IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:32
Szanowni Forumowicze,
ja po prośbie.
na przyszły piątek zaplanowane zostały urodziny mojego męża i naszych dwu
koleżanek. Gości będzie tak około 40- 50 osób. Przyjęcie odbywac się będzie w
prywatnym domu z ogrodem.
i oto wzmiankowane powyżej wyzwanie- co podac takiej hordzie ludzi do
jedzenia? Nie, żeby najedli się najlepiej i najbardziej w życiu, ale żeby w
piątkowy wieczór nie padli pod krzaczkami róż.
Chcielismy zamówić człowieka z grillem, żeby jubilaci nie musieli przez całą
noc obracać kotletów i kiełbasek, ale cena okazała się zaporowa. Więc z
grilla rezygnujemy.
Składkowy będzie alkohol, więc niezręcznie dopominać się od gości jeszcze o
jakieś jedzenie.
Co zatem zrobić w te cztery osoby (jubilaci i ja) aby:
1. było dużo,
2. nie było przesadnie drogo,
3. nie narobić się tak okrutnie, że na widok gości dostaje się wysypki i i
niekontrowlowancyh grymasów twarzy...
Jakieś sugestie?
Z góry wielkie dzięki.
Obserwuj wątek
    • marghot Re: wyzwanie 27.07.04, 15:45
      Sama nei wiem na taką ilość osób. niedawno produkowałam naleśniki z nadzieniem
      ze szpinaku. Gdy gości ejuż byli zapakowałam je do naczynia żaroodpornego,
      posypałam parmezanem i wstawiłam do piekarnika. Tylko, że na 40 osób, to chyba
      ze 100 nalesników...o matko...
      Sałatki,bigos, koreczki....
    • Gość: RED Re: wyzwanie IP: 193.0.117.* 27.07.04, 15:47
      boeuf strogonoff
      lub chili con carne
      lub ratatouille
      lub...każdy inny eintopf (robisz dużo, dużo, dużo, co zostanie, to zamrażasz)

      + sałatki + snacki + ciasta/ciastka, byle lekkie

      + wodopój

      i impreza jedzie sama... :)
      • Gość: noa75 Re: wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 15:57
        Hm, sierpniowy bigos, czyli ratatouille... całkiem zgrabnie mi się dwie
        sugestie połączyły ;) To jest myśl.
        Kombinowałam sobie jeszcze, że do pogryzania można warzywa i dipy rozmaite, ale
        jak sobie wyobraziłam siebie krojącą marchewki, ogórki, papryki we wdzięczne
        oraz zgrabne kawałki i obierającą z włókien seler naciowy w ilościach
        hurotwych... brrrr..... zrobiło mi się słabo.
        Więc chyba goście zadowolą się grissini i dipami, a na ciepło ta ratatuja... w
        końcu kawałki warzyw do niej nie muszą być wybitnej urody!
        Dzięki za już i czekam na więcej podpowiedzi. Jesteście naprawdę niesamowici-
        Forumowiczki i Forumowicze. Żeby w takim tempie podratować zdruzgotaną
        planowanym party żonę jubilata... wielkie dzieki.

        • marghot Re: wyzwanie 27.07.04, 16:03
          Pomyślałam też o gotowanym bobie, można zrobić sałatkę, podać solo a'la czipsy
          lub polać jakims dresingiem np. czosnkowym. idąc tym tropem - kolby kukurydzy
          (jest już?)
          Można przygotować na grilu pałki kurczaka lub skrzydełka i serwować je na zimno.
          • Gość: noa75 Re: wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 16:40
            BÓB!!!!!!!!! Pewnie, że tak.
            Idea genialna. I z dressingiem i jako pogryzajek doskonaly.
            A o kukurydzy jeszcze nie wiem, ale się dowiem. Dziś na targu spytam.
            A w ogóle to własnie okazało się, że zamówiony przeze mnie w Merlinie prezent
            dla małżonka, któremu tak pilnie organizuję przyjęcie, przyszedł stosownie
            przed terminem i w zasadzie byłoby ok, gdyby nie to, że chciałam zamówić filmy
            na DVD, a zamówiłam... na taśmach wideo. Dla wyjasnienia- nie mamy telewizora
            (DVD oglądamy na laptopie) o magnetowidzie nie wspominając. Więc chwilowo
            jestem załamana- filmy da się wymienić, ale to potrwa, a chciałam mężowskiego
            zaskoczyć z samego rana wystrzałowym prezentem, no i faktem, że kalkulując
            koszty liczyłam po 76 złotych za płytę, a DVD kosztuje niemal 200...
            Goście będą więc jedli suchy chleb. O ile go przyniosą ;-)
            Co za parszywy dzień!
          • Gość: krysia Re: wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 13:25
            40 osob to nic ja robiłam przyjęcie dla 100 moę Ci pomoc
    • pinos Re: wyzwanie 27.07.04, 16:40
      Na stronie puszkkka.spinacz.pl widziałam przepis na fajną zupę cebulowa
      na winie - wygląda na tanią i szybką. W małe kokilki i do tego np. grissini - a
      co, jak fusion, to fusion.
      Z tureckiego barku na Krakowskim Przedmieściu 9ew. z własnego piekarnika) pita.
      Z masłem ziołowym, tzatzykami, salsą...
      Patery ełne owoców. I bita śmietana w miskach obok.
      Zapiekanki ziemniaczane.
      Ryż z czymś.
    • Gość: P. Re: wyzwanie IP: *.proxy.aol.com 27.07.04, 16:48
      Takie pytanie powtarza się tutaj chuba co tydzień, czy szperałaś po tym forum
      za pomocą wyszukiwarki?
    • i.nes Re: wyzwanie 27.07.04, 17:42
      Też będę robić imprezkę i na 20 osób zaplanowałam /między innymi/:

      ZUPY - gazpacho i chłodnik. Mają te plusy, że można zrobić dzień wcześniej,
      mają dużo różnych rzeczy w środku, więc są syte, poza tym jak wieczór gorący to
      chłodzą. Dobra jest też zupa cebulowa, tania, b.smaczna, można postawić na
      podgrzewaczu (świeczkowym). Byle jakiś starty serek i grzanki /groszek
      ptysiowy/ były z boku.

      BAR SAŁATKOWY - warzywa pokroić i podać w osobnych miskach. Można dorzucić
      mozarelle, fetę, oliwki. Kilka sosów obok, żeby każdy mógł się pobawić we
      własne kompozycje smakowe. Jeśli pieczywo, to jakieś smarowidła do nich.

      TABULEH - na podgrzwaczu garnek z kuskusem, natką, cytryną, papryką marynowaną.

      GRILL - mięsa w marynatę: karkówka, kurczak. Zauważyłam, że jak marynata jest
      smaczna, to goście sami przewracają kotlety ;))) Do tego kaszanka, kiełbaska.

      Rozważam jeszcze `ratatujkę', bo dobra i na ciepło, i na zimno, a ta pogoda
      jakaś taka...
      • nobullshit Re: wyzwanie 27.07.04, 20:51
        Mam nadzieję, że i.nes nie zgłosiła tego menu w urzędzie patentowym,
        bo jest idealne na duże spędy.
        A z grillem to prawda, goście chętnie przy nim stoją i pomagają,
        a przygotowanie mięs (marynata) zajmuje 10 minut.

        Zrób tylko jakś jeden bajer - super sałatkę owocową, arbuza z wódką - były
        przepisy...
        i napisz, gdzie i kiedy mamy przyjść :)
        • i.nes Re: wyzwanie 28.07.04, 00:01
          Hmmmm... się zastanowię nad tym patentem ;)))

          A tak serio to jest to sprawdzone menu na przyjęciach działkowo-ogrodowych.
          Przeczytałam poniżej Wasze posty o tym, że żarcia może zabraknąć i że ratatujka
          na 50 osób jest przerażająca. Spokojnie. Z pewnością nie wszyscy wszystkiego
          spróbują, bo się najedzą czym innym lub nie będą mieli ochoty. Dlatego dania
          liczy się na mniej osób. Ważna jest różnorodność.

          Mięsa zamarynuj więcej i podawaj partiami. Miej w odwodzie kiełbasę - jak nie
          wyjdzie to zamrozisz, a jak ktoś się spóźni, to nadal będzie miał coś na ciepło.

          Tabuleh robi się w 5 minut, więc jak wyjdzie, można szybko dorobić. Podobnie
          ryż. Tylko składniki miej w pogotowiu.

          Zupy typu cebulowa zadziwiająco łatwo się mrożą (ja robię na winie i potem
          miksuję). Ale u mnie to zawsze wychodzi do cna z serem żółtym i grzankami -
          wszyscy potem umiarkowanie szaleją z mięsem i sałatkami (brakuje im miejsca...)

          Może jeszcze coś wymyśle, ale muszę już iść spać, bo jutro będę ziewać po
          angielsku ;))
    • Gość: figa Re: wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 21:34
      Kalafior lub brokuly na zimno.
      Ugotowac 2-3 duze kalafiory, ostudzic , podzielic na nieduze czesci.
      Ulozyc na polmiskach.
      Obok sosy:
      - banalny z jogurtu i majonezu + czosnek i koperek, sol , pieprz
      - ciekawy z czerwonej cebuli:
      2 czerwone cebule , 3 zmiazdzone zabki czosnku,1/2 szklanki oliwy
      1/4 szklanki octu winnego, 1 lyzeczka czerwonej papryki w proszku
      sol , pieprz
      na rozgrzanym tluszczu smazyc papryke przez 1 minute
      ostudzic , wtedy dodac ocet, czosnek i cebule pokrojona w cieniutkie
      piorka , sol , pieprz , wymieszac.

      Danie proste , niedrogie,robi sie samo poprzedniego dnia........
    • emka_1 nie 27.07.04, 22:56
      chcę straszyć, ale czy macie pełną świadomość co znaczy ratatuja na 50 osób???
      na jedną osobę średnio licząc: 1 ząbek czosnku, 1 cebula, min 1 cukinia (mała,
      bo z dużymi więcej roboty - trzeba pestki wyrzucać), bakłazan mały, lub 1/2
      średniego, 2 papryki, 3-4 pomidory, garstka ziółek. teraz nalezy to pomnożyc
      przez 50, umyć, pokroić, dusić w garze (trzeba mieć odpowiednio duży).


      • jottka Re: nie 27.07.04, 23:05
        a poza wszystkim bakłażany to przesadnie tanie nie są, podobnie kolorowa
        papryka, i w tej ilości cena może byc zniechęcająca - no i danie, acz pyszne,
        przesadnie zapychające nie jest

        lepiej jednak zrujnować sie na kurze łapki czy cos w tym stylu i jakiś ryż z
        sosem do tego, pożywniejsze, a roboty istotnie mniej i koszt wcale nie musi
        wyjść wyższy
      • nobullshit Punktualność 27.07.04, 23:05
        nie widziałam jeszcze imprezy, na którą wszyscy goście przyszliby
        na godzinę, na którą byli zaproszeni. Przy 50 osobach rotacja będzie jeszcze
        wieksza. Jeśli ktoś się nie załapie na jakieś danie, jego strata.
        Radzę przygotowywać wszystko na 20-30 osób.
        • emka_1 Re: Punktualność 27.07.04, 23:11
          zgadza się, że nie wszyscy punktualnie przychodzą, ale tez głowne danie nie na
          rozpoczęcie imprezy się podaje. marna szansa, żeby było o 20 osób mniej, a to
          wyjatkowo niezręczna sytuacja dla gospodarzy, gdy goście tupią a w garkach pusto.
          to może zepsuć każda zabawę:( a potem trzeba taksówka, bo pan domu juz spożył i
          prowadzić nie może jechać do najblizszej knajpy i kupowac coś na wynos :(
      • qumak33 Re: nie 27.07.04, 23:15
        Jeszcze raz ja - qumak.Na przystawkę -bakłażan z pomidorami i kozim serem-
        zapiekany,następnie sałata z brie,prażonym sezamem z balsamiko,sałatka ze
        świeżym łososiem,a następnie grilowana bejcowana z dodatkiem miodu i ginu
        karkówka,bocze i na deser pieczone jabłko z konfiturą wiśniową,lodami i
        listkiem mięty.Zresztą jadłospis to naprawdę drobiazg.
    • qumak33 Re: wyzwanie 27.07.04, 23:06
      Mam bardzo fajny pomysł.Zaproś mnie a ja za 300 złotych przyjadę rano i urządzę
      Tobie to przyjęcie.Jestem profesjonalistą,mam dzień wolny,napewno będziesz
      zadowolona.Oczywiście sprzątanie po gościach to już Twoja sprawa.Pozdrawiam
      qumak.
    • Gość: Molson Re: wyzwanie IP: *.sympatico.ca 28.07.04, 02:47
      Moje wyrazy wspolczucia .
    • Gość: v.rubel Re: wyzwanie IP: *.toya.net.pl 28.07.04, 11:13
      tak sobie pomyslałam, że fajny byłby jakiś wariant pilawu - z marchewką,
      czosnkiem, mięsem i pietruszką w wersji krymskiej, albo bardziej hmm...
      hindusko? z rodzynkami, migdałami i orzechami, bo to robi się niemal samo, ale
      jak pomyślę, jaka ma byc skala przedsięwzięcia, to zaczynam wątpić, czy to
      dobry pomysł...
    • default Re: wyzwanie 28.07.04, 11:36
      Ratatuja jest faktycznie mało syta, zwłaszcza panowie mogą się czuć zupełnie
      niepojedzeni. Może lepiej bigos z młodej kapusty, pamiętam taką plenerową
      imprezę, gdzie były jakieś nieprzebrane tłumy ludzi, serwowano tam wlasnie taką
      kapustkę - młoda kapusta duszona z cebulką, pomidorami, kawałkami jakiegoś
      mięska i kiełbasy. Było tego cały kociołek + stosy pajd świeżego wiejskiego
      chleba (obok także kamionkowa miska ze smalcem) i wszyscy się najedli obłędnie.
      Robota jest ze skrojeniem kapusty, ale wiem że można nabyć takie
      miniszatkownice, co znacznie ułatwia cały proces.
    • i.nes Re: wyzwanie 28.07.04, 11:39
      Noa, może ten felieton Cię natchnie :)

      kobieta.gazeta.pl/kuchnia/1,54042,1997560.html
      A.Kręglicka pisze między innymi o babeczkach własnej roboty. Na tyle osób, to
      nie wiem czy Ci sie będzie chciało, ale możesz sobie życie uprościć -
      przypomniało mi się bowiem, że można kupić w supermaketach opakowania gotowych
      już kruchych babeczek. Są odrobinę za grube, jak na domowe, ale w opakowaniu
      jest ich 30! Więc wystarczy zrobic do nich krem budyniowy, napełnić i dorzucić
      świeże, sezonowe owocki, żeby mieć błyskawiczny deser. Albo zrobić bitą
      śmietanę.

      Ktoś z mojej rodziny podał te babeczki z nadzieniem wytrawnym: zdaje się biały
      serek ze szczypiorkiem, wędzoną rybą i plastrem cytryny. Całkiem-całkiem :)

      pzdr
      ines
    • brunosch Re: wyzwanie 28.07.04, 11:46
      >Nie, żeby najedli się najlepiej i najbardziej w życiu, ale żeby w
      >piątkowy wieczór nie padli pod krzaczkami róż.

      Oprócz danych Ci rad - tu i ówdzie porozstawiaj garnki ze smalcem*) + świeży
      chleb (typu razowiec, jakiś taki swojski) + kiszone ogórki.
      _____
      *) Kup smalec w kostkach -> przetop z boczkiem i słoniną + cebula i majeranek.
      Nikt się nie pozna, a manewr zmniejsza wydatki o 75%, zwiększając jednocześnie
      swoją ilość o 3/4.
      • Gość: noa75 Re: wyzwanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 14:11
        Szapoba Szanowni! ;-)
        Wczoraj ledwie wyrabiałam się na zakrętach, więc odpowiadam dopiero dzisiaj.
        Pomysły drukuję i z pewnością skorzystam z nich, jeśli nie z wszystkich na
        najbliższym przyjęciu, to kiedy indziej, bo my jakoś tak zawsze pod górkę i dla
        pułku wojska...
        Jesteście
        a) niezawodni
        b) pomysłowi
        c) kulinarnie wyrafinowani
        d) i w ogóle ;-)

        Po całej imprezie zdam relację, jak poszło. To dopiero w przyszły piątek, ale
        zapobiegliwie pytałam z wyprzedzeniem. Na pewno się odezwę.
        Z żalem nie korzystam z sugestii zaproszenia Was wszystkich :(
        Swoją drogą takie party uczestników forum Kuchnia, to byłaby jazda.
        Pozdrawiam i chwilowo uciekam na Mazury. A od wtorku ruszam do kulinarnych
        bojów!
        Miłego dnia
        • jottka Re: wyzwanie 29.07.04, 14:15
          Gość portalu: noa75 napisał(a):

          > Jesteście

          > c) kulinarnie wyrafinowani


          to ten przetapiany szmalec brunoscha tak cie ujął? :)
          • brunosch Re: wyzwanie 29.07.04, 14:21
            z całą pewnością właśnie on ;)

            A na marginesie - to mam w pamięci imprezy (stojące) na kilkadziesiąt osób i
            jakoś tak jest, że wszystkiego zostaje - może balansowanie naczyniami i
            sztućcami tak pęta chęć brania dokładek?
    • Gość: zorientowana Re: wyzwanie IP: 213.17.230.* 29.07.04, 15:01
      Zostaje jedzenie po imprezie na stojąco? Nie widzieliście żadnego oficjalnego
      bankietu choćby w ekstra hotelu w Warszawie. Kiedy przychodzi pora - wszyscy
      rzucaja się na jedzenie jakby było jedynym celem ich życia, lub okazją na
      zjedzenie czegokolwiek, jaka od tygodnia im się nie trafiła. To trzeba zobaczyć
      na własne oczy. Te twarze z pierwszych stron gazet i ten impet. Nie do
      uwierzenia.
      • Gość: noa75 Re: wyzwanie IP: *.supermedia.pl / *.supermedia.pl 29.07.04, 15:20
        Pewnie, że smalec! Jak mnie ujął wczoraj, to do dzisiaj trzyma ;-)
        A generalnie chodziło mi o to, że pojawiła się cała masa pomysłów wcale nie
        typu: weź 50 kilo kości, 150 kilo ziemniaków, 50 kilo marchwi itd, jak to
        kiedyś pięknie opowiadała Pani Zachwatowicz w Piwnicy.
        A teraz wreszcie odczepiam się od Forum i jadę na te Mazury.
        Czy sa jakieś kawiarenki internetowe nad Tyrkłem? ;-)
        do przyszłego tygodnia i raz jeszcze dzięki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka