alina.g.t
17.11.13, 12:12
Rzadko, ale jednak zdarza mi się kupować mrożone warzywa czy ryby.
Ostatnio jednak jestem zbulwersowana tym co robią producenci.
Mrożone ryby mają w opisie ładnie brzmiącą nazwę "glazura" czyli 30-40 % wody. Przy czym kupując je na wagę nie zawsze mam możliwość przeczytania ile tej super glazury zawierają. Rozczarowanie jest dopiero po rozmrożeniu.
Warzywa z kolei, to właściwie ziemniaki kostka 2cm x 2cm z marchwią. Kupiłam zupę wiosenną 9 składnikową Hortexu. To było jakieś nieporozumienie. Nigdy więcej, po za wspomnianymi składnikami które stanowiły 80 % reszta to rozdrobnione wióry nie wiadomo czego?
Czy nie ma już dobrych producentów mrożonek? . Kiedyś kiedy kupowałam kalafior w woreczku były piękne białe różyczki. Teraz są maleńkie wymieszane ze śniegiem. Chyba tylko na opakowaniu są duże. Czyżbym miała pecha?