Dodaj do ulubionych

Nowa (wadliwa) kuchenka mikrofalowa - poradźcie

IP: *.chello.pl 18.11.10, 22:26
Witam, kupiliśmy przedwczoraj (wtorek) w sklepie nową, fabrycznie zapakowaną kuchenkę mikrofalową. Ponieważ odebraliśmy ją ze sklepu tego dnia dopiero wczesnym wieczorem, to zapakowana stała do środy. W środę przeczytaliśmy uważnie instrukcję obsługi, i wstawiliśmy pierwszą przygotowaną potrawę do kuchenki. Ustawiliśmy program według zaleceń producenta kuchenki, i...guzik. Zamiast gorącej potrawy ledwo co ciepła. Zatem nie zrażając się pierwszym podejściem - dodam, że kuchenka jest mechaniczna - raz jeszcze nastawiliśmy program, z tym że teraz czas nieco dłuższy. Wynik? Potrawa była zjadliwa, ale nie zachwycała. Dzisiaj nasze rozczarowanie tą kuchenką osiągnęło swój zenit, bo wcześniej przygotowana na normalnej kuchni ryba po grecku, zatem tylko do kilkuminutowego później odgrzania w kuchence mikrofalowej, potrzebowała ponad 20 minut w kuchence, żeby w ogóle była lekko ciepła. Widać, że kuchenka jest wadliwa. Najlepiej byłoby ją oddać, ale ponieważ kuchenkę używaliśmy, więc pozostaje reklamacja. Przeczytałem regulamin sklepu, w którym kupiliśmy tę kuchenkę. Piszą wyraźnie, że towar podlega zwrotowi pod warunkiem, że nie był używany i jest fabrycznie zapakowany.
Na kuchenkę mamy 24 miesięczną gwarancję producenta. Czy można tę kuchenkę zareklamować u producenta i zażądać zwrotu pieniędzy albo wymiany na inny egzemplarz?

Obserwuj wątek
    • marciasek Re: Nowa (wadliwa) kuchenka mikrofalowa - poradźc 18.11.10, 23:15
      gwarancję macie podbitą?
      • Gość: pk Re: Nowa (wadliwa) kuchenka mikrofalowa - poradźc IP: *.chello.pl 18.11.10, 23:34
        Nie. Za "podbicie" gwarancji służy data wystawienia faktury - tak nam powiedziano w serwisie tej firmy. Fakturę oczywiście otrzymaliśmy w sklepie w momencie zakupu.
    • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 23:34

      zrób zwykłą , podstawową próbę. Do szklanki wlej 3/4 wody i nastaw na 750 Watt i powiedzmy 1 minutę. Jesli woda będzie goraca -kuchenka jest sprawna , tylko naczynie używacie nieodpowiednie.
      Napisz jaki to producent.
      • Gość: pk Re: witaj IP: *.chello.pl 18.11.10, 23:37
        Może to trochę śmiesznie zabrzmi - do korzystania z tej mikrofalówki przygotowaliśmy się gruntownie: naczynia tylko żaroodporne, z przeznaczeniem do kuchenki mikrofalowej. Producent? Zelmer 29Z021
        • Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 23:43
          jaki jest wynik próby zagrzania szklanki wody?
          • Gość: pk Re: witaj IP: *.chello.pl 18.11.10, 23:53
            zrobiłem tak jak zaleciłeś. Kuchenka ma 800 W (moc mikrofali). Nastawiłem na 800 W, 1 minuta. Woda jest dość ciepła, ale na pewno nie jest gorąca.
            • Gość: yśty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 00:09
              dołóż pół minuty.Powinna byc gorąca. Jesli nie będzie , opisz swoja próbę(tą ze szklanką wody) do DYREKCJI Zelmera. Masz tu adresy:
              www.zelmer.pl/dane_kontaktowe/
              Opisz też okoliczności związane z kupnem,brak kart gwarancyjnej i te próby grzania innych potraw. Podkreslam-nie pisz nigdzie indziej tylko do dyrekcji. Wówczas masz gwarancję,że wszystkie szczeble machiny biurokratyczno-reklamacyjnej Zelmera bedą o Twoim problemie wiedzieć. Jak napiszesz do serwisu,działu sprzedaży czy reklamacji sprawa tam może byc załatwiona byle jak.
              W pismie postraw im ultimatum- np załatwienie sprawy w tydzień,a załatwienie ma polegac na wymianie na ich koszt i ich staraniem kuchenki na nową. Nie gódź się na normalny tryb reklamacyjny bo nie po to kupiłeś sprzet by za chwile mieć sprzęt naprawiany. Możesz ich postraszyć nagłośnieniem sprawy na forach internetowych.
              Jeśli jednak woda zagrzeje sie na gorąco muszisz poczytać instrukcję i naczynie do podgrzewania wymienić na odpowiednie.
              Naczynie żaroodporne niekoniecznie musi byc odpowiednie do mikrofalówek.
              Powodzenia
              • Gość: pk Re: witaj IP: *.chello.pl 19.11.10, 00:17
                dziękuję za pomoc.
              • marciasek Re: witaj 19.11.10, 01:24
                Z własnego doświadczenia radzę napisać na wszystkie znalezione adresy na raz.
                Maila wysłanego do dyrekcji można olać (zwłaszcza jeśli odbierze go sekretariat), maila wysłanego do 10 osób już trudniej. Ważne przy tym, by każdy adresat widział na ile i na jakie adresy mail został wysłany.

                Ale jeśli chodzi akurat o Zelmera w pierwszej kolejności spróbowałabym do nich zadzwonić. Mam dość dobre doświadczenia w kontakcie telefonicznym z tą firmą. Może doradza właściwa drogę postępowania. W sytuacji kiedy nowy sprzęt ma jakąś wadę fabryczną można zgłosić reklamację lub wystąpić o tzw. naprawę przedsprzedażną (miałam identyczną sytuację z pralkosuszarką Aristona i tak zostało to załatwione).

                Ponadto możecie zapakować tę kuchenkę do pudełka i spróbować zwrócić do sklepu - jeśli rzeczywiście nie działa poprawnie, a pudełko nie zostało wyrzucone.
    • Gość: x w Europie nabyty towar reklamujemy u sprzedawcy, IP: *.unitymediagroup.de 19.11.10, 08:47
      opisaną wadę można stwierdzić dopiero w trakcie użytkowania.
      Ludzie, gdzie wy żyjecie?
      • Gość: yśty żyjemy nigdzie,czyli w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 10:53
        i ja to mogę udowodnić (na forum polityczno-społecznym).
        Procedury,oparte na prawie europejskim,a raczej unijnym, zakładaja wymianę towaru na pozbawiony wad, po trzykrotnych naprawach.
        Jedynie producentowi( i to też wybranej grupie i w dodatku kadrze kierowniczej) może zależeć na jakiej takiej opinii,stąd sugerowanie , by od razu ich poinformować,że sprawę nagłośnimy.
        Sprzedawcy nasz problem wisi jak kilo kitu.On ma czas,a bubel jest u nas lub w serwisie.
        • Gość: pk Re: żyjemy nigdzie,czyli w Polsce IP: *.chello.pl 19.11.10, 16:05
          Rano rozmawialiśmy telefonicznie z Zelmerem w Rzeszowie, a potem, powołując się na rozmowę z Zelmerem, ze sklepem, w którym kuchenka została kupiona. Sklep przyjął kuchenkę w ramach reklamacji. Ze sklepu kuchenka trafi do serwisu Zelmera, tam wada zostanie oszacowana (czy jest do usunięcia), i ewentualnie albo to naprawią w ramach gwarancji, albo, co zasugerowano w Zelmerze, dokonają wymiany na nową kuchenkę. Informację mamy otrzymać w najbliższy poniedziałek - wtorek.
          Zobaczymy jak to będzie...

          Niemniej jednak dziękuję serdecznie wszystkim tym, którzy w tym temacie się wypowiedzieli radząc nam tutaj na forum co mamy zrobić. Dziękujemy Wam!
          • Gość: yśty kapitalizm z komuszym rodowodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 21:25
            to jest właśnie to. Kupiłeś kuchenkę, przywiozłeś i chciałbyś z niej korzystać, BO PO TO JĄ KUPIŁEŚ . Nową kuchenkę, wyprodukowaną przez polskiego " renomowanego producenta". Zaraz potem musisz ją odwieźć do sklepu(na swój koszt i swoim wysiłkiem). Miast cieszyć się i korzystać z kuchenki musisz ja zwrócić,bo łaskawie kazali ci przywieżć i czekać do wtorku. We wtorek dowiesz się, że uszkodzenie jest drobne i oni to własnie za trzy dni naprawią. Po trzech dniach zadzwonią Ci ze sklepu, że możesz przyjechać po kuchenkę. I tak po tygodniu od kupna, za pieniądze wydane na nową kuchenkę odbierzesz sprzęt naprawiany, w którym ktoś już grzebał.
            Może to przełkniesz, że za pieniądze, za które mógłbyś miec sprzęt nowy, będziesz miał sprzęt z drugiej ręki, używany i naprawiany. A gdybys tak dał ten nowy sprzęt w prezencie, komuś kto mieszka 500 km od sklepu i punktów napraw, I byłaby taka sama historia?.
            To jest właśnie ta bezczelność brakorobów spod marki Zelmer. To jest to chamstwo sprzedawców, którzy winni przy tobie sprzęt sprawdzić, potem ładnie zapakować i odwieźć ci do domu. Jeszcze powinni Ci się w pas kłaniać, że wybrałeś mimo wszystko ich gó...any sprzęt. Sprzet który miał być przez Ciebie zgodnie z przeznaczeniem używany, a nie jest, bo jeden brakorób sprzęt wyprodukował, drugi leń sprzedał, bez zadania sobie trudu zagrzania szklanki wody, a teraz Ty bedziesz miał za miesiąc czy dwa(czego ci nie życzę) kolejną awarię, i znowu ta sama kołomyja, a za trzecim razem łaskawie pozwolą Ci wybrać sprzet nowy, tej samej gó...anej marki, albo zwrócą Ci pieniądze.
            To jest to właśnie szczególne prawo konsumenta,polskiego konsumenta w Polsce.
            Na przyszłość- pisz do dyrekcji producenta list polecony,stawiaj im sprzęt do dyspozycji wskazując adres pod jakim sprzęt moga sobie zabrać, żądaj wymiany na nowy i sprawny i dawaj im tylko kilka dni na załatwienie całej sprawy, bo w przeciwnym razie rozpoczniesz antyreklamę ich gó...anej produkcji. Jak napiszesz do producenta, do dyrekcji, w sekretariacie nadadzą listowi poleconemu numer i musza go dać dyrektorowi naczelnemu.Dyrektor postawi swoja parafkę, skieruje list do kompetentnej osoby, a ona będzie robic w gacie, by nie przekroczyć terminu ,wywiązać się z polecenia dyrektora i zadowolic klienta. Jest to jedyna metoda na polskie prawo,polskich producentów i dziadowskich sprzedawców. Jak będziesz miał opory , zastanów się co byś innego zrobił będąc starszą panią , inwalidką, bez samochodu i jakiejkolwiek pomocy.
      • marciasek Re: w Europie nabyty towar reklamujemy u sprzedaw 19.11.10, 10:53
        Żyjemy w Polsce, w kraju, w którym do wyboru ma się rękojmię sprzedawcy lub gwarancję producenta, przy czym z tej ostatniej można korzystać zarówno za pośrednictwem sprzedawcy jak i bezpośrednio. Co się bardziej opłaca? To zależy od warunków gwarancji, np. w przypadku gwarancji typu door-to-door należy dzwonić do serwisu (nr w karcie gwarancyjnej) - wówczas przychodzi do nas kurier, odbiera na koszt serwisu wadliwy sprzęt i niebawem przywozi nam naprawiony lub nowy. Jeśli gwarancja nie oferuje takiego typu usługi, wtedy można domagać się reklamacji u sprzedawcy, ale w przypadku zakupów internetowych, gdzie sklep jest w innym mieście i trzeba do niego sprzęt wysłać nie ma to sensu, lepiej słać od razu do serwisu producenta (nr powinien być w karcie gwarancyjnej).

        To u was w Niemczech tak nie ma? Gdzie Ty żyjesz... ;-)
        • jackk3 x ma racje! 19.11.10, 23:01
          A twoja odp. troche nie na temat. Towar zostal kupiony w sklepie i zakladamy ze jest wadliwy (bubel) i nigdy nie dzialal! Nie tylko w DE ale i w innych krajach taki towar oddaje sie do sklepu i albo wymienia sie towar na nowy albo (najczesciej) bierze pieniadze nie majac zamiaru jeszcze raz kupowac takiego dziadostwa. Dodam ze w wielu krajach ma sie 30 dni na bezwarunkowy zwrot jesli ci cos w sprzecie nie 'pasuje' (nawet jak byl uzywany). Rzadko sie z tego korzysta ale taka opcja istnieje. Oczywiscie sa wyjatki (nieliczne). BTW nie pojmuje jak mozna sper... takie urzadzenie ktore produkuja nawet w szalasach w Wietnamie za pare dolcow?
          • marciasek Re: x ma racje! 20.11.10, 00:11
            Hmm, wydaje mi się, że to właśnie moja odpowiedź była na temat, a wywody jak to jest w innych krajach i w jakim to kraju żyjemy odbiegają trochę od tego, o co pytał autor wątku ;)
            Ale nie szkodzi. Grunt, że sprawa kuchenki jakoś się rozwija. Pewnie, że lepiej by było, aby sprawy rozwijały się inaczej, ale jest jak jest.
            Mi się właśnie zepsuł irygator stomatologiczny Panasonic, dzisiaj kurier przyszedł po niego, odebrał paczkę, w przyszłym tygodniu dostanę nowy sprzęt. No, ale to nie Zelmer. Zelmer serwisowych zwyczajów z zagranicy nie przejął i - jak widać - garściami czerpie ze swej długiej tradycji. Ech. Ja bym tam kuchenki mikrofalowej od Zelmera nie kupowała, choć i tak magnetron pewnie mają od Samsunga (jak większość producentów). Od Zelmera potrafię docenić tylko maszynki do mięsa.
            • Gość: yśty Grunt, że sprawa kuchenki jakoś się rozwija.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 00:27
              Witaj
              Rozwija się bez jakiejkolwiek łaski. Rozwija się modelowo,czyli beznadziejnie. Konsumentowi pewne prawa należą sie jak psu miska zupy.Wybrali wariant ani na garm nie odbiegający od rozwiazań prawnych. Czyli sobie kupiłes,sobie nie masz co włączyć,sobie bedziesz miał naprawiane,sobie zawieziesz,sobie przywieziesz sprzęt uzywany,naprawiany i sobie możesz napluć w brodę. I tylko dlatego,że jeden spieprzył, drugi był smierdzącym leniem,a trzeciemu to wszystko wisi .Oni g wno wyprodukowali,maja za nie pieniądze więc o co chodzi?.Toż to Kanada.
              Od kilku lat rozpycham sie łokciami. Mam serdecznie dość nieróbstwa,nieuprzejmości,dziadowskiej roboty,spychologii,kokoszenia sie urzędasów,biurokracji,wywyższania sie i czegoś co ja nazywam polska normą,czyli jak Polak może komuś zaszkodzić,poutrudniać,jak uzna,że ma prawo(a nasze zafajdane prawo na to mu pozwala) pokazać kto tu rządzi, to ZAWSZE z tego prawa skorzysta.
              • marciasek Re: Grunt, że sprawa kuchenki jakoś się rozwija.. 20.11.10, 00:47
                Kanada? Nie byłam, nie wiem, ale przeczuwam, że tam sprawy mają się jednak nieco lepiej niż tu. Koledze - nabywcy Zelmera doradzić mogę jedynie co może począć w naszej rzeczywistości i dodatkowo aby na przyszłość przy wyborze sprzętu nie kierował się li tylko ceną i wyglądem, ale także jakością serwisu.
                Pozdrawiam.
                • Gość: yśty nalezy kierować się jakością TOWARU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 09:33
                  a nie serwisu.
                  Teraz znaczenie ma również stosunek PRODUCENTA do klienta.
                  Wolę składać rok dłużej niż kupować sprzęt firm,które kiedys mnie zawiodły.Nawet firm powszechnie uważanych za markowe. Jestem pamiętliwy,ale przede wszystkim za biedny, by kupować szmelc, za nerwowy, by użerać się ze sprzedawcami.
                  • mhr-cs Re: nalezy kierować się jakością TOWARU 20.11.10, 09:50
                    yśty

                    > Wolę składać rok dłużej

                    niestety,
                    to tez nie daje gwarancji?
                    czasami warto
                    kupic cos taniego,
                    mikrofalowki,indukcje
                    ktore sa za "grosze"
                    dzialaja latami
                    jak sie zepsuje kupisz nowe,
                    to tak po prostu jest
                    w dzisiejszych czasach
                  • marciasek Re: nalezy kierować się jakością TOWARU 20.11.10, 12:22
                    Za przeproszeniem bzdury gadasz Yśty. Nie znasz jakości towaru dopóki go nie kupisz i nie poużywasz. Możesz jedynie kierować się swoim wyobrażeniem o jakości towaru, a to jest zawodne - wszyscy producenci obniżają dziś jakość i jadą na wizerunku. Przywoływałam wcześniej irygator stomatologiczny Panasonic - to już mój drugi irygator, ten sam model. Poprzedni wytrzymał ładnych kilka lat. Kierując się zatem jakością sprzętu kupiłam drugi taki sam - wytrzymał niespełna pół roku. I jaki stąd wniosek? Dobry to sprzęt, czy niedobry?
                    • Gość: yśty żle mnie zrozumiałaś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 13:59
                      albo ja głupio napisałem.Intencja moja było to,ze sa producenci,których towary mozna kupować w ciemno, bo stale trzymają odpowiedni poziom.Siedzę w tym internecie i mało kiedy czytam skargi na marki z tradycją. Oczywiscie,że bywają wpadki(a nawet upadki),ale jak śledzisz poczynania zawodowców,to niewielu z nich wychodzi poza określone marki(np aparatów fotograficznych,samochodów ciężarowych itp.)
                      Przyjąłem zasadę-jak nawalił mi sprzęt określonego producenta to wypinam się na niego i wybieram innego,ale z ciut wyższej półki.
                      Co do Twojego przykładu-jest dobry i taki sobie. Jesli jakis model jest długo produkowany to nie dość,ze omija go postęp technologiczny to jeszcze z biegiem czasu maszyny go produkujace tracą swoją precyzję,swoją jakość .To też trzeba miec na uwadze.
                      No i Marian,czy my musimy stale tak się kłócić?
                      Pozdrawiam.
                      • marciasek Re: żle mnie zrozumiałaś 20.11.10, 14:35
                        Jaki Marian? Eeee nie wiem o co chodzi :) Oczywiście, że nie musimy się kłócić. Nawet rozmawiać ze sobą nie musimy. A że chcemy, to inna sprawa ;-) Uważam, że nie można już ślepo wierzyć w markę i kupować w ciemno. Nie da się. Spójrz choćby na lodówki Liebherra. Jakiś czas temu pojawiła się w Polsce stosunkowo tania linia lodówek tej marki i te lodówki psują się na potęgę. Golarki damskie Braun (na męskich się nie znam) - sprzęt od lat uważany za najwyższą półkę, niestety najnowsze modele zbierają same złe opinie. Zresztą takie przykłady można mnożyć. Czasy mamy takie, że większość producentów dąży do minimalizacji kosztów produkcji i obniżenia ceny produktu dla klienta. To się musi odbijać na jakości.
                        Druga sprawa to budżet klienta: nie każdego stać na lodówkę za 8 tysięcy czy mikrofalówkę za 3 tys. i musi kupić tańszą. Co wtedy? No oczywiście, można nie kupować w ogóle, ale zakładając, że nie jest to akceptowalne rozwiązanie - coś trzeba wybrać. A wtedy trzeba przeanalizować kilka parametrów w tym również warunki gwarancji i jakość serwisu. I koniecznie poczytać opinie o wybranym modelu.

                        Mój irygator jest świetny i lepszego jak dotąd na rynku nie widziałam. Nie sięgnę na wyższą półkę, bo nie jest dostępna (przynajmniej u nas). Gwarancja door-to-door mnie zadowala, za tydzień będę miała nowy sprzęt przyniesiony do domu. Mam nadzieję, że równie dobry jak poprzedni egzemplarz. Jedyna uciążliwość to tydzień bez irygacji, a tak się do niej przyzwyczaiłam, że trudno mi się bez tego teraz obejść.

                        Kuchenki mikrofalowe w rozsądnym budżecie i dobrej jakości robi Samsung. Nie gwarantuję, że się nie zepsują, ale najbardziej awaryjne elementy są niedrogie w wymianie i można to (po gwarancji) zrobić nawet samodzielnie - żarówka oświetlająca wnętrze (do nabycia np. na allegro) oraz bezpiecznik (specyficzny, ale da się go zastąpić zwykłym, który jest wprawdzie cieńszy, ale po dociśnięciu kawałkiem zapałki działa, u mojej mamy już 3 lata, a cała kuchenka ma już lat co najmniej 10).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka