Dodaj do ulubionych

Muffinki - maszyna Tchibo

29.02.12, 09:02
Witajcie,
Zastanawiam się nad zakupem takiego urządzenia do muffinów:
www.tchibo.pl/Urzadzenie-do-wypieku-minimuffinow-p400012374.html
Wydaje mi się, że szybko i łatwo będę mogła w ten sposób przygotować niewielką ilość dla dzieci na śniadania - tak jak gofry itp.

Co o tym myslicie? Sprawdzi się? POtzrebne chyba będę małe papilotki, to można gdzieś kupić?
Proszę o pomoc, kuchnia jest raczej moją słabą stroną, a potrzebuje urozmaicić jadłospis dzieci niejadków (marzą mi się muffiny na słono, oprócz tradycyjnych słodkich...)
Obserwuj wątek
    • Gość: iza Re: Muffinki - maszyna Tchibo IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.12, 09:29
    • linn_linn Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 10:10
      Moim zdaniem zakup zbedny. Jesli masz piekarnik, to muffinki sa jednym z najlatwiejszych wypiekow.
      • ania_m66 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 10:21
        po pierwsze nie to forum i i tak cie zaraz przeniosa na "wyposazenie kuchni".
        po drugie w 20 min zrobisz muffiny w piekarniku. musisz tylko kupic foremke.
        po trzecie muffinami jadlospis dzieci chcesz wzbogacac? nie lepiej kupic papryke i marchewke i pokroic na kawalki? bedzie kolorowo, smacznie i zdrowo.
    • marghe_72 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 14:31
      Moim zdaniem zupełnie niepotrzebny sprzęt.
      Piekarnik w zupelności wystarczy.
    • czarnakozazlasu Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 17:08
      Jak się ma stumetrową kuchnie, 20 szafek i trzy razy tyle schowków - można rozważyć. A tak serio, zgadzam się z poprzednimi odpowiedziami: zbędny zakup. Plus jeszcze jeden minus - nie znam przepisów, które podają proporcje akurat na 7 muffinów, IMO to dosyć niefortunna liczba do samodzielnego kombinowania z ilością składników.
      • blue.berry Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 17:50
        dokładnie - większość przepisów jest na 12 mufinek (czasem na 16).
        moim zdaniem zakup też zbędny - pieczeniem mufin jest naprawdę proste - o wiele prościej jest kupić blachę i kubraczki. no chyba że ktoś nie ma piekarnika a jest wielkim fanem babeczek : )
        • hanyah Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 21:53
          Dzięki dziewczyny za podpowiedzi.
          Piekarnik oczywiście mam, tak sobie pomyślałam, że może maszynka będzie bardziej oszczędnościowa jeśli chodzi o prąd, bo piekarnik wielgachny, zanim się nagrzeje i upiecze, trochę czasu mija. A że nie mam zupełnie żadnego sprzętu do muffin, robię rozeznanie co kupić.
          Doradźcie jeszcze, co się lepiej sprawdza w praktyce: zwykła blacha i papilotki czy foremki silikonowe? Łatwo się myje te silikony?

          Co do żywienia dzieci - wiem, wiem, pomysł może nie jest najlepszy, ale moje dzieci nie bardzo jedzą owoce i warzywa (poza obiadem), a muffiny miałyby być przede wszystkim alternatywą dla kanapek (czy pączków i droźdżówek) do szkoły. Jakieś szpinakowe albo w innej wersji na słono by przeszły, jak dziecię w szkole 7 godzin i nie bardzo je, a szkolne obiady są masakryczne, to takie muffinki domowe, bez konserwantów, niekoniecznie słodkie - uważam, że to może zdać egzamin.
          Na razie jako alternatywa dla zwykłych kanapek sprawdzają się nam własnoręcznie przygotowane gofry z cukrem i tosty z szynką...
          • ania_m66 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 22:19
            no w sumie muffinki wytrawne z duza iloscia warzyw itp sa jakas alternatywa.
            jesli masz wielka kuchnie i miejsce w niej, kup to ustrojstwo, czemu nie? na pewno jakis przepis podstawowy bedzie do niego dolaczony. pewnie nawet wiecej i bedziesz sobie je mogla modyfikowac zanim nabierzesz wprawy.
            dalej jednak uwazam, ze blacha bedzie lepsza.
            ja proponuje raczej metalowa czarna zenkera. kosztuje jakies 20-25 zl, ale ja bardzo nie lubie silikonu do pieca, wiec nie jest to rada obiektywna.
            kup papilotki np w tortowni. jesli dzieciaki beda braly je do szkoly, lepiej w papilotkach moim zdaniem.
            • nobullshit Re: Muffinki - maszyna Tchibo 29.02.12, 23:48
              Silikon myje się dobrze - można go prać w zmywarce. Ale formy metalowe też można.
              A poza tym forma silikonowa się rusza. (Miękka jest.) Skoro piszesz, że nie jesteś wprawną kucharką, jej przenoszenie między blatem kuchennym piekarnikiem może być stresujące.
              A już na pewno daruj sobie te bajeranckie pojedyncze foremki z linku Tchibo. Ktoś oszalał. Mamy je wkładać i wyjmować po jednej? (A podczas nakładania masy mogą się przewracać.) Co z tego, że kolorowe i w ciekawym kształcie? Nikt poza kucharką nie będzie ich oglądał.
              • marghe_72 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 23:57
                nobullshit napisała:

                Co z tego, że kolorowe i w ciekawym kształcie? Nikt poza ku
                > charką nie będzie ich oglądał.
                I fatalnie się je myje

                Nie konkretnie te z Tchibo, każde sylikonowe pojedyńcze
                >
              • pinos Re: Muffinki - maszyna Tchibo 02.03.12, 10:43
                > A już na pewno daruj sobie te bajeranckie pojedyncze foremki z linku Tchibo. Ktoś oszalał. Mamy je wkładać i wyjmować po jednej? (A podczas nakładania masy mogą się przewracać.) Co z tego, że kolorowe i w ciekawym kształcie? Nikt poza kucharką nie będzie ich oglądał. <

                Nie, używać jak papilotek papierowych. Tylko wielorazowych. Myć w zmywarce, jak inne silikonowe.
              • bene_gesserit Re: Muffinki - maszyna Tchibo 05.03.12, 19:26
                Mam silikonowe pojedyncze formy na muffiny i się sprawdzają.
                Oczywiscie, do pieca i z pieca oraz podczas nakladania najlepiej je trzymac na blasze (tej duzej, nie kratce) - nic sie nie stanie. Poza tym są imo lepsze od form metalowych, bo zajmują mniej miejsca w kuchni, noi mają więcej możliwości - ja w nich robię rozne rzeczy na parze.
              • Gość: pieprzysz Re: Muffinki - maszyna Tchibo IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.12, 17:55
                Włąśnie pojedyncze są super, a te z Tchibo na dodatek dośc grube, wiec ciasto nie ma jak się rozlać.
          • linn_linn Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 08:09
            Piekarnik jest duzy, ale pieczesz 12 sztuk / czesc moze sz zamrozic /. Poza tym mam watpliwosci co do nieprzywierajacej powierzchni. Wole forme, ktora w razie problemow moge namoczyc w wodzie. Odwazanie skladnikow na 7 sztuk to zawracanie glowy. W sumie oszczednosci sa watpliwe, a koszt zawalajacego kuchnie urzadzenia spory. Poza tym moze sie zdarzyc, ze po kilku tygodniach przejdze Ci / albo dzieciom / ochota na muffinki.
            • blue.berry Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 09:57
              dokładnie - zainwestowałabym te 20-30 pln w blachę i papiloty i zobaczyła czy temat w ogóle sie przyjmie w domu. po prawdzie zazwyczaj właśnie takie jest los różnych maszyn do gofrów, kanapek, babeczek że po paru tygodniach lądują w kącie bo temat się wszystkim przejadł : )
              • ania_m66 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 10:04
                blue.berry napisała:
                po prawdzie zazwyczaj właśnie takie jest los
                > różnych maszyn do gofrów, kanapek, babeczek że po paru tygodniach lądują w kąc
                > ie bo temat się wszystkim przejadł : )

                eno, gofrownica to rzecz przydatna i wielofunkcyjna (placki ziemniaczane, mielone itp). i gofrow w innym sprzecie nie zrobisz, wiec nie wrzucaj je do jednego worka z urzadzeniami do kanapek (swietny zamiennik to patelnia grillowa) i babeczek (jak wiadomo piekarnik)
                • hanyah Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 22:26
                  Gofrownica do placków ziemniaczanych i do mielonych? Moja wyobraźnia jest chyba bardzo ograniczona, muszę wypróbować.
                  Do czego niestandardowo używacie gofrownicy i patelni grillowej? Podsuńcie niekonwencjonalne pomysły.

                  W kwestii muffinek - stanęło na tradycyjnej formie, dzięki za wskazówki, nie lubię wywalać pieniędzy na nieprzydatne rzeczy.
                  • kooreczka Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 23:13
                    Ja mam gofrownico-opiekacz ze zmiennymi nakładkami, na mięso też jest, ale na razie stanęło na tostach i gofrach.
          • mhr2 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 10:13
            hanyah

            > Piekarnik oczywiście mam, tak sobie pomyślałam, że może maszynka będzie bardzie
            > j oszczędnościowa jeśli chodzi o prąd, bo piekarnik wielgachny, zanim się nagrz
            > eje i upiecze, trochę czasu mija.

            zeczywiscie pod tym punktem masz racje, no i zawsze swieze,
            odmienne pod wzgledem smakow, dodatkow
        • Gość: miastoprzepisow.pl uważam że... IP: *.upc-a.chello.nl 05.03.12, 00:21
          Zgadzam sie z przedmówcami. To raczej zbędny przedmiot w kuchni. Lepiej jest kupić blachę do mafinów np na 12 sztuk, napiec, zaserwować rodzinie albo...jak się za dużo napiecze to zamrozić, Szybko się odmrażają (ok 1 godziny) i są świeżutkie jak po samym ostygnięciu.

          Ale gdybym już zakupiła taki sprzęt napewno starałabym się poszerzych jej funkcjonalność.
    • ag.gu Re: Muffinki - maszyna Tchibo 01.03.12, 00:23
      Szczerze odradzam silikon. Może inni mają lepsze doświadczenia, ale ja właśnie odstawiam silikon do lamusa i wracam do tradycyjnej formy z papilotkami.
    • krysia2000 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 02.03.12, 11:02
      Chora wyobraźnia producentów badziewnych gadżetów nie zna granic. To jest śmieszniejsze jeszcze od tajmera do jajek.

      Kupić można i postawić obok zawijacza makowców i smarownicy dżemem, będzie git-kolekcja.
      • mhr2 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 02.03.12, 11:12
        jak ma miejsce i ja na to stac niech kupuje, kiedys tez tak robilam,
        ale to zalezy od ilosci osob, ponizej 4rech sie nie oplaca,
        ale moze byc dekoracja,
      • very.martini Re: Muffinki - maszyna Tchibo 05.03.12, 13:20
        Krysiu, a co masz do minutnika? Bo rozumiem, że to się kryje pod pojęciem "tajmer"?
        Z martiniowej ciekawości pytam, bo mnie się przydaje niesamowicie, nie chcę paprać telefonu utłuszczonymi i umączonymi łapskami, a patrzenie na zegarek mnie rozprasza:P zwłaszcza jak robię trzy rzeczy na raz.

        16%VOL
        22%VAT
        • krysia2000 Re: Muffinki - maszyna Tchibo 05.03.12, 15:37
          A odgłos dzwonka w piekarniku jest obelżywy? ;o)

          Doprawdy nie wiem, jak poważnie odpowiedzieć na Twoje pytanie. Na utytłane łapska mam ręcznik, choć trudno mi sobie wyobrazić, że akurat przy gotowaniu jaj miałabym je zapaskudzić tak, że telefon się z łap wyślizguje i w przypadku awarii żaden serwis naprawy się nie podejmie. Dużo większy mam problem z kluczami rysującymi wyświetlacz podczas współdzielenia kieszeni. Tak, tak, jeszcze się nie nauczyłam korzystać z osobnych kieszeni na komórki, ani z etui. Poza tym, jak na oldskulówę przystało nie używam telefonu do odmierzania czasu. Patrzę w słońce... a potem na lewy nadgarstek. ;o)

          Ja rozumiem popularność nakręcanych jajotajmerów, i właśnie z powodu tej popularności stanowią one dla mnie epitom kuchennego (zbędnego) gadżetu. Choć kto wie? Być może muffinkownica je wkrótce zdetronizuje.
    • kropkaa Re: Muffinki - maszyna Tchibo 04.03.12, 23:51
      Blacha + papierki. Żaden silikon. Super jest to, że odrywasz i wyrzucasz, a nie musisz się bawić w mycie, szuszenie, składanie.
      • pinos Re: Muffinki - maszyna Tchibo 05.03.12, 15:24
        A widzisz, ja od papierków wolę silikon - łatwiej oderwać ;) myję w zlewie (mama w zmywarce), suszy się samo... składanie trwa dwie sekundy, więc jest imho pomijalne...
        • Gość: Ola Re: Muffinki - maszyna Tchibo IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.12, 17:57
          Włąśnie silikonowe są o niebo wygodniejsze, wrzucasz do zmywaki i spox. A papierowe trzeba obdzierać z muffinek, a ffuj.
    • princesswhitewolf Re: Muffinki - maszyna Tchibo 11.03.12, 18:04
      mysle ze muffinkownica ma tylko sens jesli nie masz piekarnika ( mieszkasz w akademiku itd) a absolutnie uwielbiasz muffinki i jest to twoj ulubiony deser.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka