Dodaj do ulubionych

brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie masło

IP: *.compower.pl 24.11.11, 22:16
Dostałem dziś pierwszą w życiu wypłatę, więc postanowiłem zrobić rodzicom przyjemność i zapgrejdować lodówkę - poszedłem zrobić małe zakupy do Almy.

Przyniosłem ze sobą m.in. masło z tytułu wątku. Pachnie specyficznie (wg mnie ładnie), smakuje specyficznie (wg mnie jest dobre), natomiast moja mama... wypluła kawałek chleba nim posmarowany. Powiedziała, że smakuje jak masło wytwarzane kiedyś na wsi, ale stare i zjełczałe (mama jest kochana, ale to prosta kobieta wychowana na wsi mająca małe doświadczenie z "obcymi" smakami i raczej małe ambicje kulinarne, nie piszę tego z wyższością, tylko stwierdzam fakt). Termin ważności sprawdziłem jeszcze w sklepie - koniec grudnia.

Wiem, że nikt mi nie powie, czy te konkretne 125g jest zepsute, chciałbym tylko spytać, czy to masło naprawdę może się wydać bardzo dziwne komuś, kto je je po raz pierwszy (na co dzień w domu używa się galicyjskiego ekstra) i cale zycie jadl polskie masło.

dzięki
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 24.11.11, 22:32
      Widze w necie, ze Brazzale to porzadna firma z tradycjami. Ja niestety nigdy nie kupowalam tego masla: do mojego regionu we Wloszech nie dociera / inna sprawa, ze ja maslo kupuje bardzo rzadko /. Otrzymuja wiele nagrod, maja rozne certyfikaty za jakosc, eko itp. Maja tez hodowle na Morawach: moze stamtad pochodzi to maslo / choc raczej nie powinno: tamto nazywa sie Gran Moravia /.
      Byc moze maslo to dla konsumenta przywyczajonego do polskiego "masla" wydaje sie jakies inne, bardziej tluste: ale czy na pewno zjelczale?
    • linn_linn Re: brazzale alpilatte burro delle alpi 24.11.11, 22:40
      Tu mozna poczytac o producencie:
      www.brazzale.com/en/
      Jesli tzw. lancuch chlodniczy byl zachowany, to maslo, moim zdaniem, powinno byc dobre.
    • marghe_72 Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 24.11.11, 22:50
      Powiem tak, uwielbiam wszystko co włoskie. Z jednym wyjątkiem. A jest nim masło.
      Przez iks lat pobytu we Włoszech kupowaliśmy masło duńskie bo włoskiego nie byliśmy w stanie przełknąć.
      Tej konkretnej marki co prawda nie znam..
      • bobralus Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 24.11.11, 23:11
        Nie znoszę włoskiego masła, moim zdaniem pachnie i smakuje zupełnie jak lekko zjełczałe. No nie mogę i już... Kiedyś osoba pracująca w "aromatach" mówiła na kuchennych pogaduszkach o różnych bukietach masła i o tym, że niektórzy klienci gustują w takim zapachu. Mnie odrzuca na kilometr, pierwszy raz chciałam je odnosić z oburzeniem do włoskich delikatesów, ale innym smakowało, więc sobie darowałam.
        • cucinissima Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 25.11.11, 10:53
          Marghe! Bobralus! Lin! Mam ochote was usciskac. Otoz odkad mieszkam we Wloszch jest akcja 'jak kupic jadalne maslo'. Mojemu mezowi maslo tutejsze nie robi roznicy. Ja zwykle na rozne rzeczy wybrzydzam i zaczynalam juz podejrzewac, ze to maslo to moje widzimisie. Na aprwde sie ciesze, ze ktos jeszcze ma podobna opinie.
          Dla mnie to samo - jakby bylo zjelczale....

          A smakuje wam dziewczyny nie solony toskanski chleb? Bo to dla mnie kolejna rzecz, ktora mi tu nie pasuje. U mnie w okolicy wogole ciezko o na parwde dobry chleb, ale jak pojechalam do Florencji to tam mialo byc WSZYTKO pyszne.
          • linn_linn Re: chleb 25.11.11, 11:04
            Chleb toskanski powinien byc jedzony po toskansku: z wedlinami, serami, patè itp. Sa to dodatki dosc slone, a w kazdym razie konkretne w smaku. Wtedy ten chleb jest w porzadku. U mnie nie ma go w sprzedazy, wie znam go tylko z wyjazdow.
            Ostatnio zwraca sie duzo uwagi na zawartosc soli i jej wysokie spozycie. Np. chleb z Alamatury piecozny jest w 2 wersjach / jedna z 50% ilosci soli w stosunku do klasycznej /. Mnie ten chleb jest blizszy.
            • cucinissima Re: chleb 26.11.11, 12:39
              inn_linn napisała:

              > Chleb toskanski powinien byc jedzony po toskansku: z wedlinami, serami, pat
              > 2; itp. Sa to dodatki dosc slone, a w kazdym razie konkretne w smaku. Wtedy ten
              > chleb jest w porzadku.
              Nie tylkow Toskani jada sie chleb z wedlinami i serami. A chleb w toskani pojawia sie tez na stole do posilku tak jak w wielu innych miejscach. Toskania dramatycznie sie nie rozni ani w sposobie uzycia chleba ani w dodatkach do niego stosowanych. A tylko tam chleba sie nie soli, i to nie dlatego, ze je sie go z czyms slonym, ale tak zostalo od zamierzychlych czasow kiedy Piza miala monopol na sol i podniosla ceny.
              Ja sole bardzo malo lub wcale, ale do solonego chleba jeste przywyczajona. Wiec ten toskanski mnie nie zachwycil.
              • linn_linn Re: chleb 26.11.11, 13:10
                Gdyby chodzilo o cla na sol, to zaczeliby w koncu dodawac sol, a nie dodaja / niektorzy uznaja powod cel za bezpodstawny i smieszny /. Ma on nie konkurowac z dodatkami toskanskimi. Chleb bez soli pieczony jest takze poza Toskania: np. w regionach Umbria i Marche. Ja jadlam w Orvieto i okolicach Viterbo / Lacjum /: wlasnie ze slonymi dodatkami.
                Znasz wloski, wiec wstawiam dyskusje na ten temat:
                www.coquinaria.it/forum/showthread.php?100359-Pane-senza-sale-ma-%C3%A8-davvero-solo-toscano

                • anaisanais Re: chleb 28.11.11, 20:33
                  ja spedzilam we florencji 6 tygodni , uczac sie wloskiego i nauczyciele w mojej szkole wlasnie jako powod niesolenia chleba podali, ze w takim panino to wazny jest to prosciutto czy salami czy inny ser i to on ma dominowac a nie slony chleb (dzieki temu czuje sie smak salumi a nie chleba).
                  mi ten chleb smakowal lub nie w zaleznosci od dodatku wlasnie, na sniadanie z dzemem nie, ale np. w orvieto jadlam takie panino z czyms tam lokalnym + lokalne wine i bylo pyyyyyszne.. ... mimo ze chleb nieslony :)

                  PS.widze linn ze ty nie tylko nam kolnierzykach sie znasz :)
                  • linn_linn Re: chleb 28.11.11, 20:40
                    :)
                    Zazdroszcze Ci tej Florencji.
                    • anaisanais Re: chleb 28.11.11, 22:12
                      no, fajnie bylo :)
          • Gość: gimbus cutie Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie IP: *.compower.pl 25.11.11, 11:44
            << Marghe! Bobralus! Lin! Mam ochote was usciskac.

            Osobiście uważam, że założycielowi tego niezwykle pouczającego wątku też się należa usciski :)
          • marghe_72 Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 25.11.11, 23:20
            cucinissima napisała:

            >
            > A smakuje wam dziewczyny nie solony toskanski chleb? Bo to dla mnie kolejna rze
            > cz, ktora mi tu nie pasuje. U mnie w okolicy wogole ciezko o na parwde dobry ch
            > leb, ale jak pojechalam do Florencji to tam mialo byc WSZYTKO pyszne.
            Nie przepadam.
            Ale ja jestem uzalezniona od soli
      • linn_linn Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 25.11.11, 08:19
        Spotkalam sie kiedys z opinia, ze w danym kraju robi sie albo dobre sery, albo dobre maslo. Nie wiem, czy to sie sprawdza w kazdym przypadku, ale troche prawdy w tym chyba jest.
        Maslo wloskie faktycznie nie jest zbyt dobre: moze dlatego tak latwo wyeliminowalam je / prawie / z mojej kuchni. Jedyne naprawde dobre maslo, jakie zdarza mi sie jest, to nie to w kostkach, a to ukryte w serze :) Produkt nazywa sie "burrino": nie jest latwy do kupienia, widuje go bardzo rzadko. Wyglada tak:
        www.isa.cnr.it/PRODTIP/PRODOTTI/ITA/0VCM.HTM
        Produkcia:prowincje Avellino, Benevento, Caserta, Napoli, Salerno, takze Potenza.
        Mozecie sobie wyobrazic moje zdziwienie, kiedy kupilam go po raz pierwszy. W srodku nie tylko bylo maslo, ale maslo o cudownym smaku.
        • krysia2000 Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 26.11.11, 18:17
          linn_linn napisała:

          > Spotkalam sie kiedys z opinia, ze w danym kraju robi sie albo dobre sery, albo
          > dobre maslo. Nie wiem, czy to sie sprawdza w kazdym przypadku...

          Tak sobie podgryzam właśnie Ardsallagh i czuję, że muszę się nie zgodzić mimo, że de gustibus...

          www.bordbia.ie/aboutfood/farmhouseCheese/FarmhouseCheesesGuides/FarmhouseCheeseBooklet.pdf
    • roseanne Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 24.11.11, 23:28
      maslo wiejskie zdecydowanie rozni sie zapachem od masla sklepowego i fakt nie kazdy takie lubi
      nie znam opisywanego wloskiego, ale znam polskie wiejskie :)
      do kanapek nie lubilam, do kruchego ciasta - swietne
    • Gość: gimbus cutie Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie IP: *.compower.pl 25.11.11, 08:19
      Dzięki za odpowiedzi :) Czyli to masło może być "niezwykłe".
    • Gość: gimbus cutie Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie IP: *.compower.pl 25.11.11, 08:24
      Aha, w tytule wątku powinno być "delle", a nie "del".
      • Gość: aqua48 Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie IP: *.aster.pl 25.11.11, 14:17
        Jesli jest w smaku takie jak dawne polskie wiejskie, prosto z maselnicy, to nie dziwię sie mamie, że wypluła. Ja takiego masła (świeżego, wiejskiego, robionego na zamówienie) nie mogłam przełknąć, dla mnie jest ono zbyt tłuste i z charakterystycznym paskudnym posmakiem. Tak samo jak nie lubię wiejskiej śmietany kwaśnej.
    • funny_game Re: brazzale alpilatte burro del alpi vs polskie 25.11.11, 21:53
      Gość portalu: gimbus cutie napisał(a):

      > zapgrejdować lodówkę

      Pięęęęękne określenie :D
      Oraz idea zapgrejdowania rodzicom lodówki za pierwszą wypłatę, piękna.
      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka