Gość: koral IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.04, 23:26 potrzebuję pomysłu na danie ciepłe na przyjęcie na stojąco. pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Camille Re: przyjęcie na stojąco IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 15.04.04, 23:45 Nie wiem jak w Polsce, ale w USA na przyjeciach stojacych nigdy nie spotkalam sie z konkretnym daniem-i do tego cieplym. Wszystko co podaja to zimne lub cieple przekaski, ktore mozna jesc widelcem lub palcami. Czlowiek musi byc przeciez w stanie trzymac w jednej rece kieliszek i talerzyk, a w drugiej widelec-takie sa zalozenia klasycznego cocktail party. Mozesz podac game cieplych przystawek na podstawie ciasta francuskiego lub greckiego phillo-tylko inne ksztalty i inne nadzienia, mozesz tez np. upiec szynke i podac ja na cieplo, ale musi juz byc pokrojona w nieduze plastry. Spotkalam sie tez z tzw. "swedish meatballs", czyli takie kulki z miesa ktore nabija sie na wykalaczke. Jezeli upierasz sie przy czyms cieplym, a konkretnym-to moze zrob dobrego strogonoffa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: przyjęcie na stojąco IP: *.proxy.aol.com 16.04.04, 00:12 Bigos? Tempura? Texas Chili? Buritos? Naleśnikowy przekładaniec pokrojony w sekcje? Szaszłyk? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: przyjęcie na stojąco 16.04.04, 00:45 ladny saganek pelen gestej zupy (taki 'posilek jednodaniowy') nalewanej do kokilek, pieczone lydki i ramiona kurzece na 'piekielnie ostro', duza ryba upieczona w calosci w ekscentrycznej oprawie(mocowal sie z taka kiedys Dyzma:), male(albo zwykle-pocwiartowane) ziemniaki upieczone w ziolach, paszteciki, albo male, kruche babeczki faszerowane np.grzybkami itp, mini mafinki szpinakowe (b. dekoracyjne, a proste w robocie), faszerowane mini cukinie, lub pomidory, malze pieczone, zawiniete w boczek, spiete wykalaczka. a w ogole to jak oficjalne ma byc to przyjecie? ciekawa jestem, czy uzywacie w takich przypadkach talerzy jednorazowych ????? zwykle wydaja mi sie za ciezkie, nawet na finger food:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniel Re: przyjęcie na stojąco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 10:48 proste i smaczne: makaron penne ze szpinakiem, pieczone podudzia kurczaka (z "uchwytem" z foli aluminiowej), mini naleśniki z farszem meksykańskim, albo zupa meksykańska, ryż z warzywami albo jakiś chińczyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: przyjęcie na stojąco IP: *.ipartners.pl 16.04.04, 11:20 proponuje na cieplo i na wykalaczkach - sliwki kalif. zawiniete w boczek - male kuleczki z mielonego miesa - male koktailowe parowki - szaszlyczki z kurczaka i ananasem na zimno- male tartinki z roznymi pastami, lososiem, szynka, etc. ewent. warzywa z roznymi dipami, talerz z serami powodzenia, k Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch o rany! 16.04.04, 11:33 albo przyjęcie stojące, albo ciepłe potrawy. Razem nie da się tego pogodzić. I do tego może jednorazowe, wiotkie talerze? W razie wątpliwości zrób test: ugotuj sobie np makaron z sosem pomidorowym, wyłóż na miękki talerzyk, do ręki weź widelec (plasticzany, bądźmy konsekwentni), do drugiej kieliszek z winem, albo szklankę z sokiem, nieważne, stań na środku kuchni i spróbuj zjeść, nie wywalając wszystkiego na podłogę, nie parząc ust i nie ochlapując się jak prosię. Nie da się... Do pełni obrazu dodaj, że na przyjęciach podaje się również alkohol, więc całą tę ekwilibrystykę należy wykonać w "stanie wskazującym na spożycie". Efekt krwawego horroru murowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: o rany! IP: *.ipartners.pl 16.04.04, 14:48 stojace przyjecia sa na porzadku dziennym, czesto w ambasadach..nie sa one po to aby sie najesc...trwaja tez maksymalnie do 2 godz... no, i prawie zawsze jest to samo czyli patrz moj post nieco wyzej... pzdr k Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: talerze 16.04.04, 18:23 zapytalam o jednorazowe talerze, bo z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak na stojaco - to ciezko z talerzem porcelanowym, a jesli styropian - to moze zdarzyc sie ambaras:) mamy znajomych, ktorzy co roku urzadzaja ogromne przyjecie swiateczne, z fantastycznymi, wyszukanymi daniami. nawet nasz syn - ktory za Boga nie chce jesc poza domem - zawsze jest ich gosciem. wszyscy rozsiadaja sie z lamiacymi sie prawie pod ciezarem wspanialosci talerzami na kanapach i zgrabnie(?) palaszuja delicje, a my jak szczury zakradamy sie - gdzie by tu przycupnac przy jakims skrawku stolu, zeby widelcem moc normalnie pooperowac. za nic nie idzie nam oblizywanie palcow, talerzyk nie daje zadnej podpory. wygladamy dziwnie (jestesmy jedynymi europejczykami w tym towarzystwie), ale inni nas z tym dziwactwem zaakceptowali, ot, nieumiejetnosc adaptacji, brak treningu, swiatowosci:))) itp. i jeszcze jedno - jakos nam nie 'podchodzi' wspaniala, ciepla, chrupiaca buleczka, ktora dodaja do obiadu, tzn. do ryzu(na rozne sposoby), ziemniakow(w rozmaitych postaciach i kolorach) itp. ale inni palaszuja wszystko jak leci:) mysle, ze gospodarze powinni bardzo starannie dobierac menu, bo klopot z glupim talerzykiem moze zostac w pamieci gosci... chociaz niekoniecznie. nie przeszkadza mi, jak spotkanie jest krotkie, oficjalne, jedzenie w malutkich kawaleczkach, mozna jesc bez widelca, cos sie przekasi, a potem pyrgnie tekturka do smietnika i rece sa wolne, gotowe do gestykulacji:). nie wyobrazam sobie jednak zrobic czegos takiego w domu, bo u nas sa takie odleglosci, ze jak juz ktos przyjedzie, to ze zwyklego szacunku nie mozna wygonic go po 2 godz:) jesli stol (w domu) przygotowany jest jako bufet (np.do tanczacej prywatki), to tez zawsze jest miejsce do wygodnego postawienia porcelanowego talerza, chociaz dla paru osob naraz. no, ale to nie jest przyjecie 'na stojaco':) Odpowiedz Link Zgłoś