Dodaj do ulubionych

Czego nie lubicie w polskiej kuchni?

    • Gość: Le.O.N. Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: *.home.aster.pl 31.12.10, 10:53
      Podpisuje sie w 100% pod powyzszym. Panierek nie lubie i nie rozumiem, wg. mnie nic nie wnosza. Majonezu - czesto za duzo, ale sami unikamy. Generalnie kartofle + kapusta - tak bym skwitowal polska kuchnie. Le.O.N.
    • Gość: panaterra Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 11:24
      Mam wrazenie,ze wiekszosc z was rozumie przez kuchnie polska potrawy z prl-u kiedy na połkach sklepowych g.. ..niewiele bylo ;-) i ludzie kombinowali z tym, co bylo najlatwiej dostepne.Stad tradycja pomidorowy na koncentracie, klusek z serem i truskawkami, salatki jarzynowej utopionej w majonezie i ziemniakow do wszystkiego-zeby sie dopchac.

      A mysle ze z taka tradycyjna kuchnia polska to ma niewiele wspolnego.To jest poprostu kuchnia bylejakosci i "dawania jakos rady"-na tym sie wychowala wiekszosc ludzi w mniejszym lub wiekszym stpniu-zalezy od domu jak ktos trafnie to ujal, ale jakos kuksztaltowalo to smaki, preferencje...
      U mnie w domu, babcia duzo podrozowala dlatego z dziecinstwa swietnie pamietam salami ;-)), przywozila oliwki, robi pyszna zupe rybna.Choc panierka do kotleta niestety rzadzi ;-).
      A czego nie lubie?Schabowego..w ogole jakos nie przepadam za schabem choc jak podadza to zjem.Wkurza mnie,ze w Polsce mamy dostepna kiepska wolowine, a raczej krowine ;-) i nie bardzo jest mozliwosc zrobic z tego cos dobrego.Ale to sie zmienia na lepsze.

      Jak kiedys po miesiacu wrocilam z Tajlandii (choc bardzo lubie tamtejsza kuchnie w zasadzie bez wyjatku-no moze robactwa nie lubie )to , ku wlasnemu zaskoczeniu, rzucilam sie na mielonego z ziemniakami i mizeria-ja o tym wprost marzylam-a na codzien tego nie jem, w ogole nie jem ziemniakow do miesa bo wierze ze to tuczy ;-)), i misie obierac nie chce.Spytajcie ludzi, ktorzy dluzej siedza na jakies lokalnej, egzotycznej kuchni.Jednak te smaki do ktorych jestesmy przyzwyczajeni to moc ;-)
      • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 12:12
        Panaterra akurat podpinam sie do twojego komentarza, ale ogolnie pewne rzeczy sie powatarzaja.

        > Mam wrazenie,ze wiekszosc z was rozumie przez kuchnie polska potrawy z prl-u ki
        > edy na połkach sklepowych g.. ..niewiele bylo ;-) i ludzie kombinowali z tym, c
        > o bylo najlatwiej dostepne.Stad tradycja pomidorowy na koncentracie, klusek z s
        > erem i truskawkami, salatki jarzynowej utopionej w majonezie i ziemniakow do ws
        > zystkiego-zeby sie dopchac.

        Ale autorka akurat pyta o kuchnie ostatnich 50 lat wiec PRL sie zawiera. Moje dziecinstwo obejmowalo PRL, ale domowa kuchnia byla bardzo smaczna. Trafial sie od czasu do czasu schabowy, ale byly tez kaczki, gesi, kroliki, wolowina przyrzadzana na rozne sposoby i bardzo smaczna.
        Nie wiem co to sa kluchy z owocami a czesto sie powtarzaja. Ja znam kluski leniwe, kluski ziemniaczane, makarony, pierogi, ale klusek z owocami nijak nie moge skojarzyc.
        Te salatki i surowki utopione w majonezie polaczonym ze smietana lub jogurtem zdarzaja sie nader czesto w wiekszosci polskich kuchni tak w PL jak i Polakow mieszkajacych za granica. Mialam okazje jadac u polskich znajomych z roznych stron PL za granica i musze przyznac, ze katastrofa, jedzenie poprostu niezjadliwe, choc dzis, a zwlaszcza za granica dostepnosc produktow bardzo duza i to wysokiej jakosci. Generalnie Polacy nie lubia innosci, nie lubia przypraw, ziol, wyrazistych smakow a co najgorsze wiekszosc z nich nie ma pojecia jak ich uzywac. Wiekszosc polskich domow serwuje dania rodem z PRL-u wlasnie i jakby tego bylo malo produkty kupuja w polskich sklepach.
        >
        > A mysle ze z taka tradycyjna kuchnia polska to ma niewiele wspolnego.To jest po
        > prostu kuchnia bylejakosci i "dawania jakos rady"-na tym sie wychowala wiekszosc ludzi w mniejszym lub wiekszym stpniu-zalezy od domu jak ktos trafnie to ujal ale jakos kuksztaltowalo to smaki, preferencje...

        Nie zgodze sie, nawet tania kuchnia moze byc smaczna. Widzialam jak sie przygotowuje salatki i te same skladniki moga smakowac swietnie gdy sie je doprawi odpowiednio, a moga nie przejsc przez przewod pokarmowy jak sie zaleje smietana i majonezem praktycznie nie doprawiajac.


        • pavvka Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 12:22
          najma78 napisała:

          > Nie wiem co to sa kluchy z owocami a czesto sie powtarzaja. Ja znam kluski leni
          > we, kluski ziemniaczane, makarony, pierogi, ale klusek z owocami nijak nie moge
          > skojarzyc.

          Większość precyzowała, o co chodzi, np. o makaron podawany z truskawkami. Ale Twój post mnie zadziwił. Żyjąc w Polsce nigdy nie trafiłaś na ani nawet nie słyszałaś o pierogach z jagodami, wiśniami czy truskawkami? Knedlach z truskawkami albo śliwkami?
          • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:21
            pavvka napisał:
            >
            > Większość precyzowała, o co chodzi, np. o makaron podawany z truskawkami. Ale T
            > wój post mnie zadziwił. Żyjąc w Polsce nigdy nie trafiłaś na ani nawet nie słys
            > załaś o pierogach z jagodami, wiśniami czy truskawkami? Knedlach z truskawkami
            > albo śliwkami?

            Zylam w Polsce bardzo dlugo, tam sie wychowalam i spedzilam czesc mlodosci w duzym miescie na Polnocy (nie wschodzie) czesc rodziny ze wsi ale nigdy nikt nie nazywal makaronu kluskami, nie jadalo sie tez makaronu na slodko np. z owocami. Pierogi na slodko tak w sezonie letnim, knedle tak ale nikt tego nie nazywal kluskami tylko pierogami i knedlami. Kluski kojarza mi sie tylko z kluskami ziemniaczanymi (starte ziemniaki, maka, gotowane w wodzie), kluskami slaskimi z dziurka, ewentualnie kluski przecierane przez sitko lub zacierki - ale nazywano to zacierkami jednak zazwyczaj.
            Nie to zebym byla zlosliwa, bo to nie moj zamiar ale jesli taki misz-masz panuje juz na etapie nazywania potraw to nic dziwnego, ze polska kuchnia domowa z ostatnich 50 lat jest praktycznie niejadalna.
            Akurat kuchnia to moje hobby, a w moim otoczeniu w Pl, a krezusami podrozujacymi po swiecie nie bylismy, potrawy byly smaczne tak w moim rodzinnym domu jak i wsrod rodziny i znajomych. Rozgotowany makaron podawany z owocami w dodatku nazywany kluskami to jakis harcore i nigdy sie z tym nie spotkalam, salatki/surowki plywajace podawane w formie zup majonezowo-smietanowych podobnie, ziemniaki tak ale nie kazdego dnia, pamietam je jako smaczne, rozplywajace sie w ustach, pierogi z kapusta i grzybami uwielbialam i nadal sa moja ulubiona potrawa, podobnie jak z serem bialym na slodko, a znajomi z Ameryki Pld. robia bardzo podobne tyle, ze nadziewaja innym rodzajem sera, pamietam gulasze z roznymi rodzajami miesa, aromatyczne, wyraziste, i co jeszcze to wyroby czyli kielbasy roznego rodzaju, salcesony, kaszanki itp. robione przez masarza niesamowicie smaczne. Byly tez zupy z dodatkiem smietany i tych nie znosilam, ale makaron lub ryz byl gotowany osobno i dodawany a nie razem. Kompoty byly domowe, ale z nich lubilam tylko sliwkowy i gruszkowy i zjadalam tylko owoce, bo wolalam do picia wode od zawsze i tak mi zostalo. Pamietam ryz na mleku zapiekany z jablkami i cynamonem - wspanialy, zadna tam breja bez smaku.
            • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:32
              Tu chyba wchodzimy w kwestie językowe. W wielu regionach kluski= makaron.
              Dla innych jagoda to borówka.
              • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:44
                coralin napisała:

                > Tu chyba wchodzimy w kwestie językowe. W wielu regionach kluski= makaron.
                > Dla innych jagoda to borówka.


                Ale jagoda to nie jest borowka, a makaron to nie sa kluski. :)
                • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:53
                  A ja myślę, że ktoś pisząc o pierogach z jagodami miał na myśli to samo co ja pisząc o pierogach z borówkami:)
                  • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 14:05
                    pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_czarna
                    Myślę, że nasze pierogi są z tym samym owocem inaczej nazwanym w zależności od regionu. Moja borówka, u innych jagoda. W wielu domach/regionach nazywa się makaron kluskami.
                    Może to prowadzić do nieporozumień, ale zwalczanie regionalizmów to była domena PRL i nie słyszałam, by jakiś językoznawca się czepiał.
                    • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 14:10
                      coralin kiedy wspomnialas o borowkach mialam na mysli wlasnie te owoce, bo znam i jagody i wiem ze sie roznia. Ale moze te nazwy sa zamienne w roznych regionach.
                      • coralin Re: regionalizm językowy 31.12.10, 14:20
                        W wielu regionach na "moje" borówki mówi się jagody. W moim domu mówi się makaron, ale zdaję sobie sprawę, że w wielu innych używa się regionalizmu kluski mówiąc o makaronie właśnie. Wielu znajomych mówiąc "uwielbiam kluchy" ma na myśli uwielbienie do makaronów z sosami. Jest takich przykładów mnóstwo np. sznycle.
                        • Gość: pasqda Re: regionalizm językowy IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 22:28
                          Te zalinkowane to bez wątpienia jagody.

                          Borówki to te czerwone:)
                          pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_brusznica

                          A makaron jak najbardziej może być kluskami. Zwłaszcza ten domowej roboty był tak nazywany, pewnie dla odróżnienia od tej kupnej brei, zwanej dla niepoznaki makaronem:)
                          • Gość: pasqda Re: regionalizm językowy IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.11, 22:31
                            > Te zalinkowane to bez wątpienia jagody.

                            "Zalinkowane przez coralin" miało być, żeby nie namieszać jeszcze bardziej :)

                            Jagody:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_jagoda

                            Borówki:
                            pl.wikipedia.org/wiki/Bor%C3%B3wka_brusznica
            • pavvka Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 14:19
              najma78 napisała:

              > Zylam w Polsce bardzo dlugo, tam sie wychowalam i spedzilam czesc mlodosci w du
              > zym miescie na Polnocy (nie wschodzie) czesc rodziny ze wsi ale nigdy nikt nie
              > nazywal makaronu kluskami, nie jadalo sie tez makaronu na slodko np. z owocami
              > . Pierogi na slodko tak w sezonie letnim, knedle tak ale nikt tego nie nazywal
              > kluskami tylko pierogami i knedlami. Kluski kojarza mi sie tylko z kluskami zie
              > mniaczanymi (starte ziemniaki, maka, gotowane w wodzie), kluskami slaskimi z dz
              > iurka, ewentualnie kluski przecierane przez sitko lub zacierki - ale nazywano
              > to zacierkami jednak zazwyczaj.

              Za sjp.pwn.pl :
              kluska «potrawa z ciasta, różnorodnie formowana, podawana do zup lub jako drugie danie»

              Zarówno makarony jak i knedle są odmianami klusek jak najbardziej.
        • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:17
          Przecież ten karp na wigilię to efekt PRL. Z tego co wiem wcześniej nie gościł na polskich wigilijnych stołach. Wiele rzeczy, które jedliśmy w domach lub jemy to efekt naszych upodobań. W domu 1 mojej babci nie jadało się ryb i mącznych potraw na słodko(do dziś jedyne pierogi z owocami, jakie lubię to te z borówkami, podobnie jak część z Was nie znoszę makaronu z owocami i cukrem, leniwych posypanych cukrem itp). Jadło się bardzo dużo zup wszelakich, dań z kapustą. Z mięs królowała wieprzowina. No i robiło się kompot z czerwonych porzeczek (pyszny).
          Dom 2 babci był zamożniejszy, poza tym babcia przed wojną prowadziła knajpę i menu było urozmaicone.
          Moja mama gotowała korzystając z tego, co wyniosła z domu i nauczyła się od teściowej, wprowadzając dużo przypraw i nowości. Jak na lata 80 była to kuchnia ciekawa bardzo i rzeczywiście inna od tego, co jadło się w domach moich koleżanek. Pojawiało się dużo ryb i kalmary (były tanie i dostępne, bo w PRL "nikt" nie chciał ich jeść), kotlety robione od podstaw z warzyw strączkowych (soja głównie), pilaw...Dużo cebuli, czosnku, papryki ostrej, świeży lubczyk do zup. No i bajeczne surówki z sosem winegret. Owszem wiele dań odgrzewało się następnego dnia, ale nigdy placków ziemniaczanych, które musiały być smażone na świeżo i chrupiące (pamiętam z czasów licealnych domy koleżanek i kolegów, w których smażyło się wszystko i odgrzewało następnego dnia). No i oczywiście nigdy te placki nie były z cukrem. Pamiętam też jak byłam w szoku, idąc po południu pomagać w przygotowaniu "osiemnastki" koleżanki. Impreza za 3 godziny, a jej mama dopiero nastawiała kapustę na bigos ( mnie w domu bigos wymagał przynajmniej 2 dni). Notabene nikt tego bigosu nie chciał jeść , bo to raczej był kapuśniak.
          Nigdy nie używało się dużo majonezu, za to dość dużo śmietany. Do dziś kiedy mama robi tradycyjną sałatkę jarzynową dodaje śmietanę z musztardą i tylko trochę majonezu. Pamiętam ze dwa podejścia do wigilijnego karpia. Nie wszedł jednak do wigilijnego menu. Potem były eksperymenty z innymi smażonymi rybami, ale stanęło na rybie w galarecie.
          Dla mnie część tych dań jest zbyt pracochłonna.
          • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:29
            coralin napisała:

            > Nigdy nie używało się dużo majonezu, za to dość dużo śmietany. Do dziś kiedy ma
            > ma robi tradycyjną sałatkę jarzynową dodaje śmietanę z musztardą i tylko troch
            > ę majonezu.

            U mnie z odwrotnie, tradycyjna polska salatka jarzynowa tylko z majonezem i to w ilosciach pozwalajacych zespolic/skleic warzywa i delikatnie podkreslic ich smak a nie zrobic z tego zupe. Smietana,majonez, jogurt dla mnie tylko do konkretnych dressingow a nie do wszystkiego.


            • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:34
              Z sałatki jarzynowej ciężko zrobić zupę, bo warzywa ugotowane chłoną wilgoć i na ogół potrzebne jest dodanie po paru godzinach czy to śmietany, czy musztardy czy majonezu.
              • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:49
                coralin napisała:

                > Z sałatki jarzynowej ciężko zrobić zupę, bo warzywa ugotowane chłoną wilgoć i n
                > a ogół potrzebne jest dodanie po paru godzinach czy to śmietany, czy musztardy
                > czy majonezu.


                Widzialam, bo spozyc sie tego nie odwazylam jak warzywa plywaly w majonezowo-smietanowej miksturze i ja to nazywam nie salatka tylko zupa.:) Nie twierdze, ze przez dodanie smietany tak sie stac musi i ze twoja taka jest, tyle, ze takie bywaja. Nie jestem przeciwniczka majonezu czy dressingow jako takich ale jestem zdecydowana przeciwniczka walenia tego bez umiaru.
                • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:56
                  Moja jest wręcz sucha i wymaga dodania po paru godzinach (kiedy warzywa wchłoną wilgoć) śmietany lub musztardy lub majonezu. Oczywiście mam na myśli sałatkę, której bazą są warzywa korzeniowe, ugotowane.
        • Gość: panterra Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 14:48
          No pewnie,ze nawet z tanich składnikow mozna wyczarowac pyszne danie.Ja naprzyklad kocham babki ziemniaczane, placki, kopytka...a drogie to to nie jest w zadnym sensie ;-)
          Chodzilo mi o to ze wiekszosc ludzi gotuje bez inwencji i po najmniejszej linii oporu-ziemniory plus kotlet-obowiazkowo kazdego dnia.A tego nie mozna przekladac na cala kuchnie Polska-nawet te z ostatnich 50 lat.
          • pavvka Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 15:05
            Gość portalu: panterra napisał(a):

            > Chodzilo mi o to ze wiekszosc ludzi gotuje bez inwencji i po najmniejszej linii
            > oporu-ziemniory plus kotlet-obowiazkowo kazdego dnia.A tego nie mozna przeklad
            > ac na cala kuchnie Polska-nawet te z ostatnich 50 lat.

            No jak to nie można? Sama przyznajesz, że większość tak gotuje, więc jeśli mówimy o tym co jest charakterystyczne dla kuchni w Polsce, to to są właśnie zjawiska warte przytoczenia w tej dyskusji. A fakt, że jedna babcia dawno temu przywoziła do domu salami ma niewiele wspólnego z tematem wątku.
          • najma78 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 15:35
            Gość portalu: panterra napisał(a):

            > No pewnie,ze nawet z tanich składnikow mozna wyczarowac pyszne danie.Ja naprzyk
            > lad kocham babki ziemniaczane, placki, kopytka...a drogie to to nie jest w zadn
            > ym sensie ;-)
            > Chodzilo mi o to ze wiekszosc ludzi gotuje bez inwencji i po najmniejszej linii
            > oporu-ziemniory plus kotlet-obowiazkowo kazdego dnia.A tego nie mozna przeklad
            > ac na cala kuchnie Polska-nawet te z ostatnich 50 lat.

            Podzielam twoje zdanie. Wiekszosc moich rodakow jada byle co i monotonnie. Kilka zup na krzyz koniecznie zaciaganych smietana, ziemniaki (w worku z PL koniecznie) plus jakies miecho najczesciej usmazone lub upieczone ale bez wyrazu i sos, kapucha najczesciej jako dodatek warzywny. A schabowy to ja moge 2 razy w roku jak moj maz zapragnie (ach te smaki z lat dziecinstwa;))
    • buttergirl Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:26
      mhr-cs napisała:

      > przywozila oliwki,
      > ogolnie nikt ich nie lubi,

      :D :D :D
      Wcale. :D
      • mhr-cs Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 13:54
        buttergirl napisała:

        > mhr-cs napisała:
        >
        > > przywozila oliwki,
        > > ogolnie nikt ich nie lubi,
        >
        > :D :D :D
        > Wcale. :D

        he,he he
        ja wozilam tam kiszona kapuste(?)
        bo jej nie znali,
        ale poznali i polubili,
        a wiec co?
        • buttergirl Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 14:25
          mhr-cs napisała:

          > buttergirl napisała:
          >
          > > mhr-cs napisała:
          > >
          > > > przywozila oliwki,
          > > > ogolnie nikt ich nie lubi,
          > >
          > > :D :D :D
          > > Wcale. :D
          >
          > he,he he
          > ja wozilam tam kiszona kapuste(?)
          > bo jej nie znali,
          > ale poznali i polubili,
          > a wiec co?


          No i co? :)
    • Gość: panterra Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.10, 14:57
      yy to ja nie wiem za bardzo o co ci chodzi, albo nasze mysli biegna tak innymi torami ze nie ma sensu gadac..
      Pisze co sie NAPRZYKLAD jadlo u mnie w domu na przelomie lat 70-tych/80-tych.Jako PRZYKLAD,ze moja babcia NAPRZYKLAD preferowala tez inne rzeczy niz salatka jarzyonowa z majonezem i krupnik.Co nie znaczy ze tego w ogole nie jadlam.Jadlam wszystko dlatego teraz tez garda do jedzenia nie jestem ;-).JASNE? ;-)))

      A ty tu cos marudzisz o uczeniu do kuchni wloskiej....????? ;-))))))) Zaiste albo myslisz bardzo niesztampowo albo nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
      • buttergirl Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 31.12.10, 15:13
        Nie przejmuj się tym co pisze mhr. ;)
        Ona ma zerową wiedzę o kuchni. ;)
        • minniemouse Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 02:30
          Przecież ten karp na wigilię to efekt PRL. Z tego co wiem wcześniej nie gościł na polskich wigilijnych stołach.

          naprawde?? karp po zydowsku tez??

          Minnie
          • mhr-cs Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 11:31
            minniemouse napisała:

            > Przecież ten karp na wigilię to efekt PRL. Z tego co wiem wcześniej nie gośc
            > ił na polskich wigilijnych stołach

            jestes pewny?
            bo wiesz czasami glupio pisac
            "Z tego co wiem",

            • minniemouse Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 02.01.11, 05:38
              minniemouse napisała:

              > Przecież ten karp na wigilię to efekt PRL. Z tego co wiem wcześniej nie gośc
              > ił na polskich wigilijnych stołach

              jestes pewny?
              bo wiesz czasami glupio pisac
              "Z tego co wiem",


              gwoli scislosci - to nie ja pisalam, ja podalam cytat. a teraz dwa. italika.

              Minnie
          • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 12:21
            Karp jako ryba powszechna na polskiej wigilii to dopiero początek lat 50 XX wieku, kiedy to powstały hodowle tej ryby. Wcześniej być może gościła ta ryba na wigilijnym stole, ale nie tak powszechnie. A "po żydowsku" można przyrządzić inne ryby.
            • coralin Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 12:29
              www.elgd.pl/?p=3&menu=101&id=65
              Tu fragment wywiadu z Makłowiczem, gdzie jest również to info.
            • mhr-cs Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 12:49
              coralin napisała:

              A "po żydowsku" można przyrządzić inn
              > e ryby.

              wszystko jedno
              po jakiemu,
              ale rodzynki,migdaly
              nie,nie,nie
              gdzie w koncu ta ryba?
              • glasscraft Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 12:56
                mhr-cs napisała:

                > gdzie w koncu ta ryba?

                Dookola rodzynkow :-)? Pomysl od czasu do czasu (zanim cos napiszesz) i moze wtedy zrozumiesz, ze to co Tobie cos nie smakuje moze smakowac innym i niekoniecznie to znaczy, ze wszyscy inni sa glupi. Nalepsze zyczenia w Nowym Roku i troche zlagodnienia charakteru zycze.
            • minniemouse Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 02.01.11, 05:51

              Karp jako ryba powszechna na polskiej wigilii to dopiero początek lat 50 XX wieku, kiedy to powstały hodowle tej ryby. Wcześniej być może gościła ta ryba na wigilijnym stole, ale nie tak powszechnie. A "po żydowsku" można przyrządzić inne ryby.

              hmmmm nie wiedzialam... to dziwne , bo ja znowuz znalazlam to:
              Karp rozpowszechnił się w Polsce w Średniowieczu, kiedy to wraz z tajnikami jego hodowli przynieśli go do Polski z Francji zakonnicy.
              www.fzp.salon24.pl/260875,wigilia-po-zydowsku
              forum.gazeta.pl/forum/w,58,89033916,89089484,Re_Od_kiedy_jemy_karpia_na_Wigilie_.html
              Nie od zawsze. Od przełomu XII/XIII w. Jego hodowlę rozpoczęli w Polsce
              zakonnicy. Bardzo długo karp był rybą rzadką, drogą i dostępna dla elit.
              Początkowo jadali go królowie, potem szlachta i tak stopniowo schodził w dół
              hierarchii społecznej.


              wiecej info mniej lub bardziej wiarygodnego:
              zapytaj.com.pl/Category/016,005/2,1866554,Skad_sie_wziela_tradycja_spozywania_karpia_w_wigilie.html
              Skąd się wziął karp?

              Karp „przywędrował” do Europy z Chin, gdzie jego walory, nie tylko smakowe, ale przede wszystkim dekoracyjne znane były już 1300 lat p.n.e. Właściwie nie wiadomo, w jaki sposób znalazł się na naszym kontynencie. Niektórzy uważają, że jest to jedna ze zdobyczy krzyżowców, inni z kolei twierdzą, że zawdzięczamy ją Tatarom (chociaż to!). W każdym bądź razie w XIII w. ryba ta na dobre zagościła już na polskich i słowiańskich stołach.
              animalpedia.pl/aktualnosci/aktualnosci-tresc-artykulu/artykulu/dlaczego-wlasnie-karp//37/
              achh, kazdy moze 'poguglowac'...

              Minnie




          • marciasek Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 14:16
            ten karp po żydowsku często ma się nijak do żydowskiej kuchni - ot, utarło się , że jak z rodzynkami to po żydowsku, jak z oregano to po włosku, jak z "curry" to po indyjsku, a jak z ananasem to po hawajsku :)
            • Gość: jagoda Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.11, 14:35
              Karp po żydowsku to nie tylko rodzynki, to także cebula, migdały i cukier. Ryba jest gotowana w wywarze z warzyw. Taką rybę czy to w formie galarety, czy w formie zupy je się ze słodką chałką.
              • Gość: aqua48 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: 77.236.25.* 01.01.11, 15:14
                Po żydowsku oprócz karpia można także robić np. szczupaka. A tym sposobem przyrządzona ryba powinna mieć dużo cebuli i rodzynków oraz imbir, gałkę muszkatołową i skórkę z cytryny, które dają charakterystyczny smak. Migdały też mogą być, bo powodują galaretowacenie wywaru, ale jeśli ktoś lubi wyłącznie na ciepło, to nie są konieczne. Ja cukru nie daję, bo słodycz uzyskuję z rodzynków.
    • feniks_z_popiolu Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 16:20
      Nie lubię wszechobecnego "barszczyku z buraków" i wszelkich innych buraków też
    • owsiankawa Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 01.01.11, 19:20
      Dużo osób wymienia w tym wątku kuchnię PRL-u jako coś negatywnego. Może nie powinnam się wypowiadać, jako osoba urodzona w 1990 roku, ale chyba żałuję, że tej kuchni PRL-u nie doświadczyłam. Mam wrażenie, że gotowało się tam bardziej prawdziwie. Bo lata 90-te to trochę takie zachłyśnięcie się reklamami i nowymi ułatwieniami - być może powodowane trochę kompleksami względem Zachodu. Dlatego szkolną stołówkę wspominam dobrze - bo tam jadałam zupy nie z proszku (choć pewnie z wkrojonym przedwczorajszym kotletem :P ) i tam poznałam typowe potrawy i ich połączenia. Często właśnie odnajduję ich echa na blogach i tu na forum.
      Bo z domu czegoś w rodzaju kulinarnego kanonu nie wyniosłam. Mojej mamie trochę brakowało takiego kulinarnego obycia. Nie mówię, że mama gotowała niesmacznie czy niezdrowo. Ale wiele potraw robiła po swojemu, niezgodnie z ogólnie przyjętą wersją, np. naleśniki grubości 1.5cm (a tak bardzo chciałam móc zwinąć naleśnika). No i te nieszczęsne gotowce: pierogi tylko mrożone, kupne ciasteczka, zupy z proszku.


      Tych barwnie reklamowanych wynalazków jest wkoło coraz więcej i obserwuję, że moje pokolenie coraz bardziej się przyzwyczaja, że nie jest to udogodnienie do zastosowania w awaryjnej sytuacji, tylko traktują je jako podstawową wersję pożywienia. I właśnie to postrzegam jako problem współczesnej kuchni (części) Polaków.
      • lonely.stoner Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 02.01.11, 00:53
        schabowego nie cierpie- dlatego ze przewaznie sa zylaste i takie jakies... moze nigdy po prostu dobrego schabowego nie jadlam???
        mi brakuje w polskiej kuchni polotu i przypraw, czasem mam wrazenie ze z przypraw to tylko sol i pieprz, ewentualnie slodka papryka, czosnek i lisc laurowy w zupie.
    • Gość: aqua48 Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: 77.236.25.* 02.01.11, 09:43
      Mhrc, pytasz jak można coś takiego jeść i skąd to danie pochodzi, otóż jeść najlepiej dwoma widelcami, albo przy pomocy specjalnego zestawu do ryb. Z chałką i białym winem, ja lubię też z chrzanem. A ryba po żydowsku jak sama nazwa wskazuje pochodzi prosto z kuchni żydowskiej :)
      • mhr-cs Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 03.01.11, 17:48
        Gość portalu: aqua48 napisał(a):

        A ryba po żydowsku jak sama nazwa wskaz
        > uje pochodzi prosto z kuchni żydowskiej :)

        no wlasnie
        tego nikt nie napisal,
        podobno tak
        jak z ruskimi pierogami?
    • ampolion Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 02.01.11, 16:10
      Zbyt wiele potraw smażonych na tłuszczu.
    • Gość: kuchcik Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? IP: 195.116.128.* 03.01.11, 16:40
      Czego, nie lubię w kuchni ? Młodych kobiet, potrawy przez nie przygotowane cechuje przerażająca wręcz bylejakość... Nasze babki czy mamy, potrafiły stworzyć coś z niczego, wyczarować prawdziwe cuda mimo braków na półkach. Młode gospodynie są zbyt leniwe. Używają gotowych półproduktów, składników marnej jakości i oczekują, że wodnista bryja , którą serwują mężowi wracającemu z pracy, będzie powitana z entuzjazmem.
      • mhr-cs Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 03.01.11, 18:01
        kuchcik

        skad to masz
        starsze jak ty(mozliwe)?
      • rudyocicat Re: Czego nie lubicie w polskiej kuchni? 03.01.11, 18:09
        > Czego, nie lubię w kuchni ? Młodych kobiet, potrawy przez nie przygotowane cech
        > uje przerażająca wręcz bylejakość... Nasze babki czy mamy, potrafiły stworzyć c
        > oś z niczego, wyczarować prawdziwe cuda mimo braków na półkach. Młode gospodyni
        > e są zbyt leniwe. Używają gotowych półproduktów, składników marnej jakości i oc
        > zekują, że wodnista bryja , którą serwują mężowi wracającemu z pracy, będzie po
        > witana z entuzjazmem.

        zmień żonę jak nie umie gotować, nie będziesz musiał obrażać innych kobiet:)

        moja teściowa i jej matka gotują z gotowców, bo jest to dla nich wygodne na stare lata, i jak to się ma do Twojej teorii?
        • Gość: aqua48 Marudnych facetów IP: 77.236.25.* 03.01.11, 21:35
          Nasze babki i matki albo nie pracowały zawodowo i mogły się poświęcić kuchni, albo pracowały, ale pracę kończyły ok godziny 15.00. Potrafiły stworzyć coś z niczego, bo niczego nie było i do kombinowania zmuszała je sytuacja na rynku. Teraz młode kobiety siedzą w pracy do 17, lub jeszcze dłużej i trudno oczekiwać aby po powrocie do domu, który też zajmuje trochę czasu miały ochotę lepić pierogi, faszerować kurczaki, albo rolować gołąbki. Mają ochotę paść i odpocząć, albo co najwyżej wrzucić do garnka jakiś półprodukt. Zwłaszcza, że jeszcze mają cały dom do ogarnięcia. Jakoś nie słyszałam o facecie serwującym zmęczonej żonie wracającej z pracy pyszny domowy obiadek, a więc masz pole do popisu, pokaż swojej kobiecie co potrafisz i sam się zabierz do gotowania.
          • Gość: kania Re: Marudnych facetów IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 15:39
            Ja w polskiej kuchni lubię mieso, schab, schabowe poledwiczki wieprzowe na rozne sposoby ale nie lubię jajek!
            • pavvka Re: Marudnych facetów 25.01.11, 16:05
              Jajka są czymś specyficznym dla polskiej kuchni? Czego to człowiek się nie dowie z forum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka