dzioucha_z_lasu
05.12.11, 12:10
Mąż dostał w prezencie 4 tace ( nie tacki - właśnie tace, tak prawie po 1 kg każda...) filetów z pstrągów potokowych. Świeżutkie, własnoręcznie przez darczyńcę w Norwegii łowione, lekko podwędzone.. Noż kurcze! Gdyby były surowe, to bym miała co z nimi zrobic, ale wędzonych nie lubię.. Sałatek rybnych nie jadam.. Myślałam, że będę miała fajne filety do usmażenia i na zupę, a tu nic z tego - 4 kg zamrożonej wędzonki :/ Może macie jakiś pomysł, co z tym da się zrobic? Pasta odpada - nikt tego nie zje, zwłaszcza w takiej ilości, sałatka - nie bardzo... Mąż twierdzi, że będzie jadł jak jest, ale jak go znam, to zje 2 - 3 filety i będzie dośc. HELP! Bo mi te ryby pół zamrażarki zapchały