mary_an
01.02.13, 11:37
Kupilam sobie wlasnie pomarancze na sok, wyjatkowo wczytalam sie w ulotke - sa traktowane pestycydami - Imazalilem i Thiabendazolem. Z tego co czytam to wyjatkowo grozne i rakotworcze pestycydy, uzywane wlasnie do cytrusow. Ten pierwszy przenika do srodka i nie mozna go sie w zaden sposob pozbyc, drugi mozna zmyc wrzatkiem i plynem do mycia naczyn.
Od teraz bede kupowala juz chyba tylko pomarancze i grejfruty bio, ale np. nie widzialam bio mandarynek. No i co jak trzeba do danej potrawy dodac skorki z cytryny - wlasnie ostatnio dodawalam z pierwszej lepszej cytryny z pierwszego lepszego sklepu, czyli na pewno traktowanej tymi pestycydami.
Czy ktos wie cos wiecej na temat tych srodkow? Jaka ilosc jest szkodliwa?
Uzywacie zwyklych cytrusow, czy zwracacie na to uwage? Teraz jestem w ciazy i moze troche przewrazliwiona, ale co nie zabieram sie za czytanie skladnikow tym jestem bardziej przerazona...
Chleb moge upiec wlasny na mace bio, ale cytrusow i innych egzotycznych owocow sobie nie wyhoduje na balkonie :/