Dodaj do ulubionych

Wasze kulinarne fobie

    • Gość: ala Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.09.04, 14:57
      ja nigdy przenigdy nie zjem szynki z takimi tłustymi zyłkami, mdli mnie od
      samego widoku...:/
      • Gość: Grisza Nie znosze wegorzy IP: 64.28.22.* 01.09.04, 15:08
        Jadam wszystkie ryby w kazdej postaci a do ust nie wezme wegorza.Poza tym trace
        serce do potraw zawierajacych zelatyne.Czemu jednak tematem sa fobie a nie
        nasze ulubione dania?
    • Gość: werka Re: Wasze kulinarne fobie IP: 81.210.86.* 01.09.04, 15:00
      ojej, jestem w szoku!! Ja też mam wstręt do świeżych ogórków (do kiszonych czy
      konserwowych nie)! Wyczuwam najdrobniejszą ilość np. w sałatce i nie zjem!! No
      i widzę, że nie jestem odosobniona:)
    • Gość: ani Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:23
      kokosy pod każdą postacią fuuuuuuuuuuuu
      wiórki , batony , mleczka itd, a raz gdy wypiłam na jakimś przyjęciu malibu to
      dwa dni mi sie tym Swi... odbijało. bleeeeeeeeeeeeeeeeeee
    • przaszlaratmed Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 15:24
      a ja to chyba duzo rzeczy nie lubie
      fasolka groszek wszystko co straczkowe nawet z salatki powybierac potrafie
      galaretki wszystkie owocowe i nie
      budyn kisiel tosh to takie gluty normalnie
      pomidorowa
      wszystko co z kokosem zwiazane
      tunczyk
      watrobka flaki bllee
      gotowane mleko
      zapewne to nie wszystko...
    • Gość: Nikozja Czosnek bije wszystko na głowę IP: 80.50.197.* 01.09.04, 15:25
      Nienawidzę czosnku!!!!! Jakbym go zjadła to odruch wymiotny gwarantowany. Tak
      samo wszelkie tłuszczyki w mięsie. Bleeeeeee
    • Gość: Offca Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.net.pl 01.09.04, 15:29
      Nie lubię choć nie próbowałam:
      -flaki
      -szpinak
      -kaszanka
      -salceson
      -golonka
      -móżdżek
      Nie lubię bo nie lubię:
      -bigos
      -ananas
      -wątróbka
    • Gość: ALMA Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.mofnet.gov.pl 01.09.04, 15:34
      kotlet mielony, fuj, dla mnie najwieksze paskudztwo pod słońcem.
    • Gość: ania Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.petrus.com.pl 01.09.04, 16:26
      nienawidze:
      -jagód
      -dojrzałych bananów
      a ponad wszystko nienawidze ANANASA (bleee...)
    • Gość: bozena mleko IP: 195.153.161.* 01.09.04, 16:44
      Nie przelkne, za nic. Probowalam sie zmusic ale odruch wymiotny nie pozwala,
      moge jesc lody, uwielbiam kefir, jogurt, moge pic kwe z mlekiem. Nie tkne
      maslanki czy serwatki - brzydze sie, ale to jednak co innego niz mleko. Nie
      cierpie owocow morza, poza rybami, ktore lubie.
      • Gość: bozena skorka od sera IP: 195.153.161.* 01.09.04, 16:50
        Zapomnialam napisac, ze nie cierpie po prostu tej czesci zoltego sera co jest
        pod skorka. Kiedys tata mnie zmusil zjesc kanapke z samymi obrzynkami, bo sie
        zdenerwowal, ze tak grubo obkrajam ser - porzygalam sie okropnie. Teraz jem ta
        czesc ale tylko w serach wedzonych czy plesniowych ale jak jest miekka a nie
        suchawa. Ze zwyklego zoltego pracowicie obkrajam.
      • Gość: agnes Re: mleko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 12:42
        jezu jak ja dobrze wiem o czym piszesz- też nie znoszę, ale kefirki i białe
        sery są ok. jedna pani doktor powiedziała, ze to najprawdopodobniej rozsądna
        decyzja zołądka, który po prostu nie potrafi trawić mleka.Pamiętam do dziś jak
        babcia zmusiła mnie do wypicia dosłownie dwóch łyków mleka prosto od krowy, a
        jak je zachwalała, ze jeszcze ciepłe i takie tłuściutkie, pewnie juz sobie
        wyobrażasz co sie wydarzyło...Piękny długodystansowy rzyg. cała wieś o tym
        mówiła- zostałam dziwolągiem, no ba jak można nie znosić mleka? pozdro:))
    • Gość: bzik ogórek z pestkami - ohyda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:49
      a ja na przykład nie tknę ogórka z pestkami! jak mam na talerzu choćby
      plasterek takiego ogórka, natychmiast go zdejmuję!
      • Gość: taka jedna Re: ogórek z pestkami - ohyda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:08
        WĄTRÓBKA!!!...kilka razy próbowano mnie namówic ale po pierwszym kęsie
        reagowałam zywiołowo czyli paw królewski:)
        pozdrawiam
        • kalinowski11 Fasolka szparagowa i kalafior . 01.09.04, 19:37
          Fasolka szparagowa i kalafior z masełkiem i bułeczką tartą ... blee , co za
          paskudztwo i tak wstrętnie zgrzyta w zębach . Prawdziwy koszmar :)
        • Gość: czuczu Re: ogórek z pestkami - ohyda! IP: *.bj.uj.edu.pl 03.09.04, 08:26
          ogorek zwl gabczasty z duzymi pestkami i jeszcze gorzki jest paskudny ale
          nienawidze tez wszelkich podrobow "owocow morza"nie wzielabym do ust zabich
          udek kalmarow osmiornic sushi-surowa ruba,buee!Kozuch z mleka ,pecaktj gruba
          kasza jeczmienna,jajecznica z cebula pomidorami czy in badziewiem,tlusta
          kielbasa gorszego gatunku slabowedzona,pasztetowka?podobno do wyrobu uzywaja
          wymion!/,salceson/tam z kolei daja uszy i ryj wieprzowy-paskudztwo!/,kielki jak
          w jadle wegetarianskim,skora z drobiu!-szczegolnie gotowana,kaszanka i czernina-
          krew!slodkie ciasta na margarynie,jajecznica zageszczana maka,omlet,tzw.nozki w
          galarecie/sklad podobny jak salceson tylko jeszcze tzw"ratki"czyli swinskie
          racice.Flaczki!!!
    • Gość: rodzynka Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 19:47
      Nie jem nic co jest smaku truskawkowego. Zadnych jorurtów, lodów, dżemów itd.
      Nie moge po prostu znieść tego zapachu!!! bllllllllllleeeeeeeeeeeeeee
      • Gość: joh Ananas. BT IP: *.comernet.pl 03.09.04, 12:45
        .
      • Gość: anion Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 19:52
        Mam ten sam odruch w stosunku do produktów "poziomkowych" (ALE WIĘKSZOŚĆ Z
        NICH OBOK POZIOMEK NAWET NIE LEŻAŁA) - musi byc wyjątkowo paskudny aromat,
        odrzuca mnie na kilometr, choc kisiele, jogurty itp. w inych smakach mogę
        wsuwać bez problemu
    • Gość: heja Frutti di mare łeeeeee :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:33
      Frutti di mare, poza tym wszelkie podroby (flaki itp świństwa, mielone mięso -
      sklepowe, seler i melon :(
      • Gość: melonofobka melon bleeeeeee IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 02.09.04, 11:56
        żółte melony - mdły smak i zapach fuj. Mogę zjeść wszystko tylko nie melona.
    • Gość: tuna Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.20.11.vie.surfer.at 01.09.04, 21:04
      a ja zre wszystko nawet slimaki i zabie udka
    • Gość: Anucha Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.chello.pl 01.09.04, 21:12
      Zupa mleczna - pfuj, bleee! To pozostałości po przedszkolu jeszcze...
      Czosnek - brrrrr i niezdrowy na wrażliwa wątrobę, choć najbardziej drażni u
      innych jedzących - bleee.
      Drożdżówki i jagodzianki - nie to że niesmaczne, ale takie nijakie - mogą
      równie dobrze nie istnieć.
      Kminek - dziękuję, wolę bez kminku :)
      Gotowana marchewka - bleee (surowa oki)
      Wódka Bols - śmierdzi jak żadna inna
      Mrożona fasolka szparagowa z "Biedronki" - niejadalna!
      No i .. słodzona herbata! odpada!


    • deltalima Re: Wasze kulinarne fobie 01.09.04, 21:37
      Ludzie! A brukselka??? tylko jedna osoba o tym koszmarze wspomniała!!!!!!
      Absolutne obrzydlistwo!!!!!

      Pamiętacie aluminiową łychę w stołówkach FWP sterczącą z wazy z zupą mleczną i
      oblepioną żółtym kożuchem????
      • Gość: halelee ojejeee Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.gala.net.pl 02.09.04, 15:40
        B R U K S E L K A !!!!!!!!!!!!!!!
        Ohydne to jest. Śmierdzi jak stare skarpety! Fuuuu
    • Gość: tequill Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:41
      Chałwa - słodkie świństwo
      fasolka po bretońsku (poslka - mięsna, ani oryginalna - o temperaturze
      świerzego nieboszczyka) - obie odpadają, ze względu na estetykę jedzenia i
      (zapewne) smak
      mięcho - blach...
      rucola - sałata o samku benzyny
      sezamki - (patrz chałwa)
      i jeszcze kilka rzeczy...
      a niejadkiem nie jestem ;-)
    • Gość: szyszka Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 22:20
      no to zaczynamy :)
      1. makaron (szczegolnie z sosem pomidorowym) - chociaz nie jest to scisle
      nieuzasadniona fobia, bo na pierwszym roku z braku laku wpierniczalo sie na
      okraglo takie najtansze swinstwo ;) kaski troche wiecej ale wstret pozostal ;)
      2. kozuch na mleku... wogole mleko gotowane - no chya ze jako kakao ;) ale tez
      bez kozucha
      3. gotowana marchewka- kto wogole wpadl na pomysl zeby gotowacmarchewke? na
      surowo ok, ale w zupie nie tolerje, nie mowiac juz o pomaranczowej brei...
      4. czernina, kaszanka, ogolenie wszystko z krwia
    • Gość: Agata Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:47
      ja nie znoszę fasoli i groszku (no chyba, że puszki). Bywało tak, że sam zapach
      fasolówy i grochówy przyprawaił mnie o mdłości....flaki też są u mnie na
      czarnej liście (mimo, że np. lubię takie "dziwactwa jak kaszanka)- nie wiem jak
      można jeść skórę (z takimi wypustkami, ciągutkę- ble, ble, ble)
    • Gość: ewik Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 07:58
      ja nie zjem móżdżku,płuc ,nerek - a poza tym wszystko, szczególnie
      ryby,grzyby,szpinak,śledzie - uwielbiam
    • wolfspider Re: Wasze kulinarne fobie 02.09.04, 08:01
      Nienawidze "fasolki po bretonsku" gotowanej przez moja zone (tak wogole to
      lubie) , tylko ze troche mi glupio jej powiedziec ze nie potrafi gotowac.Wlasnie
      stoi caly garnek tego "czegos" na kuchence.
      • Gość: furra Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 02.09.04, 08:31
        ja w ogóle nie znoszę fasolki po bretońsku -kojarzy mi się ze stołówka
        szkolna , fuj.
        i kozucha na goracym mleku - jak rano gotuję mężowi to mnie skręca.brrr.
        i nie znosze do granic młodej kapusty gotowanej. jakiś czas miałam tez wstręt
        do bigosu - kiedyś zatrułam się nim przeokrutnie.ale teraz jest ok.
    • wolfspider Re: Curry!!!!! 02.09.04, 08:15
      To znowu ja , cos mi sie przypomnialo.Curry (tak to sie pisze?) - jak ja
      NIENAWIDZE tej przyprawy wrrrrrrrrr (oczywiscie zona daje to do wszystkiego ,
      pewnie do "fasolki po bretonsku" tez i dlatego nie moge jej strawic).
      • Gość: Aga Re: Curry!!!!! IP: 195.205.63.* 02.09.04, 10:59
        Mój znajomy, gdy coś mu nie smakuje, mówi, że napewno leżało to obok curry ;)
    • Gość: ktosia Gotowane mleko z kożuchami brrrrrrrrrr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 08:56
      O palpitacje serca przyp[rawia mnie kożuch tłuszczu pojawiający się na
      gotowanym mleku, nienawidzę tego bbrrrr jak to można jeść i mówić, że jest
      dobre.
      • anmanika Re: Gotowane mleko z kożuchami brrrrrrrrrr 02.09.04, 09:15
        Przyznaje sie od razu jestem zboczona:)
        Uwielbialam w dziecinstwie i nadal lubie wszystkie zupy mleczne, kaszki itp.
        Kozuchy z mleka wyjadalam namietnie. Szpinak w wersji przedszkolnej tez
        lubilam. Wogole to staram sie gdy czegos nie lubie, probowac to jesc po jakims
        czasie i w ten sposob stalam sie namietnym pozeraczem oliwek i potraw z
        czosnkiem.
        Nie przekonalam sie jak dotad po xxx latach do:
        -kminku.
        -rodzynek ktore wydlubuje z sernika ( podobno po namoczeniu mozna zobaczyc ile
        w nich jest smieci).
        -flaczkow - probowalam ale za kazdym razem odrzut jest kilometrowy.
        -jajek na miekko, inne sa ok, jajecznica ma byc na twardo.
        ostatnio nabawilam sie urazu do swiezych ogorkow. Nigdy ich specjalnie nie
        lubilam ale stwierdzilam, ze sa zdrowe i trzeba je jesc. Po tej kuracji mam
        uraz i juz nie tkne swiezego ogorka, kiszone uwielbiam.
    • Gość: ruda_glisda Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 09:36
      nie jadam: zoltego sera, salcesonu, ryb, kechupu czy jak to sie pisze,
      majonezu, podrobow, jajek na twardo i na miekko, przyjmuje jedynie jajecznice,
      nie pijam mleka, piwa, alkoholu wogole, grochowki, fasolki po bretonsku,
      szczerze mowic jem duzo, ale moje pozywienie nie jest zbyt urozmaicone, bo
      czuje wstret do masy roznych potraw :) ale zyje!
      • Gość: laser Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.zielman.pl 02.09.04, 16:21
        to co ty jesz marchewke czy tez nie lubisz?
    • Gość: smakoszkulinarny Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 09:51
      niech i mi będzie wolno dorzucić swoje 3 grosze; a więc tak: nie cierpię
      groszku konserwowego; kaszy; ryż nauczyłem się jeść ale jem go z wielkimi
      oporami; nie lubie selera - jego zapach i smak mnie odrzuca; kiedyś nie lubiłem
      bananów i mleka teraz nie cierpię tylko korzucha na mleku aha no i nienawidzę w
      potrawach wszelkiego rodzaju chrząstek mięsnych - nie ważne czy to zupa na
      mięsie czy samo mięso jeśli znajdę z w nim chrząstkę momentalnie przestaję jeść
      daną potrawę nawet jeśli jestem piekielnie głodny. Lubię takie dziwności jak
      owoce morza - zwłaszcza marynowaną ośmiornicę; dolmadakia - rodzaj gołąbków
      ryżowych w liściach winogron, a z polskich specjałów kocham czerninę :) to by
      było na tyle ode mnie
      • Gość: smakoszkulinarny Re: Wasze kulinarne fobie IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 09:57
        jako uzupełnienie mojego posta dodam że nie zjem za żadne skarby zupy mlecznej
        z płatkami owsianymi
    • Gość: Aga MÓŻDŻEK IP: 195.205.63.* 02.09.04, 10:03
      Czy ktokolwiek z was tego próbował? Zrobiony a la jajecznica na cebulce.
      Wygląda apetycznie, jednak zapach coś już zaczyna zdradzać (nabieram
      podejrzliwości), ale dopiero smak wieńczy dzieło! Coś jakby rozgotowana na
      oslizgłą papkę kurza wątróbka z dziwnym posmakiem, no i ta ciagła uporczywa
      świadomość pochodzenia produktu, jakby sie jadło czyjąś duszę. HORROR!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka