Dodaj do ulubionych

pytan kilka - mrozonki

29.09.11, 19:52
Po pierwsze - jakie torebki/woreczki polecacie do mrozenia zup itp? Wiem, ze dobre ma Ikea, ale wolalabym cos latwiej dostepnego (chocby przez net).
Po drugie - jeszcze nie robilam mrozonek na wieksza skale, wiec boje sie na zapas, ze cos nie wyjdzie. Podpowiedzcie czy bedzie ok. zamrozenie
a. zupy krem ze skladnikow - dynia, ziemniaki, czosnek, oliwa plus przyprawy?
b. leczo bez cebuli (cukinia, pomidor albo i bez, czosnek, oliwa plus przyprawy)?
c. zupy dyniowej z sokiem pomaranczowym?
d. zupy dyniowej z mlekiem?

z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: x w jakim celu mrozisz i na jak długo? IP: *.unitymediagroup.de 29.09.11, 20:35
    • ewajer Re: pytan kilka - mrozonki 29.09.11, 20:35
      zamrażanie zup nie jest złe jeśli ma się dużo miejsca w zamrażarce.
      Ale jesli chcesz wykorzystać sezonową dostepność dyni, to po prostu zrób z niej piure i zamroź. Trochę szkoda miejsca na ziemniaki i mleko. Tym bardziej że ziemniaki nawet gotowane kiepsko się mrożą. A świeża zupa będzie lepsza. Leczo możesz mrozić bez obaw. Co do torebek to chyba każde do mrozonek się nadadzą. Tylko te strunowe są wygodniejsze


      tonę w oparach absurdu
      Moja Asia
      • Gość: x a jakie ziemniaki się dobrze mrożą? ;) IP: *.unitymediagroup.de 29.09.11, 20:44
      • mjakmama2012 Re: pytan kilka - mrozonki 29.09.11, 20:59
        Chce porobic mrozonki troche z ciekawosci jak wyjdzie, troche z mysla o trudnych czasach ;) jak przybedzie nowy czlonek rodziny i nie bede miala checi na gotowanie - czyli zupy mialyby wytrzymac do poczatku przyszlego roku. Dlatego myslalam o czyms gotowym, tylko do odgrzania.
        Te ziemniaki w zupie moga zaszkodzic?
        A puree rozumiem,ze robi sie z gotowanej dyni? A moze pieczonej? I bez przypraw?
        • Gość: x ziemniaki zamrożone nie zaszkodzą, IP: *.unitymediagroup.de 29.09.11, 22:59
          ale nie zachwycą konstynencją nawet w zupie.
          A poza tym wszystko można mrozić i jest wygodnie.
    • kosmopolitesiorbut Re: pytan kilka - mrozonki 29.09.11, 21:38
      Po co mrozić dynię skoro można ją przechować "na żywca", zużywać na bieżąco a po rozkrojeniu normalnie w lodówce?
      • mjakmama2012 Re: pytan kilka - mrozonki 29.09.11, 21:46
        Na zywca to zajmuje duuuzo miejsca. Fajne dla ludzi z domem/spizarnia, ale nie dla mieszkajacych w kawalerce, gdzie kazdy centymetr jest cenny.
        A dwa to czas, na ktorym mi zalezy, jak pisalam - wyjac i gotowe (albo prawie gotowe).
    • roseanne Re: pytan kilka - mrozonki 29.09.11, 22:00
      woreczki z zapieciem strunowym
      leczo moze byc i z cebula- juz i tak obsmazona i ubgotowana, nic dalej sie z nia nie zmieni

      ziemniaki gotowane w zupie nie zmienia smaku,

      mleko samo mrozilam, potraw w nim nie , wiec nie wiem
      • Gość: en Re: pytan kilka - mrozonki IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.11, 11:01
        Najlepsza jest dynia pieczona - pokroj na osemki (ze skorka), posyp przyprawami (albo i nie), wloz do piekarnika na 180-200 stopni, piecz ok. 40 minut, az sie zrumieni. Czas pieczenia zalezy od rozmiarow dyni. Jak przestygnie, usun skore, upchnij dynie w pudelkach lub wloz do torebek i do zamrazalnika. Potem mozesz gotowac zupe w jakiej chcesz wersji, idzie blyskawicznie.
    • 83kimi Re: pytan kilka - mrozonki 05.10.11, 15:08
      Ja mrożę prawie wszystko - zupy, sosy, nawet chleb. Przeważnie zamrażam jedzenie w specjalnych pudełkach i nic się nie dzieje.
    • olusia19 Re: pytan kilka - mrozonki 05.10.11, 18:39
      witaj!
      Do mrożenia "na długo" kup sobie pojemniki do żywności w formie prostokątów i kwadratów. Mogą być takie, które nadają się do mikrofalówki (jeśli taka masz), albo po prostu pojemniki z tworzywa nadającego się do kontaktu z tłuszczem. Trzeba obliczyć wysokość, szerokości i przemyśleć jak się zmieszczą do zamrażalnika, do szuflad.
      Zupy do takich pojemników ja robię zagęszczone - np. na rosole, jarzyny z przewagą kalafiora, albo z przewagą fasolki itd. Najlepiej zamrażać bez ziemniaków, bez klusek, bo ziemniaki nabierają słodkiego smaku, a kluski nie są apetyczne.
      Po włożeniu w garnek takiej mrożonej zagęszczonej cegły dodajemy kilka obranych ziemniaczków, ew. śmietanę, koperek i zupa gotowa. W mniejsze pojemniki kładę kotlety z sosem, buraczki, grzybki, a do torebek celofanowych kotlety mielone. Dzielę tak mniej więcej na 1- 2 obiady. Dobrze się zamrażają pierożki i gołąbki, ale te muszą się same powoli rozmrozić.
      Można także namrozić w torebki foliowe śniadaniowe - świeże utarte warzywa w porcjach na zupę i potem tylko jakiś smak, nawet kostka rosołowa, trochę ziemniaków, natka i zupa gotowa.
      Generalnie takie gotowe produkty własnej roboty ułatwiają życie.
    • Gość: FRANKA Re: pytan kilka - mrozonki IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 05.10.11, 21:13
      mjakmama2012 --mozesz mrozic wszystko ,pudelek nie kupuje,skladam kartony po wypitym mleku i sokach ( ile ci potrzeba ? 10-15 ),oszczednie i zajmuja malo miejsca w zamrazalce ,do kartonu wlewam to co chce zamrozic ( 7/8 ) pamietajac ze podczas mrozenia obietosc sie zwieksza , na kazdym pisze pisakiem co jest w srodku ,a zeby wyjac z kartonu zamrozony produkt rozcinam i wyrzucam go do smieci ,a zawartosc grzeje --powodzenia
      • mjakmama2012 Re: pytan kilka - mrozonki 06.10.11, 12:39
        Bardzo dziekuje za wszystkie porady :)
        Zaintrygowal mnie ostatnie pomysl - kartonikow (i oszczedny i ekologiczny). Jak miec pewnosc, ze sie je dokladnie umylo przed mrozeniem? Tylko tego sie obawiam.
        • 83kimi Re: pytan kilka - mrozonki 06.10.11, 12:59
          Wg mnie ostatni pomysł jest kiepski. Trzeba mrozić w pojemnikach do tego przeznaczonych, inaczej istnieje ryzyko, że potrawa się zepsuje. Moja mama czasami zawija krokiety, kotlety w zwykłą folię spożywczą i zdarzało się, że po rozmrożeniu śmierdziały, więc ja bym odradzała, zwłaszcza, że specjalne pojemniki i torebki wcale nie są bardzo drogie, a pojemniki są wielokrotnego użytku. Lepiej mieć gwarancję, że produkt po rozmrożeniu będzie dobry niż ryzykować zepsucie.
          I najlepiej rozmrażać powoli, ja często wieczorem wyciągam coś z zamrażalki, wkładam do lodówki, gdzie się bardzo powoli rozmraża i następnego dnia w porze obiadowej/wieczorem podgrzewam to i jem :-)
          • Gość: FRANKA Re: pytan kilka - mrozonki IP: *.w109-212.abo.wanadoo.fr 06.10.11, 15:20
            83kimi -moze pomysl kiepski , ale ja mroze tak juz kupe lat i jakos jeszcze zyje ,nikt sie nie pochorowal ani nie mial sraczki z powodu kartonikow , zawsze sa dokladnie wymyte w goracej wodzie i wysuszone , (suszone na dworze w sloncu ) twoj pomysl tez jest bardzo dobry z ktorego napewno ktos skorzysta,co do rozmrazania to robisz tak jak nalezy rozmrazac ,czesto korzystm z madrych porad juz wyprobowanych i sprawdzonych przez panie domu - smacznego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka