Dodaj do ulubionych

Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O)))

21.06.04, 09:15
Ciasto marchewkowe!!!
Robił Pascal w ostatnim programie.
Podać Ci przepis, czy już masz?
Obserwuj wątek
    • brunosch Re: Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O))) 21.06.04, 09:32
      Nie dręczcie tą marchwią - mięso zjadłem, bo jestem mięsożerny, ale nie
      przesadzajmy - kociokwiku z zachwytu nie przeżyłem. A o cieście marchwiowym
      opowiadała babcia jak ją naszły wspomnienia okupacyjne, więc kontest na tyle
      nieprzyjemny, że można sobie darować.
      Dosyć.
      • baky No już dobrze, dobrze... :O))) 21.06.04, 09:50
        Robił też poduszki (ciasto francuskie) z "anszuła" - ciekawa rzecz może być...
        • hania55 Re: No już dobrze, dobrze... :O))) 21.06.04, 10:05
          Robiłam kiedyś tartę na spodzie z ciasta francuskiego właśnie z anchois, a
          także z pomidorami i oregano. Oj, bardzo dobre to było.
          • brunosch Re: No już dobrze, dobrze... :O))) 21.06.04, 10:13
            Bo anchois to najlepsze co można z małych rybek zrobić. Jak mam, mógłbym
            dodawać do wszystkiego - od świeżego chleba z masłem, aż po sosy do makaronu.
            Zestawienie z pomidorami, oliwkami i ziółkiem jest też szczęśliwe. Czasem taki
            komplet (z serem) ląduje na pizzy.
            • baky Re: No już dobrze, dobrze... :O))) 21.06.04, 10:50
              No, moje (wg. n0str0m0) uszka do czerwonego barszczu z nadzieniem śledziowym i
              anchois - dodałem troszkę natki pietruszki i czosneczku wcisnąłem,
              popieprzyłam, jak cza - pyły pyszne!
              Zastanawiałem się jeszcze, czy do farszu rokpol lub lazur nie byłyby cacy...
              Ale zrezygnowałem - tyle słoności. Może to i błąd był?
              Tak, anchois, to samograj. Tu aż ciężko coś pochrzanić, ale... Coś mi do
              makaronu jakoś... nie teges.
              Wspomnij Szanowny ten przepisik-wunalazek (sosik?), który kiedyś do jakiegoś
              makaroniku dałeś. Wypróbować bysię zdało.
              • brunosch sos 21.06.04, 11:00
                Wersja błyskawiczna:
                na talerzu miażdżę fileciki rybie, może być, że z białym serem, wrzucam na nie
                gorący makaron + trichę ziół dla aromatu, świeży pieprz i szybko mieszam.
                Dla "poślizgu" - kilka kropli oliwy spod rybków.
                Wersja dłuższa - na rozgrzany olej wrzucam fileciki, lekko podgrzewam (broń
                Boże jakieś smażenie - wszystko ostrożnie) i jak już pachnie w całym domu, to
                dolewam śmietanę. Zioła i pieprz. Oczywiście takiego sosu nie powinno się już
                solić. Jedna z niewielu potraw bez czosnku, ale zagłuszy aromat anchois.
                • baky Dzięki! 21.06.04, 11:05
                  Obie wersje wypróbuję - na raz!
    • Gość: wspominająca Re: Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O))) IP: 213.17.230.* 21.06.04, 10:34
      I tu mi Brunosch przypomniał wreszcie. Już wiem skąd mi się po głowie plątało
      to ciasto z marchewki. To wspomnienia rodzinne (niepochlebne) o takim cieście
      robionym z biedy i z głodu podczas wojny.
      Skoro jesteśmy dwie generacje dalej, to ktoś może to zjeść bez skojarzeń i ze
      smakiem.
      Podobnie ma się rzecz z herbatą. Ponieważ podczas wojny ciężko było zdobyć
      herbatę (koszty) pito z obrzydzeniem napary, które teraz święcą tryumfy jako
      herbatki owocowe i są już bez tragicznych obciążeń.
      • brunosch Re: Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O))) 21.06.04, 10:41
        Do tego "kawa" z palonych żołędzi i nieoczyszczona kasza z otrębami. :)
        Dziś wielbiciele kuchni makrobiotycznej, eko i wege byliby zachwyceni takimi
        rozwiązaniami.
        • linn_linn Re: Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O))) 21.06.04, 10:59
          We Wloszech ciasto z marchwi jest wypiekiem godnym szacunku. Najczesciej dodaje
          sie siekane migdaly.
          • Gość: wspominająca Re: Brunosch!!! Coś dla Ciebie! :O))) IP: 213.17.230.* 21.06.04, 11:13
            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.............mam nadzieję, że moi
            przodkowie się nie obrażą........:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka