Dodaj do ulubionych

Ulubiony gatunek jabłek

16.10.10, 18:48
No własnie, po jakie gatunki jabłek sięgacie najcześciej?
Ja uwielbiam antonówkę i szarą renetę, ich lekko kwaskowaty smak przypomina mi sielskie chwile z dziecięcych lat, kiedy w babcinym ogrodzie wyjadałam jabłuszka prosto z drzewa, najbardziej przepadałam wówczas za renetą i antonówką i tym dwom gatunkom pozostałam wierna do dzisiaj. Antonówki nadal rosną w moim sadzie, szara reneta niestety zmarzła, zaś w sklepach coraz trudniej ją dostać. Podobnie ma się sprawa z innymi starymi gatunkami jabłek. a szkoda, bo niektóre z nich miały fenomenalny i bardzo oryginalny smak oraz aromat. tymczasem w sklepach i warzywniakach wieje nudą i monotonią - wszędzie prym wiodą lobo i szampion, te pierwsze nigdy mi nie smakowały ze wzgledu na mdły i nijaki smak, drugie już mi się przejadły. poleccie mi, proszę, jakieś ciekawe odmiany do spróbowania.
Obserwuj wątek
    • Gość: MagdaS Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.183.254.61.dsl.dynamic.eranet.pl 16.10.10, 19:29
      Kosztele, niestety nie do zdobycia.
      • Gość: maggi Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 22:32
        Kosztele.... a ja mam właśnie w ogrodzie pękną ponad 60-cio letnią kosztelę. Od wielu lat owocuje co drugi rok, a w tym roku jest właśnie ten drugi rok... klęska urodzaju. Trzeba się najeść i zapamiętać bo za rok nawet ogryzka nie będzie. Szczęśliwa ;-))
      • Gość: zigma Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: 212.160.148.* 18.10.10, 13:41
        kosztele - kupuje regularnie :-)
      • jej_torebka Re: Ulubiony gatunek jabłek 20.10.10, 11:26
        Kosztele bywają na Wolumenie :)
    • Gość: yśty uwielbiam wszystkie jabłka, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 19:52
      które zjada moja rodzina, bo przynajmniej ja ich nie muszę jeść. Znielubiłem jabłka jak wymarły nam ostatnie koksy i kosztele. Te trzymały się dość długo, póki żył dziadek. Dziadek umiał je zapylać komarami, więc drzewka owocowały. Potem już nikt tego nie potrafił i drzewka odumarły.
      • marciasek Re: uwielbiam wszystkie jabłka, 17.10.10, 00:23
        pewnie to ten sam dziadek, który króliki skubał :)
        • Gość: yśty Och,jak Ty nic nie rozumiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.10, 06:58
          Dziadek był brutal i martwe króliki obdzierał ze skóry. To ja miałem je skubać, jak przejechaną samochodem kurę.
          Ale tak po prawdzie dziadek był bardzo delikatny,drobnej postury i tylko jemu udawało się zapylanie komarami tych wspaniałych jabłoni.
          • Gość: marciasek teraz ja ;) IP: *.ghnet.pl 19.10.10, 17:48
            Mam Cię, he he
            Pozdrawiam serdecznie :)))
            • Gość: yśty Re: teraz ja ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.10, 18:05
              o o
              V

              To są łapki w górze,a więc poddaję się.
              Też pozdrawiam
              Też serdecznie.
              Przy okazji dziękuję Wszystkim za przesyłane mi pozdrowienia.POZDRAWIAM WSZYSTKICH. SERDECZNIE.

      • mwookash Naprawdę wierzysz w zapylanie 18.10.10, 13:20
        jabłoni komarami?
        • Gość: yśty ależ oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 13:36
          sam w tym niejednokrotnie uczestniczyłem,jak jeszcze miałem drobne paluszki. To bardzo proste. Łapiesz komara,delikatnie ujmujesz go za skrzydełka. Podchodzisz z nim do kwiatu jabłoni, tytłasz mu mordkę w pyłku pręcika, a potem ocierasz tą usmotru...ą pyłkiem mordkę o słupek z innego kwiatu, najlepiej z innej jabłoni(zapylanie krzyżowe). I tak kwiat po kwiatku. Nieraz schodziło nam z tym zapylaniem do późnej jesieni. Co jakiś czas dziadek musiał zaprzestawać, bo wtrącali się Obrońcy Uciśnionych Owadów. Rzekomo komary bardzo tego zapylania nie lubiły i słały petycję za petycją do OUO
          • Gość: yśty Re: ależ oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 13:37
            automat mi wykropkował. Tam powinno być: U s m o t r u c h a n ą
            • Gość: mika Re: ależ oczywiście IP: *.acn.waw.pl 18.10.10, 22:22
              Dlaczego komarem jest lepiej niz delikatnym pedzelkiem?!
              • Gość: yśty Re: ależ oczywiście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 22:40
                ja pytałem dziadka o tą sprawę,ale wymieniał tylko znaczące spojrzenia z babcią. Czasami kończyło się tylko stwierdzeniem- za młody jesteś.
                Myślę,ze chodziło o płciowość,ale to teraz, z perspektywy czasu, bo czasami dziadek kombinował dość długo z jakimś tam kwiatkiem,dobierał komary,wybrzydzał.
                W owym czasie nie było pędzelków z futra kuny,wiewiórki czy nawet kozy. Były tylko toporne szczeciniaki dostępne w GSach. One nie nadawały się do tych celów.
    • Gość: krasnowo Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 20:12
      witos - kwaskowe, kruche i niesamowicie soczyste.
      • ewkka Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 20:24
        Uwielbiam stare gatunki: malinówka, kronselka, reneta.
        • ewa9717 Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 20:36
          Kosztele ;) Zaczekam, aż moja zacznie owocować.
    • rozyczko Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 20:34
      z tym lubieniem moze byc duzo trudniej , jak sie nie mieszka w Polsce :(

      po 17 latach na emigracji dopiero w tym roku udalo mi sie kupic znana mi z Pl renete. Czesto kupujemy tu Gale albo zlote delicjusze (golden delicious)

      W Polsce uwielbialam kosztele i papierowki :)
      • horpyna4 Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 20:42
        Nie przepadam za jabłkami, więc najbardziej lubię takie najmniej "jabłkowate" w smaku - kosztele i starkingi.
    • jeza_bell Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 21:50
      Starkingi- tylko gdzie je kupić?
    • roseanne Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 22:25
      zwarte i kwasne :)
      renety zwlaszcza

      mimo emigracji mam sie ok, tu sa pod nazwa russet
    • princesswhitewolf Re: Ulubiony gatunek jabłek 16.10.10, 22:33
      Fuji zdecydowanie
      a od biedy Rozowa Dama( Pink lady)
      • Gość: dorotkah Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.10.10, 23:06
        Koksy,malinowki a tu gdzie mieszkam Pink Lady, Fuji, Braeburn,Honeycrisp.
    • Gość: jan antonówka zza okna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.10, 23:20

    • deczko Re: Ulubiony gatunek jabłek 18.10.10, 14:08
      Gloster. Sprobowalam tych jablek, hmmm no coz zrywajac je z jabloni bez pytania i odtad tylko te jablka naprawde mi smakuja. Sa to dosc dziwne w smaku jablka, nadaja sie tylko do jedzenia na surowo. Ja lubie bardzo takie niedojrzale okazy, ale niewiele sklepow je sprzedaje. Nawet dojrzale jablka nie sa zbyt slodkie, za to bardzo twarde, a twardosc lubie w owocach najbardziej.
      • zlotajagoda Re: Ulubiony gatunek jabłek 18.10.10, 20:32
        "Mekintosze" - obecnie nie do dostania.Jabłka o pięknym zapachu, lekko kwaskowe. Jeszcze w ubiegłym roku na bazarku przy Halach Banacha sprzedawał je jeden człowiek. W tym roku już nie. Baaardzo żałuję.
      • mirszy Re: Ulubiony gatunek jabłek 18.10.10, 22:41
        U mnie czasem są te Glostery.
        Kosztele ....... hmmmmm smak mojego dzieciństwa, niestety nie do zdobycia. Ja ostatnimi laty kupuję głównie ligole - są twarde i soczyste. Tylko to są jabłka takiej wczesnej jesieni, dostałam je po raz pierwszy dopiero w zeszłym tygodniu. Odróżniają się wielkością - są bardzo duże, do szkoły na jedną przerwę się nie nadają. Ale wieczorkiem, w słupeczki pokrojone, przed tv - pychota zamiast kolacji.
        • rudyocicat Re: Ulubiony gatunek jabłek 18.10.10, 22:54
          zgadzam się w całej rozciągłości:) Ligol są bardzo dobre, jako nielubiąca jabłek te jedyne uwielbiam:)
          • Gość: Madeleine Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.10.10, 03:28
            Jak mieszkalam w Polsce dawno temu, to na jablkach praktycznie zylam.....to byly moje ulubione owoce. Odkad mieszkam w Stanach jablek nie jadam bo to...nie jablka. Tylko we wrzesniu mozna na malych bazarkach znalezc male, kwaskowate Gravenstein-wtedy najadam sie nimi na caly rok i znowu jestem szczesliwa.
            I smutno mi, ze jak przyjezdzam do Polski na wakacje to widze te same bezplciowe jablka co w USA
            • rudyocicat Re: Ulubiony gatunek jabłek 19.10.10, 09:22
              my ostatnio mieliśmy możliwość zerwania jabłek prosto z drzewa, były brzydkie i często robaczywe, ale do pieczonego kurczaka czy na kompot rewelacyjne...
              • billy.the.kid Re: Ulubiony gatunek jabłek 19.10.10, 09:40
                co tu gadać o jabłkach. cena jabłuszka/bazarkowa/ tzn od sadownika 3-4 złocisze za kg. i jest to pierwsza ręka.
                banan w sklepie carrefour-1,60zł. i tu zarabia kilku posredników.

                sami niech se żrą te japka.
      • jej_torebka Re: Ulubiony gatunek jabłek 20.10.10, 11:29
        niewiele sklepów?
        ja wszędzie widzę glostery.
    • nothing.at.all Re: Ulubiony gatunek jabłek 19.10.10, 10:29
      Ja lubię bardzo dużo gatunków jabłek - antonówkę, ligola, renetę, kortlanda, szampiona, malinówkę (jak długo była na słońcu), alwę. W zależności od nastróju kupuję rózne.

      Jak lubisz soczyste i twarde to polecam ligola.
      • myszkap Re: Ulubiony gatunek jabłek 19.10.10, 17:57
        Mam szczęście mieć koło domu stragan z różnymi odmianami jabłek. W zeszłym roku zajadaliśmy się rubinolą, w tym roku sprzedawczyni poleca rubina - też pyszny :)
    • Gość: gosc olcia Re: Ulubiony gatunek jabłek IP: *.chello.pl 19.10.10, 19:54
      Najlepsze najsmaczniejsze jabłka jadłam w tym roku bedąc na wczasach tam je kupiłam a nazywają się pirox polecam :)
    • moboj Re: Ulubiony gatunek jabłek 19.10.10, 19:57
      Malinówki, kosztele, antonówki, renety, papierówki.
      Innych nie tknę. Smakują jak namiastki prawdziwego jabłka.
    • alinka_li Re: Ulubiony gatunek jabłek 20.10.10, 13:04
      Na teraz - rubiny. Twarde, soczyste i słodkie. No i ładne - czerwone. Jedyne, po których tak samo się czuję jak i przed jedzeniem, czyli dobrze:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka