taka_tam
05.08.04, 10:16
nadszedł czas moich ulubionych bakłażanów, więc rozpoczęłam seryjne pieczenie
(w plastrach z czosnkiem), coby zajadać się nimi słotną jesienią... gdy były
gotowe włożyłam je do wyparzonych słoików i zamknęłam silnymi "tymi oto
ręcyma" mojego mężczyzny. dziś (po tygodniu od zrobienia) odkryłam, że część
z nich skisła, a niektóre pokryła pleśń. no i zawartość kilku słoików
wyladowała w koszu na śmieci, ku mojemu wielkiemu - rzecz jasna -
niepocieszeniu. powiedzcie, co zrobiłam nie tak i poradźcie jak uniknąć
podobnej sytuacji w przyszłości (czyli za chwilę, bo jadę dziś na rynek po
warzywa)?