selica
05.10.11, 12:12
Z myciem rukoli i innych sałat drobnolistnych jest pewien problem - kupuje się je najczęściej w ofoliowanych plastikowych pojemnikach, po otwarciu już się w nim jej szczelnie nie zamknie, więc trzeba coś z tą ilością sałaty zrobić... Samo mycie ne jest problemem, ot myje się rukolę jak wszystkie inne warzywa, ale osuszanie tych listków, to już jakaś wyższa szkoła jazdy. Suszarka do sałaty tego nie suszy tak jak dużych liści sałaty masłowej, suszenie każdego listka z osobna ręcznikiem papierowaym lub ściereczką doprowadza do mnie do szału... Po myciu niedosuszone i niezjedzone listki gniją, nieumyte z kolei więdną, najlepiej jest zużyć całą od razu, ale te 100 gramów sałaty to naprawdę sporo.
Co zatem zrobić z opakowaniem sałaty, jak już się je otworzy?