Gość: noa75
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.04, 15:32
Szanowni Forumowicze,
ja po prośbie.
na przyszły piątek zaplanowane zostały urodziny mojego męża i naszych dwu
koleżanek. Gości będzie tak około 40- 50 osób. Przyjęcie odbywac się będzie w
prywatnym domu z ogrodem.
i oto wzmiankowane powyżej wyzwanie- co podac takiej hordzie ludzi do
jedzenia? Nie, żeby najedli się najlepiej i najbardziej w życiu, ale żeby w
piątkowy wieczór nie padli pod krzaczkami róż.
Chcielismy zamówić człowieka z grillem, żeby jubilaci nie musieli przez całą
noc obracać kotletów i kiełbasek, ale cena okazała się zaporowa. Więc z
grilla rezygnujemy.
Składkowy będzie alkohol, więc niezręcznie dopominać się od gości jeszcze o
jakieś jedzenie.
Co zatem zrobić w te cztery osoby (jubilaci i ja) aby:
1. było dużo,
2. nie było przesadnie drogo,
3. nie narobić się tak okrutnie, że na widok gości dostaje się wysypki i i
niekontrowlowancyh grymasów twarzy...
Jakieś sugestie?
Z góry wielkie dzięki.