Dodaj do ulubionych

swieta matki karmiacej

IP: *.adsl.hansenet.de 12.12.13, 18:49
od kilku dni szukam czego matce karmiacej jesc nie wolno i wlasciwie wszystkie moje ulubione swiateczne potrawy nie sa wskazane dla matki karmiacej 5 dniowe (no max 10dniowe) niemowle.

kapusta, grzyby, fasola (groch), orzechy odpadaja.... sledzi sie u mnie nigdy nie jadlo a i tak z cebulka niewskazane....a nawet jakby z karmieniem nie wychodzilo to i tak bede po cesarce wiec wszystko wzdymajace odpada


chyba zostaje mi tylko piernik....:( a na wigilie pierogi ruskie bez cebuli i czerwony barszcz do picia.

a moze macie jakies pomysly na cos innego dozwolonego - ale typowo swiatecznego
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: swieta matki karmiacej 12.12.13, 19:13
      Ja tam podczas karmienia jadłam wszystko, normalnie, tylko nieco mniej pieprznie niż zwykle. Moim dzieciom nie szkodziło, więc może nie nastawiaj się na niejedzenie ulubionych potraw. Unikaj smażonego i kapusty, ryba gotowana jak najbardziej, buraczki duszone. Po każdej operacji brzusznej dieta lekkostrawna jest wskazana, w szpitalu powinni Ci dokładnie powiedzieć co wolno, a czego nie. Pulpet z ryby, lub cielęciny w jarzynach? W każdym bądź razie z postnych dań i tak będziesz zwolniona.
    • budzik11 Re: swieta matki karmiacej 12.12.13, 19:31
      O ile dziecko nie jest na coś uczulone, to matka karmiąca może jeść wszystko (słownie: wszystko ;-)). Mam za sobą 4 lata karmienia, więc niejedne święta przeżyłam, i zapewniam cię, że można jeść i kapustę, i fasolę, i orzechy i co tam sobie kto chce. Dzieci moje zdrowe, niealergiczne, w życiu nie miały (żadne!) kolki. A kolki miewają i dzieci karmione z butelki sztucznym mlekiem, więc na to nie ma wpływu dieta matki. Zresztą mleko nie jest produkowane w jelitach, tylko powstaje z krwi - nie ma więc w niej np. substancji wzdymających.
      • Gość: agus Re: swieta matki karmiacej IP: *.adsl.hansenet.de 12.12.13, 20:39
        wolalabym na 5-10 dniowym dziecku ( i swoim brzuchu po cieciu) nie ryzykowac z taka iloscia niewskazanych rzeczy na raz.
        tym bardziej ze to beda swieta, nasze pierwsze dziecko...i w razie czego to i my i dziecko bedziemy sie meczyc.
        • shiva772 Re: swieta matki karmiacej 12.12.13, 21:26
          Takie rady jak te z góry to może pomiń. Na Twoim miejscu zjadłabym cokolwiek co by mi smakowało i nie szkodziło dziecku - np. ziemniaki z wody z marchewką ;) Mam dwóch alergików i każdy reagował wzdęciem nawet na kawałek jabłka. Także, te szczęśliwe mamy które twierdzą to co wyżej niech sobie dalej żyją w błogiej nieświadomości a Ty słusznie, bądź ostrożna i jeżeli już, to zjedź może karpia z patelni i barszczu czerwonego kilka łyżek.
          • Gość: kasia Re: swieta matki karmiacej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.13, 22:39
            ?
            ty zjadlas jablko, a twoje dziecko reagowało? cuda, cuda
            Do autorki
            jedz wszystko, normalnie. CC to zabieg a nie operacja. Ciesz sie jedzeniem, a dziecie bedzie szczesliwe, bedziesz sie stresowac - dziecko wyczuje natychmiast. Co to za zabobony, ze trzeba stosowac specjalną dietę podczas karmienia dziecka?
            Jedno ze swoich dzieci urodziłam 6 dni przed Wigilią - nie przyszlo mi do glowy, zeby w jakikolwiek sposob sie ograniczać, zawsze potrawy doprawione i to mocno, i wierz mi, nie ma to zadnego wplywu na jakośc pokarmu.
            Kolki to co innego, ale w jaki sposób dziecko ma reagować alergicznie na potrawy zjadane przez matkę? Wytlumacz, czy w cudowny sposób, np. taki karp zamienia sie w mleko?
            Wyluzuj i bądź szcześliwa, a dzidzius nie bedzie plakal, oprocz chwil, kiedy bedzie chciał, by zmienic mu pieluchę :-)
            • Gość: ww Re: swieta matki karmiacej IP: 5.134.64.* 13.12.13, 07:08
              serio i grzyby proponujesz i kapustę itd?

              CC to nie zabieg kosmetyczny, tylko poważne cięcie powłok brzucha, po którym warto jeść lekkostrawnie, żeby chociażby nie mieć problemów z wypróżnianiem

              do autorki: chuda ryba w galarecie będzie OK lub pieczona w piekarniku z ziołami wspomagającymi trawienie, barszcz czerwony będzie OK, jeśli robi się u Was sałatkę jarzynową, to lekkostrawna wersja np. z marchewką i gotowanymi burakami czerwonymi lub ziemniakami
            • jhbsk Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 09:44
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > Do autorki
              > jedz wszystko, normalnie. CC to zabieg a nie operacja.

              CC to rozległy zabieg a nie zszycie palca.
            • shiva772 Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 13:23
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > ?
              > ty zjadlas jablko, a twoje dziecko reagowało? cuda, cuda
              --------------------------------------------------------------------------------------------
              Sugerujesz, że konfabuluję? a po co miałabym to robić?
              Nie cuda tylko fakt: po jabłku zielone, spienione kupy. Sorry za dosadność.

              Tak to co zjada matka ma odbicie w jej mleku. Nie słyszałaś o tym? To gratulacje.

              Wyluzowanie matki nie powoduje zatrzymania alergii i kolek - to by były cuda.
          • mmagi popieram:) nt 13.12.13, 11:08

          • budzik11 Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 17:49
            shiva772 napisała:

            > Takie rady jak te z góry to może pomiń. (...) Ty słusznie, bądź ostrożna i jeżeli już, to zjedź może karpia z
            > patelni

            Brawo - to dopiero super rada - bądź ostrożna i jedz rybę. Akurat ryby to jedne z najsilniejszych alergenów.
        • altu Re: swieta matki karmiacej 12.12.13, 21:41
          wigilia - bez szaleństw, jeść mniej a częściej:
          - kompot z suszu plus makaron (rurki lub świderki),
          - ryba pieczona, niepanierowana, nie smażona na tłuszczu, może być np. na patelni na papierze do pieczenia przykryta pokrywką, do tego ziemniaki lub kasza, surówka z marchwi i jabłka,
          - jabłko prażone/pieczone,
          - z ciast to jakieś kruche lub ucierane (na pewno nie drożdżowe, bo niewskazane po operacji),

          w inne dni:
          lekkostrawnie,
          - lekkie zupy, rosół, krupnik, jarzynowa,
          - mięso pieczone (np. wieprzowina w rękawie, drób na patelni bez tłuszczu i panierki), kasze, ryż, ziemniaki, surówka z marchwii i jabłka, lub buraczki gotowane, marchewka gotowana,
          - ryby pieczone,
          unikać tłustych, zawiesistych sosów, kapusty kiszonej, ogórków kiszonych i konserwowych, ciast i produktów drożdżowych, nabiału też niezbyt dużo,

          dieta taka jest dla osób po operacjach brzusznych, w tym cc, dla dziecka piersią karmionego też jest zdrowa,
          i o ile dla kobiety - można po ok. 4 tygodniach już jeść normalnie, ale bez szaleństw,
          o tyle dla małego ssaka - powoli wprowadzać szokujące nowości ;) i obserwować, czy to co je mama ma jakieś przełożenie na to, jak się będzie czuło dziecko..
    • aqua48 Re: walnij się budzik :) 12.12.13, 20:20
      Jak bym mu coś szkodziło, to by ryczał, prężył się, albo dostał wysypki. No i z drugiego końca byłoby widać, że coś jest nie tak. Noworodki bardzo szybko dają znać czy dobrze się czują, czy nie.. tak są skonstruowane?
    • Gość: gusia Re: swieta matki karmiacej IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.13, 23:19
      barszcz jak najbardziej wskazany, buraczki mają sporo żelaza, po porodzie jak znalazł, no i rybka!! Może nie koniecznie smażone, bo mojej córce właśnie smażone rzeczy najbardziej szkodziły, więc karp odpada raczej, ale łosoś wędzony czy pieczony jak najbardziej, szczególnie że i pyszny i świąteczny i jeszcze zdrowy.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 01:46
        gusia napisał(a):
        więc karp odpada raczej

        a to tylko jedyny smazony karp na swieta istnieje, innego nie ma????
        np po zydowsku, w galarecie, w sosie pieczarkowym, karp pieczony w rekawie z warzywami,
        karp w bulionie w kawalkach z warzywami, karp w sosie szarym, karp po grecku na zimno...
        przepisy w sieci.


        Minnie
        • Gość: agus Re: swieta matki karmiacej IP: *.adsl.hansenet.de 13.12.13, 08:39
          no niestety karp to jedynie smazony mi smakuje.... i to jedynie w swieta. no ale to faktycznie najprosciej lososiem z piekarnika zastapic i bedzie ok:)
    • Gość: x widzisz bezsens w moim pytaniu? IP: *.unitymediagroup.de 13.12.13, 00:55
    • Gość: Endy Re: swieta matki karmiacej IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.13, 04:40
      ryba pieczona, gotowana/parowana, ryba w galarecie, barszczyk z pierożkami z nadzieniem warzywnym, warzywno-soczewicowym? moze z dodatkiem kapusty pekinskiej (nie wzdyma i jest lekkostrawna), paszteciki z rybym nadzieniem, pasztet warzywno-sojowy/soczewicowy, zamiast tardycyjnego czystego barszczu, możesz zjesc ukrainski, z wsadem warzywnym, zmieniakami i jajem.
    • Gość: agus Re: swieta matki karmiacej IP: *.adsl.hansenet.de 13.12.13, 08:56
      dzieki za podpowiedzi. ale jest jeszcze jedno ale....

      jestesmy tylko we dwoje min1000km od reszty rodziny wiec to musi byc cos co albo zrobie juz dzis i zamroze (poki ja sie dobrze czuje a maly sie jeszcze na swiat nie pcha) - albo szybko juz przed jedzeniem (jak maly poczeka do terminu to mam nadzieje ze mnie w wigilie wypuszycza do domu). wiem moja wina - ale maz gotowac nie umie - chyba ze bede stala przy nim i mowila co ma po kolei robic

      barszcz bedzie na 100% - buraki juz kupione (bo u mnie ciezko dostepne)
      zamrozony mam juz pasztet z kaczki - wlasciwie mieso z piersi z jarzynkami wiec mam nadzieje ze dosc lekkostrawne
      uszka - mam ale z grzybami - no trudno. maz zje troche a reszta poczeka w zamrazarce az i ja bede mogla

      ogorki kiszone tez sa zle? bo myslalam o 'tradycyjnej' salatce jarzynowej ale bez groszku

      w zamrazarce czeka rolada z orzechami - niestety w ciescie sa drozdze. i orzechy....moje ulubione ciasto swiateczne:(

      no nic, ide piec piernik - bo ciasto juz czeka. najwyzej polowa upieczonego wyladuje w zamrazarce. ale to chyba az tak niewskazane nie jest - najzwyklejszy przekladany powidlami sliwkowymi

      • nieskorzanka Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 09:59
        Miałam dwie ,,cesarki'', karmiłam w obu przypadkach piersią. Nie przypominam sobie żebym stosowała jakąś dietę, żebym się ograniczała. A na kłopoty z wypróżnieniem wigilijny kompocik z suszonych owoców jak znalazł :)
      • aqua48 Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 11:22
        Gość portalu: agus napisał(a):

        > ogorki kiszone tez sa zle? bo myslalam o 'tradycyjnej' salatce jarzynowej ale b
        > ez groszku
        > w zamrazarce czeka rolada z orzechami - niestety w ciescie sa drozdze. i orzech
        > y....moje ulubione ciasto swiateczne:(

        Myślę, że za bardzo jesteś skupiona na własnym żołądku, jeśli nie chorowałaś od tej pory na nic poważnego i nie jesteś alergikiem to będziesz mogła spokojnie jeść wszystko bez szkody dla siebie ani dla niemowlęcia. I tę drożdżową roladę z orzechami i ogórki. Byle z umiarem.
    • mhr2 jedz co chcesz i na co masz apetyt, 13.12.13, 10:56
      Gość portalu: agus napisał(a):

      > od kilku dni szukam czego matce karmiacej jesc nie wolno

      , a jak to bylo przed ciaza, bylas alergiczka?
    • aguszak Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 13:34
      Mogę Ci powiedzieć, co ja jadłam z miesięcznym dzieckiem u piersi ;-)
      Pierogi z białym serem i odrobiną śmietnaki,
      pstrąga w galarecie (bez galarety)
      sałatkę warzywną (z gotowanych warzyw) bez majonezu i groszku
      barszcz czerwony
      kompot z suszonych owoców

      :-)
    • budzik11 Re: swieta matki karmiacej 13.12.13, 17:47
      mmagi napisała:

      > nie pie.rdol głupot,moja bratowa była na specjalnej diecie,bo co by nie zjadła
      > to mały miał ciałko zsypane,qrfa jak ja nie lubię takich bab:/

      bo pewnie był A-LER-GI-KIEM. Na szczęście mniejszość dzieci nimi jest a większość jest zdrowa, a na pewno głupotą jest z góry zakładać, że dziecko będzie alergiczne i skazywać się na bezsensowne diety. No ale wiadomo - Matka Polka musi się nacierpieć, bo inaczej się nie liczy :-/
      • Gość: kasia Re: swieta matki karmiacej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.13, 20:55
        Lekarze zalecaja urozmaicony jak najbardziej jadlospis, wartośc witaminowa, mineralowa, bialkowa itd. takiego pozywienia jest dla matki karmiacej najwyższa, po drugie stosowanie profilaktycznie diety ubogiej spowoduję, że NIE bedzie wiadomo czy i na co dziecko moze miec alergię, a i przecież chodzi o to, by dziecko nabrało odporności, także na ewentualne alergeny. Wyobrażasz sobie potem wprowadzanie takiemu wyjałowionemu przez ograniczającą sie mamę dziecku kolejnych produktów ? Wtedy na pewno jego organizm przezyje szok.

        • Gość: agus czy ja gdzies napisalam IP: *.adsl.hansenet.de 15.12.13, 08:49
          ze ogolnie zamierzam nic nie jesc, tylko gotowanego kurczaka z marchewka?????

          wiem ze nie wskazana jest przesadna ostroznosc i jedzenie jedynie 'pewnych', nieszkodzacych i nieuczulajacych rzeczy.

          napisalam jedynie ze nie zamierzam robic eksperymentu ani na sobie, ani na 5dniowym dziecku jedzac na raz tyle niewskazanych rzeczy!!!! tym bardzej ze to beda swieta.

          wszyscy zycza sobie zawsze zdrowych spokojnych swiat - i tez bym takich chciala!!!

          ale chcialabym tez zeby te swieta roznily sie jednak od dnia codziennego, dlatego pytalam o jakies 'delikatne' ale jednak swiateczne potrawy
    • Gość: rozana Wszystko jadłam IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.13, 23:54
      ... bez wyjątku. Dzieciak miał się doskonale, ja jeszcze lepiej.
      I w ogóle skąd się bierze ten mit pt"dieta matki karmiącej"?
    • Gość: rozana Re: Wszystko jadłam IP: *.adsl.inetia.pl 15.12.13, 10:50
      Gość portalu: jaaaaaaa napisał(a):

      > w ciąży tez żarłyście kapustę i groch?

      Gratuluję słownictwa- i tak, jadłam wszystko wszak ciąża to nie choroba.
      Nawet o zgrozo jeździłam na rowerze! I chodziłam na koncerty! Sodoma i gomora co nie? ;-)
      Moje dzieci są zdrowe, szczęśliwe- a dla mnie okres ciąży to nie patologia, więc dlaczego miałam udawać chorą skoro byłam zdrowa?
      Doucz się nieco. Pozdrawiam
    • Gość: szadoka Re: Wszystko jadłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.13, 18:33
      Musze powiedziec mojej dorosłej corce jaka ze mnie wyrodna matka. W ciąży jadłam wszystko na co miałam ochote tak samo po porodzie. Dziecku nigdy nic nie było. Dla mnie to mit jednak.
      • izzunia Re: Wszystko jadłam 16.12.13, 18:56
        ja miałam 2 cesarki i zasadniczo jadłam wszystko, tyle, że obserwowałam dziecko. Jak widziałam, że coś się dzieje, to odstawiałam na jakiś czas.
        żadne z moich dzieci nie miało kolek, żadne się niepotrzebnie nie darło, reakcje były tylko skórne.

        wg mnie najgorsze co można zrobić, to żyć na 'marchewce i gotowanym kurczaczku" bo i matka się umęczy i dziecku nie dostarczy tego co trzeba.
        natomiast w przypadku, gdyby dziecko "po zjedzeniu kawałka jabłka" miało problemy, to bym po prostu odstawiła od cyca i dawała sztuczne.
        ale jak to już ktoś wcześniej napisał - jak matka dziecka nie jest cierpiąca i poświęcająca się, to "się nie liczy".

        po prostu zachowaj zdrowy rozsądek i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka