Dodaj do ulubionych

Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. :-)

IP: 5.3.1R* / *.ihug.co.nz 25.08.04, 05:56
Wczoraj odkryłam, co jest numerem jeden tej listy - shrimp paste (pasta
krewetkowa?). Od paru tygodni mam fazę na kuchnię chińską i tajską i wczoraj
po raz pierwszy użyłam shrimp paste - była w plastikowym pudełku i do tego
szczelnie owinięta folią. Jak tylko zrobiłam w niej dziurę, pojawił się nikły
zapaszek, a po zdjeciu przykrywki już prawie nie dało się wytrzymać. Co
najlepsze, wierzch przykryty był warstwą wosku i dopiero po jej rozłupaniu
dotarłam do właściwego produktu. Nie poddałam sie i dodałam łyżeczkę tego
specyfiku na patelnię i po paru minutach chyba przestał wydzielać ten smród,
ale niestety całe mieszkanie było już nim przesiąknięte i jak mąż wrócił z
pracy, to pootwierał wszystkie okna (a było ok. 4 stopnie, w mieszkaniu nie
ma ogrzewania) i poszliśmy na kolację do restauracji... Ewakuacja była
konieczna, bo jeść w takim trupim zapachu się nie dało. Gorszy, niż smród
zepsutego jajka, na jakie natknęłam się w zeszłym roku.

Teraz już jest ok, a potrawę mamy zamiar zjeść dziś wieczorem, bo pachnie
raczej apetycznie :-)
Obserwuj wątek
    • abere8 Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 10:28
      Juz jestesmy po kolacji i byla pyszna, ale ciagle nie moglam zapomniec tego
      zapachu. Potrawy nigdy wiecej nie zrobie, a shrimp paste oddam w prezencie
      jakiemus wrogowi :-)
    • landsbergk Veggie Mite! 25.08.04, 10:58
      Czy ktoś z Was próbował tego ścierwa? Smakuje jak pasta do butów. Pochodzenie -
      chyab Australia. Brrrrrrrrrr!
    • Gość: senin hahahahaha... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 25.08.04, 11:23
      a jak to smazylas?

      wiadomo,zapach perfidny
      ale jesli zastosujesz odpowiednio i do odpowiednich potraw, to mozesz przezyc
      odjaz kulinarny rowny Twojemu pierwszemu or...wi.
      takie wiesz : trawa cytrynowa, imbir, cebula, i KONIECZNIE cukier...

      a jak na prawde zapachu nie trawisz to pozostajje Ci tajska pasta curry... z
      torebki. tez niezla. Nie smaz bron boze bo nosek znowu wysiadzie.

      zrob to jak sie nalezy : "zagotuj" mleko kokosowe , rozpusc paste curry
      (tajska) i wrzuc co tam masz wrzucic. I gotuj do miekkosci, zwlaszca
      warzywa...na packe.

      • abere8 Re: hahahahaha... 25.08.04, 12:15
        Gość portalu: senin napisał(a):

        > a jak to smazylas?
        >
        > wiadomo,zapach perfidny
        > ale jesli zastosujesz odpowiednio i do odpowiednich potraw, to mozesz przezyc
        > odjaz kulinarny rowny Twojemu pierwszemu or...wi.
        > takie wiesz : trawa cytrynowa, imbir, cebula, i KONIECZNIE cukier...

        Trawa cytrynowa byla, swiezy imbir tez, papryczki chili, cebuli nie, ale za to
        szalotki i czosnek, cukru nie. A, i tamarind (sorry, nie mam pojecia, jak to
        jest po naszemu). Stosowalam sie do przepisu, bo boje sie troche improwizowac
        jak na razie. Jeszcze pare lat...


        > a jak na prawde zapachu nie trawisz to pozostajje Ci tajska pasta curry... z
        > torebki. tez niezla. Nie smaz bron boze bo nosek znowu wysiadzie.

        Tajskie pasty curry mam dwie, czerwona i zielona, rozwazam zakup zoltej, bo
        uwielbiam ostre azjatyckie potrawy. Ale zawsze je smaze, bo tak kaza w
        przepisach - rozgrzac olej, podsmazyc paste i dopiero dodawac reszte skladnikow
        (czasami mleko kokosowe tez jest wsrod nich). Potem najczesciej musze cala
        kuchnie szorowac, bo olej pryska, ale warto :-) Poza tym niedawno kupilam sobie
        taka siatke ochronna nad patelnie (woka sie jeszcze nie dorobilismy) i jest
        duzo lepiej.


        > zrob to jak sie nalezy : "zagotuj" mleko kokosowe , rozpusc paste curry
        > (tajska) i wrzuc co tam masz wrzucic. I gotuj do miekkosci, zwlaszca
        > warzywa...na packe.
        >

        Na packe te warzywa? Hmm, chyba wole takie troche bardziej chrupiace...Chociaz
        to pewnie zalezy od przepisu. Ja tak naprawde gotuje dopiero od ponad roku,
        wiec przepisy zaczne lamac troche pozniej :-)
        • Gość: senin Re: hahahahaha... IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 25.08.04, 12:22
          > > zrob to jak sie nalezy : "zagotuj" mleko kokosowe , rozpusc paste curry
          > > (tajska) i wrzuc co tam masz wrzucic. I gotuj do miekkosci, zwlaszca
          > > warzywa...na packe.
          > >
          >
          > Na packe te warzywa? Hmm, chyba wole takie troche bardziej
          chrupiace...Chociaz
          > to pewnie zalezy od przepisu. Ja tak naprawde gotuje dopiero od ponad roku,
          > wiec przepisy zaczne lamac troche pozniej :-)


          just kidding
          probowalam byc sarkastyczna, nie wyszlo :(((
          tak tzrymac!
          smierdzi, ale warto!

          zaoach przypraw dla wrogow
          smak i zapach potrawy dla bogow!
          • abere8 :-))) n/t 25.08.04, 12:28

    • Gość: jo.hanna Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 25.08.04, 11:24
      rzeczywiscie shrimp paste smierdzi niemozebnie do listy mode dodac brytyski
      marmite
      • landsbergk Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 11:39
        Jestem prawie pewna, że marmite = veggie mite (jw)
    • Gość: Liska Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. IP: 81.210.125.* 25.08.04, 12:09
      Mój kandydat to zdecydowanie asafetida.
      • omango Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 12:12
        a ja wypowiem sie wrecz banalnie... :-)

        smierdzi mi wstretnie!!! BIALY PIEPRZ MIELONY z torebki... fuj!
        • Gość: Cynamoon Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 12:15
          ja nienawidze zapachu octu spirytusowego
          • masia27 Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 12:19
            ja tez nienawidze zapachu octu
        • light Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 12:22
          Omango - jak najbardziej popieram, tez nie znosze zapachu bialego pieprzu
    • Gość: Venne Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. IP: *.murator.com.pl 25.08.04, 12:33
      Jeśli chodzi o smród, to nic nie przebije szwedzkiego specjału
      zwanego "surstromming", czyli po ichniemu kiszonych śledzi. Dwa lata temu
      przywieźliśmy parę puszek tago specjału z wyprawy do Laponii. Do myślenia
      dawała już informacja, że "wybrzuszenie puszki jest zjawiskiem naturalnym" -
      jako też puszeczki kształt miały taki więcej okrąglasty :) Jedną z nich
      otworzyliśmy na imprezie u kumpla - w ogródku, przy grillu. Scena wyglądała
      następująco: towarzystwo siedzi na tarasie i wpatruje się z zainteresowaniem,
      jak pięć metrów dalej koło rabatki z daliami Piotrek, rozebrany do pasa, wbija
      w puszkę otwieracz. Słychać syk, Piotrek gwałtownie odchyla się do tyłu, rękę z
      puszką odsuwa jak najdalej, towarzystwo w śmiech. Po chwili Piotrek wraca do
      otwierania, trochę sosu z puszki pada na rabatkę. Nagle towarzystwo cichnie -
      do werandy dotarł obłok zapachu... i w tej ciszy rozlega się spokojny głos
      kumpla: "Piotrek, ja cię, k...a, zabiję." Mimo wszystko znalazło się sześć
      odważnych osób, które owego śledzia (solidnie wódką zakropionego) przełknęły. A
      dalie na drugi dzień zwiędły...
      • emka_waw Re: Najbardziej cuchnące przyprawy/składniki itp. 25.08.04, 12:49
        Impreza u znajomej, na przegryzkę m.in. sery pleśniowe, w tym d'or blue (chyba
        tak to się pisze), pięknie dojrzały z rzetelną pleśnią. Po imprezie resztki
        sera trafiły do lodówki, towarzystwo poszło spać. Rano gospodyni chciała
        gościom coś dać na śniadanko (tym, co byli w stanie coś przełknąć :)),
        otworzyła lodówkę i słyszymy:
        - Rany, chyba szczur zdechł! Tylko jak on się tu dostał?!

        Oczywiście szczura nie było, za to ser dojrzał i intensywny zapach padliny
        przeżarł wszystko w lodówce na wylot, nawet kartony od soków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka