Dodaj do ulubionych

Patent na potrawę?

11.04.13, 13:41
Z ostatniego 'Przekroju' (bold mój):

Kaszi, kompozycję kaszy, warzyw i owoców - w innych wersjach także serów i wędlin - zawiniętych w algi morskie wymyślił i opatentował Andrzej Zamojski, założyciel Fundacji Ochrony Zdrowia Karoliny Zamojskiej. (...) W ekspresie z Warszawy do Berlina skosztował kaszi niemiecki biznesmen, który planuje rozpropagować polskie kulinarium na rynkach międzynarodowych. Kupnem patentu interesują się także Szwajcarzy.

Czy to prawda? Tzn czy można zastrzec patentem jakąś potrawę? I co, jeśli ktoś zrobi coś podobnego nie na użytek domowy, ale na sprzedaż - złamie prawo?
Obserwuj wątek
    • bucefal_macedonski Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 14:17
      Ci Zamojscy to maja pomysly.

      Kashi, znaczy takie swojskie sushi, tylko ze z kaszy, kiszonych ogorkow, suchej podwawelskiej i sloniny? Toz to tak przelomowe danie, ze bez patentu sie nie obedzie.

      No i ten tajemniczy miemiecki bizmemen kosztujacy te delicje w midnajt oryjent ekspresie... Bene, to przypadkiem "Przekroj" z 1 kwietnia nie byl?
      • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 14:31
        2 kwietnia, aż sprawdziłam :)

        Przemyślałam sprawę i wydaje mi się, ze chodzi o kombinacje potrawy z nazwą - tzn to chyba można opatentować i zastrzec. Sprzedawane są przecież liczne podróby coca-coli, są Michałki i Michaszki (Michaszki zdecydowanie smaczniejsze) itd. Głupi ci Szwajcarzy chyba :)
    • Gość: gosc Re: Patent na potrawę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 14:32
      Najpierw kaszotto teraz kaszi.
      Kiedy kaszmac? Kaszoarma?
      • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 14:54
        Kaszipsy, jako zdrowa alternatywa dla chipsów z ziemniaków.

        Mnie tam nazwa kaszotto śmieszy, a poczucie humoru jest jak prawa ręka - każdy ma własną.
        • bucefal_macedonski Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 15:03
          Tylko jest wloska nazwa na kasze perlowa przygotowywana w ten sam sposob, co risotto, wiec to "kaszotto" to nieco wysilona oryginalnosc, choc nie az tak komiczna jak Anjiro, co sni o Kashi.
          • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 16:13
            Ale niby dlaczego? Rozumując w twój sposób, trzeba by niechybnie dojsc do wniosku, ze nie powinno się używać nazwy 'makaron z sosem', skoro możemy jeść pastę. Język żyje między innymi dlatgo, ze połyka neologizmy; termin kaszotto jest zrozumiały od pierwszego usłyszenia, kaszi akurat jest moim zdaniem mniej intuicyjny (tzn trzeba pokombinować, zeby domyślić się, o co cho), w dodatku jest w moim rankingu brzydkim słowem. Zresztą orzottem nie nazwiesz kaszotta z gryczanej, czyż nie.
            • roseanne Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 16:19
              he he , ciekowe co z tego wyniknie
              bo kashi lokalnie to nazwa firmy produkujacej produkty ze zboz - platki sniadaniowe i batoniki
              • Gość: Eis Re: Patent na potrawę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 16:59
                Kaszoarma wymiata!
                • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 17:06
                  Jako nazwa - owszem, ale taki kaszebab opalany na ogniu byłby niemożliwie suchy, w dodatku poszczególne ziarenka zjarałby się na amen i nie dały pogryźć.
                  • Gość: Eia Re: Patent na potrawę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.13, 17:31
                    bene_gesserit napisała:

                    > Jako nazwa - owszem, ale taki kaszebab opalany na ogniu byłby niemożliwie suchy
                    > , w dodatku poszczególne ziarenka zjarałby się na amen i nie dały pogryźć.

                    Jasne, chodzilo mi tylko o nazwę - w skład samej potrawy nawet nie chcę wnikać ;)
            • Gość: Edi800 Re: Patent na potrawę? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.04.13, 22:02
              Sęk w tym, że w polskim słowo 'pasta' istnieje i oznacza coś całkiem innego niż makaron.
              Dlatego śmieszne jest mówienie w Polsce pasta w sensie makaron, bo to brzmi komicznie. W polskiej kuchni są pasty twarogowe, serowe, jajeczne itp.
              Pasta w polskim języku to też pasta do butów, do podłogi i do zębów - przede wszystkim. A nie makaron. Dlatego uważam, że nie powinniśmy używać słowa pasta jako określenia makaronu.
              • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 12.04.13, 00:02
                Zgadzam się. Problem w tym, ze makaron też nie ma w sensie słowa polskiego rodowodu :)
    • pinkink3 Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 18:23

      No, nie wiem jak z tym patentem bedzie.

      en.wikipedia.org/wiki/Kashi_%28company%29
      tinyurl.com/ca2sryv
      Przewiduje male klopoty.;))
      • bene_gesserit Re: Patent na potrawę? 11.04.13, 18:29
        Ale to się inaczej pisze :)
        Tak czy siak jeśli ktoś owinie kaszę w wodorosty, nadzieje pstrągiem i będzie sprzedawał jako pstrąszi, to nikt mu chyba nic nie zrobi.
    • Gość: kim Re: Patent na potrawę? IP: *.free.aero2.net.pl 11.04.13, 20:49
      Ale absurd. Swiat zwariowal. Jeszcze chwila i bedziemy musieli placic "prawa autorskie" za publiczne wykorzystanie dania np. na konferencji, szkoleniu albo weselu.
      Pora wszystkich zamknac w psychiatryku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka