Dodaj do ulubionych

No dobra, teraz ja...

21.05.11, 10:51
... potrzebuję pomocy. Mam troche swoich pomyslow, przekopalam sie przez przegladarke itd, ale moze mnie kto natchnie.

W zupelnie nieoczekiwany sposob zostalam zamieszana w organizację spotkania dla 30 osób. To mają być mało formalne urodziny w domku na wsi, stojąco-chodzące z przysiadaniem (tzn nie za stołem tylko tak tu i tam). Jedzenie powinno byc zrobione w przeddzien i znieść dzielnie transport. Troche salatek, troche fingerfood, jedno mięsne coś na ciepło. Ma byc malo pracochłonne, bo się zachetam, 30 osob to nie przelewki. Mają być nowe, niespotykane smaki (ale nie ą-ę, zadnych kawiorow, trufli i wołowiny z Kobe).

Mam troche wlasnych pomyslow, ale liczę na was. Coś oryginalnego, szybkiego do przygotowania, łatwego w transporcie. Prosze o pomysły - mogą być bez przepisow, ale lepiej z. Dziekuje bardzo z góry.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 12:04
      jak długi ten transport? robisz sama wszystko, czy ktoś Ci pomaga?
      a, no i budzet jaki?
      • bene_gesserit Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 13:40
        Budzet taki sredni raczej. Transport okolo godziny samochodem. Wszystko robię sama :/
        • buka007 Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 14:22
          ja bym proponowala na cieplo bobotie - latwe i oryginalne.
          moze jeszcze ryz kanukowy brazyljski (jest u Fetti na Pogaduszkach)
          teraz sezon na szpinak to moze salatka ze szpinakiem i pomaranczami? cos ze szparagow, zupa szparagowa? albo tarty szparagowe..



          -
    • kosmopolitesiorbut Kurczak w cebuli. 21.05.11, 14:32
      Można dodać jeszcze kapustę młodą bądź kiszoną i pomidory (może być przecier, koncentrat itp.) Najważniejsze, że całość robi się w jednym garze, w nim się transportuje i w nim odgrzewa. Zamiast piwa imbirowego można dodać cydr lub (w wersji z pomidorami czerwone) białe wytrawne wino. Oczywiście proporcje ulegną zwiększeniu. Przepis:
      gotowanie.onet.pl/37317,0,1,kurczak_w_cebuli_duszony_w_piwie_imbirowym,ksiazka_przepis.html
      A jak chcesz bardziej się pobawić to podobnie golonka:
      gotowanie.onet.pl/32327,0,1,golonka_wieprzowa_w_cydrze,ksiazka_przepis.html
    • pani.serwusowa Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 15:03
      Bene zrobiłam dziś wytrawny mus, z sezonowych warzyw. Chłodzi się w lodówce, wieczorem będę wiedzieć jak smakuje, choć przed dodaniem żelatyny smakował bardzo, bardzo dobrze. ;) I teraz pytanie - czy masz 30 małych naczyń, aby ten mus przygotować (chyba, że zakładasz, że nie każdy musi mieć porcję do spróbowania). Mogłabyś zrobić porcje dosłownie na 3 łyżki w małych kieliszkach, czy małych szklankach (wiesz, jak shoty zupy się podaje), chyba, że masz dostęp 30 verrinek. ;) Dobrze schłodzone powinny przeżyć godzinny transport. Jutro będę pisała post z przepisem, więc jakby co, to służę. Zrobienie tego zajęło mi mniej niż 30 minut (plus chłodzenie), robiłam 4 porcje. Zrobienie większej ilości nie będzie problemem.
      • miss_coco Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 16:27
        Ja dzisiaj robie samosy, widzialam ostatnio tutaj. Robi sie farsz a potem to zawijanie, zajmuje troche czasu, ale przynajmniej ciasta nie trzeba zagniatac i walkowac jak przy naszych pierogach. Tez trenuje przed wiekszym piknikiem w czerwcu i testuje rozne przepisy.
        Gdybys robila tarty/quiche, to optowalabym od razu za duzymi kwadratowymi blachami. Kroi sie wtedy na kwadraty.
        No i jak pani serwusowa pisala, takie rozne musy, wytrawne panny coty sa oryginalne i z reguly robia wrazenie. Takie rzeczy spisuja sie latem, bo orzezwiajace, a przypuszczalnie bedzie cieplo.
        A czy tam bedziesz mogla cos odgrzewac ?
      • Gość: bene_gesserit Re: No dobra, teraz ja... IP: *.elartnet.pl 21.05.11, 16:54
        Nie mam 30 malych naczyn ani 30 szklanek tez nie. Chyba, ze znalazlabym gdzies plastikowe, ale jak to razem z reszta jedzenia przewiezc? A moze daloby sie to zrobic w foremkach keksowych, i pokroic na plastry i tak podawac?
        • fettinia Re: No dobra, teraz ja... 22.05.11, 09:13
          Plastikowe kubki i talerze kupisz w Schlecker-na pewno w Warszawie jest.A przy takiej ilosci osob nie bedzie wstydem podac wszystkigo na takiej "zastawie":)
          A co do tematu-moze zrobic stol w stylu "dookol swiata"-wybrac kilka roznych kuchni i wlasnie wszelkie malo klopotliwe do jedzenia dania-np kuchnia polska przasna-ogorki,rzodkiewki,twarozki ze szczypiorkiem,smalec,kuchnia egzotyczna-samosy,sajgonki itp,kuchnia hiszpanska-tortille/placki mozesz kupic gotowe/,kuchnia hamerykanska-domowe hamburgery,kuchnia wloska-antipasti itd itd
        • pani.serwusowa Re: No dobra, teraz ja... 23.05.11, 13:05
          W takich okolicznosciach plastikowe nie zawadza. A transprt wyobrazam sobi etak, ze ustawic je na duzej tacy, oblepic folia kuchenna, te lepka, przezroczysta i wiezc. Tyle, ze ja mam wielki bagaznik, zapomnialam, ze ktos moze miec mikro.

          A co do musu, smaczny wyszedl, choc nastepym razem dodam wiecej soku z cytryny, albo miete, albo cos... Do krojenia raczej nie bardzo. Ale jak chcesz cos do formy i potem kroic, to terrine moze zrob, przepisow masa w siecie, wiec na pewno cos znadziesz.
    • kaskahh Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 16:27
      cos na zab: sliwki, daktyke itp pieczone w boczku
      osobiscie lubie na zimno, wiec poprzedniego dnia mozna super przygotowac

      tarta upieczona dzien wczesniej?
      cos mi jeszcze przyjdzie do glowy








    • lee-aa Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 17:59
      Może po wyspiarskim kluczu piknikowym - quiche - może być ze szparagami i serem pleśniowym, może być ze szpinakiem - kopalnia pomysłów poniżej.
      basic-recipes.com/r/quiche/index.htm
      Zaleta jest oczywista - można jeść i na ciepło i na zimno, pasuje do tego micha zielonki sezonowej. Możesz zrobić kiełbaski w cieście, jajka po szkocku, paszteciki ze szpinakiem i ostrym serem.

      Ostatnio wpadłam na pomysł zrobienia sałatki z pęczaku, nowalijek i domowego pesto (możesz zrobić spokojnie dzień wcześniej) - została natychmiast pochłonięta i sklonowana.
      U mnie sprawdzają się też maczanki - tzatzki, humus i pasta z bakłażana + warzywa pocięte w słupki.
      Na ciepło gar pilawu lub tagine (kus kus zrobisz na miejscu)- nie ma problemu z transportem - inspiracje poniżej:
      www.moroccan-recipes.com/moroccan-tagines-recipes
    • znana.jako.ggigus ziemnaki przednowkowe 21.05.11, 18:23
      albo mlode - upieczone z np. indyjskimi przyprawami, cebula i czosnkiem
      ziemniaki upieczone z cebula i czosnkiem, a 10 min. przed koncem pieczenia dorzucasz koperek, pieturzske i szczypiorek - sporo tego
      szczegolnie indyjskie ziemniaki zaciekawiaja smakiem
      tabouleh, salatka ryzowa, makaronowa - sosem zalewasz na miejscu i masz z grzywy
      trudne zadanie, kurcze
    • coralin Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 19:05
      Podobnie jak Lee-aa głosuję na tagine tzn niekoniecznie robiony w tym naczyniu, ale po prostu gulasz z mięsem i warzywami (marchewka, cebula, ziemniaki) duszony z przyprawami po marokańsku. W Maroku do tagine podaje się najczęściej pieczywo zatem nie musisz robić kuskusu. A może coś w stylu stifado greckiego? Generalnie postawiłabym na mięso duszone, ale z ciekawymi przyprawami (dla wielu będzie to atrakcja). Robi się samo.
      Z sałatek polecam: bulgur, pomidory, orzechy, natka z ras el hanout choć moze dwa dania w stylu arabskim to jednak za wiele.
      • bobralus Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 21:22
        ostatnio zainteresował mnie ten przepis:
        www.bbc.co.uk/food/recipes/chorizo_and_chickpea_29607
        łatwy do zrobienia, nie ma w nim nic co by sie mogło zepsuć, następnego dnia pewnie jeszcze lepszy, zamiast bulguru z tego przepisu mozna zrobic własnie tabbouleh

        fajna jest tez ta lasagne
        mybestfood.blogspot.com/2009/03/lasagne-bardzo-warzywne.html
        na zimno fajnie sie sprawdza i jest mniej pracochłonna od tart

        Jadłam w zeszłe lato pyszna sałatkę - wykrojone z arbuza kuleczki, połówki pomidorków koktajlowych, małe kuleczki mozzarelli i bazylia, orzeźwiająca i też znosząca leżenie

        z fingerfoodu może kwadraty francuskiego z nadzieniem z botwinki i szpinaku plus ser ze śmietaną jak w tarcie?
        Szparagi zawinięte w szynkę parmeńską albo upieczone w cieście francuskim z parmezanem?
        To jest też genialne, zwłaszcza z syropem balsamicznym
        mybestfood.blogspot.com/2009/05/truskawki-z-wedzona-szynka.html
        Kulki z mielonego mięsa doprawione orientalnie, nadziane np. morelą suszoną i upieczone w piekarniku
        Może takie tosty: smittenkitchen.com/2011/05/leeks-toasts-with-blue-cheese/

        Wygodnie jest tez zrobić różne dipy czy smarowidła (z czarnych oliwek, bakłażana, pieczonej papryki, fasoli, suszonych pomidorów etc) i podać z crostini i warzywami, które można pokroić w słupki/podzielić na miejscu





        • ania_m66 Re: No dobra, teraz ja... 21.05.11, 21:58
          zrob te kielbaski koktajlowe niglli. tylko dodaj jeszcze chili.
          i w ogole rozejrzyj sie po tej stronie. taka fritata na zimno pokrojona na kawalki bedzie dobra, to chili z kielbasy tez zle nie wyglada.
          w ogole sporo fajnych rzeczy.
    • Gość: Anka Re: No dobra, teraz ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 10:24
      A może uderzyć w kanapeczki? Z pasztetem, a la caprese, z pastą jajeczną, z łososiem, makrelą etc.?
      Na ciepło to ja bym boeuf bourguignon wg Julii Child widziała, ale roboty po łokcie. Może zwykły strogonoff?
    • miu_m Re: No dobra, teraz ja... 22.05.11, 11:04
      Ze wzgledu na skale przyjecia + transport ja bym skoncentrowala sie na najprostszej formie.

      Zamarynowane rozmaite miesa w kilku smakach (wylozone z opisem czego sie mozna spodziewac) wszystkie na patykach, zeby dalo sie jesc bez stolu. Za to mozesz byc oryginalna i pokombinowac z marynatami (tandoori, inna hinduska, po wlosku, po grecku, amerykanska itp.) + kilka grilli przywiezionych przez uczestnikow - na miejscu kazdy grilluje sam co lubi. Jesli masz ochote posiedziec w kuchni, to tureckie kotelciki z ciecierzycy tez na patyku.

      Upieczone w piekarnkiu zmieniaki w folii, na miejscu wystarczy je ogrzac w przykrytym grillu + dip czosnkowy; ryz dobrany do wschodnich grillad.

      Do tego szwedzki stol: pokrojone warzywa w przykrywanych michach czy innych pojemnikach (marchew, ogorki, pomidory, papyryka, male pieczarki, cukinie, oliwki z puszki, feta w kostkach, cebula, kolorowe salaty, jakies posypki typu slonecznki, dynia, troche grzanek), ze trzy sosy salatowe - kazdy komponuje salatke wg uznania (talerze jednorazowe + widelczyki); jakas trzy gotowe salatki na bazie makaronu, kus-kusu i ryzu (do nich sosy, majonezy dodajemy na miejscu)

      Na zakupy pojechalabym do hurtowni...
      Dzielna jestes ze robisz wszystko sama!
    • bene_gesserit Re: No dobra, teraz ja... 24.05.11, 16:11
      No wlasnie skupilam sie na najprostszych formach. Bardzo najprostszych, bo nigdy nie gotowalam dla takiego tlumu i wole zrobic prosto, ale dobrze, niz porywac sie na niewiadomoco i zaliczyc spektakularna skuchę, np nie wyrobic sie w czasie.

      Tarty i kisze odpadaja, bo mam dwie duze formy, a na 30 osob potrzebowalabym 3, myslę. Tak samo rozne zindywidualizowane kąski w rodzaju jaj szkockich czy innych zawijaskow - to nie na moją biedną małą główkę, nie przy tej ilosci luda.
      Bardzo dziekuje za rady - z pewnoscia wykorzystam pare pomyslow przy spotkaniach dla mniejszej ilosci osob :)
      Wiec bedzie piec fikuśnych past do pieczywa, dwie salatki (inc tabule) i sporo ciastek francuskich ze szpinakiem; nad gorącym jeszcze myslę, bo okazalo sie, ze 'mięsne coś na gorąco' ma byc wege :)

      Dziekuje za uwagę, wysiłek i chęc pomocy.
      • ania_m66 Re: No dobra, teraz ja... 24.05.11, 16:45
        no to jak miesne cos na goraco ma byc vege, to mozesz zrobic sam moj sos do stroganoffa czyli stroganoffa pieczarkowego. pieczarki pokrojone na pol, albo wrecz mniejsze w calosci.
        albo warzywny kuskus. taki z ciecierzyca, kapusta, marchwia, cukinia i ziemniakami. sam kuskus przygotujesz na swiezo w warunkach polowych. warzywa w sosie jedynie podgrzejesz. i w ogole to tanie jest i dobrze zapycha.
        • kosmopolitesiorbut Zlituj się... 24.05.11, 21:29
          Dla 30 osób? Przecież większość składników trzeba obrać i pokroić...No i co?
      • kosmopolitesiorbut Gorące wege... 24.05.11, 17:07
        gotowanie.onet.pl/9811,0,1,golabki_wegetarianskie_w_sosie_pomidorowym,ksiazka_przepis.html
        gotowanie.onet.pl/27996,ksiazka_przepis.html
        Z młodą kapustą robi się szybko.
        gotowanie.onet.pl/34155,0,1,wiosenne_krokiety_wege,ksiazka_przepis.html
        • ania_m66 Re: Gorące wege... 24.05.11, 17:43
          golabki na 30 osob robione przez jedna osobe?
          zlituj sie :)
          • kosmopolitesiorbut Bez przesady z tą litością. 24.05.11, 21:28
            Z młodej kapusty, liści winogron a nawet kapusty pekińskiej robi się błyskawicznie. Farsz rozdrabniasz w blenderze, część farszu jest konserwowa, wystarczy wymieszać. Można użyć mrożonek już pociętych w kostke. Gdybym nie robił dla takiej ilości osób nie proponowałbym. A dokładnie robiłem dla 45. Po dwa na łeb, dzieci jeden. Wnoszę, że oprócz , bedzie jeszcze inne jadło więc wystarczy. Kuchnia nie zmywak - trzeba myśleć. A co? Inne żarełko dla 30 osób wegetariańskie będzie wymagać mniej roboty? Zlituj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka