Dodaj do ulubionych

Co sie zmienilo ...

IP: *.Red-83-61-14.staticIP.rima-tde.net 17.12.10, 23:10
Kazdego roku pojawia sie ten temat ale widze, ze w tym roku jeszcze nie powstal.
Polacy na (dlugiej) emigracji, nie zawsze maja okazje (mozliwosc) kultywownia tradycji polskich bedac zdominowani przez kulture i tradycje lokalne. Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Co sie zmienilo ... 17.12.10, 23:29
      karpia zastepuje lososiem
      makowiec zamawiam

      nie mam suszonych gruszek ani wedzonych sliwek do kompotu, to dodaje zurawine i jest super


      chyba ze o inne zmiany pytasz
      • najma78 Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 00:06
        Zalezy gdzie sie mieszka:
        karpia moge kupic bez problemu - nie lubie
        kompot z suszu - nie byl tradycja w mojej rodzinie, posmakowalam u znajomych - blee
        kapusta kiszona, spoko jest, mozna zrobic samemu
        mak - dostepny
        grzyby - dostepne
    • jackk3 A ty w Korei Pln. 18.12.10, 00:04
      mieszkasz ze sie czujesz 'zdominowany'? Kazdy z nas ma wybor jesli chodzi o integracje kulturowa. Na tym globalnym padole zalezy tylko i wylacznie od ciebie jak bedziesz ta Wigilie spedzal. Nawet u mnie na drogim koncu swiata mozna dostac karpie w normalnym supermarkecie (po zywe to juz trzeba jechac do sklepu rybnego).
      • Gość: Yon Re: A ty w Korei Pln. IP: *.Red-83-61-14.staticIP.rima-tde.net 18.12.10, 00:18
        .... zalezy tylko i wylacznie od ciebie jak bedziesz ta Wigilie spedzal.

        ;-) Karpie TUTAJ to atrakcja parkowych jeziorek polegajaca na pokazywaniu dzieciom i karmieniu chlebem. O sledziach, nikt tu nie slyszal. Kompot z suszu, je sie lyzka. Mies, wiecej niz kazdego dnia. Juz nie wspomne o darach morza. Pytam: jak moze zalezyc ode mnie jesli przy wigilijnym stole jest 15:1 osób. Ten jeden to ja. 15 to tubylcy.
        • a74-7 Re: A ty w Korei Pln. 18.12.10, 13:21
          he,he te karpie w parkowych jeziorkach chyba mnie zasugerowaly , u nas ponoc Polacy wylawiali je przed swietami :-D
      • asiakusy Re: A ty w Korei Pln. 18.12.10, 12:48
        Dla mnie to temat bardzo na czasie i tak naprawdę jestem w tym roku w potężnej kropce. Mieszkam może nie w Korei Północnej, ale jednak w kraju całkiem różnym kulturowo od Europy. Nie wiem, jak sobie poradzić ze świętami szczerze mówiąc. Zobaczymy. Wielkanoc na przykład była strasznie trudna. Wcale nie zależy wyłącznie ode mnie, jak spędzę Wigilię, bo w moim mieście nie znam żadnego Polaka, moja rodzina nie jest ani polska, ani chrześcijańska. Miejscowi chrześcijanie mają oczywiście swoje tradycje. Na razie za mało ich znam, może spędzanie z nimi Swiąt to byłaby jakaś opcja. Fakt, że mogę sobie przyrządzić znaczną część potraw: barszcz, kutię co prawda z białym makiem, kapustę z grochem, ryb u nas dostatek, bardzo żywych ;) śledzi nie ma co prawda, ani karpi, bo ryby są głównie z morza, pierniki jak najbardziej, choć jest trochę kłopot z długim pieczeniem, mogę upiec makowiec, bo mam masę makową z Polski. Dałoby się więc zrobić wieczerzę "jak trzeba". Tylko co z tego. Oprócz mnie nikt tego nie zje. Mamy choinkę prawie podobną do choinki :D dekoracje da się kupić, mogę zrobić wszystkim prezenty. Ale już dzielenie się opłatkiem i inne zwyczaje typu śpiewanie kolęd - chyba tylko z Polakami przez internet. Pewnie z czasem znajdą się sposoby i ludzie, z którymi można swoje zwyczaje zachowywać (np. są Rosjanie, z którymi możemy robić coś w rodzaju Wigilii na 6 stycznia), ale na razie mam przed sobą wizję Bożego Narodzenia ze skajpem.
        Ale może będzie lepiej, niż się spodziewam.
    • felinecaline Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 00:15
      A czy "kultywowanie tradycji narodowych" jest obowiazkowe pod kara odebrania obywatelstwa? Ja sobie na swieta robie po prostu to, co najbardziej lubie a z roznych powodow nie mam okazji jesc zbyt czesto.
      I nie przeszkadza mi, ze zamiast karpia bedzie inna ryba a raz nawet byl rekin albo, ze zamiast sernika bede miala jakikolwiek inny deser.
      Najwazniejsze, by spedzic swiateczny czas w sympatycznym towarzystwie, milym nastroju, nie narobic sie jak niewolnica Isaura i w koncu nie przezrec sie (pardon) po atak kolki zolciowej.
      • Gość: Yon Re: Co sie zmienilo ... IP: *.Red-83-61-14.staticIP.rima-tde.net 18.12.10, 00:26
        I jak sie maja ku temu "tubylcy"?
    • a74-7 Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 09:09
      Polacy na" dlugiej" emigracji juz dawno rozwiazali sobie ten problem ,
      Z opisow przypuszczam ze siedzisz w Ukeju ,wiec tylko rzut beretem od rodzinnego stolu swiatecznego , czyz nie ? Mozesz sobie nucic podczas podrozy coming home for christmas
      i cala przyjemnosc po twojej stronie :-))
      Mnie bardziej niz swiatecznej michy brakuje kolednikow chodzacych od drzwi do drzwi, well zastepuja ich tybylcze grupy spiewajace koledy przed swietami ,przynajmniej nie wieje im z paszczy alkoholem :-))
      Odpowiedz mi natomiast :czy absolutnie wszyscy Polacy w kraju swietuja przy karpiu i kutii czy siegaja po np cos nowego .
      A moze wola wyjechac na zimowe wakacje zamiast nasiadowy przy stole ?Bo o ile sie orietuje zimowe wakacje zrobily sie bardzo trendy :-))
      No i ostatnie pytanie czy tradycja swiateczna to tylko taniec dookola michy czy przyjemnosc bycia razem z najblizszymi i spedzenia wigili czy swiat w HARMONIJNEJ atmosferze :-))))
      ps: jakos nie wspomniales o oplatku , chyba najwiekszym symbolu tych swiat .
      Moge przeslac przepis jak go wykonac :-), nauczysz 15 tubylcow czegos nowego :-)
      • kwiatek_leona Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 11:51
        Z IP wychodzi mi, ze to Hiszpania a wiec szynki, szynki szynki! ;)
        Wszystko daje sie jakos zrobic, zaadaptowac, zamienic na lokalne podobne smaki, zrezygnowac na rzecz czegos calkiem dla polskiej tradycji rewolucyjnego, tworzac przy okazji wlasna rodzinna tradycje. Plus szybka przesylka z polskich sklepow w sasiednim kraju (jezeli nie masz nic w swoich okolicach) zapewni Ci bogactwo na stole i w zoladku.
        • roseanne Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 12:46
          jak hiszpania to i wspanialy solony suszony dorsz, z ktorego potrawy sama wlaczylam w sklad "tradycji"
    • Gość: mika Re: Co sie zmienilo ... IP: *.acn.waw.pl 18.12.10, 14:42
      Zawsze mozna odkryc lokalna tradcycje bozonarodzeniowa :) szczegolnie jesli nie ma tam kapusty, grzybow i karpi, to po prostu warto sie poddac tamtejszym zwyczajom i cieszyc razem z tambylacami ze swieta :))))) Jakis jeden polski akcent bym dolozyla.
      • Gość: Monika Re: Co sie zmienilo ... IP: *.dyn.iinet.net.au 18.12.10, 16:16
        U mnie zamiast karpia, na Wigilie bedzie losos z grilla, barszcz z uszkami ( uszka wlasnej roboty ale z pieczarkami) i sledzie w oliwie z cebula. Zapowiadaja sie niezle upaly wiec nie bedzie mowy o pieczonych miesach, bigosach itd. W kazdym razie mam w zamrazarce schab, piekne steki, krewetki. Te ostatnie mozna szybko rozmrozic i i fajnie przyrzadzic. Tradycyjnie co roku robie moj ulubiony deser trifle, wersja ze swiezymi truskawkami. No i oczywiscie salatka jarzynowa i wedliny.
    • mhr-cs Re: Co sie zmienilo ... 18.12.10, 16:52
      oczywiscie z biegiem lat
      nie bylo tych 12potraw,
      ale karpia,barszczu z uszkami,
      bigosu nigdy nie zabraklo,

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka