Dodaj do ulubionych

Kremowki wadowickie?

14.04.11, 00:04
Zastanawiam sie nad tym fenomenem kremowek wadowickich uswieconych przez JP2.
Geneza powstania kremowek przypada na wszesne lata 70 i nalezy do cukiernika z hotelu Cracovia. Wiec Karol Wojtyla nie mogl na nie chodzic po maturze:(
Znam jedna pania z wadowic, ups znalam juz teraz, ktora z nim do szkoly chodzila i ona w ogole nie pamieta w wadowicach takich ciastek, poznala je dopiero duzo duzo pozniej w Krakowie wlasnie.
Wiec jak to tak naprawde bylo?
PS. W latach 90tych wczesnych bylam kilka razy w wadowicach i okolicy i ci cukiernicy u ktorych kupowalam ciasta zawsze powtarzali, ze kremowki to oni zawsze mieli wlasnie z Cracovii bo jedyne i najlepsze
Obserwuj wątek
    • Gość: jackk3 Re: Kremowki wadowickie? IP: *.abhsia.telus.net 14.04.11, 00:20
      Popieprzylo mu sie na stare lata pewnie. W Wadowicach to tylko przejazdem bywalem ( i to rzadko) bo to miasto za piekne nie bylo. Co do kremowek to jadlem wiele bardzo podobnych wyrobow wiec nie sadze azeby on to 'wynalazl'. Natomiast obecnosc 2 rodzajow kremow i dobrego ciasta francuskiego (ktorego nie dalo sie zjesc bez uszkodznia kremowki) to bylo cos co wyroznialo ten produkt. Natomiast fakt ze w dobie calkowitej reglamentacji i brakow podstawowych art. cukierniczych potrafil zrobic tak swietne ciastko to juz duza sztuka.
      Zreszta w Cracovii nie tylko kremowki kupowalem. A WZ-tka, tartoletka czy tort Fedora?
      Ciastka w Cracovii przewyzszaly co najmniej o 2 klasy inne ciastka z malych, prywatnych cukierni. Niestety to juz przeszlosc.
      • Gość: en Re: Kremowki wadowickie? IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 00:56
        Kremowek nie wynalazl cukiernik z Cracovii - w ksiazce Marii Ochorowicz-Monatowej (mam wydanie z wczesnych lat miedzywojennych, ale ksiazka jest starsza) sa "ciastka francuskie z kremem" - czyli kremowki.
        • krzysztofsf Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 01:27
          Tez sadzę, że najwyżej odtworzył zapomniany produkt.
          Wspomnienia z dziecinstwa na starosc robia sie bardzo wyrazne jesli chodzi o takie szczególy jak ulubione przysmaki i watpie, zeby Papiez pomylił sie wspominajac swój ulubiony przysmak.
          Ja nie moge zapomniec gęstego nektaru z czarnej porzeczki, pełnego miąższu przetartych owoców produkcji Tymbarku :). Konsystencja taka jak obecnie bananowe.
    • linn_linn Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 06:39
      Tego typu ciastka pochodza chyba z 17-ego wieku i nikt ich nie wymyslil w Wadowicach.
    • Gość: miu Re: Kremowki wadowickie? IP: *.fbx.proxad.net 14.04.11, 14:42
      To sa standardowe ciastka francuskie, znane we Francji od wiekow do kupiena w kazdej cukierni. Mogly byc w Wadowicach przed wojna z jakich przepisow francuskich. Nazywaja sie mille feuille (Tysiac karteczek, liskow), wygladaja np. tak:
      www.ilaca.org/blog/wp-content/uploads/2009/09/mille_feuille_1.jpg
      Najtrudniesze jest w nich ciasto, wiec prawdopodobnie polski cukiernik zrezygnowal ze srodkowej warstwy.
      • bagatella Miu, 15.04.11, 23:18
        Miu, porownywanie francuskich, umownie kremowek, do kremowek z Cracovii to duze przegiecie,
        maja sie one tak jak kurczak klatkowy do kurczaka z wolnego wybiegu, teoretycznie z nazwy to samo, ale o jakze zupelnie cos innego w smaku i jakosci.
        PS. Sadze, ze nigdy nie mialas przyjemnosci sprobowac takiej wlasnie kremowki skoro piszesz o tych francuskich erzacach, a tak na marginesie, smakuja ci? bo mnie wcale ale to wcale....
        • jackk3 Bagatella ma racje 16.04.11, 00:35
          Te ciastka sa dostepne nie tylko nad Sekwana ale doslownie wszedzie (nawet za oceanem o zgrozo) w kazdej porzadnej cukierni. Poprostu masowa produkcja. Ten 'lukier' na gorze mi nie podchodzi, dla mnie za duzo slodyczy. Poza tym masa zupelnie inna. Kremowka z Cracovii przez to ze byla lekko posypana cukrem pudrem na wierzchu byla w smaku o wiele 'lzejsza'. Takze ciasto naszej mialo o wiele wiecej 'powietrza', ten co jadl to wie o co mi chodzi.
          BTW dowiedzialem sie ze piekarnia Buczka dziala, rozwija sie i ma sie dobrze. Fajnie bo zawsze dobre pieczywo robili (ja na Starowislna chodzilem).
    • Gość: gość Re: Kremowki wadowickie? IP: *.dynamic.chello.pl 14.04.11, 14:46
      Moja babcia prze II wojną piekła kremówki, więc na pewno nie lata 70-te.
      • 0kruh Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 14:50
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Moja babcia prze II wojną piekła kremówki, więc na pewno nie lata 70-te.

        Eh... bagatella wie, że JPII kłamie a Ty nagle mieszasz ;)
        • a74-7 Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 21:52
          okruh ,darling
          JP nie klamie, on mial to magiczne dotkniecie jak Midas , czego dotknie - zamienia w zloto ,
          i tak z kremowkami bylo :-)))
          Mial jeszcze magnetyzm - przyciagal ludzi :-))
        • glodomor_1 Re: Kremowki wadowickie? 15.04.11, 02:04
          Okruch obudź się i poczytaj literaturę kulinarną już przed 1900 rokiem znano takie ciastka
    • aqua48 Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 16:06
      Kremówki z Cracovii z pewnością nie były jedyne i nie wymyślono ich w latach 70-siątych. Z całą pewnością były w owych czasach największe (wszystkie ciacha tam były większe niż w innych cukierniach krakowskich) i bardzo dobre - ciasto francuskie kruche, nie gumowate, a krem świeży i delikatny. Ale kremówkę zawsze w prawie każdej cukierni krakowskiej można było kupić.
      Teraz wcale nie gorsze są do dostania w cukierni "Czarodziej". Piekarnie "Buczek" i "Halagarda" też idą łeb w łeb jeśli chodzi o smak kremówek.
      • jagoda85 Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 16:19
        Teraz te z Cracovii są znów super, bo był taki okres, że nie były najlepsze.
        • nieskorzanka Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 18:43
          Czy kremówka to to samo co napoleonka?
      • bagatella mea culpa.... ale tylko polowicznie:):):) 14.04.11, 22:19
        Jako krakowianka zawsze mialam w pamieci to, ze kremowki powstaly wlasnie w cukierni Cracovii przez mistrzow cukiernictwa, najpierw Stefana Jaskiewicza, ktory swoja tajemna wiedza przekazal swojemu czeladnikowi p. Stefanowi Przebindowskiemu:)
        Po Krakowie zawsze chodzily legendy jak to calymi kartonami wysylane byly kremowki do Warszawy i stolic europejskich , min. Cyrankiewicz byl ich namietnym amatorem.
        Jesli wiec kremowki byly od tak dawna znane, to czemuz to a czemuz te z Cracovii mialy tak dobra renome i byly slawne w calej Polsce, no i nie tylko?
        Zaglebilam sie w ten temat blizej dzis rano, bo mnie to naprawde nurtowalo od czasu reklamy proszku do robienia kremowek wadowickich i tu zwracam honor pamieci JP2, faktycznie w Wadowicach przed wojna byly w jednej cukierni u austriaka tzw 'Kremschnitte', zwane potocznie kremowkami! Ale wraz ze smiercia tego pana w 1942 umarla i nie zostala nikomu przekazana receptura owych kremowek. Bije sie wiec w piersi, moja wina wina:)
        Ale, ale....
        Pan Jaskiewicz odtworzal smaki dziecinstwa na prosbe dyrektora Hotelu Francuskiego, az stworzyl cos wlasnego i duzo lepszego od tego co pamietal pan z Francuskiego.
        I tak powstala kremowka z Cracovii, niepowtarzalna sama w sobie, bo jej zawartoscia napewno nigdy nie byl zwykly i powszechny krem budyniowy czy inny francuski creme patissiere, to bylo cos duzo bardziej subtelnego!
    • myga Re: Kremowki wadowickie? 14.04.11, 20:13
      bagatella napisała:
      Geneza powstania kremowek przypada na wszesne lata 70 i nalezy do cukiernika z
      > hotelu Cracovia
      _______
      Moze uzasadnisz jakos swoje twierdzenie, a i nazwisko owego slynnego wynalazcy kremowek podaj, bo chyba znasz, skoro tak pewna jestes, ze JPII po maturze kremowek nie jadl.
      • jackk3 Tajemnica wyjasniona? 14.04.11, 21:00
        www.nsik.com.pl/archiwum/184/a11.html
        • jagoda85 Re: Tajemnica wyjasniona? 14.04.11, 21:37
          Kremówki pana Stefana są najlepsze jakie znam. Przez cały okres mojej pracy dzień bez kremówki był dniem straconym. Dobrze, że mistrz znów pracuje w pracowni cukierniczej w Cracovii. Pozdrowienia dla pana Stefana od dawnej współpracownicy i podziękowania za uratowanie "skóry", po unicestwieniu tortu z Hotelu Silesia z Katowic, dziękuję Panie Stefanie.
        • myga Re: Tajemnica wyjasniona? 15.04.11, 08:50
          Ta reklama ma byc dowodem na to, ze ow cukiernik WYNALAZL napoleonki wel kremowki i ze przed nim nikt o takich ciastkach nie slyszal ani, o zgrozo, nie jadl? :D
    • Gość: FRANKA Re: Kremowki wadowickie? IP: *.w109-213.abo.wanadoo.fr 14.04.11, 21:25
      bedac przejazdem w wadowicach , kupilam te rozreklamowane kremowki , moja corunia po pierwszym ugryzieniu stwierdzila ze nie sa dobre mowiac mi ; ze jak to kupilas sobie sama zjedz ,dalam je dzieciom z jakiejs wycieczki siedzacym na laweczce ,ucieszyly sie z paczki i zjadaly z apetytem ,od tego czasu nie kupuje kremowek
      • Gość: rewa Dla mni to byla zawsze Napoleonka IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.11, 00:14
        W innych regionach Polski to byla zawsze Napoleonka, a slowo Kremowka nie istnialo. Przez ponad 40 lat jadlam zawsze Napoleonki, ktore wygladaja i smakuja jak te Kremowkii z Wadowic. Teraz juz mi nie smakuja, ale w latach 70i 80-tych owszem zjadalo sie Napoleonki.
        • Gość: jackk3 W zyciu 'Warszawy' IP: *.abhsia.telus.net 15.04.11, 00:38
          jakas napoleonka jest kremowka. Chyba nigdy nie jadlas prawdziwej kremowki z Cracovii (moze byc z 'Koktail Baru) aby tak twierdzic.
          • glodomor_1 Re: W zyciu 'Warszawy' 15.04.11, 02:13
            Jak go zwał tak go zwał kremówek nie kupuję bo nienawidzę. Kupuję napoleonki bo są bardzo dobre. Nie opowiadaj więc dyrdymałów
            • glodomor_1 Re: W zyciu 'Warszawy' 15.04.11, 02:17
              A czy Wadowice to jakieś szczególne miejsce, które ma ostatnio jedynie dobrą receptę na robienie dobrych napoleonek. W wielu miejscach w Polsce można zjeść dobre napoleonki. Jadłem doskonałe w Sopocie w zeszłym tygodniu.
              • ewkka Re: W zyciu 'Warszawy' 15.04.11, 06:44
                wyborcza.pl/1,76842,8282492,Odwieczna_wojna_napoleonki_z_kremowka.html
                • aqua48 kremówka/napoleonka 15.04.11, 09:38
                  To nie wojna, w Krakowie zawsze były dwa rodzaje ciastek - kremówki, z kremową w kolorze masą jajeczną lub maślano-budyniową oraz napoleonki, dwa razy wyższe z cukierkowo-różową masą z białek z cukrem. Obydwa są na cieście francuskim.
              • Gość: Kasia Re: W zyciu 'Warszawy' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 11:32
                W Wadowicach są paskudne kremówki, które faktycznie wyglądają jak napoleonki, a na dodatek mają masę budyniową, a nie dobry krem. Napoleonki na południu to faktycznie jest takie ciastko ogromne i z różowym kremem, a kremówka z kremowym i mniejsza. Dodam jeszcze jedną specyfikację - najlepsze kremówki jakie jadłam miały ciasto francuskie grubsze, z powietrzem między warstwami, a napoleonki (też pyszne, aż mi smaka narobiliście) miały mniej napowietrzoną warstwę ciasta francuskiego.
            • Gość: gość Re: W zyciu 'Warszawy' IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.11, 16:34
              Dyrdymały to ty opowiadasz. W Małopolsce, o której tutaj jest mowa, zawsze te ciastka nazywały się kremówki, taka jest tutaj nazwa, a "wasze" napoleonki to też było ciasto francuskie, ale przekładane nijakim kremem w kolorze różowym, i niespecjalnym smaku.
    • glodomor_1 Re: Bagatelo, sorki to nie było do ciebie n/t 15.04.11, 02:02
    • mmagi Re: Kremowki wadowickie? 15.04.11, 09:46
      no dziwne,bo w ub roku był program w tv poświecony własnie Wadowicom i tym kremówkom,i włascicielowi tej to cukierni,która od pokonenia je tworzy:/

      ci cukiernicy u których kupowałas moze i mieli kremówki z krakowa ,ale JP kupował u tego cukiernika,który je wytwarzał,tam w Wadowicach
    • Gość: jim Re: Kremowki wadowickie? IP: *.ip.netia.com.pl 15.04.11, 10:35
      Zapomnieliście o jednym. Papież powiedział: "po maturze chodziliśmy na kremówki", one miały alkohol w środku, dlatego jedli je dopiero jak skończyli 18 lat.
      • Gość: dorotkah Re: Kremowki wadowickie? IP: *.hsd1.il.comcast.net 16.04.11, 07:34
        a ja pamietam pyszne kremowki z cukierni Hotelu Europejskiego w Warszawie.Byly francuskie z zoltym kremem i wiedenskie z zoltym kremem na dole i bita smietana na gorze.Wszystko pomiedzy ciastem francuskim posypanym cukrem pudrem.Matko z corka jakie to bylo dobre!Napoleonki ze zwyklych cukierni byly male i mialy zolty krem,ale bardziej sztywny i glutowaty niz te kremowki.U mnie w polskim sklepie sprzedaja ciasto francuskie wypelnione rozowymi cieplymi lodami i tutaj nosi to nazwe napoleonki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka