Dodaj do ulubionych

Smażenie kotletów mielonych

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.12, 12:24
Czasami robię mielone kotlety głównie z karkówki/łopatki/szynki. Mięso skręcam, doprawiam, obtaczam w bułce i kładę na gorący olej i co... i za każdym razem po usmazeniu pierwszej "porcji" na patelni robią mi się takie ciemne farfocle, które (jeżeli patelni nie umyje i nie dam nowego oleju) kleją się do następnych kotletów. Kurcze od czego to zależy?
Obserwuj wątek
    • mhr2 od patelni, wiesz 26.02.12, 12:28
      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > Czasami robię mielone kotlety głównie z karkówki/łopatki/szynki. Mięso skręcam,
      > doprawiam, obtaczam w bułce i kładę na gorący olej i co...

      ja moich nie "obtaczam w bułce", co z patelnia nie ma nic wspolnego,
    • aqua48 Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 12:41
      Patelnia powinna być bardziej rozgrzana, olej troche mniej, te farfocle to spalona bułka, panieruj delikatniej i smaż na mniejszym ogniu.
      • mhr2 Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 12:44
        aqua48 napisała:

        > Patelnia powinna być bardziej rozgrzana, olej troche mniej, te farfocle to spal
        > ona bułka, panieruj delikatniej i smaż na mniejszym ogniu.

        zanim to zrozumiesz kup dobra patelnie, tam wszystko dziala
        i nie jest reklama,
        • kosmopolitesiorbut Re: Gdyby ktokolwiek się stosował do rad dawanych 26.02.12, 12:50
          przez Ciebie lądowałby za każdym razem na urazówce, zbankrutowałby lub rozbudował kuchnię do wielkości Stadionu Narodowego. Z nich wynika tylko: jak NIE gotować i czego NIE robić w kuchni. A już broń Boże trafić do Ciebie "w gości".
          • mhr2 masz racje, kozystajac z twoich kazdy tam sie tez 26.02.12, 13:20
            kosmopolitesiorbut napisał:

            > przez Ciebie lądowałby za każdym razem na urazówce,

            znajdzie, tylko ze ja polecam bez interesu, jak widze moje porady
            draznia wiele osob,
            • glasscraft Re: masz racje, kozystajac z twoich kazdy tam sie 26.02.12, 13:26
              Alleluja!!! Nareszcie dotarlo...
              • mhr2 nie do kazdego, 26.02.12, 13:32
                glasscraft napisała:

                > Alleluja!!! Nareszcie dotarlo...
            • kosmopolitesiorbut Re: Mylisz porady z makabreską a drażnienie 26.02.12, 14:09
              z politowaniem. Bo nad Tobą to tylko z politowaniem pokiwać głową. I nie "wiele" a wszystkich. Tego też nie zauważyłaś czy też "nie słyszałaś"?
              • sueellen Re: Mylisz porady z makabreską a drażnienie 25.09.12, 10:22
                Amożecie jaśniej?
                Bo ja niczego nie smażę, więc zupełnie się nie orientuję kto tu ma rację i laczego?
      • Gość: peter Re: Smażenie kotletów mielonych IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.12, 11:51
        najlepiej wlej troszke oleju na patelnie i przepal ten olej.Następnie wylej resztki i wytrzyj patelnię papierem toaletowym lub papierowym ręcznikiem.wtedy nalej świerzego oleju, dobrze nagrzej i smaż....Sprawdzone przy smażeniu ryb na zwykłych patelniach.Jak tylko patelnie umył ktoś nieswiadomy wodą to skóra ryb od razu przywierala do patelni... Powinno sie i tu udać.Ja dzis pierwszy raz będę tak smażył kotlety .Sprawdzę....
    • kosmopolitesiorbut Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 12:52
      To spalone to bułka tarta. Nadmiar panierki "strzep", stosuj mniejszą temperaturę smażenia po nagrzaniu patelni i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem. Nie będą spalone, nic się nie przyczepi, będą pulchne i nie suche.
      • mhr2 kto to robi, w zyciu nie slyszalam 26.02.12, 13:44
        kosmopolitesiorbut napisał:

        i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przy
        > kryciem.

        • kosmopolitesiorbut Re: Nie spodziewam się, żebyś cokolwek słyszała, 26.02.12, 14:07
          co zapadłoby Ci w pamięć.
          • mhr2 niestety, raz czytane na zawsze zapamietane,dzieki 26.02.12, 14:11
            kosmopolitesiorbut napisał:

            > co zapadłoby Ci w pamięć.


            • Gość: Maria Anna Re: niestety, raz czytane na zawsze zapamietane,d IP: *.toya.net.pl 26.02.12, 15:27
              mhr2 nie żartuj właśnie tak smażone kotlety jak podaje kosmo są wspaniałe. Ja wyłączam gaz jak są juz usmażone i >dochodzą< jeszcze 2-3 minut na patelni pod przykryciem. Są pulchne i smaczne. Naprawde.
              • kosmopolitesiorbut Re: niestety, raz czytane na zawsze zapamietane,d 26.02.12, 15:30
                Sęk w tym, że ona nie żartuje... Nigdy. Inna sprawa, że czytanie nie zawsze idzie w parze z myśleniem.
        • vandikia ja tak robię :) 26.02.12, 16:36
          primo - kotlety najlepiej smażyć na smalcu
          secundo - panieruję, rzucam na mega rozgrzaną patelnię na minutę - dwie, jak się przyrumienią przekręcam na 2 stronę, ogień zmniejszam do minimum, przykrywam pokrywką na ok 10 minut, potem odkrywam, znowu przekręcam, podsmażam, przykrywam, wyłączam ogień i zostawiam pod przykryciem - one sobie spokojnie dochodzą
          jeśli chcę mieć chrupiące to po prostu pod koniec odkrywam i podkręcam ogień na chwilę do maximum

          brzmi może skomplikowanie ale to jest kwestia doświadczenia, my bardzo lubimy kotlety mielone i takie smażenie powstało metodą prób i błędów
          i dodam, że dużo zależy od patelni, na każdej smaży się troszkę inaczej
          • beata_ A ja dokladnie tak, jak Ty :-) 26.02.12, 21:06
            Na "dochodzeniu" pod przykrywką daję jeszcze po małym (żeby nie spłynęło) wióreczku masła na każdy kotlet.

            Patelnia też ma znaczenie - miałam jedną taką, na której nie dało się usmażyć i już...
          • sueellen Re: ja tak robię :) 25.09.12, 10:26
            O rajuśku, i naprawdę da się to jeść? Mnie na sam zapach smażonego smalcu zbiera.
        • aqua48 wszyscy tak robią, czas sie nauczyć! 27.02.12, 14:33
          mhr2 napisała:

          > kosmopolitesiorbut napisał:
          >
          > i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem.
          >
          • mhr2 Re: wszyscy tak robią, czas sie nauczyć! 27.02.12, 15:49
            aqua48 napisała:

            > i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem.

            no czegos takiego napewno nie, bo chce miec wspaniale
            chrupkie, a nie jakies moczone, mozliwe ze to typowe polskie sa?
            • aqua48 Re: wszyscy tak robią, czas sie nauczyć! 27.02.12, 17:03
              mhr2 napisała:

              > > i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem.

              > no czegos takiego napewno nie, bo chce miec wspaniale
              > chrupkie, a nie jakies moczone, mozliwe ze to typowe polskie sa?

              To nie mocz, proste.
              • matylda1001 Re: wszyscy tak robią, czas sie nauczyć! 28.02.12, 01:36
                aqua48 napisała:

                >no czegos takiego napewno nie, bo chce miec wspaniale chrupkie, a nie jakies moczone, mozliwe ze to typowe polskie sa?<

                Jakie tam typowe polskie:) W Polsce też ludzie potrafią usmażyć dobre, chrupiące kotlety mielone. Nigdy nie uzyska się tego efektu jak będą się dusiły pod pokrywką, wtedy zaparują i staną sie właśnie takie rozmięknięte. Też takich nie lubię, to chyba wersja dla bezzębnych;) Poza tym kotlety zaraz po usmażeniu trzeba koniecznie zdjąc z patelni bo inaczej wciągną cały tluszcz ze smażenia i będą obrzydliwe. Jak ktoś takie lubi, to nalezy życzyć mu smacznego, ale nie jest to metoda godna naśladowania. Poza tym myślę, że to, co się przylepia Autorce do kotletów to nie jest przypalona bułka. Jeżeli kotlety położy się na słabo rozgrzanym tłuszczu, to wydziela się z nich jakiś taki ,,sok". Nie wiem, może to białko? W każdym razie lepi sie do patelni, przywiera, spala i właśnie robią się z tego takie farfocle. Dlatego mielone smaży się na ostrym ogniu i trzeba szybko z obu stron, żeby ,,zamknąć" mięso. Potem można troszeczkę zmniejszyć ogień, ale nie przykrywać. Też tak smażysz?
              • mhr2 jezeli uzywacie innych wpisow to moze poprawnie, 28.02.12, 11:50
                aqua48 napisała:

                > mhr2 napisała:
                >
                > > > i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem.
                >
                > > no czegos takiego napewno nie, bo chce miec wspaniale
                > > chrupkie, a nie jakies moczone, mozliwe ze to typowe polskie sa?
                >
                > To nie mocz, proste.

                teraz poprawnie co ja napisalam:

                > kosmopolitesiorbut napisał:
                >
                > i dosmażaj na jeszcze mniejszym ogniu pod przykryciem.
                • glasscraft Re: jezeli uzywacie innych wpisow to moze poprawn 28.02.12, 13:03
                  Jest jakas nadzieja na to, ze Ty sie kiedykolwiek z sensem nauczysz pisac? Obsesje jakas masz na punkcie klepania po klawiaturze, byle tylko klepac?
        • klara551 Re: kto to robi, w zyciu nie slyszalam 22.09.12, 19:39
          Ja też tak robię,żeby zbyt długo mielonych nie trzymać na ostrym ogniu/gazie/.Najczęściej robię małe kulki jak pulpety smażę w woku. Są równiutko zrumienione a że mniejsze krócej się je smaży.
      • Gość: baba Re: Smażenie kotletów mielonych IP: *.acn.waw.pl 26.02.12, 19:34
        Nie napisałeś,że kotlet mielony najpierw obtacza się w mące potem roztrzepanym jajku i na koniec w bułce/ja tak robię/. Kotlet obtoczony w samej bułce? Bułka nie trzyma się masy mięsnej ,więc pewnie dlatego jest w oleju na patelnia nie na kotlecie.
        • kosmopolitesiorbut Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 19:49
          Gość portalu: baba napisał(a):

          > Nie napisałeś,że kotlet mielony najpierw obtacza się w mące potem roztrzepanym
          > jajku i na koniec w bułce/ja tak robię/. Kotlet obtoczony w samej bułce? Bułka
          > nie trzyma się masy mięsnej ,więc pewnie dlatego jest w oleju na patelnia nie n
          > a kotlecie.

          Bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli mięso ma odpowiednią wilgotność, żadne panierowanie w stylu "schabowego" nie jest potrzebne.
        • vandikia Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 20:37
          ja tak panieruję schabowe, mielone tylko w bułce - czasem smażę bez i wszystko się trzyma
          i szczerze, to pierwsze słyszę o takiej panierce do mielonych
        • jhbsk Re: Smażenie kotletów mielonych 27.02.12, 10:10
          U mnie bułka się trzyma.
    • a74-7 Re: Smażenie kotletów mielonych 26.02.12, 16:08
      dzieki siorbut , spobuje twoim sposobem ,ma to sens .
      ja zawsze po smazeniu wrzucalam na ciepla blache i do pieca na niski gaz 5-7 min gdzie spokojnie sobie dochodzily .
    • mamalgosia Re: Smażenie kotletów mielonych 27.02.12, 09:26
      o, ja mam to samo. Poza tym skórka wychodzi mi za twarda
    • Gość: FRANKA Re: Smażenie kotletów mielonych IP: *.w109-213.abo.wanadoo.fr 27.02.12, 20:41
      pewnie wszyscy napadna zaraz na mnie ze smaze na wiekszej ilosci solonego masla z 2 lyzkami oleju slonecznikowego ,robie male kolki ktore rozgniatam na rece i lekko obtaczam w b mialkiej bulce (robionej samodzielnie z bagietek i przesianej na drobnym sitku) na rozgrzany tluszcz (a nie spalony )ukladam bulety i sie wolno smaza z kazdej strony ,sosik pyszny do polania malych ziemniakow z wody z czerwonymi buraczkami -smacznego
    • Gość: x kładź na ruszt i do piekarnika, IP: *.unitymediagroup.de 28.02.12, 00:31
      oczywiście niepanierowane.
      Smakują fantastycznie, cały tłuszcz wycieknie.
      • kosmopolitesiorbut Re: kładź na ruszt i do piekarnika, 28.02.12, 01:14
        Gość portalu: x napisał(a):

        > oczywiście niepanierowane.
        > Smakują fantastycznie, cały tłuszcz wycieknie.

        Fajnie... Genialne... Tyle tylko, że pytanie dotyczyło smażenia.
    • senin1 matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 02:49
      i jej uwagi sa sluszne co do joty - sama mialam to napisac ... ale mi sie nie chce ostatnio ;P

      dlatego pozwalam sobie skopiowac jej post, bo te wszystkie "przykrywkowe " porady, i to lezakowanie kotletow w tluszczu maci ludziom w glowach - moze sa i smaczne takie kotlety (wiadomo - tluszcz to smak, tak, tak) ale zdecydowanie beda nasiakniete tluszczem

      nie mowiac juz ze smazenie na niezbyt rozgrzanym tluszczu zawsze powoduje nasiakanie nim potrawy


      matylda1001 napisała:

      >
      > Jakie tam typowe polskie:) W Polsce też ludzie potrafią usmażyć dobre, chrupiąc
      > e kotlety mielone. Nigdy nie uzyska się tego efektu jak będą się dusiły pod pok
      > rywką, wtedy zaparują i staną sie właśnie takie rozmięknięte. Też takich nie lu
      > bię, to chyba wersja dla bezzębnych;) Poza tym kotlety zaraz po usmażeniu trzeb
      > a koniecznie zdjąc z patelni bo inaczej wciągną cały tluszcz ze smażenia i będą
      > obrzydliwe. Jak ktoś takie lubi, to nalezy życzyć mu smacznego, ale nie jest
      > to metoda godna naśladowania. Poza tym myślę, że to, co się przylepia Autorce d
      > o kotletów to nie jest przypalona bułka. Jeżeli kotlety położy się na słabo roz
      > grzanym tłuszczu, to wydziela się z nich jakiś taki ,,sok". Nie wiem, może to b
      > iałko? W każdym razie lepi sie do patelni, przywiera, spala i właśnie robią się
      > z tego takie farfocle. Dlatego mielone smaży się na ostrym ogniu i trzeba szyb
      > ko z obu stron, żeby ,,zamknąć" mięso. Potem można troszeczkę zmniejszyć ogień,
      > ale nie przykrywać. Też tak smażysz?

      • mitta Re: matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 09:10
        Senin i Matylda - jestem następną, która podziela Wasze uwagi: kotlety po usmażeniu wpijają caly tłuszcz, więc je zaraz ściągam z patelni. Zresztą, właśnie ze względu na tłuszcz, nie obtaczam ich w niczym, bo każda panierka to dodatkowa porcja tłuszczu. A farfocle to, moim zdaniem, skoagulowane białko.
        • vandikia Re: matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 09:30
          Mielone tak czy siak są tłuste i smażone - więc niezdrowe, jak się dodatkowo wciągnie mała łyżeczka tłuszczu, to dla mnie osobiście nie ma znaczenia. Ale co kto lubi, pieczone byłyby faktycznie chyba lepszym rozwiązaniem, jeśli miałyby zawierać minimalną możliwą ilość tłuszczu.
          • mitta Re: matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 09:45
            Vandikio, mielone nie muszą być tłuste jeśli sama zmielisz lub w sklepie każesz zmielić chude mięso, bo te gotowe to sama słonina. W mielonych jest jeszcze jeden pochłaniacz tłuszczu - bułka, ta w środku.
            • vandikia Re: matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 10:36
              zawsze sama kupuję mięso i w domu mielę ale uważam, że dobre mielone z chudego mięsa nie wyjdą, musi być trochę tłuszczyku
              • aqua48 Re: matylda ma racje-jako jedyna pisze z sensem 28.02.12, 12:32
                vandikia napisała:

                > zawsze sama kupuję mięso i w domu mielę ale uważam, że dobre mielone z chudego
                > mięsa nie wyjdą, musi być trochę tłuszczyku

                Z chudej łopatki mielonej w sklepie wychodzą bardzo dobre, a jak ktoś chce mieć bardzo chrupiące to polecam do obtaczania kaszę kukurydzianą. Ale te prawdziwą, nie błyskawiczną, przy smażeniu fajnie strzelają i są bardzo chrupkie z zewnątrz, a dość miękkie w środku. Na ruszcie też robię, ale wtedy nie dodaję do mięsa bułki, ani cebuli, tylko przeciśnięty czosnek i jak ktoś wyżej napisał nie panieruję. Są pyszne, takie hamburgerowate.

    • pepsic Re: Smażenie kotletów mielonych 20.09.12, 14:21
      Kolety mielone smażę na dobrze rozgrzanym smalcu. Po usmażeniu szybko zdejmuję z patelni, aby nie nasączyły się tłuszczem. Nigdy nie przykrywam, bo wtedy smakują, jak duszone, ana dodatek są nasączone tłuszczem. Te farfocle to ścięte białko i resztki bułki. Dlatego nie ma wyjścia, następną porcję trzeba smażyć na świeżym tłuszczu. I nikt od tego nie zbankrutuje, daje się po prostu mniejsza ilość tłuszczu, taką w sam raz. Kolety panieruję samą bułką tartą, wcześniej uklepuję na "mokro". Jajko jest w środku.
      • mhr2 Re: Smażenie kotletów mielonych 20.09.12, 14:31
        pepsic napisała:

        > Kolety panieruję samą bułką tartą,

        wlasnie jak ktos tak lubi to wyjda fajnie, mozna tez bez panierki na dobrej patelni,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka