Gość: zadumana
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.12.12, 14:31
Ćwierczakiewiczowa to druga połowa XIX wieku. Jej książkami podpierały się gospodynie do połowy XX wieku, a potem też jakoś trudno było o jej przepisach zapomnieć.
Ci co marudzą tu na forum, że nie znoszą wigilijnych dań niech nie przejmują się karpiem, bo szkoda życia:))) Świat kulinarny jest piękny, a polska wigilia pyszna. Skąd się wzięła wigilia?
To proste i smaczne. Z jej grudniowego menu przepisałam wigilię. Wg "365 obiadów".
"Potrawy do wyboru:
Sago na winie; Barszcz czysty z uszkami z grzybów; Zupa migdałowa lub zupa grzybowa;
Paszteciki z ryb we francuskim cieście; Paszteciki z grzybów w kruchym cieście;
Szczupak duszony z jarzynami; Szczupak z pieczarkowym lub pietruszkowym sosem i garniturem;
Sandacz z jajami; Karasie ze śmietaną;
Kaszka na grzybowym sosie; Jarmuż z kasztanami; Groszek zielony z grzankami; Makaron zapiekany z parmezanem;
Karp lub leszcz na szaro z rodzynkami;
Kluski ze śliwkami i gruszkami; Pierożki kruche z jabłkami;
Lin smażony z kapustą czerwoną lub białą; Szczupak lub sandacz smażony;
Łazanki z makiem; Łamańce lub bułeczki z makiem; Legumina makowa; Jabłka, pierniki, orzechy bakalie;”