zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 03.09.12, 17:47 Ja nie potrafię robić zdjęć, a poza tym działałam w polowych warunkach, na szczęście już się dorobiłam podstawowego wyposażenia kuchennego i jest lepiej. :) No i rzeczywiście mam problem z estetyką podania, bo co prawda chęci są ale zdolności manualne są na -100. ;) A truskawki takie wielkie były, zdobyczne w zimie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Vive la France! ;) 03.09.12, 21:49 Ok, zwyciężyła Francja. :) Wstępne menu, a raczej wstępne pomysły wyglądają tak: Jako gwóźdź programu danie główne - Filet Mignon z sosem grzybowym na sałatce ze szpinaku, parmezanu i sosu balsamicznego. Zastanawiam się czy coś jeszcze do tego dodawać ale myślę, że będzie to zbytek szczęścia. Zaczniemy od tyłu. Kiedy przejdziemy do deseru na stole pojawi się wieża makaronikowa, oraz własnoręcznie robione trufle, ale w niewielkiej ilości tak do wyglądania i popróbowania. Jako główny deser zastanawiam się między: - Tartą tatin z gruszek(bardzo francuskie, proste, dobre i jest sezon gruszkowy) - Mille feuille z migdałami i malinami(wygląda bardzo efektownie, no i jeszcze trochę malin mamy) - Mousse au chocolat z colius malinowym(tutaj boje się zaczekoladowania, choć co może być lepszego od pysznego czekoladowego musu). Tak się zastanawiam czy nie zrobić bardziej wytrawnego deseru i wtedy podałabym świeże figi w miodzie z syropem anyżkowym, granito i winem muscat, choć tutaj anyż może być problematyczny, nie każdy lubi. I teraz te bardziej problematyczne części. Przystawki, tutaj prawdę mówiąc nie wiem, myślałam nad zrobieniem zamiast jednej przystawki serwowanej, to kilku rodzajów crostini, np. 3 jeden mięsnej, jednej rybnej i np. jednej jakiejś serowej. Np. z rilletes z łososia i zielonego pieprzu, parfait z wątróbki z kaczki z konfiturą z czerwonej cebuli i ser kozi z orzechami i żurawiną. Takie kanapeczki ustawiłam bym na półmisku i każdy by sobie dziabnął co chciał i kiedy chciał, myślę, że to fajna opcja na początek do wina żeby towarzystwa od razu do stołu nie przykuć. Jeśli miała by być przystawka serwowana, to mam tutaj problem, nie wiem co by było fajne, raczej się do tych kanapeczek przychylam. :) Co do zupy, no to tutaj nasuwa się francuska zupa cebulowa z grzankami z serem gruyere, no ale jak będą grzanki na przystawkę i grzanki do zupy to trochę za dużo. Nawet jeśli zupka cebulowa to w wersji mniejszej, żeby było jeszcze miejsce. Myślałam też o zupie czosnkowej z grzankami z pastą anchois, ale tutaj jest dużo ryzyko, że może nie zasmakować, no i znowu te grzanki. Trzecią opcją jest prowansalska zupa rybna z aioli, ale tutaj też nie każdy lubi zupy rybne, no i jakoś zupa rybna mi się z zimą kojarzy. ;) Następny pomysł to francuska zupa z małżami i glazurowaną marchewką. Wygląda super, ale nie każdy lubi owoce morza. Tak naprawdę to do końca żadna z nich mi nie pasuje ale brakuje mi pomysłów a google wyrzuca bez przerwy zupę cebulową. :P Odpowiedzi oraz wszelkie uwagi mile widziane. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sznupkowie Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 22:14 Chcesz przepis na dobra zupe i bardzo neutralną smakowo, dobry wstęp do bardziej smakowo wyszukanych potraw? Poniżej masz linka: www.jamieoliver.com/magazine/recipes-view.php?title=pistou-soup Wygląda super, smakuje rewelacyjnie, a robi sie szybko. Serwujesz z makaronikami w środku,czyli nie potrzebujesz juz nic na dostawkę. Nad deserami sie zastanów, czy podołasz. Francuskie desery to w pierwszej kolejności wygląd , misterna robota. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 22:20 sznupkowie napisał(a): . [...] > Nad deserami sie zastanów, czy podołasz. Francuskie desery to w pierwszej kolej > ności wygląd , misterna robota. Podoła! Nieważne, że nie ma zdolności manualnych i poczucia estetyki (ONA to mówi, nie ja!) - da radę, spoko! Tak pięknie to BRZMI! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 22:23 Wybrałam takie rzeczy, których na szczęście nie muszę aż tak misternie przygotowywać. :) Jedyne co to makaroniki są mega ciężkie ale po jednej batalii z nimi wolę zdać się w tym temacie na profesjonalistów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: Vive la France! ;) IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 22:58 NIE serwujesz z makaronikami w środku! Jeszcze ktoś to potraktuje poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 23:04 Gość portalu: en napisał(a): > NIE serwujesz z makaronikami w środku! Jeszcze ktoś to potraktuje poważnie. Oooooj tam! Jak się poczyta to pierłożenie Zii, to może się udzielić i człowiek pomyli makaron z makaronikami :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: Vive la France! ;) IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 23:10 To był komentarz do sznupków. Prowansalska fasolówka z pistou nie jest neutralna smakowo, poza tym za ciężka na wieczór. Zia, miałaś zapytać, czy goście lubią owoce morza - no to zapytaj, my tego nie rozstrzygniemy. Mogę też nie znosić wątróbki, łososia, czosnku, cebuli, czekolady, wszystkiego, co planujesz podać. Albo mieć na to alergię. Wypytaj więc albo się nie przejmuj. Innego wyjścia nie ma. Dobrze wychowani nie będą pluć, ale może lepiej, żeby coś zjedli. Odpowiedz Link Zgłoś
sznupkowie Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 23:22 en - mała miseczka takiej zupy wcale nie jest, az taka cięzka , bo przeciez na talerze nie bedą jedli. Ja akurat jadłam ją pare razy z takimi małymi makaroniami rurkami, bo tak serwuje Jamie Oliver i wedlug jego przepisu robiłam. Smakowała rewelacyjnie. Podejrzewam, że oryginalny przepis jest inny. Ale tym makaronem chyba mordu na zupie Jamie nie popełnił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: en Re: Vive la France! ;) IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 23:35 Makaronik to ciastko (Zia planowała na deser;) W zupie jest drobny makaron. Przepisów na soupe au pistou jest dużo, z makaronem i bez. Odpowiedz Link Zgłoś
sznupkowie Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 23:41 Gość portalu: en napisał(a): > Makaronik to ciastko (Zia planowała na deser;) W zupie jest drobny makaron. Prz > episów na soupe au pistou jest dużo, z makaronem i bez. po trudach, ale doszło.....:) Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 23:44 Gość portalu: en napisał(a): > To był komentarz do sznupków. Prowansalska fasolówka z pistou nie jest neutraln > a smakowo, poza tym za ciężka na wieczór. > To niewłaściwie sformułowany - piszesz o makaronikach, a nie o tym co teraz, co zresztą wycięłam, bo już zupełnie "od czapy" jest w stosunku do "przedtem" :-) Ludzie, nauczcie się odpowiadać tak, żeby było wiadomo komu i na co odpowiadacie... Odpowiedz Link Zgłoś
nobullshit Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 23:38 Poddaję się. Tzn. niniejszym oświadczam, że przestaję doradzać Zii. Podobał mi się jej zapał, też lubię imprezy tematyczne, lubię, kiedy wszystko jest dograne, ale przy tym francuskim menu wymiękłam. Gotuję ponad 20 lat, ze wspomaganiem FK i GP lat osiem, wydaje mi się - i konsumenci potwierdzają - że wychodzi mi to dobre, ale nie porwałabym się na takie menu. (Pomijając jego umiarkowane dopasowanie.) Nawet teraz, a co dopiero 10-15 lat temu. Dziewczyno, "mierz zamiar podług sił" i rób tymczasem parówki w cieście francuskim, skoro nawet nie dociera do Ciebie, że skrzydełkom trzeba odciąć pazurzaste końcówki. (Zdjęcia z "męskiej imprezy" były kompletnie nieapetyczne i nie tłumacz się, że nie jesteś fotografem.) No chyba że to wszystko będzie z cateringu... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 14:38 Ale to menu tylko tak brzmi, nie jest wcale takie trudne. :) Przepisy pochodzą z bloga i książki dodawanej jako dodatek do gazety(więc nie mogą być poza zasięgiem normalnych śmiertelników). Crostini w swoim życiu zrobiłam multum, przynajmniej z 15 różnymi pastami i dodatkami, więc myślę, że ogarnę przygotowanie rybnej pasty. ;) Tak samo pasztet, robiłam, wyszedł super, jedyny problem to znalezienie kaczych wątróbek ale już wczoraj przegooglałam net i mam kilka miejsc w których powinno mi się udać go zdobyć. Zupę ugotować to też nie problem, jak na razie nie ma zupy, która by mi się nie udała, są takie, które nam np. nie do końca podeszły bo to nie nasz smak(np. pomidorowo-pomarańczowa), ale ogólnie zupa nie jest jakąś filozofią. ;) Steki, tutaj wiadomo trzeba się postarać, ale smażyliśmy kilka razy w życiu steki i dało radę. Mam nadzieje, że i tym razem też mnie posłuchają. :) Zrobienie sosu grzybowego też wielkim problemem nie jest, jedynie co to trzeba to ładnie na talerzu ułożyć, to rzeczywiście będę się bardzo starać bo sprawia mi to problem. Desery też nie są trudne, zwłaszcza, że ja piekę dużo i różnych rzeczy, ale tutaj wybrałam takie, w których misteria wykonania nie jest niezbędna. Jedyne co to przyznaje się makaroniki kupię, to są wbrew pozorom bardzo ciężkie ciastka do wykonania, próbowałam nie wyszły mi i nie ma się co spinać. Ale już wieże z nich sama zrobię. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 21:22 To menu nie jest trudne, ale wywalanie wielkiego obiadu z trzema (!) deserami na przyjście pary młodych ludzi jest co najmniej niewłaściwe, a na pewno dość pretensjonalne - chyba że są strasznie ę-ą i chyba ze w waszym srodowisku rzeczywiście przyjęło się coś takiego. W co szczerze powątpiewam, bo w życiu nie słyszałam o takich dwudziestoparolatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Dywagacje na temat ...dywagacji 04.09.12, 23:13 Wlasnie, bota pisanina zia o wydumanych daniach wydumanej kolacji wydaje mi sie czyst dywagacja. Powatpiewam w to, czy Zia kiedykolwiek juz gotowala jakiekolwiek danie z "wygranej" kuchni francuskiej, czy to w restauracji, czy u kogos znajomego te kuchnie biegle "praktykujacego", czy wreszcie "in situ" tzn we Francji. Ona raczej zdaje mi sie...napawac tym coby gdyyyby, brzmieniem nazw, mozliwoscia udekorowania stolu i tym podobnymi duperelami jak "kolor krzepnacej krwi". Zaproponowalam jej (zartem oczywiscie) pewne menu - aaach, nieee, ona nie znioslaby losu homara albo dostala ataku kolki watrobowej przygotowujac sos à foie gras i dumajac o nieszczesnym drobiu. Juz ja widze, gdyby przyszlo jej oskubac i...wypatroszyc owa zaproponowana przepiorke :P N moj "nos" Zia tylko sobie te kolacje wyobraza i tym samym wyobrazeniem sie delektuje. A wiecie, co robie ja, jak mam taka "proszona kolacje? Na codzien praktykujac "fifty-cinquante" kuchnie polska i francuska jal mi sie przysni po prostu przyrzadzam zestaw, ktory mam najlepiej opanowanyn jesli zas ide do kogos to tez przygotowana na to, ze podana mi zostanie "specialité de la maison", u przykladowej Annick bedzie to kuchnia francuska a wlasciwie to bretonska, bo Annick to Bretonka z krwi i kosci i istny "cordon bleu" w swojej dzieczinie, do Aichy pojde (jak imie wskazuje) na jakiekolwiek danie arabskie a u amerykanskiej pary Beverley i Joela jadam obledne steki w kowbojskim stylu. I nawet mi sie nie sni, ze ktos z nich kiedys mnie zaskoczy suschi czy jakims innym daniem "nie ze swojej grzadki". Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: errata na temat ...dywagacji na temat dywagacj 04.09.12, 23:17 Nie " czy Zia kiedykolwiek juz gotowala jakiekolwiek danie", lecz " czy Zia kiedykolwiek juz jadla jakiekolwiek danie" itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Dywagacje na temat ...dywagacji 05.09.12, 01:24 To mnie nieustannie zadziwia. Jeśli coś(lub ktoś) nie przystaje do czyiś norm to na pewno musi być botem. ;) Wszystkie moje imprezy się odbywają. :) Co do nakładu pracy, to rzeczywiście może moje dania nie wyglądają tak jak na zdjęciach food porn, ale ani nie mam takich zdolności fotograficznych(prawdę mówiąc kompletnie zdjęć nie umiem robić) ani nie mam niestety takich zdolności manualnych, ale staram się i myślę nad tym żeby jedzenie nie tylko smakowało ale też wyglądało, zaczęłam czytać książki o prezentacji potraw, a nawet myślę czy by się na kurs nie zapisać. :) Jednak nauka w tej dziedzinie idzie u mnie wolniej niż u innych, ponieważ zdolności manualnych mam zero a jeszcze przeważnie spieszę się, bo nie do końca jeszcze umiem rozdzielić sobie pracę w kuchni, ale teraz i tak jest dużo lepiej niż na początku w tym względzie, więc jakaś nadzieja jest. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Jesteś gorsza od bota. 05.09.12, 08:11 Jesteś zaprzeczeniem definicji człowieka MYŚLĄCEGO. Jak można żyć nie umiejąc podejmować samodzielnych decyzji. Od bota nikt tego nie wymaga. Jak Ty sobie dzieciaku poradzisz kiedy pojawią się prawdziwe problemy? Będziesz szukać rozwiązań na forum? Powodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 03.09.12, 22:25 Ale o co dokładnie chodzi? Przecież ja nie mówię, że wszystkie te rzeczy co wypisałam zrobię, pewnym punktem jest tylko danie główne. :) Reszta właśnie jest do przemyślenia i dlatego proszę o podpowiedzi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotkah Re: I tak wytrwała jesteś, że... IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.09.12, 06:58 Na pierwszy rzut oka,brakuje mi porzadnej,duzej zieleniny i jakichs innych warzyw.Chociaz moze wielkie salaty i warzywa to bardziej amerykanska kuchnia(wbrew temu co ludzie sobie na ten temat wyobrazaja). Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 12:52 mhr2 napisała: > kurczak z jablkami tez polecam, > I wyścigowego wieprzka pod siodłem. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 14:16 Bez przesady, to nie przyjęcie u ambasadora. ;) Nad blinami myślałam, co prawda nie z kawiorem a łososiem, ale takie bardziej mi się to danie śniadaniowe wydaje. Homara już kilka razy w życiu miałam zamawiać, ale mam problem moralny z nim, wiadomo niby, że zamrażanie go to najbardziej humanitarna metoda, ale podejrzewam,że nie potrafiłabym go z zimną krwią do lodówy wrzucić(a już tym bardziej żywego do gorącej wody). Skończyłoby się pewnie na tym, że trzymalibyśmy go w wannie, choc to też problem bo skąd tyle słonej wody brać? ;) Bisąue z homara przeglądałam nawet wczoraj jak szukałam zupy, wygląda super, smakuje też bardzo dobrze, ale takie rzeczy to ja mogę tylko w restauracjach jeść, w domu mam taki sam problem jak powyżej. Perliczki są ok, może niekoniecznie z foie gras(znowu względy moralne), ale mam kilka przepisów, nawet myślałam czy by nie podać na przystawkę(w książce jest jako przekąska przedstawiona), ale to by już było za dużo szczęścia. Ale są na mojej liście "to do" na pewno się doczekają. :) Dzik w sumie takim głupim pomysłem nie jest, mięso jest tańsze niż stek, ale wydaje mi się, że stek jednak bezpieczniejszy jest. Deska serów, no myślałam też o niej. Podaje się ja zamiast albo przed deserem? Ale sama nie wiem, nie znam na tyle naszych gości żeby móc odpowiednio ją skomponować, a głupio się naszukać, wydać kasę a komuś nie zasmakuje, takie rzeczy to raczej z ludźmi, których się zna lepiej. Alaska(tak to się chyba u nas nazywa?) to raczej amerykański deser zaadoptowany przez Francuzów, ale nie wszytko musi być do 10 pokolenia francuskie, jednakże piec lodów się nie podejmuje. :P Choć sama bardzo lubię, najlepsze jakie jadłam były w krakowskim Wentzlu, mniam! :) Z tą dostępnością i ceną bym nie przesadzała. Większość z nich da się znaleźć albo zamówić bez problemu, no ale nie w osiedlowym sklepiku, no chyba, że ktoś pod Arkadią mieszka. :P Żeby nie było zdaje sobie sprawę, że to ironia, ale posty dotyczące tematu są tutaj niczym jednorożce więc miło przez chwilę podyskutować rzeczywiście na tematy kuchenne zamiast tworzyć nowe offtopy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
squirk Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 14:23 zia86 napisała: > Alaska(tak to się chyba u nas nazywa?) to raczej amerykański deser zaadoptowany > przez Francuzów To jest kraj, nawet deser można adoptować, nie to co u nas, tylko dzieci i dzieci, nuuuuda...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 17:00 Perliczki? Jakie perliczki? Pisalam gdzies tu o perliczkach (pintades)? Co do jednego - wierze absolutnie: Twoje przepisy pochodza z cala pewnoscia z ksiazek i pisemek oraz blogow kulinarnych a nie wlasnej praktyki, O francuskiej kuchni (i winach) masz takie samo pojecie jak wilk o gwiazdach. Prawdopodobnie cala ta kolacja to wytwor twojej wyobrazni i tam pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 17:05 No oczywiście, ale gdzieś i kiedyś tej praktyki trzeba nabrać prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 17:12 Owszem - w kuchni - gotujac, a nie na forum - klepiac po klawiaturze. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 17:15 Oczywiście, ale żeby zabrać się do gotowania trzeba wiedzieć co ugotować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 14:17 Staram się bardzo i próbuje na nowo. :) Zauważam progres więc źle nie jest. Jesteśmy na forum kulinarnym więc chyba mogę pisać tak jak jest w przepisie. :) No w sumie parówki rzeczywiście są w cieście francuskim, więc pasują. :P Jednak ja je traktuje jako mega prostą przekąskę a nie popisowe danie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Vive la France! ;) 04.09.12, 14:20 Potrafię wymyślić, proszę tylko o poradę co wybrać. Przecież nie po to jest forum żeby przychodzić tutaj z gotowym menu, a nawet jeśli ktoś tutaj przychodzi z gotowym menu to też je przedstawia do oceny ludzi bardziej doświadczonych od niego, na tym polega forum dyskusyjne, że ludzie dzielą się swoją wiedzą, wchodzą na wyższe stopnie wtajemniczenia i Ci bardziej doświadczeni doradzają tym mniej doświadczonym. Zawsze z Waszych rad chętnie korzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Menu wybrane 04.09.12, 16:27 Przemyślałam i widzę to tak: 1. Przystawki: Kanapeczki podawane na półmiskach. http://media-cache-ec2.pinterest.com/upload/207658232787797740_67pOcjDg_f.jpg W sumie rozwiązanie sama podsunęłam innej dziewczynie, a o sobie nie pomyślałam. ;) Żeby nie dublowały się grzanki to zamiast crostini zrobię je na okrągłych chlebkach(w sensie wycięty z kromki taki okrągły kształt). W smakach: - Rilletes z łososia z marynowanym zielonym pieprzem. Nie wiem co dać na wierzch żeby ładnie wyglądało? Koperek? - Pasztet z kaczych wątróbek z konfiturą z czerwonej cebuli. - Ser kozi z żurawiną, tymiankiem i orzechami 2. Zupa cebulowa z grzankami z serem gruyere http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR_eSbNMDecd6GyOozUWb62lJUn3Kiogj8SGk9MB1qgVJLrdOuB8Q&t=1 3. Filet Mignon z sosem grzybowym na sałatce ze szpinaku, parmezanu i sosu balsamicznego. http://www.kwestiasmaku.com/zdjecia/594.filet-mignon-sos-grzybowy/filet-mignon-sos-grzybowy-00.jpg 4. Na deser - Tarta tatin z gruszkami http://2.bp.blogspot.com/_4Zv_DtKsoQk/SyVcoDXiX_I/AAAAAAAAE6A/gH0AYlfpj7I/s400/IMG_5068_2.jpg Oraz trufle i makaroniki na stole, podane w takich małych paterach z kloszem: http://2.bp.blogspot.com/-zGqxbOhsCw4/TbGJ1vD0zdI/AAAAAAAABVw/RMrY2JWIa7I/s400/patera%2Bna%2Bciasto.jpg Co myślicie? Pasują te dania do siebie i do rodzaju kuchni? Jest ok, czy coś zmienić? Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Menu wybrane 04.09.12, 16:47 I do podjecia tej decyzji naprawde potrzebne bylo 137 wpisow i piec dni?! Menu, jak menu; szkoda tylko, ze te wszystkie imprezy u Ciebie sa pod znakiem "gora zaczela stekac i urodzila sie... mysz", bo efekt wielodniowych rozwazan i fotek oraz klikow z internetu wyglada zwykle ani apetycznie, ani ciekawie, ani "tematycznie". Ot takie "chcialabym, a nie mogie"... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 04.09.12, 16:53 No nie moja wina, że taki offtop się zrobił. Merytorycznych wpisów jest może kilkanaście. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Menu wybrane 04.09.12, 17:02 zia86 napisała: > No nie moja wina, że taki offtop się zrobił. Merytorycznych wpisów jest może ki > lkanaście. Zacznij myśleć i wyciągać wnioski automacie. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Menu wybrane 05.09.12, 00:35 chyba piszesz po złości, bo akurat to co wstawia zia jest zwykle apetyczne i osobiście uważam, że jak ktoś chce zorganizować przyjęcie "proszone, postarane", to ma dobry wzór i nie zgodzę się z tym "chciałabym a nie mogę", raczej "chciałabym i pytam" - a kto odpowie w temacie, a kto wyśmieje i nic nie wniesie, to inna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Menu wybrane 05.09.12, 12:32 Nie, nie pisze "po zlosci (???)", bo zia sama wiele razy napisala, ze zdjec nie umie robic i aranzacja potraw tez nie jej dzialka. Odpowiedz Link Zgłoś
z_elizabeth Re: Menu wybrane 04.09.12, 16:55 Zia86,podziwiam Cie dziewczyno za Twoja cierpliwosc,ze pomimo tak napasliwych na Ciebie postow,nie dajesz sie wciagnoc w "pyskowki''.Nie przejmuj sie, jestes mloda, wszysto przed Toba. Ja ze swej strony chce Ci dac jedna wazna rade.Jak sama zapewne zauwazylas, ludze na calym swiecie jedza te same mieso, warzywa ,owoce.Powiem wiecej, nawet gotuja te same potawy jak np.kluski. piergi, schabowe czy poczciwe kotlety mielone.Cala tajemnica tkwi w przyprawach i sposobie w jaki dana potrawe sie "pichci",czyli to co w efekcie koncowym nadaje potraom tzw. smak.No i (co tez jest b.wazne) co z czym, w czym, do czego, kiedy podajesz. Zeby sie nie rozpisywac podaje Ci adres strony dotyczacy kuchni francuskiej: www.preferredconsumer.com/food_drink/articles/french_food.html Zia i jeszcze jedna b. wazna rada.Musisz sie upewnic, czy ktos z zaproszonych gosci jest na cos uczulony, czego nie lubi. To pomoze Ci rozwiazac problem w dobieraniu skladnikow potraw jakie chcesz serwowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Menu wybrane 04.09.12, 21:28 zia86 napisała: > Dzięki! :) Zaraz poczytam. I obyś za szybko nie skończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
z_elizabeth Re: Menu wybrane 04.09.12, 17:23 Zapomnialam dodac, ze zeby kuchnia "pachniala" kuchnia wzuc do rondla kilka galazek rozmarynu, kilka plasterkow cytryny i lyzeczke wanilii. Moze zamiast wanili dodaj oleje lawendowy i gotuj na wolniutkim ogniu. Wtedy uzyskasz ten akcent lawendowy a kuchnia bedzie pachniala yum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kuchnię trzeba dodatkowo aromatyzować? 04.09.12, 21:29 A to "ciekawe"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aha Re: Menu wybrane IP: *.barn.cable.virginmedia.com 04.09.12, 21:34 Beata i inni "życzliwi" - mam pytanie. Skoro Zia i jej wątki aż tak bardzo Was irytują to po kiego grzyba je czytacie i tak skwapliwie się w nich udzielacie? Chcecie zbawić świat? uratować jej znajomych od kolacji według jej pomysłu? czy po prostu musicie gdzieś wylać jad, który w Was siedzi a taka osoba jak Zia jest idealnym celem? Podejrzewam, że to ostatnie! Na litość, nikt Wam nie każde "wydziwiać" i "kombinować" na Waszych przyjęciach a Zia ma prawo do robienia tak wymyślnych i udziwionych imprez jak jej się tylko podoba, nic Wam do tego. A argument z zaczynaniem gotowania od prostych potraw?? no dajcie spokój! Kuchnia to pole do eksperymentów, improwizacji, prób mniej lub bardziej udanych, a nie jakieś labolatorium gdzie każdy powinien znać swoje miejsce. To, że Zia zaczyna przygodę z kuchnią znaczy że ma poprzestać na kanapkach i pomidorowej?? Nikt nie nauczył się dobrze gotować nie popełniając po drodze błędów. Moim zdaniem jeśli ma się chęci i kocha gotować, nie ma przeszkód żeby porywać się na najbardziej wymyślne przepisy. Raz czy drugi nie wyjdą, ale każda próba to świetna lekcja na przyszłość. A że czasem goście dostaną nie to, czego kucharz do końca oczekiwał? Pośmieją się i będą wspominać, najważniejsze że gospodyni ma dobre chęci i chce traktuje gości wyjątkowo, stara się podjąć ich jak najlepiej. To tylko kolacja ze znajomymi, nie przyjęcie dla królowej, nikt nie będzie robił tragedii jeśli coś się nie uda. A ciekawe menu i dekoracje na pewno pozostaną w pamięci gości na dłużej niż "sprawdzone, bezpieczne danie które zawsze wychodzi". Ja się wychowywałam w tradycyjnej kulinarnie rodzinie i gdyby nie własny zapał i chęci próbowania nowych rzeczy, do tej pory tkwiłabym na poziomie pierogów i niedzielnego rosołu. A jednak mimo, że rodzina kręciła nosem nie bałam się próbować ciekawych przepisów, nowych smaków, "kombinować" i teraz mój dom jest pełen gości którzy wręcz sami się wpraszają na kulinarne uczty inne niż niedzielny obiadek. Zia nie poddawaj się i olewaj zawistne komentarze. W tym kraju długo jeszcze będzie pokutować przekonanie że na przyrządzenie w domu potrawy na światowym poziomie może sobie pozwolić tylko kucharz z 50 letniem doświadczeniem, który grzecznie spędził pierwsze 20 lat kucharzenia na plackach ziemniaczanych :P Nie bój się eksperymentować i pamiętaj że w kuchni najważniejszy jest zapał i miłość do gotowania! Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Menu wybrane 04.09.12, 21:52 Alez jej przeciez nikt nie zabrania eksperymentowania, wydziwiania i tego, ze nie chce robic plackow ziemniaczanych i pomidorowki. I chyba kazdy, kto lubi gotowac, doceni entuzjam i chec probowania czegos nowego. Tylko dlaczego na milosc boska, kazda kuchenna okazja musi byc u niej w takim bolu urodzona? I przedyskutowana na forum (i to nie "jak", tylko "ktore" i "co"). Nie chodzi o to, ze pyta czy zupa cebulowa bedzie pasowac do zielonego tajskiego curry, albo jak zrobic to czy tamto, tylko o to ze nie ma zdania na jakikolwiek temat, ale za to wszystko musi byc podparte pretensjonalnym zaaranzowanymi obrazkami z netu (plus obrusik i kwiatuszki rozsypane na stole). I tematyczne. A potem z tego ach i och i tak wychodzi miernota w wygladzie. I jakos mi sie wydaje, ze smak dla autorki jest bardzo drugorzedna sprawa - byle tylko tematycznie i slicznie bylo, no i to tez jakos nie wychodzi. A to, ze nam nic do tego jakie imprezy robi zia, to prawda - tylko moze w takim razie niech zia przestanie meczyc swoimi pseudo problemami i niemoznoscia podjecia samodzielnie jakichkolwiek deyzji. I wtedy naprawde bedzie nam nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 05.09.12, 01:27 Glass, ja mam wiele okazji kulinarnych o których tutaj nie piszę, piszę tylko o tych najważniejszych, bądź najtrudniejszych, ale ja gotuje codziennie i to różne rzeczy, do tego gości mamy często więc też są różne okazje do zgłębiania tajników kuchni. Raczej nie pytam się Was co dzisiaj mam zrobić na obiad. :P Czytać moich postów nie trzeba, można mnie wygasić albo nie wchodzić do mojego wątku. :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Menu wybrane 05.09.12, 09:45 > Raczej nie pytam się Was co dzisiaj mam zrobić na obiad. :P Chwilę temu pytałaś, co można (!) podawać na brunch ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Menu wybrane 04.09.12, 21:58 Gość portalu: aha napisał(a): > Beata i inni "życzliwi" - mam pytanie. Skoro Zia i jej wątki aż tak bardzo Was > irytują to po kiego grzyba je czytacie i tak skwapliwie się w nich udzielacie? > Chcecie zbawić świat? uratować jej znajomych od kolacji według jej pomysłu? czy > po prostu musicie gdzieś wylać jad, który w Was siedzi a taka osoba jak Zia je > st idealnym celem? Podejrzewam, że to ostatnie! Na litość, nikt Wam nie każde " > wydziwiać" i "kombinować" na Waszych przyjęciach a Zia ma prawo do robienia tak > wymyślnych i udziwionych imprez jak jej się tylko podoba, nic Wam do tego. A co ma realne spojrzenie ogółu, na wydziwione ziajowe "menu" (szczególnie, że Zia pyta o zdanie, o każdy detal) do wylewania wydumanego, siedzącego w nas "jadu"? Odpowiadamy na pytania(no, ja już właściwie nie, bo każdy ziajowy post, to szczerze mówiąc stek głupstw) jak umiemy, i jak nam się widzi, a coraz częściej widzi się, że Zia, nie ma i nie będzie mieć pojęcia o gotowaniu. Wbrew Twoim ocenom, nie zazdrościmy jej, a to z powodu, że nie ma kompletnie czego. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
shiva772 Re: Menu wybrane 06.09.12, 21:21 wadera3 napisała: Wbrew Twoim ocenom, nie zazdrościmy jej, a to z powodu, że nie ma kompletnie czego. ---------------------------------------------------------------- No ja tam zazdroszczę. Chciałabym tak se siedzieć w domu i robić makaroniki i pisać na forum o kuchni francuskiej. Niestety...muszę zasuwać do roboty, potem robić "pracę domową" z pracy, i jeszcze ogarnąć dwóch synów, pranie, kota, ogród, że o sprzątaniu nie wspomnę. Przyjęcia wydaję głównie dla bliskiej rodziny i przyjaciół, jednak mój target to zrobić coś pysznie i się przy tym nie narobić - ze względu na czas bo ja mam tylko 24h na dobę, nie wiem jak Zia? Jakże bym chciała tak dywagować i wymyślać różne różności... Ciekawe jak Zia podejmie kiedyś decyzję o imieniu dziecka, o rodzaju pampersów, o wózku - serio sie zastanawaim - nie złośliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Menu wybrane Jaki nik taki post. Kolejny 04.09.12, 22:16 "cudak", który kompletnie nie zrozumiał o co chodzi. Kolejny raz tłumaczyć? Daruję sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 05.09.12, 01:19 Może kiedyś zrobię forumową kolacje u siebie. :P Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 05.09.12, 01:42 Czy ja gdzieś napisałam, że nie umiem gotować? Ja piszę na tematy związane z forum, nie wiem czemu niby miałabym przestać. Zupełnie nie rozumiem tego masochizmu, jak mnie jakiś temat nie interesuje/denerwuje itd. to po prostu na niego nie wchodzę bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Menu wybrane 05.09.12, 02:44 zia86 napisała: > Czy ja gdzieś napisałam, że nie umiem gotować? TAK - pisałaś niejednokrotnie, że stawiasz pierwsze kroki - od ponad roku tak piszesz, ale widać niektórzy są bystrzy, a niektórzy mniej... > Ja piszę na tematy związane z forum, nie wiem czemu niby miałabym przestać. Poniekąd związane... ale zdaje się nie czujesz różnicy, a reszta cierpi... bo NIE MOŻESZ/NIE CHCESZ PRZESTAĆ > Zupełnie nie rozumiem tego masochizmu, jak mnie jakiś temat nie interesuje/denerwuje > itd. to po prostu na niego nie wchodzę bo po co? Wiele osób nie rozumie z kolei Twojego ekshibicjonizmu ;P A nie sądzisz, że można zaoszczędzić wrażeń innym i nie pisać o pierdołach i nie wstawiać tematów, które nie denerwują raptem trzech-pięciu osób na 150 wpisów i interesują raptem też same trzy-pięć osób ? Każdy po prostu liczy, że może Zia wydoroślała/zmądrzała/znormalniała i TYM RAZEM zapyta o coś sensownie, na co warto życzliwie i sensownie odpowiedzieć... Wiara w ludzi jest potężna - możesz mi wierzyć :-) ps przepraszam, tak mocno osobiście dorzucę i tylko "około" temtu - moja 23-letnia (obecnie) córka pięć lat temu była bardziej dorosła od Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Menu wybrane IP: 217.153.156.* 21.09.12, 10:43 jesssu, kobieto, po prostu NIE CZYTAJ jej wątków, dla własnego zdrowia psychicznego, bo chyba zaczynają Ci szkodzić...Nie tylko Tobie, zresztą. Wiesz przecież, czego się spodziewać po zii, po jaką cholerę w ogóle zaczynasz czytać jej wątki??? Zrobiła się z tego tak durna dyskusja, że aż żal, ale to nie przez dziecinną zię i jej dziecinne dylematy tylko przez rozsądnych, stałych forumowiczów łykających to wszystko jak młode karpie....No, ludzie kochani.... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 05.09.12, 01:43 To był oczywiście żart ale jestem ciekawa czy tak samo wtedy by mi wszyscy wpierali, że gotować nie umiem i chodzili z lupą przy daniach żeby dopatrzeć się jakiegoś błędu. :P Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Menu wybrane 05.09.12, 08:11 Dzieki bogu, ze zart... bo bys chyba z dziesiec watkow musiala zalozyc zanim taka kolacja by powstala (szybciej i mniej bolesnie by bylo, jakby forumowicze sobie sami przygotowali). :-P Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Menu wybrane 05.09.12, 02:27 Zawsze opisuje jak coś smakowało, dodaje swoje uwagi do przepisów jeśli ktoś by chciał również je przyrządzić. Poza tym jak ktoś ma się czegoś nauczyć nie robią tego? Ja już wiele rzeczy umiem robić, bo i co to za problem zrobić fajne placki ziemniaczane, że już tego przykładu się trzymamy. Poza tym ja gotuje z przepisów, absolutnie nie kreuje się na oryginalnego kucharza, który ze swojej wiedzy o potrawach, składnikach itd. tworzy nowe autorskie przepisy, albo robi "na oko". Jeśli włoży się odpowiedni wysiłek w wyszukanie i wypróbowanie, można znaleźć świetne bazy przepisów, które nam odpowiadają i się sprawdzają. Ja mam kilka blogów kulinarnych i książek, gdzie wszystko jest dokładnie opisane i wystarczy tylko przeczytać i odtworzyć, naprawdę nie potrzeba do tego 20letniego doświadczenia w smażeniu placków. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Zia, czy ja pisałam do Ciebie????? 05.09.12, 02:58 A poza tym... ja też mogę "opowiedzieć", jak coś smakowało... wynika z tego coś? Dokładnie NIC. Daj spokój, poczytaj wszystko na spokojnie i wszelkie "złośliwości" postaraj się wykorzystać dla siebie, a nie przeciw sobie :-) Bo one są DLA Ciebie wbrew pozorom :-) Może z czasem fajnie się będzie czytało o Twoich szalonych pomysłach... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Zia, czy ja pisałam do Ciebie????? 05.09.12, 03:13 Ależ ja absolutnie jestem spokojna. :) Ja jestem mega spokojnym, pogodnym człowiekiem i po pierwsze Wasze złośliwości nie umywają się do tych ze ŚiW, a po drugie absolutnie nie zarzucam Wam złej woli i chęci dowalenia mi. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem jaka jestem i mi ze sobą dobrze, to w jaki sposób piszę jest częścią mnie a forum kuchnia to chyba nie najlepsze miejsce do wyrażania opinii na temat czyjegoś charakteru. Wydaje mi się, że piszę posty zawsze związane z tematyką kulinarną, naprawdę jakbyśmy się powstrzymali od offtopów to te tematy byłyby krótsze i przyjemniejsze dla wszystkich. ;) Inaczej nie jestem w stanie nic przekazać przez net jak tylko opisać jak smakowało. :) Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Sorry, Zia - zacznij od siebie :-) 05.09.12, 03:37 Wskazówki masz... reszta zależy od Ciebie. Albo masz gdzieś innych i liczy się tylko Twoje forumowanie, albo chcesz dostać jakiekolwiek porady kulinarne, bo TO się dla Ciebie liczy... Tertium non datur :( Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Sorry, Zia - zacznij od siebie :-) 05.09.12, 03:45 No oczywiście, że chodzi mi o porady kulinarne. :) Ale nie rozumiem o co chodzi Tobie? Ja zadaje konkretne pytania, przedstawiam konkretne pomysły i proszę o konkretne kulinarne rady, ja nie tworzę offtopów. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glasscraft Re: Sorry, Zia - zacznij od siebie :-) 05.09.12, 08:17 Nie kochana, Ty nie pytasz o rady - Ty pytasz "czy zalozyc zolta, niebieska czy rozowa sukienke". A nie jak je uszyc... Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Zia, czy ja pisałam do Ciebie????? 05.09.12, 10:55 Piszesz, Zia "że jestem jaka jestem i mi ze sobą dobrze" a zastanowilas sie kiedys, czy otoczeniu jest z Toba dobrze? Gdzie indziej piszesz, ze "przekazujesz" cos na forum. Co niby? Przekazywac = dawac a co Ty dajesz? Podtrzymuje wczorajsza opinie, ze Ty dywagujesz, czyli mniej wiecej puszczajac swje watki puszczasz balony wypelnione niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Sorry, Zia - zacznij od siebie :-) 05.09.12, 10:47 burnafterreading napisała: > Otoz to, pytania z ktorymi 99,999999...procent spoleczenstwa radzi sobie codzie > nnie polegajac wylacznie na wlasnym procesie myslowym. Dzieki Bogu to za to ze > nie ma jeszcze Zii na Ciaza I Porod.... Nie bój żaby. To tylko kwestia czasu. Współczuję zainteresowanym... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Sorry, Zia - zacznij od siebie :-) 05.09.12, 12:31 wadera3 napisała: > A tu nagle...kupa... Wklei fotkę i zapyta czy taka powinna być... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Wina 05.09.12, 12:58 Pozwólcie, że pominę ten offtop(a mnie się zarzuca pisanie o niczym...) i zadam konkretne pytanie. Jak to jest z tymi winami, przyznam się, że jesteśmy profanami w tej kwestii i pijemy zazwyczaj tylko słodkie wina, jednak wiem, że wino może być dobrym uzupełnieniem posiłku i z jedzeniem może smakować fajnie(dla nas wytrawne wino samo jest nie do przełknięcia ale w restauracji razem z daniem często nam smakuje). Pomóżcie mi dobrać coś? Nie chce wydawać nie wiadomo ile bo to nie o to chodzi, a przeważnie w sklepach z winami jak widzą nowicjusza to albo zdzierają albo wpychają to co nie schodzi, kilka razy tylko trafiłam na prawdziwych pasjonatów. Ad rem, do przystawki powinno się podać jakieś białe, lżejsze wino, słodkie, wytrawne? Chyba bliżej słodkiego? Potem do takiego steka to zapewne czerwone wino, ale wolałabym uniknąć czegoś strasznie ciężkiego. A do deseru, chyba bardziej kawę czy herbatę zamiast alkoholu? Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Wina 05.09.12, 13:29 No, rzeczywiscie, troche to bardziej konkretne pytanie. Ze na winach sie nie znasz to bylo jasne od poczatku, a wiec krotkie kompendium, ktore nawet kompletny laik powinien znac: Do posilkow podaje sie wina poczawszy od najlzejszych az do najciezszych, najbardziej "esencjonalnych". To absolutna klasyka. Do ryb i owocow morza - wina biale, mocno wytrawne. Do mies "bialych" wina i drobiu rozowe i biale, oczywiscie wytrawne, do dziczyzny, w tym i "pierzastej" i to juz od ...perliczki, mies czerwonych wina czerwone, o wyraznie wyczuwalnym posmaku garbnika. Do niektorych serow czerwone, do innych biale - co do tych ostatnich rowniez i polslodkie. Mozna i rozowe. Do deserow "deserowe" a wiec zdecydowanie slodkie, czasem wrecz "likierowate", musujace, w tym "szampan Na zakonczenie posilku digéstif= kieliszek mocnego alkoholu (koniak, armagnac,calvados, "fine" ( eau de vie =lokalny bimberek) ew. anglosaskie a nawet wodka)Kawa, herbata - zdecydowanie po wszystkim, dawniej wrecz spozywane poza jadalnia. Co nazywasz "przystawka"? Jesli rozumiesz przez to, co ja umiescilam w "menuju" jako "entrée" to w zadnym wypadku zadne slodkie wino. Powinno byc takie, zeby pobudzalo apetyt, bylo lekkie, o stosunkowo lagodnym smaku. A co do szczegolow i glebszych studiow przedmiotu popros wujka Google'a niech Ci cos powie na temat "accord des mets et des vins". Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 13:12 A ja jestem przekonana, że ta pisanina to forma dorabiania do pensji lub studiów. Nie chce mi się teraz szukać ale był o zia86 artykuł w GW. Poza tym od lat nie było wątków po 100 wpisów, więc zia ostro rozruszała FK... Kto na tym zyskał? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonja Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 15:28 A ja się zastanawiam, czy to nie jakiś program socjologiczny, badający reakcje forumowiczów na najbardziej niewiarygodne pytania zadawane przez stworzony na potrzeby owego doświadczenia, byt pozbawiony jakichkolwiek emocji:) Niewygodne posty są pomijane milczeniem, zero reakcji. Zia i nie mów o zdjęciach - wszystko można w necie umieścić. Czasami to kwestia kasy;) Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 15:34 Jakkolwiek to byłoby dla niektórych wygodne wytłumaczenie to nie. ;) Świat jest bardzo kolorowy i jest w nim miejsce dla wszystkich, również takich jednostek jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 17:08 zia86 napisała: > Jakkolwiek to byłoby dla niektórych wygodne wytłumaczenie to nie. ;) Świat jest > bardzo kolorowy i jest w nim miejsce dla wszystkich, również takich jednostek > jak ja. To miejsce ma swoją nazwę. Szpital psychiatryczny lub inna placówka zdrowia psychicznego. Ewentualnie jakiś ośrodek przystosowania do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
posenerka Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 15:52 Program, projekt... Mówimy o tym samym. Jak wspomniałam, był o tym artykuł również na GW. Zia tutaj tylko pracuje. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.barn.cable.virginmedia.com 05.09.12, 18:53 Ręce opadają... ludzie, zarzucacie Zia infantylizm a popatrzcie na siebie... zachowujecie się jak banda dzieciaków która znalazła sobie osła ofiarnego: w grupie jesteście mocni i tylko się prześcigacie w docinkach pod adresem autorki, a założę się że oko w oko nie odważylibyście się na najmniejszy komentarz. Klasyczne zachowanie z przedszkola - znaleźć kogoś innego niż wszyscy i dokopać. Tylko dzieci są w takich zachowaniach usprawiedliwione, a dorośli powinni po pierwsze umieć kulturalnie rozmawiać, po drugie mieć już świadomość że ludzie są różni i to szanować, po trzecie ignorować tematy i wątki które jej nie interesują. Jak można zarzucać Zia płodzenie dwustuwątkowych postów jeśli samemu napisało się 3/4 złośliwej treści nie na temat?? Nie przesadzajcie, Zia zakłada jeden wątek co jakiś czas, nie śmieci na forum jak inni, pisze o czymś ciekawszym niż niedzielny rosół a Wam jeszcze nie można dogodzić; po chorobę wchodzicie na te watki i podnosicie sobie i innym ciśnienie jak można je jak cywilizowany człowiek nie interesujący nas wątek ominąć? Jak mi się nie podoba program telewizyjny to przełączam na inny kanał, jak nie podchodzi mi temat artykułu to go nie czytam - proste. A Wy w imię czego zmuszacie się do uważnego śledzenia tych okropnych, męczących wątków Zia, bo bardzo jestem ciekawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 19:13 jeżeli nie podobają ci się komentarze, to ich nie czytaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.barn.cable.virginmedia.com 05.09.12, 19:48 Otworzyłam ten wątek bo chciałam poczytać o pomysłach na kolacje, a nie złośliwe komentarze kompletnie nie związane z tematem. Żeby znaleźć coś na temat zaczęty przez Zia chcąc nie chcąc musiałam przebić się przez mnóstwo złośliwych, niepotrzebnych off topów. Widzisz chyba różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 19:59 Gość portalu: ccc napisał(a): > Otworzyłam ten wątek bo chciałam poczytać o pomysłach na kolacje, a nie złośliwe > komentarze kompletnie nie związane z tematem. Żeby znaleźć coś na temat zaczę > ty przez Zia chcąc nie chcąc musiałam przebić się przez mnóstwo złośliwych, nie > potrzebnych off topów. Widzisz chyba różnicę? Ależ to bardzo proste! :-) 1. logujesz się 2. ustawiasz widoczność dla poszczególnych loginów/nicków 3. wchodzisz w wątek i... widzisz głównie tokowanie Zii, która ma gdzieś wszelkie rady Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:19 Ale Wy nie dajecie mi w większości żadnych rad dotyczących tematu, tylko takie żebym zaczęła od smażenia placków ziemniaczanych, albo żebym w ogóle dała sobie spokój ze stylizowanymi kolacjami, a w ogóle kto to widział gości przy stole sadzać, przecież to tak sztywno. ;) Dostałam dosłownie kilka rad, popartych argumentami: żeby zastanowić się nad koźliną, kilka postów na temat wyboru konkretnej kuchni z argumentami, pomysł z bukietem i zapachem, link do strony o kuchni francuskiej i krótką rozmowę o winach, która też była trochę obok tematu. Nie wiem czy z 20 postów było dotyczących tematu. ;) Czy jak Was się pyta koleżanka czy wybrać zieloną czy niebieską sukienkę to Wy odpowiadacie że ma wybrać spodnie bo Wy nosicie od 20 lat i Wam wygodnie, a tak w ogóle to skąd ma pieniądze na te sukienki. :P Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 19:56 Gość portalu: ccc napisał(a): > Ręce opadają... ludzie, zarzucacie Zia infantylizm a popatrzcie na siebie... > zachowujecie się jak banda dzieciaków która znalazła sobie osła ofiarnego: w grupie > jesteście mocni i tylko się prześcigacie w docinkach pod adresem autorki, a > założę się że oko w oko nie odważylibyście się na najmniejszy komentarz. Po pierwsze, jeśli już to kozła ofiarnego, po wtóre - nie napisałam tu ani słowa, którego nie powtórzyłabym Zii czy komukolwiek wprost, po trzecie nikt się nie prześciga w niczym - pisząc/wypowiadając się publicznie, należy się liczyć z publicznym odzewem. W tym wypadku, a właściwie przypadku (niemal klinicznym) część "publiczność" wyraża swoje negatywne zdanie na temat "wykonawczyni", do czego ma pełne prawo - no niestety, nie można mieć tylko entuzjastycznych recenzji... Zia, jako (niedoszła wprawdzie) aktorka, powinna coś o tym wiedzieć :-) > Klasyczne zachowanie z przedszkola - znaleźć kogoś innego niż wszyscy i dokopać. Tylko > dzieci są w takich zachowaniach usprawiedliwione, a dorośli powinni po pierwsze > umieć kulturalnie rozmawiać, po drugie mieć już świadomość że ludzie są różni > i to szanować, po trzecie ignorować tematy i wątki które jej nie interesują. Nipotrzebnie "psychologizujesz"... Po pierwsze - ci, którzy tu wyrażają negatywne zdanie na temat forumowej działalności autorki, robią to zwykle kulturalnie - uszczypliwie nie równa się niegrzecznie i warto odróżniać takie niuanse. Po drugie - świadomość inności innych nie oznacza, że nie mam prawa o tej inności słowa powiedzieć, mimo że inność jako taką szanuję. Po trzecie - nikt nie jest w stanie zgadnąć, czy tym razem, tak dla odmiany Zia nie założyła interesującego wątku. Przeciwnie - większość (jak sądzę) ma nadzieję, że właśnie tym razem... > Jak można zarzucać Zia płodzenie dwustuwątkowych postów jeśli samemu napisało > się 3/4 złośliwej treści nie na temat?? Nie przesadzajcie, Zia zakłada jeden wątek > co jakiś czas, nie śmieci na forum jak inni, pisze o czymś ciekawszym niż > niedzielny rosół a Wam jeszcze nie można dogodzić; Bądźmy sprawiedliwi, skoro już punktujemy "przewiny" - to Zia płacze, że ma offtopy. Szkoda tylko, że nie widzi (jako i Ty szanowne CCC) co i kto takież offtopy prowokuje :-) Zostało to wykazane w kilku miejscach, ale jakoś nie dociera... Zia zakłada wątki na tyle często, żeby nie dać zapomnieć o swoim "istnieniu"... a czy na ciekawszy od czegokolwiek temat, można się spierać... Od tego forum też, między innymi, jest... Poza tym, można się też spierać czy te "3/4 złośliwości", to rzeczywiście złośliwości, a nawet jeśli - to czy nie na temat ;P > po chorobę wchodzicie na te watki > i podnosicie sobie i innym ciśnienie jak można je jak cywilizowany człowiek > nie interesujący nas wątek ominąć? Jak mi się nie podoba program telewizyjny > to przełączam na inny kanał, jak nie podchodzi mi temat artykułu to go nie czytam > - proste. A Wy w imię czego zmuszacie się do uważnego śledzenia tych okropnych > męczących wątków Zia, bo bardzo jestem ciekawa? Myślę, że powód dla którego wchodzi się w takie czy inne wątki, ogląda taki czy inny program, czyta taki czy inny artykuł, jest indywidualną sprawą odbiorcy. Tak jak jego prawem jest wyrażenie swojej opinii - o czym pisałam już wyżej. Argument o omijaniu jest chybiony - równie dobrze można się domagać, żeby ktoś nie pisał głupot... oba argumenty zresztą występują w każdym wątku Zii ;P A Zia...? Zia jest niereformowalna i niezatapialna - rady i porady tak naprawdę ma gdzieś, bo nie o to chodzi w zakładanych przez nią wątkach... a zwłaszcza w tym, jak dba, żeby nie umarły przedwcześnie :-D Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no wiesz 05.09.12, 22:12 ciezko jest nie pisac zlosliwosci, gdy na zadane pytanie pytajacy zasyspuje mnostwem szczegolow i kolejnych pytan w stylu: a? b? c? a w nastepnym poscie: d? e? e1? Odpowiedz Link Zgłoś
blue.berry :) 05.09.12, 13:23 ja myślę że głównym problemem jest to, że zia nie widzi żadnej różnicy pomiędzy forum Kuchnia a Ślub i Wesele. na tamtym forum przyszłe panny młode pytają się i konsultują wszystko, łącznie z kolorem majtek. i wszystko jest okraszone dużą ilością zdjęć i stylizacji. i zia radośnie tą formułę przeniosła tutaj. z tym że tutaj się to kompletnie nie sprawdzi - szkoda że nie widzi różnicy. i irytacji jaką wzbudza. być może dlatego, że na tamtym forum bardzo długo była gwiazdą (choć na sam koniec udało jej się i cześć tamtego towarzystwa zdrażnić). no ale nic -aktualnie padło na forum Kuchnia, pewnie za chwilę dopadnie też Urządzanie Wnętrz czy inne Mieszkanie (w każdym razie coś o tej tematyce) a później e-mamę. ale tam znów pewnie pytanie się o wszystko będzie mile widziane i zia znów się odnajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kajaanna Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:06 A chodzi tylko o "oblewanie" kupionego stołu! > Dorobiliśmy się w końcu stołu(znaczy dorobimy w tym tygodniu ;)) i przy okazji > mąż zaprosił na kolacje swojego kolegę z pracy z dziewczyną. Bo kolega pomoże wnieść stół do mieszkania, więc tak by wypadało. >a i budżetu nie mamy jakiegoś dużego To znaczy - ile możesz przeznaczyć na tę kolację? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:09 Nie, najpierw zaprosiliśmy gości a potem dorobiliśmy się stołu. :P Chciałabym wydać nie więcej niż 300-350 zł. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 20:21 Z kilkoma butelkami wina i deską serów? Masz kalkulator? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:23 Kto coś mówił o desce serów? A butelek wina będą dwie, do przystawek i do dania głównego. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:32 Oczywiście mam też inny alkohol w domu żeby nie było, że goście u mnie z pragnienia umrą. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a. Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 22:05 Dziewczyno, ogarnij się trochę. Skoro wina mają być tylko dwa, to potrawy musisz dobrać tak, żeby podać to samo wino jako aperitif i do deseru, wtedy chciał nie chciał przystawki i danie główne muszą się dogadać z jednym winem - w tym wypadku czerwonym, zdecydowanie wytrawnym. Zatem z przystawek odpada ci wszystko to, czego się nie podaje z czerwonym, wytrawnym winem. Polędwica z grzybami na szpinaku zakwaszonym octem nie jest szczytem wykwintu, moim zdaniem, ale skoro się uparłaś, to ten wybór w zasadzie wyklucza wszystkie przystawki, które sobie uroiłaś (zwłaszcza że crostini to chyba Włochy, nie Francja). Przystawka, skoro nie masz bladego pojęcia o komponowaniu posiłku, najlepiej żeby była oparta o sery kozie, albo o czerwone mięcho. Na łamanie zasad i bawienie się smakami przyjdzie czas, kiedy zaczniesz mieć pojęcie o kuchni. Na twoim miejscu darowałabym sobie zupę, nie jest niezbędna, twoje propozycje są kompletnie od czapy. Pamiętaj, że z każdym daniem intensyfikuje się doznania i ciężkość wina. Skoro przystawka będzie dosyć intensywna (ze względu na wino), to zupa stanowi prawdziwe wyzwanie. Dobrze radzę, daruj sobie. Nie cuduj z deserami - tarta tatin wystarczy. Sama na twoim miejscu podjęłabym gości bagietką z dobrym masłem smakowym, ziołami i drobiazgiem rozmaitem - jak najbardziej jasno (tak po prawdzie to dobra bagietka plus masło czosnkowe i chwatit). Na danie główne podałabym klasyczny filet mignon (może być z warzywami - to ich pora i sam smak w Polsce). Potem deskę serów, trzy przyzwoite, w tym jeden kozi. Wtedy można poszaleć z deserami, które ci chyba wychodzą najlepiej - pasuje wszystko, a zwłaszcza czekolada. Wystrój stołu jak najmniej pretensjonalny - starałabym się o klimat i nastrój brasserie. Do tego wino w zasadzie każde przyzwoite, byle trafić w kolor. Za 350 zł bez większych problemów da się osiągnąć doskonały efekt, dzięki świetnym produktom i niezłemu winu. Twoje plany są w tej kwocie nierealne, nie mówiąc o tym, że wybrane jakbyś losowała przepisy z książki - sprawiają wrażenie kompletnie nieprzemyślanych, jako całość. Każdy przepis oddzielnie, cała kolacja zaś bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:31 No właśnie ja chciałam zacząć od lekkiego białego wina do przystawki, potem czerwone do steku, do deseru będzie podana dobra herbata lub kawa. Na początku jako przystawka miał być ser kozi w migdałach ale mój mąż nie lubi niczego co jest serem i jest białe(za wyjątkiem mozzarelli i mascarpone;)), więc odpadła. Pomyślałam, że takie drobne przekąski dadzą gościom możliwość wyboru, nie każdy może lubić tak intensywne sery, a z zestawu ryba/mięso/ser każdy coś wybierze dla siebie. :) Wydawało mi się, że danie główne jest ciekawe, zwłaszcza, że sezon grzybowy mamy, ale mogę też zrobić klasyczny stek z masłem ziołowym, albo z sosem pieprzowym. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:39 A czy mogę np. podać wermut do przystawek? Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:47 Nie. Tego rodzaje wina tylko mieszane w koktajlch i raczej przed. Ogolnie wermuty to raczej podle sa. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 12:37 > A butelek wina będą dwie, do przystawek i do dania > głównego. Dwie butelki wina na cały wieczór dla 4 osób??? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 12:45 kk345 napisała: > > A butelek wina będą dwie, do przystawek i do dania > > głównego. > Dwie butelki wina na cały wieczór dla 4 osób??? Żeby było "fikuśnie" zaserwuje je w naparstkach. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 16:08 Jak pisałam mam też inny alkohol. Ale jesteś drugą osobą, która się mnie o to pyta, dla mnie pół butelki wina to duża ilość, raz jak wypiłam tyle z koleżanką to obie umierałyśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 18:19 Ejze, zia! Jak sie panienki chwytaja butelczyny i chlepca zawartosc bez podjadania to i pewnie, ze moze sie ziemia nieco zakolysac a nawet zakrecic w przeciwna strone. Takiego efektu nie ma, jesli przy popijaniu sie pojada, a wiec i przy posilku popijanym winem. Poza tym do kazdego dania powinno byc odpowiednie wino, ale nikt nie kaze butelki wypijac "do dna", jesli cos zostanie moze byc na "znow" albo na ocet albo do przyrzadzania kolejnego dania (bigos na winie a nie "nawinie". Jeszcze jedno: do karafki przelewa sie tylko wina, ktore wymagaja dekantacji, obecnie jest to rzadko potrzebne w zwiazku z nowoczesnymiu metodami winifikacji. W dobrym tonie jest tez trzymanie butelki przy serwowaniu i stawianie jej na stole miedzy "kolejkami" tak, aby etykiete odwrocic od oczu biesiadnikow. Chyba, ze jest to jakies wyjatkowe "millesimé" prosto z piwniczki, w starej, obrosnietej penicylina i kurzem zacnej butelczynie :D Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 18:30 Ja nawet jak jemy w restauracji i wypijam 2 lampki wina to już mi "się kręci w głowie". ;) No ale może macie racje, w takim razie kupię więcej alko. :) Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 19:06 Jak masz zamiar kupowac "alkoholu" to ogranicz sie do wina i tylko wino podaj do swojej kolacji, ewentualny wermut w jakiejs koktailowej mieszance ale bez wysoko%skladnika podasz ewentualnie jako aperitif. I zadnych "dziur normandzkich" w polowie kolacji, digestif dla panow ewentualnie, jesli sobie zazycza. Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 19:16 Przelewa sie nie tylko do dekantacji. Naprawde dobre wina potrzebuja czasu i 'powietrza' przed degustacja. Kilkakrotne przelanie pomaga w tym. Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 20:20 Jak wino ponizej powiedzmy 100$ i co najwyzej paroletnie to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malina Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.barn.cable.virginmedia.com 06.09.12, 19:47 felinecaline napisała: > Ejze, zia! Jak sie panienki chwytaja butelczyny i chlepca zawartosc bez podjada > nia to i pewnie, ze moze sie ziemia nieco zakolysac a nawet zakrecic w przeciwn > a strone. Teraz to już klasycznie i po prostacku obrażasz, Felinecaline. Skąd wiesz jak, z czym i jak długo dziewczyny piły to wino? Sama nazwa "panienki" jest w tym kontekście obraźliwa. Nie znasz autorki, sama dorobiłaś sobie nie wiadomo skąd (czyżby z własnych doświadczeń?) scenariusz jak to niby wyglądało i masz jeszcze czelność pisać, że to Zia nie ma obycia. I niech ktoś jeszcze napisze że Wy się w tym wątku nie czepiacie jej personalnie, tylko konstruktywnie krytykujecie. Dyskusja na poziomie, nie ma co. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 20:08 Nieprzesadzaj, prosze. "Panienki" wziely sie stad, ze Zia jest dosyc mloda mezatka i jako taka ma teraz inne zajecia i rozrywki niz przyjacielskie miedzydamskie popijane wieczorki.Nie buduje przy tym zadnego scenariusza, bo coz tu budowac? Spotykaja sie dwie czy kilka psiapsiolki na damskich pogaduchach, gospodyni "stawia" jakis pozornie niewinny trunek, w trakcie rozmowy wysycha w buziach wiec trunek ma powodzenie. Nie zarzucam, ze odbywala sie jakas wielka popijawa czy tez nie daj Boze cos gorszego, takie pogaduchy, owszem i mnie sie zdarzaja, chociaz chocby z racji wieku wiem, ze najlepszego nawet (alb nawet zwlaszcza) trunku nalezy sie wystrzegac. ale nie zarzucam Zii braku obycia, przeciwnie, widze Jej starania i wielkie wysilki, zeby uchodzic za osobe znajaca "sawuary", nawet az do przesady sklonna je respektowac. Tak wiec wydaje mi sie , ze dosc przesadzilas z "kalibrem" oskarzen akurat w stosunku do mnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 20:12 Gość portalu: malina napisał(a): > Nie znasz autorki, sama dorobiłaś sobie nie wiadomo skąd (c > zyżby z własnych doświadczeń?) scenariusz jak to niby wyglądało i masz jeszcze > czelność pisać, że to Zia nie ma obycia. I niech ktoś jeszcze napisze że Wy się > w tym wątku nie czepiacie jej personalnie, tylko konstruktywnie krytykujecie. > Dyskusja na poziomie, nie ma co. Jak to nie zna? Kto chce ją poznać wystarczy, że kliknie na linki w jej sygnaturce a potem wpisze jej nick w wyszukiwarkę forów i ma komplet. A zachowuje się dokładnie jak "panienka" lub "pensjonariuszka" przedwojennej dulszczyzny. I jeszcze raz. Jak się tak w niej kochacie, Ty i ze trzy osoby jeszcze to załóżcie sobie forum prywatne i tam się prostytuujcie kulinarnie czy jak tam sobie chcecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: damiri Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.border1.nyj001.pnap.net 05.09.12, 20:39 Ja sie nie wypowiadam co do tematu, bo kucharka ze mnie beznadziejna :) Chcialam tylko napisac - offtopowo - ze jakiekolwiek jest moje prywatne zdanie na temat watkow i dylematow Zia86, to musze przyznac, ze podziwiam dziewczyne za umiejetnosc zachowania poczucia humoru i dobrego nastroju mimo czasem niewybrednych odpowiedzi niektorych osob na jej watki. Nie czytam wszystkich jej postow ale jeszcze nie zauwazylam, zeby kiedykoliwiek dala sie wyprowadzic z rownowagi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.barn.cable.virginmedia.com 05.09.12, 20:29 Ale ja naprawdę nie rozumiem, o co ten cały krzyk. Jak ktoś zakłada wątek pt " pomóżcie ułożyć menu na chrzciny" albo "czy pomidorówka na pierwsze i indyk na drugie do siebie pasują" to dostaje normalne, rzeczowe odpowiedzi. A jak Zia zapyta o kolację tematyczną to zostaje nazwana sztucznym tworem, spamerem, dzieckiem które się nudzi. Czy przygotowanie przyjęcia dla znajomych z motywem przewodnim, elementami dekoracji i niecodziennymi potrawami naprawdę jest aż tak trudnym do zaakceptowania i zrozumienia ewenementem w Polsce że każdy potrafi się tylko popukać w głowę i nawymyślać autorce? Dziewczyna ma fajne pomysły, zapał, szuka inspiracji i pyta o opinie, czy to grzech? Naprawdę na tym forum nie ma miejsca dla innych tematów niż oklepane rosoły, urodziny, komunie i sosy makaronowe? P.S Beata, dobrze że zauważyłaś opcję wygaszania niechcianych forumowiczów, może wreszcie dopiszesz do nich Zia i będziesz miała zmartwienie z głowy? To forum pięknie oddaj nasza polską mentalność - zawiść, czepialstwo i brak poszanowania dla odmiennosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:45 Gość portalu: ccc napisał(a): P.S Beata, dobrze że zauważyłaś opcję wygaszania niechcianych forumowiczów, moż > e wreszcie dopiszesz do nich Zia i będziesz miała zmartwienie z głowy? To opcja dla dzieci właśnie. Jak się zarejestrujesz i zalogujesz będziesz mogła z niej skorzystać. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 20:50 Gość portalu: ccc napisał(a): > [...] > P.S Beata, dobrze że zauważyłaś opcję wygaszania niechcianych forumowiczów, może > wreszcie dopiszesz do nich Zia i będziesz miała zmartwienie z głowy? Ja tę opcję znam od lat, co nie znaczy że muszę ją stosować... I możesz być dziwnie spokojne, drogie CCC, że Zia i jej fanfaronady nie są dla mnie zmartwieniem - przeciwnie, świetnie się bawię ;-) > To forum pięknie oddaj nasza polską mentalność - zawiść, czepialstwo i brak > poszanowania dla odmiennosci. No-no, następną "światową" osóbkę tu mamy, co to "polskie" kojarzy jej się tylko ze źle, nudno i be... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.barn.cable.virginmedia.com 05.09.12, 21:11 beata_ napisała: > No-no, następną "światową" osóbkę tu mamy, co to "polskie" kojarzy jej się tylk > o ze źle, nudno i be... ;P No a jak ma się kojarzyć po takim wątku? Czytam regularnie zagraniczne fora, również kulinarne i nigdy nigdzie nie widziałam tyle zawiści i złośliwości co na polskim forum kuchnia. Ludzie starają się być mili i pomocni a nie dokopywać za wszelką cenę, a jeśli ktoś zaczyna chamskie pyskówki, od razu jest kasowany. A tutaj? Człowiek chce poczytać o fajnych pomysłach a czuje się jak w piaskownicy.Smutne, ale prawdziwe. Widząc np Twoje wpisy, Beata, zastanawiam się skąd ludzie biorą tyle czasu i energii żeby tak bezinteresownie dokopywać nieznanym sobie internetowym bytom. To naprawdę aż tak wciąga, udowadnianie na siłę kto ma rację, mieszanie innych z błotem? miłej zabawy w tej piaskownicy, ja się stąd wynoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:22 Gość portalu: ccc napisał(a): > No a jak ma się kojarzyć po takim wątku? Czytam regularnie zagraniczne fora, ró > wnież kulinarne i nigdy nigdzie nie widziałam tyle zawiści i złośliwości co na > polskim forum kuchnia. > miłej zabawy w tej piaskownicy, ja się stąd wynoszę. Rozwieś jeszcze plakaty na mieście żeby społeczeństwo też się dowiedziało. Odpowiedz Link Zgłoś
nottymoni Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 21:53 Beata, wyluzuj wreszcie. To forum publiczne, kazdy pisac moze i Zia regulaminu nie lamie. A ze Tobie na i kilku innym forumowiczom dziala na nerwy to trudno. Jak juz kila osob zauwazylo, mozna ja wygasic. Prywatna krucjata jest po prostu zalosna. Mnie wkurzaja z kolei takie watki, gdzie osoby twojego pokroju pouczaja innych co mozna pisac na forum, ktore nie NIE JEST FORUM PRYWATNYM! Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:24 Czytać, czytasz... Ino za jaśnistego groma nie rozumiesz sedna. Nie szkodzi. Jako i Ty każdy pisze co myśli i nic Ci do tego. Wychowuj swoje dzieci jak masz. Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Kolacja - wybór kuchni 05.09.12, 22:51 Dokladnie tak. Niestety tutaj coraz bardzie wyrazna jest tzw. 'grupa wzajemnej adoracji'. Dawnie tego nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata_ Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 23:51 Jackku, żartujesz... prawda? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 00:22 Kto wie? Z boku to tak troche wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 00:34 Z boku wszystko inaczej wygląda :-) Akurat parę osób ma zbliżone zdanie na dany temat i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olika ccc- zgadzam się z Tobą! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.12, 09:36 ccc - zgadzam się z Tobą. Zaczęłam czytać to forum w sumie niedawno, bo parę miesięcy temu, ale w większości wątków tylko głupie docinki (i to przeważnie przez te same osoby), wyśmiewanie się, krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.dip.t-dialin.net 06.09.12, 12:53 zia86 musisz ciezko pracować, Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 18:35 Nie, po prostu jestem mała i mam słabą głowę. ;) Nawet po "studenckim szkoleniu" mi się nie za wiele poprawiło. Ale pije rzadko i niedużo, więc do alkoholizmu mi brakuje jeszcze trochę. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re: Kolacja - wybór kuchni 06.09.12, 18:53 zia86 napisała: > Nie, po prostu jestem mała i mam słabą głowę. ;) Nawet po "studenckim szkoleniu > " mi się nie za wiele poprawiło. Ale pije rzadko i niedużo, więc do alkoholizmu > mi brakuje jeszcze trochę. ;) Możesz się łudzić. Postura nie ma nic do rzeczy. W dodatku kobiety są o wiele bardziej podatne na uzależnienia i łatwiej się oszukują, nie wspominając o tym, że "nie zauważają" symptomów. Jednym z nich jest tzw. "słaba głowa". I uzależnienie nie rozróżnia kieliszka wina od butelki wódki. Wino, piwo to również alkohol etylowy. W 1/2 l piwa znajduje się go 25 g. w winie więcej. Terapeuta uzależnień licencjonowany to napisał. Smacznego. P.S. Szkolenie terapeutyczne przechodziłem w 98 r ale chyba nic się na poziomie atomowym z alkoholem nie zmieniło od tamtego czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Nie, żebym się chciała spierać... 06.09.12, 19:25 ... bo może coś mi się pokręciło, ale... Spotkałam się gdzieś ze stwierdzeniem, że to właśnie tzw. "mocna głowa", może być zdradliwa w kwestii podatności na alkoholizm/chorobę alkoholową, łatwiej się w to wmotać niewiadomokiedy. "Słaba głowa" - wręcz przeciwnie - stanowi barierę i wzmaga czujność... To jak to właściwie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re:To zależy od źródła... 06.09.12, 20:08 Ale wygodne, nie?;-D Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re:To zależy od źródła... 06.09.12, 21:01 kosmopolitesiorbut napisał: > Ale wygodne, nie?;-D Niby tak :-) Ale z drugiej strony... warto byłoby wiedzieć jak to właściwie jest, nie? Z trzeciej strony - wychodzi na to, że ostrożności nigdy dość... bo i codzienny kieliszczek czegoś smakowitego przed snem, to... eeech... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmopolitesiorbut Re:To zależy od źródła... 06.09.12, 21:38 beata_ napisała: > Ale z drugiej strony... warto byłoby wiedzieć jak to właściwie jest, nie? > Z trzeciej strony - wychodzi na to, że ostrożności nigdy dość... bo i codzienny > kieliszczek czegoś smakowitego przed snem, to... eeech... Wg specjalistów z PARP-y lekarzy, psychologów itp. prowadzących ten kurs wszystko sprowadza się tak naprawdę do predyspozycji osobniczych. Sam mechanizm alkoholizmu nie jest w pełni poznany. Na przykład dlaczego jedna osoba będzie/jest pijakiem a druga alkoholikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re:To zależy od źródła... 06.09.12, 23:42 Czyli nic tak na 100% nie wiadomo i lepiej uważać... po prostu... Życie, to jednak ciężkie jest, nie? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Kolacja - wybór kuchni 16.09.12, 13:13 Przyznam, ze po tym długaśnym wątku i zapowiedziach realizacji bardzo pracochłonnego menu jestem mocno ciekawa wyników. Re-la-cja! I ze zdjęciami żeby była, domagam się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portonegro, Re: Kolacja - wybór kuchni IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.12, 14:07 znowu jestes, witam Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 16.09.12, 15:55 Będzie, będzie. :) Tyle, że jeszcze kolacji nie było. :P Najpierw znajomi nie mogli a w ten weekend my gościliśmy rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Kolacja - wybór kuchni 16.09.12, 16:06 Jedliśmy na mieście. :) Poza tym byli praktycznie 24h, więc nie było czasu na przygotowanie niczego. Odpowiedz Link Zgłoś