Dodaj do ulubionych

NETYKIETA - jedno pytanie

26.05.04, 23:52
czy w przypadku, kiedy podawany przez nas na forum przepis nie pochodzi z
naszego kajetu, notesu, bazy danych (zwał, jak zwał :-)), to czy powinniśmy
podawać link, źródło pochodzenia takowego przepisu?
Obserwuj wątek
    • emka_1 przyzwoitość 26.05.04, 23:56
      oraz prawo nakazuje podać. szczególnie gdy cytujemy przepisy opublikowane,
      podpisane przez kogos. czasem wydawcy zastrzegają, że cytowanie i
      rozpowszechnianie nawet fragmentu jest przestępstwem.
    • narysuj.mi.baranka Re: NETYKIETA - jedno pytanie 26.05.04, 23:56
      Mysle, ze wiekszosc przepisow na konkretne danie brzmi podobnie lub wrecz tak
      samo i doprawdy trudno uznac je za wlasnosc intelektualna.
      Jesli jednak kucharz z tzw. nazwiskiem opatruje dany przepis swoja modyfikacja -
      nalezy to bezwzglednie zapodac.
      • Gość: Maria Re: NETYKIETA - jedno pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 06:50
        Lunatica, a czy ten przepis z Twojego kajetu nie pochodzi od jakiego autora???
        Czy np znasz nazwisko autora przepisu "Stroganowa"???
        Z poważaniem - Maria
        • giezik Re: NETYKIETA - jedno pytanie 27.05.04, 07:23
          ja tylko jedna z sygnaturek:
          "W kazirodczym świecie książek kucharskich rzecz taka jak
          plagiat zdaje się nie istnieć. Dodaj szczyptę rozmarynu i przepis
          jest Twój"

          (polecam cala ksiazke , z ktorej ow cytat pochodzi A.Fadiman "Exlibris"
    • Gość: ba Re: NETYKIETA - jedno pytanie IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.05.04, 08:39
      lubie wiedziec od kogo mam przepis wiec zawsze w notatkach zapisuje sobie
      informacje czy to przepis po prababci czy podsluchany w autobusie i zawsze
      staram sie podac zrodlo przepisu i uprzedzam o swoich modyfikacjach. ale nie
      wydaje mi sie zeby cytowanie czyjegos przepisu bylo lamaniem praw autorskich
    • Gość: Agusia Re: NETYKIETA - jedno pytanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.04, 11:38
      No właśnie kilka razy już pytałam, bo do tej pory byłam tak zafascynowana
      netem, że kopiowałam bez zapisywania czyj jest przepis. Teraz zapisuję, ale to
      co już mam w zbiorach jest nie do uratowania. Chyba że przez przypadek: tak
      znalazłam autorkę ciasteczek ziarenkowych.
      Ja myślę, że dla przyzwoitości trzebaby podawać źródło. Czy to jest prawnie
      regulowane w przypadku przepisów w necie? Nie wiem. Książki rzeczywiście mają
      klauzulę o kopiowaniu we fragmentach, że jest zabronione, ale myślę, że to co
      Giezik napisał można tu zastosować i już.
    • marghot Re: NETYKIETA - jedno pytanie 27.05.04, 12:11
      wydaje mi się, że jak najbardziej należy podac źódło. Tym bardziej, że
      najczęściej wówczas nie jest to przepis przez nas wypróbowany, więc i ten fakt
      wypada zaznaczyć.
    • emka_1 trzeba 27.05.04, 12:19
      rozgraniczyć parę spraw:)

      1. jak w cytowanej sygnaturce giezika - udowodnienie plagiatu jest baaaaardzo
      trudne (to w przypadku, gdy np. twierdzimy, ze to jest nasz 'powstały w
      natchnieniu' przepis, a dokładnie taki sam znajduje się np. w 'kuchni polskiej')

      2. prawo autorskie dotyczy także ksiązek kucharskich.

      3. prawo autorskie działa także w necie (o trudnościach w egzekwowania zmilczę)

      4. przepis jest przepisem gdy zawiera składniki, proporcje, oraz sposób
      przygotowania.

      czasem wiemy dokładnie z jakiej ksiązki i ilu ewentualnych modyfikacji
      dokonaliśmy, czasem mamy przepis 'od kogoś', ale tak naprawdę nie wiemy czy
      'ktos' ten przepis odziedziczył po pokoleniach kucharzy rodzinnych i przepis
      jest, że tak ujmę, własnościa intelektualną rodziny, czy też ów 'ktoś' przepisał
      z jakiejś mniej lub bardziej znanej ksiązki. ( a to istotna informacja, bo gdy
      cud przepis nam zginie, to wiemy, że np. trzeba wziąć monatową, albo ścigać
      członków rodziny :)


      a tak zupełnie na koniec - kiedyś tu był poruszany temat dzielenia się
      'autorskimi' przepisami - parę osób napisało, że jest im trochę przykro, gdy ich
      przepis jest prezentowany jako dzieło kogoś innego, na ogół znajomego.

      no właśnie, tu nie tyle prawo, co przyzwoitość winna zadziałać






    • Gość: wsuwka Re: NETYKIETA - jedno pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:31
      lunatica, marghot, a skąd (jeśli można zapytać) pochodzą cytaty w Waszych
      stopkach? Czy to są wasze "złote myśli"?...
      • lunatica do wsuwki 27.05.04, 12:38
        czasem, w ramach rozywki intelektualnej lubimy sobie pozgadywac skąd one
        pochodzą?
        • Gość: wsuwka Re: do wsuwki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 12:51
          to jest pytanie do mnie?
          Ja nie wiem, czy w ramach rozrywki intelektualnej, lubicie sobie pozgadywać
          skąd pochodzi dany cytat...
          • lunatica Re: do wsuwki 27.05.04, 12:54
            Gość portalu: wsuwka napisał(a):
            > Ja nie wiem, czy w ramach rozrywki intelektualnej, lubicie sobie pozgadywać
            > skąd pochodzi dany cytat...
            to teraz już wiesz :-)))
            • Gość: wsuwka Re: do lunatica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 13:06
              ...teraz już wiem...
              To po co u Ciebie te skrupuły co do autorów przepisów kulinarnych?
              Odpuść sobie, będziemy razem zgadywać, kto wymyślił dany przepis (w ramach
              rozrywki intelektualnej oczywiście) :-)
              • lunatica Re: do lunatica 27.05.04, 13:14
                bez skrupułów. pytanie, jak pytanie.
                natomiast zgadywanie autorów przepisów może okazać się ponad moje siły... o,
                niedouczona ja.
      • brunosch jedno pytanie 27.05.04, 13:14
        Czy wszyscy mają złe dni?
        Zaczynamy się czepiać o nicki, sygnaturki, źle użyte apostrofy, mało-co a
        literówki.
        Pozażeramy się, a to przecież nie forum canibalorum, tylko takie - zwykłe, dla
        ludzi, a nie Z LUDZI.
        • brunosch ostrzegam: 27.05.04, 13:51
          Powyższy wpis będę do zanudzenia wklejał w przypadku każdej głupiej pyskówki!
          Howq, napisałem...
          • Gość: wsuwka Re: nie zamierzam się kłócić! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 14:17
            Bardzo przepraszam wszyskich, którzy odczytali mój post jako pyskówkę czy
            obgryzanie/podgryzanie! Nie maiałam absolutnie takiego zamiaru.
            Zwróciłam tylko uwagę na to, że należy być konsekwentnym w swoim działaniu i
            jeśli wykorzystujemy czyjeś cytaty czy sentencje w swoich stopkach, to należy
            również dopisać ich autora.
            Ostatnio dużo się mówi o plagiatach i prawie autorskim, więc jeśli troszczymy
            się o to żeby w miarę możliwości podać autora przepisu kulinarnego (co
            niejednokrotnie jest b. trudne)i który to przepis nie jest chroniony prawem
            autorskim, to zadbajmy też o to aby cytowane przez nas słowa miały swego autora.
            Dla dobra ogółu...
            Lunatico, nie odbieraj mojego głosu w tej dyskusji jako ataku na Ciebie.
            Z pozdrowieniami
            wsuwka
        • egipcjanka15 Re: jedno pytanie 27.05.04, 13:55
          Moze to ta pogoda dzdzysta i zimna tak zle wplywa na usposobienie. Slysze, ze w
          Polsce z pogoda nie tego. Zwykle na tym forum ludziska sie tak wzajemnie nie
          obgryzaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka