tak o płynie do płukania ust też słyszałem - widzę, że to twoja "strategia" :)
        > Drobna rada - zachowaj resztki godności i nie tłumacz się tak głupio, co?

        Jesli ktos nie zgadza sie ze wskazaniami alkomatu, ma prawo domagac sie przejechania na pobranie krwi do testow na alkohol i wyniki badani akrwi sa nadrzedne?
        Badajacy alkomatem nie maja prawa mu odmoiwc?
    • Gość: dsa Re: Pączek a badanie alkomatem IP: *.163.246.94.ip4.artcom.pl 14.10.10, 09:20
      17g cukru na 1% alkoholu, tak w skrócie. Ale to na bank nie fermentacja;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka