mleko

03.08.14, 13:52
sluchalam ostatnio audycji radiowej, w ktoraj poruszony byl temat mleka (produktow mlecznych) a raczej jego wpywu na raka prostaty, raka jajnikow, alergie, ......
przyznam, ze jako osoba uwielbiajaca mleko zaczelam sie zastanawiac nad tematem
    • buka007 Re: mleko 03.08.14, 14:26
      przeciez nie od dzisiaj wiadomo, ze mleko to biała smierć.
      • tralalumpek Re: mleko 03.08.14, 14:36
        no, nie od dzisiaj.... ale od dzisiaj znam stytystki badan i zaleznosci argumentujace takie stwierdzenia jak twoje
        a czy swoja wypowiedz argumentujesz?
        • bene_gesserit Re: mleko 03.08.14, 14:53
          Statystyki i badania trzeba dzielić przez osiem. Wiadomo, ze wiele instytutów, think-tanków, agencji PR itd będzie lansowało takie idee, za jakich lansowanie im się zapłaci. Pamiętasz histerię dotyczącą jajek z lat 90.? Wielu na niej zarobiło, np sprzedając dziwną maź w kartonikach, która miała być 'jajkami bez choresterolu' :D

          Teraz pewnie wielu cwaniaków będzie chciało zarobić na histerii antyglutenowej.

          W gąszczu nie raz i nie pięć przeczących sobie informacji trzeba wyrąbywać własną ścieżkę. Jeśli mleko ci nie szkodzi, to je pij, ale uważaj, zeby twoja dieta byla zrównoważona - policz, ile mleka i jego przetworów jesz i zastanów sie, czy aby nie za dużo w stosunku do reszty. Czy się nei przebiałczasz? Czy nie przesadzsz z tłuszczem pochodzenia zwierzęcego? Itd itd - nie ma idealnego rozwiązania dietetycznego dobrego dla całej ludzkości, ważne jest to, co jest dobre dla ciebie. W razie wątpliwości skontaktuj sie z jakimś wiarygodnym dietetykiem. I po kłopocie.
          • Gość: Avvg Re: mleko IP: 46.77.124.* 03.08.14, 18:02
            Wiarygodny dietetyka jest jeden na tysiąc, powodzenia w szukaniu.
            Ja kiedys w ogole nie jadłam nabialu, teraz sporadycznie sięgam po niepasteryzowany, niehomogenizowany, z dobrych hodowli. Bardzo rzadko jem żółty ser, bo to wapniowa bomba. Nabialu przemysłowego w żadnym wypadku nie kupie. Raz, ze wartości odżywcze sa bliskie zeru, dwa, ze kiedys odwiedzilam rodzinna, a wiec mała, hodowlę krów mlecznych i obiecalam sobie, ze nie bede takiego mleka kupowac. A była to hodowla dobrych ludzi, gdyż nie zabierali cielakow od matki po odessaniu siary, a po dwóch tygodniach.
            • Gość: klik Re: mleko IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.14, 21:39
              No i co z tego ma niby wynikać?
              • znana.jako.ggigus żadnych rewelacji 04.08.14, 21:44

          • tralalumpek Re: mleko 03.08.14, 20:24
            ja nie mam problemow z dieta, nie potrzebuje rad dietetyka .... ani wiarygodnego ani zadnego
            a wracajac do tematu, prownywane byly miedzy innymi dwa kraje na bazie ilosci spozywanego mleka i produktow mlecznych w stosunku do ilosci zachorowan na raka, te kraje to Szwajcaria (gdzie medycyna stoi na dosc wysokim poziomie) i Tajlandia
            • bene_gesserit Re: mleko 03.08.14, 20:32
              Jeśli się niepokoisz, to czyjejś rady potrzebujesz. Fachowiec jest najlepszy, pod warunkiem, ze wiarygodny.

              A wracając do tematu - sama korelacja to o wiele za mało, zeby wysnuwać jakiekolwiek wnioski. Jeśli w audycji operowano tylko takimi pseudodowodami, to mozna te mądrości spokojnie olać.
            • Gość: Marek Re: mleko IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 03.08.14, 20:48
              Ale Szwajcarii i Tajlandiii z wielu względów nie da się porównać, zupełnie inny klimat, inna dieta, no i ludzie genetycznie są inni. Częstość zachorowań na różne choroby z pewnością jest zupełnie inna.

              A co do raka, w kuchniach azjatyckich używa się dużo ostrej papryki, a kapsaicyna działa antyrakowo, z tego względu zachorowań może być mniej.
              • bene_gesserit Re: mleko 03.08.14, 20:54
                Otóż to własnie, to miałam na myśli pisząc, ze korelacja to za mało - za dużo zmiennych typu geny, styl zycia, warunki, diety (nie tylko mleko przecież), ba - dlugość życia (nei od dziś wiadomo, ze zasadniczo im dłuzej się zyje, tym większe ryzyko zachorowania na cokolwiek, wliczając w to raka) itd itd.
            • zlosliwiec.zlosliwiec Re: mleko 03.08.14, 20:57
              A zestawiając spożycie mleka ze średnią długością życia w ww. krajach (82.7 lat dla Szwajcarii, 74.12 dla Tajlandii) wychodzi na to, że spożywanie mleka sprzyja długowieczności. Co jest oczywiście naciągane. Tego typu statystyczne analizy są bardzo powierzchowne i mogą dopatrywać się zależności tam, gdzie jest koincydencja, albo zależność jest dużo bardziej złożona i zapośredniczona. Czy porównanie tych obu krajów brało pod uwagę stopień uprzemysłowenia obu tych krajów, udział żywności wysokoprzetworzonej w ogólnym spożyciu przez statystycznego mieszkańca, a przede wszystkim fakt zdecydowanie wyższego poziomu nietolerancji mlecznej wśród Tajów? Dużo bardziej wiążące byłyby wyniki badań na grupie Szwajcarów karmionych klinicznie czekoladą mleczną przez jakiś dłuższy okres czasu i porównanie tego z grupą kontrolną Szwajcarów, żywionych wyłącznie czekoladą ciemną.
              • Gość: Endy Re: mleko IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.14, 14:25
                żeby wyciągnąć w miarę poprawne wnioski, trzeba by ilościowo istotną statystycznie grupę niemowlaków-Szwajcarów porównać z druga takową, przy czym obie grupy odizolować po urodzeniu, wykluczyć wszelkie wpływy podczas ciąży, obciążenia rodzinne, genetyczne, środowiskowe (status społeczny rodziców itd), odizolować te dwie grupy w hermetycznych budynkach, zapewniając im dokładnie te same warunki (fizyczne, psychiczne - np. podobny poziom stresu, środowiskowe itd), gdzie jedyną różnicą byłoby podawanie mleka lub nie (próba 0-1) lub podawanie w różnych dawkach mleka, przy czym eksperyment wymagałby stałego kontrolowania przeróżnych parametrów biochemicznych i fizjologicznych przez wiele lat. jest to oczywiście niemożliwe. a statystyka porównująca szwajcarów i tajów, jest wręcz żenująca. nowotwory i ich źródła to tak złożone procesy, że jedynie o czym można wyrokować, to zwiększenie predyspozycji poprzez pewne działania lub ich brak. to, że palenie zwiększa ryzyko raka płuc, nie oznacza, że każdy kto pali zachoruje na raka płuc. nie oznacza też, że wszyscy którzy zachorują, zachorują na ten sam typ nowotworu oraz że przebieg i możliwości terapii będą takie same, że zachorują w tym samym wieku, tak samo zareagują na leki itd. itd. Takie choroby jak nowotwory czy choroby społeczne-cywilizacyjne nie powstają w wyniku działania jednego czynnika, nakłada się na to wiele różnych aspektów, a jedyne co w każdym przypadku jest pewne, to to, że bez względu na okoliczności, zawsze szkodzi nam stres. nawet predyspozycje genetyczne można w dużym stopniu wyeliminować/wyciszyć manewrując czynnikami środowiskowymi. mleko? jednym zaszkodzi, innym nie. tak samo wiele innych czynników środowiskowych.
                • tralalumpek Re: mleko 04.08.14, 14:32
                  porownywano % ilosc zjadanego mleka i produktow mlecznych w racji dziennej, statystyk w tej chwili z pamieci nie podam ale o ile u T bylo ponizej 1 % to u Szwajcarow powyzej 11%
                  argumentacja poszla rowniez dalej, na rodzaje bialek zawartych w mleku krowim, .....
                  • zlosliwiec.zlosliwiec Re: mleko 04.08.14, 20:55
                    Tylko ostra nietolerancja mleka u Tajów sięga 50%, nic więc dziwnego, że jego spożycie jest nieporównywalnie mniejsze.
                  • bene_gesserit Re: mleko 04.08.14, 21:09
                    Równie dobrze można porównywać ilość zjadanej czekolady i dojsć do wniosku, ze jakieś nieszczęście, dręczące Szwajcarów częściej niż Tajów, jest wynikiem wyższego spożycia kakao. Np wypadki samochodowe. I ze czekolada w zwiazku z tym rozprasza.

                    Jak ci tu już parę osób napisało, korelacja nic w statystyce nie oznacza. Ma pewien potencjał, ale wysnuwać z niej wnioski mogą albo ludzie neiuczciwi albo ignoranci.
                    • tralalumpek Re: mleko 05.08.14, 10:17
                      tak, masz 200% racji i korelacji
    • zlosliwiec.zlosliwiec Re: mleko 03.08.14, 15:56
      Pijesz mleko - umrzesz. Nie pijesz mleka - umrzesz.
      • bene_gesserit Re: mleko 03.08.14, 20:56
        W zdrowym odżywianiu nie chodzi o długość zycia, ale o dobrostan - tzn takie życie, które pozwala na względnie dobre i samodzielne funkcjonowanie jak najdłużej. Filozofia typu 'umrzesz zdrowszy, rech rech' to ścieżka donikąd.
        • zlosliwiec.zlosliwiec Re: mleko 03.08.14, 21:23
          Tylko teraz co to jest względnie dobre i samodzielne funkcjonowanie jak najdłużej? Tak pytam, bo lekko zdumiony jestem po przedarciu się i zinwentoryzowaniu zapasów suplementów diety jednej z klientek. Czy ta pani jest w dobrostanie i po prostu dba o swój lekki sen, umysłową sprawność, wytrzymałość kośca, prawidłową diurezę, odpowiedni poziom zakwaszenia organizmu, połysk włosa, błysk oka, czy też może bez miseczki pastylek, tabletek, żelków, dropsów, syropków, maści, wyciągów i naprawdę byłabyś w szoku gdybyś zobaczyła to sparafarmakologizowane ucieleśnienie strachu przed śmiercią wypełniające buteleczkami i paczuszkami trzy kartony... nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie przez okres tygodnia i bez pomocy oddziału intensywnej opieki medycznej umrze?

          'Względnie dobre' to pojęcie względne, podobnie jak samodzielne funkcjonowanie. Sprawność umyka z nas stopniowo i udało się nam ludziom wypracować narzędzia i środki wspomagające nas w nieuchronnym staczaniu się w niebyt. Czy podpieranie się laską podczas dłuższych spacerów to jeszcze samodzielne, czy już niesamodzielne funkcjonowanie? Samodzielne, bo nie wymaga bezpośredniej pomocy drugiej osoby, ale... przecież nie każdy umiałby sobie opowiedni kijaszek znaleźć? A okulary, czy szkła kontaktowe? Jeśli tak, to tak samo na względnie dobre i samodzielne funkcjonowanie pozwala dobrze zaprojektowany worek stomijny. Albo kochający znaczący inny.

          Śmierć jest bezwzględna, a ocena czy życie miało się krótkie, ale pełne dobrostanu, czy może niemiłosiernie długie, trudne, uwłaczające i tak koniec końców należy do... umierającego.
          • bene_gesserit Re: mleko 04.08.14, 18:12
            Suplementy to oczywiście pic na wodę dla obżartuchów, którzy nie chcą leczyć się jedzeniem. O co zakład, ze gdyby klientka zmieniła dietę i zaaplikowała sobie więcej ruchu, znikłoby jakieś 3/4 jeśli nie 6/7 dręczących ją dolegliwości.

            Dobrostan na starość to możliwość samodzielnego funkcjonowania we względnym zdrowiu i bez chronicznych bóli.
    • Gość: x mleko jest dobre na wszystko! IP: *.hsi04.unitymediagroup.de 03.08.14, 16:55
      na prostate, na jajniki, ...
      • Gość: dorotkah Re: mleko jest dobre na wszystko! IP: 73.44.79.* 04.08.14, 10:07
        Jeszcze zalezy jakie mleko.Moj maly mial uczulenie na mleko pasteryzowane,a na mleko surowe,prosto od krowy zero alergii.
    • Gość: x polecam TV IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.08.14, 11:59
      tralalumpek napisała:

      > sluchalam ostatnio audycji radiowej
    • Gość: x Mleko sojowe IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.08.14, 12:10
      tralalumpek napisała:

      > a ja polecam szklanke wody...zamiast

      podobno zdrowsze, niestety nie dla wszystkich!
      • znana.jako.ggigus są jeszcze inne mleka 04.08.14, 20:58
        rślinne - ryżowe, owsiane np.
        • Gość: klik Mleko to daje krowa i inne ssaki. IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.14, 21:37
          Płyny uzyskiwane z roślin mlekiem nie są choćbyś nawet sobie wyhodowała skrzydła i zaśpiewała arię z Aidy w Carnegie Hall w towarzystwie symfoników wiedeńskich.
    • Gość: klik Wyjątkowy okaz. nt IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.14, 23:45
      • squirk Re: Wyjątkowy okaz. nt 04.08.14, 23:57
        A ja jestem w sumie wdzięczna za kolejne dowody na to, że brak mięsa w diecie bardzo szkodzi. Cieszę się, że dobrze wybrałam, i podsyłam linki znajomym, też sobie gratulują.
        :-)
        • Gość: klik Mosz recht. IP: *.gdynia.mm.pl 05.08.14, 00:22
          Ilekroć się natknę na ten bełkot nabieram ochoty na wielkiego, krwistego "steka" a i zwykłym schabowym nie pogardzę, choćbym wcześniej miał w planie pochłonięcie na przykład kalafiora z wody. :-D No i do masła z przyjemnością wróciłem. Mleko i jego pochodne (kefir, jogurt, maślanka) są ze mną od zawsze więc żadne sztuczne dziwolągi nie są mi potrzebne. O pseudo jajkach nawet nie wspomnę. Zanim to coś zaczęło się udzielać na forum schodziło mi 10 jajek w dwa tygodnie. Teraz paleta. I za to tym nawiedzonym durniom chwała! :-D
          • znana.jako.ggigus rozumiem problematyke 05.08.14, 07:52

    • Gość: x Re: mleko IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.14, 12:12
      tralalumpek napisała:

      > sluchalam ostatnio audycji radiowej, w ktoraj poruszony byl temat mleka (produk
      > tow mlecznych)

      mleko, a produkty mleczne to zupelnie cos innego, jeśli masz na mysli ich wplyw na choroby
Pełna wersja