Dodaj do ulubionych

A wy jak byście byli UgOtOWANI ?

07.12.10, 13:52
Mnie wczoraj mąż zapytał, bo znowu kogoś tam krytykowałam :D

Macie jakieś pomysły 3 dań, którymi chciałybyście podjąć takich obcych gości ?
Ja wymyśliłam:
1. dwukolorowy krem groszkowo-pomidorowy podany z grzankami
2. halibut słodko-pikantny pieczony w liściu kapusty , podany z ziemniaczanym puree
3. pieczone jabłko nadziewane jabłkiem ;) i czekoladą

Spodobało mi się tak, że zrobię to w tym tygodniu, a i czekam na rewanż męża w weekend -ugotowani home made edition :)
Obserwuj wątek
    • Gość: aqua48 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: 77.236.26.* 07.12.10, 14:08
      Ja bym zrobiła na przystawkę sałatę lodową z suszonymi pomidorami, oliwkami, grzaneczkami i serem, potem pstrąga z orzechami i pieczone ziemniaki z ziołami i papryką, a na deser mus z mango. Albo zestaw na zimę: zupa czosnkowa, schab marynowany i pieczony w warzywach, do tego puree ziołowe, a na deser świeże owoce i babeczki z bakaliami :)
      • bagatella Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 14:27
        Nie wiem jakie bym dania zaserwowala, napewno nie z linii wloskiej, ale jedno co wiem napewno, to deser......... Banan z grilla na goraco z lodem waniliowym, soesem truskawkowym i posypany prazonymi orzechami, mmmiodzio!
        pomysl nie jest moj, kiedys jakas kolezanka forumka to zapodala i od tej pory komu bym nie podala to padaja na kolana z zachwytu, hihihi
        • ladyjm Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:21
          moje popisowe danie, ktorym zapewne bym podjela takich gosci to:
          - kurczak w sosie pikantnym sosie pomidorowo-paprykowo-czekoladowym
          - sernik wiedenski z przepisu mojewypieki.blox.pl
          - pewnie jakas supersalatą np z granatem
    • mhr-cs Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 14:23
      lykaena

      > 2. halibut słodko-pikantny pieczony w liściu kapusty , podany z ziemniaczanym p
      > uree
      tez bym krytykowala,
      ta tlusta ryba na slodko,lisc kapusty tez slodki

      > 3. pieczone jabłko nadziewane jabłkiem ;) i czekoladą
      i na dodatek ta slodycz,
      • lykaena Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 20:21
        To byś mi dała 2 albo nawet 1.
        A ponieważ się zamierzam jakoś bronić to:
        Rybie nie- słodkości mocno ostre ,a między innymi kapusta
        oraz
        Kwaśne jabłko + gorzka czekoalda .
        Nie są takie słodkie jakby się mogło wydawać
    • Gość: Kacha Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.10, 14:28
      Zrobiłabym dania, które moim zdaniem są pyszne i w miarę proste.
      Przystawka:
      - krem z papryki z małymi pulpecikami
      Danie główne:
      - pierś z kurczaka w sosie z zielonego pieprzu, ziemniaki pureez dużą ilością koperku i warzywa z wody (brokuły, kalafior, marchew, fasolka szparagowa, brukselka)
      Deser:
      - ciasto marchewkowe z polewą czekoladową i kleksem z własnoręcznie ubitej śmietany

      :)
      • Gość: mika Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.acn.waw.pl 07.12.10, 16:07
        Ten krem z papryki to zupa czy przystawka?
        Brzmi ciekawie, zwlaszcza jesli to "stale" danie a nie zupa.
        • Gość: kacha Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:33
          Krem z papryki to zupa krem, a nie danie "stałe". Ja akurat lubię zupy, a ta jest naprawdę pyszna ;) Pulpeciki to jest "wkład", żeby zupa była bardziej syta, ale można bez.
      • bagatella Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 16:17
        Wstep bardzo dobry, ale ten deserrrr, brr nie kazdy lubi marchewke, a tym bardziej ciasto marchewkowe:(
        U mnie dostalabys 10ke ale za ta marchewke to spada do 9ciu ale tylko dzieki wlasnej bitej smietanie, inaczej byloby mniej:( :)))))
        ladne menu, podoba mi sie!
        • Gość: Kacha Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:31
          :)))
          Dziękuję za 9 i uwierz mi na słowo - ciasto marchewkowe jest pyszne. Smakuje bardziej jak piernik, niż jak marchewka. Co kto lubi, ale jest naprawdę smaczne :)
    • pietnacha40 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 16:25
      carpaccio z łososia
      schab po prowansalsku,zielona sałata i do wyboru ziemniaki,bagietka,kluseczki
      tiramisu gruszkowe
      • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 19:47
        Podałabym:
        1. Naleśniki podpiekane z papryką, pieczarką, serem i kukurydzą.
        2. Zawijas z mięsa drobiowego nadziewany fetą i szpinakiem. (ziemniaki i sałatka z pomidora, ogórka i cebuli)
        3. Ciasto Kubuś (krem z zielonego Kubusia, bita przez siebie śmietana i kakaowy biszkopt)
        • lykaena Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 20:00
          krem z zielonego kubusia czyli ???
          • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 20:11
            Czyli z soku owocowego o nazwie Kubuś czy Pysio. :) Z budyniem się ten krem robi.
        • Gość: rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 09:54
          pluskotka wywaliłabym to pierwsze, bo to zawijane ciasto naleśnikowe a to zawijane mięso... i nie wiem jak robisz te naleśniki ale u mnie to danie obiadowe i się je robi na bogato (czyli sycąca potrawa):)

          w drugim muszę zapytać jakie ziemniaki?:)

          i trzecie jak to wygląda? podejrzewam, że jest smaczne, ale czy na talerzu ta zieleń się prezentuje? i może daj przepis na te ciasto:)

          jeśli nie zapchałabym się pierwszym i reszta by wyglądała i smakowała to myślę że dobra 8:)
          • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 16:33
            Z ziemniakami nie szalałabym, ot po prostu ugotowane, bo nie wiem czy smażone ziemniaki i smażony zawijas to nie za dużo.
            Naleśniki sycące, więc wystarczyłby jeden. Za dużo zawijania? Faktycznie, ale zawijas zawijany jest jak hm..ślimak, a naleśniki to trójkąty, po prostu zakłada się jeden bok na drugi.
            Co do ciasta, może w ten weekend je upiekę, to będzie zdjęcie. Wygląda tak, że na spodzie jest ten biszkopt kakaowy, potem ten budyniowy zielony krem, na nim biszkopty, a na wierzchu bita śmietana. Niebo w gębie. :)
            • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 17:03
              z tymi ziemniakami to może zrób pure i dopraw ciekawie to podwyższę do 9:) niestety za tego naleśnika nie mogę dać 10 bo naleśnik dla mnie to jedynie na słodko:)
              wrzuć przepis na to ciasto i najlepiej ze zdjęciem, ciekawa jestem jak ta zieleń się prezentuje:)

              w sumie to przystawka smażona, obiad smażony... dużo smażeniny, a wątroba nie ta:)...
              • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 17:12
                Przystawka nie jest smażona. :) Pieczarka jedynie, a dopiero w całości jest tylko podgrzany, żeby ciepły był.
                Pure w sumie nigdy nie jadłam, bo ziemniaki to nie moje najukochańsze warzywo, więc dlatego nie kombinuję. :)
                Zdjęcia obiecuję w weekend, bo na akademikowej kuchni nie dam rady. :)
                • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:00
                  > Przystawka nie jest smażona. :)

                  to teraz mi zabiłaś ćwieka:) to jak robisz te naleśniki? pisz mi i to szybko:)

                  ziemniaki ja też nie bałdzo:) ale pure z dodatkiem parmezanu lub kapki śmietany lub...:)
                  • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:08
                    Się zapędziłam. No tak, naleśnik się smaży. :P Ale nie można go przecież porównywać do smażonego mięsa. :)
                    • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:12
                      > Się zapędziłam. No tak, naleśnik się smaży. :P Ale nie można go przecież porówn
                      > ywać do smażonego mięsa. :)

                      a to zależy:) jakbyś zjadła naleśnika mojej teściowej, nie ruszyłabyś głównego dania, i musiałabyś wziąć coś na wątrobę:) natomiast mięsko robi delikatne:)
                • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 18.12.10, 11:29
                  Z opóźnieniem, ale Kubuś został upieczony. Zapraszam do bloga w sygnaturce. Ciekawa jestem czy tak go sobie wyobrażałaś. :)
    • bagatella po namysle... 07.12.10, 16:37
      podalabym moje ukochane ostrygi, a dla nie lubnych jajko mimoza z lososiem,
      pozniej zupa krem z czerwonej papryki z serem mascarpone,
      na drugie piersi z kaczki w sosie z redforda, frytki, takie grube, domowe i mieszanke salat z przewaga roquette a jesli bylby to sezon wiosenny to z mlodym mleczem:)
      deser to banany, ale juz o tym nadmienilam wczesniej.
      • Gość: aqua48 Re: po namysle... IP: 77.236.26.* 07.12.10, 20:05
        Nie rób sosu z Redforda, to mój ulubiony aktor...
    • lee-aa Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 07.12.10, 21:18
      Chyba miałabym problem z jednym zestawem. Pewnie dobierałabym zestaw pod kątem pory roku.
      W zimie pewnie wariacja zupy z czerwonej soczewicy na sposób tajski. Zupę doprawiłabym lekko curry, na stole podałabym śmietankę zwykła i śmietankę kokosową. Danie główne - być może królik w maderze ze śliwkami, ewentualnie pieczona jagnięcina podana z pieczonym pasternakiem i pure z brukwi, być może dorzuciłabym kilka karmelizowanych marchewek do koloru.
      Deser - też tradycyjnie pewnie - bułeczki drożdżowe z domowym dżemem wiśniowym, szarlotka lub babeczki z owocami leśnymi i kruszonką.

      W lecie bardziej owocowo, jesienią pewnie dziczyzna + grzyby.
    • owsiankawa Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 08:29
      Nie dałabym się siłą zaciągnąć do tego programu! ;)
      Ale z obserwacji uczestników wynika, że wbrew pozorom najbezpieczniej jest przygotować jakieś niespotykane egzotyczne danie. Wtedy jak gościom nie posmakuje to można się tłumaczyć, że to nie dlatego, że potrawa nie była dobra, tylko że goście nie są oswojeni z tym smakiem.
    • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 10:14
      chyba najprostsze pomysły wygrywają, bo każdy coś tam nie lubi....:)

      na tą porę roku podałabym:

      wariant1
      1. zupa dyniowa z imbirem i sokiem z pomarańczy na pikantno-słodko-słono....
      2. łosoś obłożony grubo pesto własnej roboty (koniecznie z grubo mielonymi orzechami)
      3.krajanka z płatków owsianych przełożona dżemem porzeczkowym własnej roboty...

      wariant 2
      1. zupa krem z pomidorów (na bazie własnego przecieru z malinówek).
      2. roladki z piersi zawijane w pesto lub makaron z pesto (pesto własnej roboty)
      3. tiramisu:)
      • nihiru Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 10:34
        Wow. Jeśli to są proste potrawy, to ciekawa jestem jakie - wg Ciebie - są skomplikowane:)
        • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 10:40
          > Wow. Jeśli to są proste potrawy, to ciekawa jestem jakie - wg Ciebie - są skomp
          > likowane:)

          proste bo większość mam ze słoika:) dynia w słoiku, pesto w słoiku zamrożone (bez sera), przecier pomidorowy w słoiku:)

    • Gość: Julia_N Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.10, 13:39
      1. zupa czosnkowa-niewypał-zionięcie czosnkiem przez resztę wieczoru a poza tym nie każdy lubi czosnek czy cebulę
      2. orzechy-w potrawach lub deserze-są silnie uczulające a teraz większość ludzi to alergicy
      3. dziwne mięsa typu królik,jagnięcina,baranina,konina czy kangur-są tylko dla amatorów-większość ich nie ruszy z obrzydzenia
      4. zestaw owoce morza i ryba-nie do przyjęcia bo są tacy którzy nie lubią ani jednego ani drugiego
      5. i żadnych deserów z surowych jaj
      • pavvka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 14:02
        Częsciowo się zgadzam, w sensie, że należy unikać składników, których stosunkowo dużo ludzi nie lubi i w ogóle nie jada. Też bym zrezygnował z czosnku w dużych ilościach, koniny i owoców morza (ja nie mam problemu z żadnym z tych produktów, ale znam wiele osób, które mają). Z orzechami to już przesada - dorosłych uczulonych na nie nie ma tak znowu wielu. Co do ryb - myślę, że np. łosoś czy tuńczyk są dosyć bezpiecznym wyborem.
      • lee-aa Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 14:56
        Nieco uniosłam się na hasło dziwne mięsa ". dziwne mięsa typu królik,jagnięcina,baranina,konina czy kangur-są tylko dla
        > amatorów-większość ich nie ruszy z obrzydzenia". Poza kangurem są to mięsa tradycyjnie wykorzystywane w kuchni polskiej. Przeraża mnie fakt,ze Polacy opierają się na wieprzowinie, wołowinie i pospolitym drobiu - kurczak, indyk bywa już egzotyką. Uważam, że właśnie w programach kulinarnych warto nieco odważniej korzystać z mięs i przypraw. Wydaje mi się, że do takich programów zgłaszają się ludzie bardziej otwarci kulinarnie niż wiekszosć społeczeństwa.
        Większość część roku spędzam z dala od Polski, pomijam fakt, że mogę kupić świeże ryby i owoce morza w każdym rybnym sklepie bądź na targu, w zwykłej sieciówce bez problemu dostanę mięso bio, jagniecinę, kozinę, koninę, dojrzałą wołowinę, królika, kaczkę, gęś, przepiórkę, bażanta, kangura i strusia, a w sezonie dziczyznę. Widać lata socjalizmu wryły się też w nasze kuchenne tradycje bardziej, niż byśmy się spodziewali.


        • Gość: pasqda Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.10, 17:19
          Przeraża mnie fakt,ze Polacy op
          > ierają się na wieprzowinie, wołowinie i pospolitym drobiu - kurczak, indyk bywa
          > już egzotyką.

          Mnie bardziej przeraża fakt, że znalezienie sklepu ze świeżą jagnięciną, cielęciną, czy choćby dobrą rybą jest wyzwaniem na miarę odnalezienia świętego Graala.

          Widać lata socjalizmu wryły się też w nasze kuchenne tradycje bardziej
          > , niż byśmy się spodziewali.

          Akurat wtedy nie było problemu z zakupem jagnięciny, królika czy kaczki.
      • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:07
        > 1. zupa czosnkowa-niewypał-zionięcie czosnkiem przez resztę wieczoru a poza tym
        > nie każdy lubi czosnek czy cebulę
        > 2. orzechy-w potrawach lub deserze-są silnie uczulające a teraz większość ludzi
        > to alergicy
        > 3. dziwne mięsa typu królik,jagnięcina,baranina,konina czy kangur-są tylko dla
        > amatorów-większość ich nie ruszy z obrzydzenia
        > 4. zestaw owoce morza i ryba-nie do przyjęcia bo są tacy którzy nie lubią ani j
        > ednego ani drugiego
        > 5. i żadnych deserów z surowych jaj

        nie wiem dlaczego ale jak to czytam to wysuwa mi się na pierwszy plan schabowy i zasmażana kapucha....

        przeraża mnie, że w kraju w którym spora część ludzi mieszka nad morzem, albo jeziorem przyrównuje się rybę do owoców morza... naprawdę większa cześć Polaków oprócz schabowego nic nie je? a ryba to zło konieczne?

        i tak mnie naszło- w sumie w programie nie było jeszcze innej ryby niż łosoś ciekawie przyrządzonej, teraz wiem czemu...
        • Gość: renia Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 20:16
          > nie wiem dlaczego ale jak to czytam to wysuwa mi się na pierwszy plan schabowy
          > i zasmażana kapucha....

          dokładnie to samo mi się wysuwa... i jeszcze pierś z kurczaka...

          Osobiście, gdybym jadała tylko takie typowo polskie, "tradycyjne" jedzenie (mówię o "tradycji stołówkowej") to po prostu nie odważyłabym się wziąć udziału w takim programie, bo bałabym się że ktoś mnie poczęstuje królikiem, bądź innym "egzotycznym" zwierzem... ;)
    • inaa1 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 16:47
      hm...

      zestaw jesienny:
      1. zupa dyniowa lub zupa krem z grzybów lub ziemniaczano-grzybowa
      2. bitki wołowe w sosie z czerwonego wina i śliwek suszonych z kaszą i buraczkami z chrzanem lub pieczeń ze schabu z sałatką z pomidorów, świeżych śliwek itp. (przepis na GP), awaryjnie dla wege pierogi
      3. szarlotka

      zestaw na zimę - zawiesiście, treściwie, do syta:
      1. krupnik lub żurek
      2. gulasz lub powtórka bitek z jesieni lub śląskie rolady z kluskami i modrą kapustą, awaryjnie dla wege j.w.
      3. piernik lub sernik
      • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 17:04
        dania mi się podobają ale ta wersja dla vege to mało przekonywująca:) jakie te pierogi?
        • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 17:26
          Dla mnie z kapustką i pieczarką. :)
          Ze dwa lata temu poprosiłabym z grzybami, ale zwijam się z bólu po nich.
          • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:03
            pieczarka to też grzyb:)

            a ja bym zjadła pierogi z kaszą, tak się złożyło, że jeszcze nie jadłam i jestem ciekawa smaku:)

            polecam pierogi ze szpinakiem, fetą i miętą:)

            • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:09
              Grzyb, ale w oczach wielu drugiej kategorii. Dla mojego żołądka najwyraźniej też. :)
            • Gość: aqua48 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? IP: 77.236.26.* 08.12.10, 18:32
              To polecam kruche pierożki z kaszą gryczaną i pieczarkami. Pieczone, nie gotowane. Są bardzo delikatne w smaku i doskonale pasują do barszczu czerwonego :)
              • pluskotka Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 18:36
                Ja chcę z pieczarką, Ruda z kaszą, więc powinnyśmy być zadowolone obie z twoich pierożków. :)
                • rudyocicat Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:13
                  10 puntów za pierogi:)
                  bo słyszałam, że te pierogi z kaszą to się robi z twarogiem.... a tu pieczarka... mam mętlik:)
                  • lee-aa Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:20
                    U mnie w domu rodzinnym robi się pierogi z kaszą gryczaną i:
                    białym serem
                    grzybami
                    mięsem ;)
                  • Gość: aqua48 Pierogi z kaszą IP: 77.236.26.* 08.12.10, 21:32
                    Z kaszą i twarogiem robi się gotowane, to właściwa odmiana ruskich pierogów, są delikatniejsze w smaku niż z ziemniakami i serem. Z kaszą i pieczarkami ja robię pieczone, w kruchym cieście, nie pierogowym. Jako przegryzka do barszczu czerwonego jak się skończą uszka są doskonałe.
        • inaa1 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:33
          rudyocicat napisała:

          > dania mi się podobają ale ta wersja dla vege to mało przekonywująca:) jakie te
          > pierogi?

          nie miałam wcześniej na tyle czasu, żeby wszystko wklepać
          pierogi z kaszą gryczaną i białym serem lub szpinakiem i fetą lub ruskie z miętą i ruskie klasyczne, w wersji zimowej z kapustą i grzybami
          ewentualnie indyjskie samosy, chociaż te akurat pasują do zestawu jak pięść do nosa.
        • inaa1 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 08.12.10, 19:40
          zapomniałam napisać, że dyniowa i ziemniaczana to na wywarze z warzyw, tak więc wegetarianin i to mógłby zjeść.

          a w wersji zimowej mógłby być krupnik gryczano-grzybowy
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,116812794,116812794.html
          ale żurku w wersji wege to sobie nie wyobrażam.
    • bene_gesserit Nigdy w zyciu 09.12.10, 00:55
      Nigdy w zyciu nie bylabym w stanie ugotowac obiadu dla ludzi, z ktorych nikogo nie znam. Dla mnie przygotowywanie posilku to bardzo osobisty komunikat. Gotujac dla nieznajomych czulabym sie jak krawcowa, ktorej kazali uszyc suknie wieczorowa dla kobiety, ktorej nie widziala i o ktorej nie wie, jak wyglada.
      • Gość: aqua48 Nie będziesz restauratorką? IP: 77.236.26.* 09.12.10, 10:37
        A ja lubię karmić ludzi, których nie znam od strony gastronomicznej :) Choć przyznaję, że jest to wyzwanie, może na miarę prezentu-niespodzianki - nigdy nie wiesz czy się spodoba. Za to tym większa przyjemność jak proszą o dokładkę, to świadczy o trafieniu w czyjś smak.
        • pavvka Re: Nie będziesz restauratorką? 09.12.10, 12:54
          Gość portalu: aqua48 napisał(a):

          > A ja lubię karmić ludzi, których nie znam od strony gastronomicznej :) Choć prz
          > yznaję, że jest to wyzwanie, może na miarę prezentu-niespodzianki - nigdy nie w
          > iesz czy się spodoba.

          I dlatego w takiej sytuacji lepiej jest kupić coś w miarę bezpiecznego, na co nikt się nie obrazi i co ma szansę się w miarę spodobać każdemu. Tak samo z gotowaniem.
          • rudyocicat Re: Nie będziesz restauratorką? 09.12.10, 14:33
            niezależnie jak bardzo się kogoś zna i tak czasem nagle się okaże, że ktoś nie lubi tego czy tamtego, takie ryzyko, każdy ma inny gust... gdyby podchodzić do tego, że stawia się na stole tylko to co bezpieczne to chyba by to był schabowy z zasmażaną kapuchą:)...

            jest wiele rzeczy których nie lubię np schabowego i kapusty pod każdą postacią:) ale jak ktoś gotuje z sercem i poda pod nos to nie wybrzydzam:)
            • Gość: aqua48 Schabowy cztery razy! IP: 77.236.26.* 09.12.10, 16:21
              Też mi ten schabowy z kapuchą przyszedł do głowy, jak zastanawiałam się nad doborem uczestników do programu. Głownie chyba pod kątem "tego nie tknę". Był już abstynent, wegetarianin, jedzący wyłącznie mięso, taki dla którego posiłek bez alkoholu nie istnieje, nie jedzący ryb, płacząca nad mięsem, wyłącznie kuchnia wschodnia, nielubiący kuchni wschodniej, plujący krewetkami. O Różo Jerychońska! A gdzie w tym wszystkim zabawa? I chęć spróbowania czegoś nowego? I otwarcie na innych ludzi? Jedzenie wbrew pozorom to nie tylko żarcie.
              • inaa1 Re: Schabowy cztery razy! 09.12.10, 16:33
                widocznie producenci programu uznali, że nawet w kulinarnym show najlepiej sprzeda się schemat ,,krew, pot i łzy", darcie kłaków i werbalne skakanie sobie do gardeł siedząc w osobnych pomieszczeniach.
                na szczęście jeden odcinek łódzki okazał się chwalebnym wyjątkiem i pojedynczy sympatyczni osobnicy w innych odcinkach.

                dla mnie zdecydowanie za mało było gotowania w ,,ugotowanych".
            • pavvka Re: Nie będziesz restauratorką? 10.12.10, 14:02
              rudyocicat napisała:

              > niezależnie jak bardzo się kogoś zna i tak czasem nagle się okaże, że ktoś nie
              > lubi tego czy tamtego, takie ryzyko, każdy ma inny gust... gdyby podchodzić do
              > tego, że stawia się na stole tylko to co bezpieczne to chyba by to był schabowy
              > z zasmażaną kapuchą:)...

              No, mnie byś niespecjalnie dogodziła, zwłaszcza tą kapuchą. Ale w ogóle to nie tak: IMO akurat Twój wariant nr 1 naprawdę dobrze mógłby się sprawdzić w Ugotowanych. Nie jest zbyt banalny, a równocześnie nie ma w nim elementów specjalnie kontrowersyjnych.
              • rudyocicat Re: Nie będziesz restauratorką? 10.12.10, 14:31
                pavvka cieszę się, że nie dogodziłabym kapuchą, bo sama kapuchy nie lubię:) taki żart to był, nigdy na stole nie postawiłam zasmażanej kapuchy, i nie postawię, choćbym miała przy stole pluton uwielbiający kapuchę... myślę, że jak się robi coś czego samemu się nie lubi to raczej innym nie smakuje...
        • bene_gesserit Re: Nie będziesz restauratorką? 09.12.10, 18:30
          Nie będę. Wlasnie dlatego, ze nie lubie wybierac bezpiecznych opcji, ktore sie kazdemu spodobają - lubie zaszalec, nawet jesli robie klasyki to zazwyczaj zupelnie inaczej, przepis na zupe inspiruje mnie do zrobienia salatki, lubie mieszac smaki itd. Noi lubie, kiedy posilek jest skrojony na miarę, wlasnie dla konkretnej grupy bliskich.
          • Gość: aqua48 Re: Nie będziesz restauratorką? IP: 77.236.26.* 10.12.10, 09:41
            Ja też nie lubię "bezpiecznych opcji", ale przyjemność sprawia mi kiedy taka "niebezpieczna" okazuje się dla moich gości dobra, fajna, wystrzałowa. Z resztą bezpieczne nie istnieją, piekłam kiedyś tort dla większej ilości osób i próbowałam zebrać wcześniej zamówienia na smak. Opcji było tyle ile osób, każda mówiła głownie jakiego nie lubi, nie jada, nie może. Stwierdziłam, że tort musiałby składać się wyłącznie z sucharów, żeby wszystkim dogodzić. Zrobiłam wg swojego pomysłu i ludzie ustawiali się trzy razy w kolejce... Od tego czasu nie przejmuję się tak bardzo cudzymi smakami, staram się podawać to co mi odpowiada, a jak komuś jakaś potrawa bardzo nie pasuje, to trudno, je co innego i też jest dobrze. Wydaje mi się, że ten program na podobnych zasadach powinien funkcjonować. Nie zmuszać na siłę, ale też nie potępiać w czambuł wszystkiego co nowe, podsuwać nowe propozycje i cieszyć się smakiem oraz towarzystwem współbiesiadników.
            • megi1973 Re: Nie będziesz restauratorką? 10.12.10, 10:22
              u mnie naleśniki figurują jako danie obiadowe (na słodko,na ostro,z mięskiem,zapiekane) i nie wyobrażam sobie zjedzenia naleśnika jako deseru...Nie pasuje mi:(
              • mhr-cs Re: Nie będziesz restauratorką? 10.12.10, 14:07
                megi1973

                to zalezy od formy podania,
                jako deser znane kilkadziesiat latek
                mozliwe masz na mysli te domowe,
                to cos innego
          • pavvka Re: Nie będziesz restauratorką? 10.12.10, 13:55
            Ale w restauracji nie trzeba gotować bezpiecznie - w karcie jest ileś dań, z których każdy sobie wybierze to co mu akurat pasuje. Nie każde danie musi smakować każdemu.
    • nadika84 Re: A wy jak byście byli UgOtOWANI ? 09.12.10, 18:21
      fajna zabawa. ja bym podała:

      1. bagienna zupa (krem z zielonego groszku z groszkiem ptysiowym)
      2. schabowe roladki z grzybami podane z kaszą jęczmienną i świeżą sałatą
      3. zapiekane naleśniki z nadzieniem jabłkowo-rodzynkowym polane sosem rumowo-śmietanowym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka