Gość: gimbus cutie
IP: *.compower.pl
24.11.11, 22:16
Dostałem dziś pierwszą w życiu wypłatę, więc postanowiłem zrobić rodzicom przyjemność i zapgrejdować lodówkę - poszedłem zrobić małe zakupy do Almy.
Przyniosłem ze sobą m.in. masło z tytułu wątku. Pachnie specyficznie (wg mnie ładnie), smakuje specyficznie (wg mnie jest dobre), natomiast moja mama... wypluła kawałek chleba nim posmarowany. Powiedziała, że smakuje jak masło wytwarzane kiedyś na wsi, ale stare i zjełczałe (mama jest kochana, ale to prosta kobieta wychowana na wsi mająca małe doświadczenie z "obcymi" smakami i raczej małe ambicje kulinarne, nie piszę tego z wyższością, tylko stwierdzam fakt). Termin ważności sprawdziłem jeszcze w sklepie - koniec grudnia.
Wiem, że nikt mi nie powie, czy te konkretne 125g jest zepsute, chciałbym tylko spytać, czy to masło naprawdę może się wydać bardzo dziwne komuś, kto je je po raz pierwszy (na co dzień w domu używa się galicyjskiego ekstra) i cale zycie jadl polskie masło.
dzięki