Dodaj do ulubionych

śledzie bez soli

16.12.11, 19:06
Witam,

w jednym z wątków odnośnie soli, padło, żeby wymoczyć śledzie przez noc w wodzie, potem w mleku, proszę mi powiedzieć, bo zamierzam zrobić po sułtańsku, a już raz robiłam i sledzie były za słone(moczyłam tylko w mleku), wiec zostawic je w wodzie zimnej na noc, w lodowce? czy zmieniac ta wode co jakis czas?czy może zalać ciepła woda i zostawić na stole? a potem dopiero do mleka? tak żeby na pewno nie były słone, proszę o czystą łopatologie, bo śledzie maja byc na Wigilie moją pierwszą u teściowej i nie chce zeby nie wyszły....

dziękuję z góry i Wesołych Świąt!
Obserwuj wątek
    • beata_ Re: śledzie bez soli 16.12.11, 20:24
      Pytanie, co chcesz osiągnąć...

      Śledzie, ze swej natury (tej drugiej) są i mają być słone - od nas zależy czy mają być bardzo słone (niemoczone np) czy mniej. Sytuacja z wątku, który wspominasz jest chyba nieco inna - tam chodziło o niemal zupełne wyeliminowanie soli.

      Tak czy owak trudno jest rzucić autorytatywny "przepis" ile czasu należy śledzie moczyć. Stopień "usolenia" kupnych śledzi bywa różny, różne też są smaki "odbiorców" na końcowy "produkt".

      Powiem, co ja robię. Kupione śledzie płuczę i najpierw próbuję, jak bardzo są słone. Wkładam do szklanej salaterki, zalewam ZIMNĄ wodą i odstawiam na czas, jaki wydaje mi się odpowiedni do słoności wyjściowej. Zwykle jest to kilka godzin, ale i tak nie zostawiam tego bez nadzoru :-) Po godzinie - dwóch znowu próbuję ile tej soli ze śledzi wyszło. Dalej albo zostawiam do moczenia, zmieniając przy tym wodę, albo zamiast nowej wody daję mleko. Jeśli już mleko - to nie dłużej niż na godzinę i też próbuję, zanim definitywnie to mleko odleję. Jeśli nie mleko jeszcze tylko dalej woda, to po godzinie (+/-) próbuję... i tak do skutku :-)

      Wydaje mi się, że moczenie śledzi całą noc to sporo za długo, ale być może nie trafiłam jeszcze na aż tak słone :-) Dodam jeszcze, że nie jestem fanką ZBYT słonych śledzi i użycie np. takich matjasów czy a'la matjasów prosto z zafoliowanej tacki, pomimo zachęty ze strony producenta, jest według mnie nie do przyjęcia... za słone toto i już. Unikam tych gotowców, bo już raz bawiłam się najpierw w mycie z oleju, a potem normalne moczenie :-)

      Masz jeszcze czas - kup jeden płat i zrób eksperyment, jak coś pójdzie nie tak - kup następny, aż trafisz we właściwy smak. No i kieruj się właśnie SMAKIEM - próbuj... :-)

      ps
      jeszcze jedna podpowiedź - naczynia i sztućce po śledziu zawsze spłucz najpierw dokładnie zimną wodą, a dopiero potem myj "na ciepło" z płynem. Mycie od razu na "ciepło" może nie usunąć specyficznego zapachu, zwłaszcza z ceramiki (talerze, salaterki), no i zapach najłatwiej zlikwidować ze szkła - stąd moczenie w szklanej misce i podawanie na szklanych półmiseczkach śłedziowych


    • kosmopolitesiorbut Re: śledzie bez soli 18.12.11, 11:24
      fonik6 napisał:

      > Ja osobiście nie lubię śledzi solonych a następnie moczonych ! Kupuję śledzie w
      > occie , są znacznie lepsze. Przynajmniej ja tak uważam !
      To są dwie różne bajki. Łączy je tylko imć pan Śledź.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka