Dodaj do ulubionych

technika jedzenia prawdziwych burgerów

02.02.13, 22:59
No własnie. Widziałam knajpkę z takimi naładowanymi czym tylko dusza zapragnie, prawdziwymi burgerami. Wieże wysokie na 10cm albo więcej, a w środek wbity patyczek szaszłykowy stabilizujący całość. Do tego podają sztućce. Ale jak to jeść? Rozebrać na czynniki pierwsze, usiewając nimi cały talerz i skubać, raz to, raz tamto? Chyba to dziwnie wygląda, było stojące, a teraz wszędzie sie wszystko poniewiera? A może próbowac kroić tę misternie skonstruowaną wieżę od góry do dołu, przez całość, a ona za moment i tak się rozpadnie? Czy może ściągnąć tylko górną bułkę i jeść ją ręką, a resztę wieży zostawić stojącą i kroić do rozpadnięcia? Czy jak?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: technika jedzenia prawdziwych burgerów 02.02.13, 23:20
      Łapiesz za dwa końce patyka i ogryzasz naokoło jak kukurydzę.
      • jackk3 bzdura 03.02.13, 00:40
        lapiesz 'normalnie', sciskasz (dlatego wlasnie buly do hamburgerow powinny byc troche jak 'gabka', lokcie wysoko na boki i do przodu (nie zartuje) i to wszystko. Sos bedzie sciekal co nieco, cos sie tam wysypie, na tym to polega. Jedzenie hamburgera to nie Wersal. Duzo chusteczek i po sprawie.
    • mhr2 Re: technika jedzenia prawdziwych burgerów 03.02.13, 08:46
      sicilianin napisał:

      >. Do tego podają sztućce. Ale jak to jeść

      nie ma jak rece, ale jak juz" podają sztućce"to bym sie ich zapytala, albo podpatrzyla jak inne osoby sobie z nim radza,
    • kikimora78 Re: technika jedzenia prawdziwych burgerów 05.02.13, 14:23
      ja zawsze zdejmuję górę a resztę znowu przekłuwam wykałaczką.
      czasem widzę, że inni dzielą na pół
      w każdym razie zawsze sztućcami
    • trypel Re: technika jedzenia prawdziwych burgerów 05.02.13, 14:28
      nie wiem jaka jest "oficjalna" technika
      ja jem jak lubię czyli zawsze jak kanapkę w rękach.
      To tak jak z kebabem - jak sie trochę nie wybrudzę to znaczy że niedobry był.

      Jest okazja (zanim skasują) żeby powiedzieć że najlepszego hamburgera jakiego ostatnio jadłem dostałem w Poznaniu w Cucina, wysmazony tak jak zamowiłem (blue) a do frytek sos holenderski. Bajka. Wskoczył na 1 pozycję bo w Pink Flamingo ostatnio sie opuścili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka