dzioucha_z_lasu 22.08.12, 16:05 Poradźcie, jak można wykorzystać wiśnie z nalewki? Pozlewałam nalewkę i zostały mi pyszne wiśnie, problem w tym, że jest ich ponad 4l... Wszystkich nie dam rady zjeść, a było by mi szkoda, żeby się zepsuły... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
momas Re: Wiśnie z nalewki... 22.08.12, 16:40 część włóż do słoika i trzymaj w lodówce - do tortu węgierskiego w sam raz :) albo do wlasnoręcznych czekoladek :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Wiśnie z nalewki... 22.08.12, 16:42 Dobrze radzę: wywal czymprędzej pestki z wisien a owoce zatrzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
beata407 Re: Wiśnie z nalewki... 22.08.12, 18:51 zużywam do makowca warstwowego, na jedną warstwę konfitur wiśniowych wykładam dość gęsto wiśnie z nalewki. Na to wykładam warstwę maku i dalej jak w przepisie. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Możesz na nich nastawić jeszcze jedną nalewkę 22.08.12, 16:50 kosmopolitesiorbut napisał: > Możesz na nich nastawić jeszcze jedną nalewkę... Kosmo, wiesz, to zalezy ile te wisnie stały i czy stały na pestkówkę czy od razu wisnie wydrelowano; ja tłukę 1/3 wisien zeby porozbijać pestki i zalewam okowitą ale po miesiącu zlewam nalew, wszystkie pestki precz a czyste owoce wracają do nalewu i teraz stoją sobie 5 - 10 lat; same wisnie, po wyjęciu z nastojki i wyslodzeniu, mozna przechowywac w słoiku w lodowce latami ... albo po prostu zjeść ze smakiem zagryzając np. gorżką czekoladą... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Możesz na nich nastawić jeszcze jedną nalewkę 23.08.12, 10:10 Moje są odpestkowane, stały w nalewie rok. Hmmm... nie sądziłam, że można je zostawić na dłużej... W takim razie zrobię z nich teraz trochę wiśni w likierze, resztę zacukrzę i do słoików - będzie jak znalazł do koszyczków prezentowych pod choinkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Możesz na nich nastawić jeszcze jedną nalewkę 23.08.12, 10:24 Jako ciekawostkę powiem, ze też trzeba wywalac pestki czereśniowe, czerwiśniowe, śliwkowe chyba tez lubaszkowe natomiast dereniowe i czeremchowe nie trzeba - moga stac nawet rok; Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Wiśnie z nalewki... 22.08.12, 19:26 zawsze mozna zamrozic i dodawac sukcesywnie do deserow albo zapasteryzowac w malutkich sloiczkach Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Wiśnie z nalewki... 23.08.12, 12:32 Nie trzeba ano mrozić ani pasteryzować, są już zakonserwowane w alkoholu Odpowiedz Link Zgłoś
teletombola1 Re: Wiśnie z nalewki... 23.08.12, 21:34 łoj, a ja bym je po prostu zjadła, nawet 4 kg, sukcesywnie codziennie po troszku, uwielbiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.a.s Re: Wiśnie z nalewki... 26.08.12, 21:16 Są świetne do ciast i deserów - ja robiłam sernik na zimno i biszkopt a'la tort owocowy z masą na bazie bitej śmietany - pycha:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.12, 10:11 Po pierwsze nalewkę robię na wiśniach drylowanych. Pestki zalewam alkoholem osobno i później dodaję ten nalew przy "kupażowaniu" nalewki. Tak, wiem, że trucizna, że kwas pruski i tak dalej... Ale lekka migdałowa nutka w takiej weźmy na przykład griotte - bezcenna. Ale do rzeczy. Wiśnie z nalewki zasypuję cukrem i doprawiam niewielką ilością nastawu alkoholowego na wanilii. A zużyć można do: - bezpośredniego spożycia, wybierając paluchami z miseczki, przy TV - jak orzeszki czy inne czipsy, - do dosmaczenia lodów, np. czekoladowych - do tortu w typie szwarcwaldzkiego, - jako nadzienie do drożdżowych bułeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Wiśnie z nalewki... 27.08.12, 12:16 O - nadzienie do bułeczek! Świetny pomysł - zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Wiśnie z nalewki... 27.08.12, 16:57 Gość portalu: krak napisał(a): > ... Ale lekka migdałowa nutka w takiej weźmy na przykład griotte - bezcenna. tak jest, ten smaczek pestkowy jest świetny... :-); Kraku napisz cos na temat śliwowicy bo wiem że problem nie jest Ci obcy, bardzo proszę... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolla Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 18:19 Kraku, a co zrobić, jeśli z 5-7 lat temu zalałam czereśnie alkoholem - wiekszość owocow wydrylowana ale dla smaku w 1/5 (?) zostawilam pestki? Nalewka stoi w piwnicy, zapomnialam o niej - czy nadaje sie do picia jeszcze (te pestki kilkuletnie nie spowodują wiekszych szkód u spożywajacych?)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krak Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.12, 23:31 Niestety nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie w sposób naukowo uzasadniony. Wydaje mi się - tak na czuja - że "szkodliwości" zawartych w pestkach jest tyle ile jest i nawet długie przechowywanie ich ilości nie zwiększa. Reasumując; ja bym wypił ze smakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolla Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.12, 11:50 To chciałam usłyszec;) dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
mhr2 Re: Wiśnie z nalewki... 27.08.12, 12:48 jest tez taka mozliwosc, forum.gazeta.pl/forum/w,77,138455112,138465257,Re_sliwowica.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asiek38 Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 17:59 Wersja dla dorosłych. A ja wiśnie wykorzystałam do pierogów. Zrobiłam z nich nadzienie i podałam polane śmietaną z cukrem. Oczywiście tylko z mężem to jedliśmy i po raz pierwszy w życiu narąbałam się jedząc obiad :) ale były pyszne :) Odpowiedz Link Zgłoś
giga28 NalewKa??????? 27.09.12, 11:59 Witam Mam pytanie nastawiłam wiśnióweczkę 21 lipca czyli zalałam słój wiśni spirytusem i tak sobie stoi do dziś bo będzie strasznie mocne jak to spir ............... nie wiem co dalej z tym zrobić , więc chyba spieprzyłam swoją wiśniówkę , pierwszy raz w życiu chciałam zrobić i co ? Można coś poradzić na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: NalewKa??????? 27.09.12, 16:40 giga28 napisała: > nastawiłam wiśnióweczkę 21 lipca czyli zalałam słój wiśni spirytusem i tak sob > ie stoi do dziś bo będzie strasznie mocne jak to spir ............... nie wiem > co dalej z tym zrobić ?pierwszy raz w życiu chciałam zrobić i co ? Można coś poradzić na to? Można, pić w małych ilościach. Powinno być pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
dvoicka Re: NalewKa??????? 28.09.12, 22:21 są różne gusta. niektórzy wolą nalewkę mocniejszą, inni słabszą, jedni słodszą, inni bardziej wytrawną. jeśli ta Ci nie odpowiada, to możesz np. zlać pierwszy nastaw i zasypać owoce cukrem. od czasu do czasu zamieszać. po pewnym czasie zrobi się taki "likier", który można mieszać z pierwszym nastawem w takich proporcjach jakie Ci pasują. a spirytus czysty czy 70%? nalewka i tak nie będzie miała mocy spirytusu, bo "wyciąga" z owoców soki. Odpowiedz Link Zgłoś
giga28 Re: NalewKa??????? 30.09.12, 17:54 Dziękuję za poradę zleję ten nastaw i sypnę cukrem . Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: Wiśnie z nalewki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 11:42 pestki koniecznie usuń,owoce które pozostają z nalewki przesmażam lekko z cukrem(do rozpuszczenia cukru) ,dodaję żel-fix,gorące wkładam do słoiczków,przewracam do góry dnem i potem te owoce dodaję do murzynka i piernika(do surowego ciasta) po upieczeniu ma fajny smak i jest wilgotne Odpowiedz Link Zgłoś
giga28 Re: Wiśnie z nalewki... 15.11.12, 18:58 O O O O kurcze te twoje wiśnie to sam alkohol!!!!:):):) sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kinio1001 Re: Wiśnie z nalewki... 19.11.12, 14:16 Skoro są z nalewki to jak mogą się zepsuc???? Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Wiśnie z nalewki... 19.11.12, 15:43 kinio1001 napisała: > Skoro są z nalewki to jak mogą się zepsuc???? Wisnie z nalewki ale juz bezpestkowe kiedys trzymalem kilka lat w lodowce i byly bardzo smaczne po latach, natomiast nie probowalem ich zostawic poza lodowką; na razie udaje mi sie to z zakwasem selerowym i buraczanym; Odpowiedz Link Zgłoś