Dodaj do ulubionych

nieuczciwi producenci

27.08.04, 08:13
Chciałbym zacząć kolejny wątek z serii tych o frustracjach. Chodzi mi tym razem o producentów (i ich działy marketingu) stosujących różne metody, by zrobić w trąbe klienta. Wkurza mnie to, gdy próbuje sie roznych nieuczciwych chwytów - co nota bene skutkuje tym, ze taki produkt mam juz na zawsze na czarnej liście.
Tu kilka grup jest
NIekwestionowanym królem są mleczarnie, lista grzeszków:
1. Skrzętne ukrywanie wagi masła (200 czy 250 g). Juz kilka razy próbując dzielić do czegoś szukam wagi by mieć punkt odniesienia i niemal nigdy nie ma tej informacji w widocznym miejscu, a czasem jest to niezła zabawa na spostrzegwaczość
2. O wiele bardziej wnerwiajacy zabieg producentow wszystkich margaryn, masełek, smarowidełek tworzących opakowania tak, zeby łudząco przypominały masło (ostatni hit cośtam, gdzie wielkimi literami jest napis "MAŚLANY"). Poniewaz raz sie naciąlem, bo nabylem jakis mix margarynowy łudzaco podobny do klasycznego masła w złotku, teraz dokładnie sprawdzam (jesli nie ma tego masła co zwykle kupuje)
3. Wszelkie mozzarelle (a i ostatnio rowniez oscypki robione przez Mlekowite).
A podobno po wejsciu do UE mial byc zakaz stosowania nazw zastrzezonych do pewnych grup produktów (czyli rowniez feta)
4. Sprzedawanie czegoś, jako coś czym to coś nie jest:
paluszki krabowe z mintaja (tylko raz trafiłem z kraba - produkt niemiecki)
koreczki helskie anchois - nie będące anchois

5. Niskiej jakosci produkty sprzedawane jako wysokiej
niekwestionowany król firma WILBO
- grenadier (dosc droga i jedna ze smaczniejszych ryb) napompowana do bólu wodą, tak ze traci połowe wagi, a do jedzenia sie nie nadaje
- małże bez skorópek- nieoczyszczone, z ilościa piachu, którego nie spoósb wypłukać
- tuńczyk w puszce (tu również wszystkie tanie - choc np. Lisner potrafi sprzedawac tanio bardzo dobrej jakosci). Absolutne odpoady poprodukcyjne z chrzęszczącym czasem czymś miedzy zebami (chcialbym wierzyc ze to tylko ości)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sqka Re: nieuczciwi producenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 08:19
      Albo syrop owocowy ("dobrej" polskiej firmy) o smaku winogronowym, gzdie w
      składzie był sok z aronii, pożeczki i cytryny ale ani słowa o winogronach. Do
      dziś mam etykietkę.
      • Gość: darek Re: nieuczciwi producenci IP: *.elpos.net 31.08.04, 20:10
        :) jak trochę pożyjesz to bedziesz wiedział że syropy ciemne robi się z aronii
        a jasne z... zapomniałem ale tylko ciemne są zdrowe:)
    • marghot Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 08:20
      Mi także kilkukrotnie zdażyło się ślepo zaufać producentowi, jak choćby zakup
      wstrętnego produktu niby do smarowania (złotko a'la to do masła).
      Teraz wnikliwie oglądam każde opakowanie nowego dla mnei produktu.

      Dodam tu także nieuczciwość sklepów (wstrząs dla mnie - Piotr i Paweł):
      nie było kupowanej zawsze przeze mnie soli do zmywarki. Szukałam więc innej
      taniej patrząc na etykietki na półkach. 2 produkty były prawie w tej samej
      cenie, z tym że przy jednym napisano 2kg a przy drugim 1,5kg. Jakież było moje
      zdziwienie, gdy studiując opakowania zauważyłam, że oba produkty mają tą samą
      wagę - 1,5kg.
      Zgłosiłam fakt komu trzeba, przeproszono i obiecano poprawę. Niestety nadal
      widnieje błędna informacja. Zastanawiam się, czy nie jest to zabieg stosowany
      na prośbę (np. pieniężną) ze strony dystrybutora/producenta.
      I to w moim ulubionym i cenionym markecie :(
      • Gość: Sqka Re: nieuczciwi producenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 09:51
        Irytujące jest także, gdy w ulubionym markecie szukając ulubionego produktu
        znajduję cały regał wyładowany zamiennikiem z napisem promocja. Niech sobie
        będzie promocja, ale jak chcę kupić herbatę x w małym opakowaniu, to niech
        będzie tam gdzie zwykle jest, a nie tylko herbata x w megaopakowaniach. Z
        reguły po paru dniach po upływie promocji sytuacja wraca do normy. Jak im się
        chce tak chować coś z pułek a potem na powrót układać.
    • giezik skorUpek - naturalnie (coż za wpada, eszzz (no txt 27.08.04, 08:22


      • Gość: kojka Re: skorUpek - naturalnie (coż za wpada, eszzz (n IP: *.kom / *.kom-net.pl 27.08.04, 09:18
        sok malinowy i wiśniowy w składzie ma sok z aroni i jabłek + aromat identyczny
        z naturalnym."owocowa dolina" firma jamar
        • Gość: jklk Re: skorUpek - naturalnie (coż za wpada, eszzz (n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:00
          Nie tylko z "sok z aronii" (to jeszcze prawie szczyt szczerości). Znakomita
          większość soków ma w składzie napisane "soki owocowe" + aromat identyczny z
          naturalnym i pod tym dam głowę też się kryje aronia.
    • funana to okropne.. 27.08.04, 09:32
      Niestety takie praktyki wymusiły na mnie i pewnie na Was koniecznośc bardzo
      dokładnego czytania etykiet. Ile pojemności ma karton mleka, czy masło jest
      masłem czy ohydnym miksełkiem, czy jogurt light jest taki rzeczywiście, czy
      tabletki do zmywarki Calgonit 60 sztuk, które są ponoć w promocji, a kosztuja
      tyle samo co 100 sztuk. Działy marketingu(a z nimi agencje reklamy, projektanci
      opakowań i wreszcie piarowcy)robią wszystko po pierwsze żeby wzbudzić w nas
      chęć posiadania danego produktu a potem merchandiserzy układają to tak na
      półkach żebyśmy właśnie po ten towar sięgnęli - do tego dopasowana muzyczka i z
      pełnym koszykiem lądujemy przy kasie:-)
      Trza się brooonić i być czujnym ;-)
      • hania55 Re: to okropne.. 27.08.04, 10:33
        Tak, funano, etykietki studiuję z wnikliwością badacza talmudycznego :-) Bo na
        opakowaniu może być napis "ekologiczne", "bez konserwantów", a w składzie
        mnóstwo smacznych E-coś tam i aromatów identycznych z naturalnym. Poza tym
        zgadzam się z przedmówcami jeśli chodzi o ostrożność w kupowaniu masła, bo te
        paskudztwa masłopodobne teraz są genialnie maskowane. Człowiekowi się wydaje,
        że kupuje uczciwe masło, a w domu ląduje z margaryną.
        • Gość: szadoka Re: to okropne.. IP: 212.160.172.* 27.08.04, 14:44
          a propos "ekologiczne", w moim osiedlowym sklepie jest pulka opisana
          dumnie "zdrowa żywnosc". Pani kierowniczka byla oburzona moim pytaniem czy w
          zwiazku z tym cale reszta jest niezdrowa.
      • Gość: siostra Heli Re: to okropne.. IP: *.bb.online.no 27.08.04, 13:16
        Te kostki, ktorych jest 60 sa w tej samej cenie co setka, bo maja w srodku
        PERLE. Mysle, ze to niezbyt wygorowana cena za 60 perel.
        • funana do Heli 27.08.04, 13:57
          mówię o sytuacji mniej więcej sprzed roku-kiedy wprowadzali opakowanie 100
          tabletek z perłą i zrobili pseudo-promocję na 60 też z perłą:-)
        • Gość: szadoka Re: to okropne.. IP: 212.160.172.* 27.08.04, 14:45
          ale lewe te perly za nic nie daja sie nanizac na nitke, krusza sie :)))
        • Gość: dagda Re: to okropne.. IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.04, 15:30
          może być tak, że 100 tabletek waży tyle samo co 60, ot cała promocja. Tak było
          z przysmakami dla mojego psa, tyle samo pasków i najpierw cieńsze, potem
          krótsze, a cena ta samo. Banda ignorantów nam to wciska.
    • babeczkaa Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 09:43
      Zgadzam sie z Wami, mam niekiedy już dosyć szukania na etykietkach ile co waży i jak sie nazywa, w sklepie trudno znaleźć sok malinowy zawierający maliny, wszędzie aromat identyczny z naturalnym, co wiecej nawet jak już wypatrzę masło to po otwarciu go w domu i przełożeniu do maselniczki mam wrażenie, że śmierdzi jak te wszystkiem masłopodobne produkty (chyba że mam przywidzenia). Ostatnio zakupiłam puszkowane filety ze śledzia i aż żałuję, że nie fotografowałam puszki po otwarciu - była pusta do połowy (albo jak woli do połowy pełna), za co my płacimy?
      Niekiedy zachowuje sie na zakupach jak detektyw i wszędzie węszę podpuchę, oglądam każdy kartonik z każdej strony, sprawdzam wage, cene i zawartośc, to straszne jakie kłamstwa producenci wypisują na opakowaniach.
      Proponuję hasło: niech sok malinowy nazywa sie sokiem malinowym a sok wodno-aroniowo-aromatowy będzie nazywany koncentratem do napojów o smaku aroniowym!!!!
      uh wkurzyłam się, giezik dzięki że zainicjowałaś ten temat! :)
      • e_katt Re: nieuczciwi producenci 28.08.04, 17:16
        Niezrównany w tej kwestii jest Danone (i tych niecnych praktyk, polegających na
        beztroskim oszukiwaniu konsumenta na wadze i zawartości jogurtów na ten
        przykład, nie zatuszują żadne Pajacyki - chociaż ten cały kołowrót, z
        dokarmianiem dzieci w szkołach, to dla odwrócenia uwagi opinii publicznej od
        innej zupełnie ich wpadki.. - ani inne akcje prospołeczne nie zatuszują!).

        Actimel?
        Podobno zawiera dobroczynne bakterie L-casei defensis czy jakoś tak.
        Co z tego, że ponoć w ogóle takie nie występują w naturze.

        Albo zawartość promocyjnych opakowań.
        Typowa praktyka: sprzedajemy tyle samo, tylko opakowanie się robi wyższe albo
        szersze.

        Że już nie wspomnę:
        o jogurtach "Pysznych" (te, na zbyt których wabikiem ma być to, że
        zawierają 'zmiksowane owoce', haha.. to tak się teraz markuje brak żywych
        owoców!!)
        albo o "Piance" (że niby takie są tanie, lekkie.. -> no nieźle sobie w tym
        Danonie cenią powietrze, wszak główny składnik tych piankowych jogurtów, a może
        oni je z Ardenów importują??!! ).

        Jakoś jeszcze nigdy nie podkusiło mnie, żeby porównać deklarowaną na opakowaniu
        wagę jogurtów Danona do faktycznej..
        Ktoś usiłował mi ostatnio wmówić, że tak nią manipulują, że kiedy na te jogurty
        nie ma promocji, to waga jest zaniżana. A kiedy promocja je obejmuje, to
        (oprócz powiększenia opakowań) waga automatycznie skacze, ale do tego poziomu
        sprzedpromocyjnego (czyli w sumie wychodzi, że te jogurty są np. 15% większe..).
        Kompletna paranoja (ale wydaje mi się to mocno przesadzone: czyżby naprawdę
        Danone w aż tak oczywisty sposób wystawiał się konkurencji?? ee, nie sądzę).
        • Gość: Ola Re: nieuczciwi producenci IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 12:10
          Właśnie; ostatnio mialam ochote na kefir danone, pewnie dlatego ze ma taka
          oldskulowa krowke na etykiecie jak kefiry przed '89; fajne opakowanie, tak
          akurat zebyu sie napic, na oko 1,5 raza wieksze od stojacego obok kefiru
          Koscian (ktory zawsze kupuje), a tylko o 3 gr drozsze i oczywiscie wielki napis
          PROMOCJA: teraz wiecej, czy cos w tym stylu (moze to bylo "20% gratis"?).
          Oczywiscie po sprawdzeniu okazalo sie ze oba kefiry maja taka sama
          (deklarowana) mase 200g.
          • Gość: Czyrak Re: nieuczciwi producenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 18:07
            Kupiłem dziś kefir Danone.
            Otwieram -kubeczek wypełniony najwyżej w 2/3.
            Co więcej na opakowaniu napis 20g gratis.
            Skoro żabojady mają mnie za debila, więcej od nich już nic nie kupię.
            Danone-oszustom nie!
        • Gość: visenna Re: nieuczciwi producenci IP: 217.153.179.* 01.09.04, 12:52
          takie same bakterie jak w Actimelu są ponoć w maślance...A maślanka kosztuje
          kilka razy mniej.
        • Gość: Gagulka Re: nieuczciwi producenci IP: *.autocom.pl 01.09.04, 21:24
          nie istnieją,bo są to bakterie modyfikowane
      • Gość: Ola Re: nieuczciwi producenci IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 12:04
        Właśnie, mnie jeszcze zamaskowane mikselka tak nie wkurzaja, najczesciej mozna
        poznac po cenie, ale jak czujnie wypatrzone maslo przynosze do domu a ono
        pachnie na odleglosc margaryna to jestem naprawde zla.Napisalabym producentow
        ale nie pamietam.
    • Gość: giezik a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 09:49
      z dzika, jelenia itp. Nie zawierajace zadnego z tych mięs. O czym nie wiemy jesli wędlina jest odpakowana z fabrycznych folii
      • marghot Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny 27.08.04, 09:54
        Chcesz powiedzieć, że te suszone kiełbaski zatrzydzieściparę złotych, nie
        są "dzikie"? To co w nich jest? Zamiast dzika świnia?
        • Gość: giezik Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 09:56
          wieprzowina zwykle
          • marghot Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny 27.08.04, 09:58
            a dzikiego zapachu dodaje aromat?
            grrrr
            ale się zdenerwowałam.
            A gdzie mogę kupić taka prawdziwą, od leśniczego?
            • hania55 Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny 27.08.04, 10:39
              Marghot, pewnie u jakiegoś kłusownika z wędzarenką :-)
          • hania55 Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny 27.08.04, 10:39
            Mam znajomych, którzy kupują te wędliny, bo "świnie i krowy są karmione
            antybiotykami", a tylko dziczyzna jest zdrowa...
            • Gość: mol Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.eranet.pl 02.09.04, 12:09
              Mięso z dziczyzny czesto jest przetwarzane jako nieświeże. Często takze nie jest badane weterynaryjnie. Zdrowa dziczyzna to biega moze gdzies po Syberii, a w Europie lepiej nie zjadać dzikich zwierzątek, a najlepiej żadnych.
              • Gość: jnk Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 17:00
                No! Bardzo niegłupie zdanie o niezjadaniu zwierzątek. Trochę mnie irytują te
                snobizmy na sarninę, dziczyznę etc. Skoro już katujemy biedne świnie i bydło
                rogate w hodowlach i rzeźniach, żeby skonsumować ich mięso, to może odczepmy
                się od ich szczęśliwszych krewniaków biegających (coraz mniej licznie) po
                lasach. Bez kiełbasy z sarny albo lochy też da się przeżyć bez uszczerbku na
                zdrowiu.
            • Gość: KMK Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.orfe.pl.orfe.pl / *.orfe.pl 03.09.04, 09:03
              Znacie staaaary przepis na pasztet z zająca?
              "Pół na pół - jeden zając jeden wół". ;-)
              Tak może być z tą dziczyzną...
          • Gość: Iwona Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 22:47
            Jak to co jest?! Pies mielony z buda i łańcuchem!!!
        • funana Re: a jeszcze kiełbasy z dziczyzny 27.08.04, 09:56
          naturidentishe dzik;-)
      • Gość: alienor Re: a jeszcze parowki/kielbaski drobiowe IP: *.crowley.pl 02.09.04, 14:54
        Jak sie przyjrzec skladowi, oprocz miesa drobiowego zawieraja tluszcz wieprzowy
        i/lub wolowy.
    • ela.tu-i-tam Tunczyk i inne ryby : Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 10:08
      Giezik - jesli chodzi o puszki z tunczyka, w Polsce sa sprzedawane tylko
      (prawie tylko) KAWALKI tunczyka, a nie CALY tunczyk - roznica jest zasadnicza,
      jesli nie ma kontroli i solidnych norm, to prawie z definicji sa odpadki. Na
      puszkach z kawalkami tunczyka w oleju nie jest napisane jaki olej - roslinny!
      (raz jeden mi sie zdarzylo kupic w Elea puszki z calym tunczykiem w oliwce, z
      Brazyli). No i oczywiscie nigdy nie pisza jaki tunczyk i skad.

      A o rybach to sa normy ! Gdzie sa strony z polskimi normami? Jest jakas
      kontrola?

      Doskonaly web po francusku ze zdjeciami ryb i normami (nazwy ryb podane tez po
      angielsu-hiszpansku-wlosku) jest na ofimer.fr, o tunczyku:
      www.ofimer.fr/Pages/Especes/PagesFiches/Pages/36060.html
      • maniaczytania Do Eli - Tunczyk i inne ryby 27.08.04, 16:24
        Elu, a gdzie znalazlas taka wielka puszke, ze sie w niej zmiescil CALY tunczyk,
        z tego, co pamietam tunczyk jest wielkosci ok. 1m
        • ela.tu-i-tam Re: Do Eli - Tunczyk i inne ryby 28.08.04, 19:20
          maniaczytania napisała:

          > Elu, a gdzie znalazlas taka wielka puszke, ze sie w niej zmiescil CALY
          tunczyk,
          >
          > z tego, co pamietam tunczyk jest wielkosci ok. 1m

          Nazwa "CALY" oznacza, jak wiesz oczywiscie a mnie podpuszczasz ;-),
          ze jest "CALY KAWALEK" a nie okruszki.

          A tunczyk, a wlasciwie tunczyki (bialy i czerwony) sa duze,
          URL francuski ktory podalam, informuje ze biale lowione
          maja od 1 do 4,5 kg, a czerwone od 6,5 kg do 70 kg.

        • Gość: jancio Re: Do Eli - Tunczyk i inne ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 22:14
          tunczyk 1m to jest mały tunczyk. Ja ostatnio u wybrzezy Gwinei Równikowej
          zlowilem 2.5 m tunczyka
      • Gość: gość Tunczyk i inne ryby : Re: nieuczciwi producenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:15
        nie trafiłem jeszcze od 15-stu lat na plepszego tunczyka niż z LIDL'a.
        najpierw kupowałem w niemczech,a teraz w polsce.kiedyś w op. srebrnym,teraz w
        czerwonym, no i w oleju słonecznikowym / opisany..!/.no tam też się zdaża ,że
        na 10-ięć ,jeden ma trochę więcej śrutu,ale do przyjęcia.maja tylko jeden
        problem,bo te z tajlandii są bardzoi ok,ateraz mają z seszeli/ produkt
        ekwadorski./to fakt,że szkoda ,że nie opisują tych tunczyków ,jaki to
        rodzaj,ale za 2,29 chyba nie ma się co czepiać.u lisner'a trafiłem raz na
        promocji na droższe i gorsze.
        • Gość: an11 Tunczyk i inne ryby : Re: nieuczciwi producenci IP: *.4.11.vie.surfer.at 02.09.04, 14:44
          Olejcie producentow zlodziei i nie jedzcze ryb z puszek bo to niezdrowe.
          Kupujcie swieze (swiezego tunczyka tez znajdziecie) .
      • Gość: mmm Tunczyk i inne ryby : Re: nieuczciwi producenci IP: 212.33.91.* 04.09.04, 14:07
        fajne są też reklamy np. jogurtu ze świerzego mleka. zawsze mi sie wydawało ze
        mleko musi być stare żeby powstał jogurt ser itp
    • ela.tu-i-tam Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi producenci) 27.08.04, 10:24
      Wolny rynek, bez norm i kontroli to chaos.

      Strategia bazowa producentow jest podszywac jedno pod drugie, pakowac produkty
      w objetosci i wagi nieporownywalne (jesli 2 rzeczy, jedna 228 gram druga 210
      gram, i nie ma obowiazku pisac cen na kilo, to nikt tego nie potrafi porownac
      bez pomocy kalkulatora), i ogolnie zrobic tak by nikt nie mogl powiedziec ze
      nie ma wyboru, ale aby ten wybor byl praktycznie nie mozliwy.

      Gdzie napisac, do kogo, aby rzad (czy jakas jego agencja) zaczela w koncu
      zajmowac sie strona konsumenta?

      Bis repetita: w Polsce jest jeszcze pelno dobrych produktow, nie stracic szansy
      na jakosc!
      • linn_linn Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 27.08.04, 12:23
        Nigdy sie tym nie zajma: beda tylko udawac, ze to robia. Polskiemu rynkowi
        potrzebna jest PRAWDZIWA organizacja konsumencka.
        • ela.tu-i-tam Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 27.08.04, 12:45
          linn_linn napisała:

          > Nigdy sie tym nie zajma: beda tylko udawac, ze to robia. Polskiemu rynkowi
          > potrzebna jest PRAWDZIWA organizacja konsumencka.

          Jesli tu na tym forum przygotujemy list wymagajacy, np. zrobienia porzadku w
          chaosie kolo masla, i wyslemy to jako grupa do (1) wszystkich
          Auchan/Carrefour/Geant/itp; (2) do organizacji konsumentow (dzieki za URL!);
          (3) do ministra zdrowia; (4) do wszystkich agencji prasowych; jak rowniez
          wywiesimy ten list na internecie, uzywajac tyle polskiej i nie tylko diaspory
          jak mozliwe, to moze sie cos ruszy.

          List musi byc solidny i dobrze napisany. Musi wymagac od tych wszystkich
          supermarketow zeby wywiesili w kazdym sklepie definicje masla, wprowadzili
          standartowe opakowanie i oznakowanie, z waga (ja jestem za "cwiartka" masla,
          czyli 250 gram), a rowniez zobowiazali sie ze maslo nie bedzie lezec na tych
          samych polkach gdzie inne tluszcze. Musi wymagac od rzadu zeby zrobil
          akcje "polskie masla - dbajmy o jakosc" (na ogol akcja rzadowa znaczy ze radia
          i TV bedzie musiala o tym mowic, tyle wystarczy).
          • linn_linn Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 27.08.04, 13:34
            Gdyby to miala byc kolebka organizacji konsumenckiej, chetnie sie dolacze.
            Obawiam sie jednak, ze niektore zadania nie moga byc spelnione / np. opakowania
            250 g; nie sadze, aby mozna to narzucic /. Odrebnym zadaniem musialoby byc
            kontrolowanie reklam, a to jest chyba jeszcze trudniejsze.
          • Gość: ł___ Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:48
            a nie jest przypadkiem tak, że teraz sa opakowania po 200 gram (dostosowanie do
            standardów UE),

            może się pomyliłam, ale wydaje mi się, że jakiś czas temu mówili o tym m.in
            w "Wiadomościach"
            • ela.tu-i-tam Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 01.09.04, 23:50
              Gość portalu: ł___ napisał(a):

              > a nie jest przypadkiem tak, że teraz sa opakowania po 200 gram (dostosowanie
              do
              >
              > standardów UE),
              >
              > może się pomyliłam, ale wydaje mi się, że jakiś czas temu mówili o tym m.in
              > w "Wiadomościach"


              We Francji i w Niemczech maslo jest pakowane po 250 gram.
              Pogooglowalam, i u transportowcow jest potwierdzenie, np.
              www.tis-gdv.de/tis_e/ware/milchpro/butter/butter.htm
              <cytat>

              Countries of origin

              Europe: Finland, Sweden, Denmark, Germany, Netherlands, Belgium, France,
              Ireland, England, Romania, Czech Republic

              Packaging

              Butter is packaged either as a bulk block (wrapped in waxed paper) of a net
              weight of 25 kg or as blocks (wrapped in waxed paper or aluminum foil) of a net
              weight of 250 g. The waxed paper and aluminum foil act as opaque and airtight
              packaging materials in order to protect the butter from reduction in quality.
              The small packages are consolidated in hard board cartons containing approx. 40
              units. The packaging size is so selected that the dimensions of the individual
              area modules or area module multiples are conformed to the conventional pallet
              sizes (800x1200 mm and 1000x1200 mm) and cargo units may thus be produced.
              </cytat>


            • landsbergk Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 20.10.04, 08:47
              Ja pamiętam, że przez jakiś krótki czas sprzedawano u nas masło w opakowaniach
              po 185 gram. To jeszcze były czasy, kiedy do wyboru był 1 rodzaj masła i ze 4
              rodzaje margaryny, nie to co teraz. Chyba jednak ktoś mądry się w porę
              zreflektował, że 100 czy 50 g się bez wagi nijak odmierzyć nie da i powrócili
              do starych dobrych 200g.

              Inną wkurzającą rzeczą są krótkie terminy ważności.
              Mnie masło zbyt szybko nie schodzi, więc często wyrzucam.
              A im czystsze masło, tym dłużej można je trzymać. Tzw. ghee, czyli 100% czyste
              sklarowane masło może leżeć miesiącami.
              • tuti tylko gdzie takie 100% dostac 20.10.04, 13:21

            • dakusia Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 21.10.04, 23:35
              w EU sa opakowania standardowo masla po 250 gram!!
      • hania55 Re: Prawo i normy sa konieczne (nieuczciwi produc 27.08.04, 15:26
        Jest obowiązek pisać ceny i za np. torebkę rodzynek 200g i za kilogram tych
        samych rodzynek. Art. 2 ust. 2 ustawy o sprzedaży konsumenckiej.
        Jest powiatowy (miejski) rzecznik konsumentów, jest Urząd Ochrony Konkurencji i
        Konsumentów.
      • Gość: agra Re: Prawo i normy sa -tylko nie przestrzegane IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 09:20
        Poprawka: Jest obowiązek podawania ceny za jednostkę (kilogram/litr/sztuka) i w
        moim supermarkecie, ratuje mi to życie, kiedyś tak sie wściekłam, żze latałam z
        kalkulatorem, teraz już nie muszę.
    • ziemiomorze Wojna 27.08.04, 10:39
      Mnie irytuje natretne szafowanie slowem 'naturalny' - 'naturalne pasteryzowane
      uhate ze hoho mleko odtluszczone', 'naturalny slodzony dowitaminizowywany sok z
      koncentratu' - naturalnosc podszyta plastikiem...

      Jestem jedna z tych dziwaczek, ktora czyta etykietki i stara nie dac sie zrobic
      w trabe. Fajnie, ze jest nas wiecej.

      Goncie kroliczka:
      www.federacja-konsumentow.org.pl
      um.warszawa.pl/v_syrenka/konsumenci/roszczenia.htm
      zet.
      • Gość: giezik warto przeczytac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 10:50
        ze stron podanych przez ziemiomorze

        www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=94
        www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=85
        www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=157
        • linn_linn Re: Nutella 27.08.04, 13:47
          Chetnie przejrze te strony. Juz w pierwszym linku natknelam sie na Nutelle,
          ktora sklada sie glownie z reklamy. We Wloszech istnieje krem, ktory jest od
          niej o wiele lepszy, ale czasem trudno go znalezc. Producent go nie reklamuje i
          chcac go kupic, trzeba sie dobrze naszukac / najczesciej jest na dolnej polce,
          prawie na podlodze /. Przede wszystkim trzeba o nim wiedziec.
          www.cibo360.it/alimentazione/cibi/dolci/nutella.htm
          W kremie Novi jest 3 razy / ! / wiecej orzechow, mniej cukru, zawiera maslo
          kakaowe / Nutella oleje roslinne, jakie? / itd. Niestety Novi kosztuje drozej,
          ale za jakosc trzeba placic. Dlaczego jest sprzedawana w mniejszych ilosciach?
          To jeden z przykladow, a mozna je mnozyc. Domagamy sie zywnosci zdrowej, a
          jednoczesnie ladujemy do wozkow fixy, mixy i inne trucizny. Zadowoleni, ze
          ulatwia nam prace w kuchni. W ten sposob zaoszczedzony czas przeznaczzymy na
          prace zawodowa, z ktorej beda pieniadze na lekarza.
          Producenci, rzad, organizacje konsumenckie... Wszystko to prawda, ale
          przyjrzyjmy sie sobie: jakimi klientami jestesmy? To prawda, ze nieuczciwa gre
          organizuja producenci, ale my bierzemy w niej udzial / czesto bardzo chetnie /.
      • Gość: :) Re: Wojna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 10:51
        taaa... a mnie irytuje danone i jego natretne, balwochwalcze reklamy. kiedys
        przezylam szok, widzac ze od daty produkcji do terminu waznosci na jogurcie
        jest... cztery i pol miesiaca!!!!! ludzie!! jak mozna dac cos takiego dziecku :(
        ostatnio sie jednak wycwanili i nie podaja daty produkcji. plastikowy odpad a
        nie zdrowy produkt i tyle. albo actimel. kosztuje to jak za zboze, utrzymane w
        konwencji lekarstwa: no bo wiecie - jeden actimel dziennie chroni przed
        zarazkami, chorobami, zatruciami itp. cos jak rutinoscorbin, dlatego jest
        sprzedawane w malenkich dawkach, ze niby profilaktyka a nie zwykla przekaska.
        no i tym sposobem naiwniaki placa kupe kasy za dwa lyczki maslanki. generalnie
        kupuje te tanie i polskie jogurty i serki, trwalosc maja tydzien, czyli zwykly
        nabial bez plastikowego wsadu. a danone... kijem metrowym tego nie ruszam.
        podobnie zreszta jak soku "kubus" - trwalosc przez rok!!!!!! ludzie! sok
        owocowy, trzymamy w jasnym szkle, w sklepach wcale nie w lodowkach, tylko o tak
        w cieple i ma trwalosc przez rok!!!??? nie mialabym sumienia podawac czegos
        takiego mojemu dziecku :((
        • Gość: goska Re: Wojna IP: *.gizycko.mm.pl 27.08.04, 11:05
          Dzięki,że nie jestem sama w tym niekupowaniu "zdrowych i najlepszych"dla
          naszych dzieci soczków,serków,jogurtów itp.Serki ,które moje dzeci jedzą,są z
          naszej mleczarni i mają termin tylko 3dni.Mam sąsiada,który tam pracuje i wiem
          że są dobre i napewno bez chemii.
        • Gość: Cynamoon Re: Wojna na serki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 17:44
          Serki dzieciece typu Bakus(biore na tapete "czekoladowy"), rowniez
          konsystencja "pianki": twarozek odtluszczony, smietanka, wsad czekoladowy
          (cukier, kakao 2%), cukier, bialka mleka.Bez konserwantow i z mleka
          pasteryzowanego.
          Tylko dlaczego on nie przypomina serka o smaku czeko ale tablice mendelejewa???
          Chemiczny, obrzydliwy posmak wzbogacony dziwnym chemicznym zapachem.
          Dlaczego producent nie raczyl napisac, ze jest spulchniany azotem??????????
          Bo tym wlasnie sie go spulchnia.

          Wystarczy kupic inny serek homo czekoldowy lub inny, z malej lokalnej mleczarni
          i porownac smaki.
          Bez porownania!

          A serki topione?
          Roi sie od E, topnikow i innego swinstwa...
          Serki topione (...) z naturalnych skladnikow! To sie oplaca!

          Z pewnoscia nie tym, co je jedza.
          • e_katt Re: Wojna na serki 28.08.04, 17:53
            > Wystarczy kupic inny serek homo czekoldowy lub inny, z malej lokalnej
            mleczarni i porownac smaki.
            > Bez porownania!

            Podpisuję się pod tym obiema rękami!!
            Tak jest: małe, lokalne mleczarnie górą!

            (i naprawdę, nie chcę teraz powtarzać rzeczy oczywistych i przytaczanych
            wielokrotnie przy różnych okazjach, ale powiem to: prawda niestety jest taka,
            że te lokalne mleczarenki, dostarczające swoje wyroby lokalnym odbiorcom, nie
            mają pieniędzy -przynajmniej powszechnie zwykło się tak uważać- na jakieś tam
            wymyślne technologie, ani na oszukańcze patenty w rodzaju "piankowych
            konsystencji" - ot, cały sekret, dlaczego w ich serkach, znaleźć można
            prawdziwy twarożek, a nie E-, ulepszcze, dosmaczacze itede).
            • Gość: Cynamoon Re: Wojna na serki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 18:01
              A potem sie wszycy dziwia, ze co drugie dziecko ma na cos alergie...

              Zna ktos jedzenie adresowane do dzieci, a zwlaszcza to reklamowane, do ktorego
              sie nie mozna przyczepic?
              Bo ja nie...
              serki, soki, parowki...bleeee....
            • Gość: krisss Re: Wojna na serki IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.09.04, 13:38
              e_katt napisała:
              (i naprawdę, nie chcę teraz powtarzać rzeczy oczywistych i przytaczanych
              > wielokrotnie przy różnych okazjach, ale powiem to: prawda niestety jest taka,
              > że te lokalne mleczarenki, dostarczające swoje wyroby lokalnym odbiorcom, nie
              > mają pieniędzy -przynajmniej powszechnie zwykło się tak uważać- na jakieś tam
              > wymyślne technologie, ani na oszukańcze patenty w rodzaju "piankowych
              > konsystencji"

              niestety niektóre nie mają też pieniędzy na utrzymanie czystości w zakładzie,
              może w tych wyrobach jest mniej chemii, ale za to więcej biochemii ;-),
              wiem o czym mówię, bo jeżdże po różnych takich firemkach w ramach wdrażania
              systemów ERP
              • ela.tu-i-tam Jakosc zalezy tez od higieny (Re: Wojna na serki ) 02.09.04, 15:31
                Kriss,

                Dzieki ze to napisalas. Jakosc serow zalezy od mydla i miotly: mycie rak, mycie
                wymion, zamiatanie stodoly, mycie zbiornikow na mleko, mycie podlogi w serowni.
                We Francji mozna pozwiedzac serownie - fromageries - na przyklad w Alpach,
                popatrzec jak sie wyrabia sery Roblochon, Beaufort czy Tomme de Savoie,
                pozwiedzac piwnice gdzie sery dojrzewaja, itp.
                Zwiedzanie zaczyna sie od ogladania mycia podlogi, mycia rak, ubierania w
                fartuchy jak chirurdzy. A na koncu jest ser z niepasteryzowanego mleka.



                Gość portalu: krisss napisał(a):

                > e_katt napisała:
                > (i naprawdę, nie chcę teraz powtarzać rzeczy oczywistych i przytaczanych
                > > wielokrotnie przy różnych okazjach, ale powiem to: prawda niestety jest t
                > aka,
                > > że te lokalne mleczarenki, dostarczające swoje wyroby lokalnym odbiorcom,
                > nie
                > > mają pieniędzy -przynajmniej powszechnie zwykło się tak uważać- na jakieś
                > tam
                > > wymyślne technologie, ani na oszukańcze patenty w rodzaju "piankowych
                > > konsystencji"
                >
                > niestety niektóre nie mają też pieniędzy na utrzymanie czystości w zakładzie,
                > może w tych wyrobach jest mniej chemii, ale za to więcej biochemii ;-),
                > wiem o czym mówię, bo jeżdże po różnych takich firemkach w ramach wdrażania
                > systemów ERP
            • Gość: wera77 Re: Wojna na serki IP: *.crowley.pl 02.09.04, 21:00
              A jeszcze odnosnie dawania dzieciom Danonkow. one zawieraja jako konserwant
              cytrynian potasu i mnostwo dzieci ma na niego uczulenie. lapiej dac dziecku
              zwykly jogurt naturalny a nie to plastikowe swinstwo. zreszta sama nie jestem w
              stanie zjesc zadnego jogurtu danona bo jest okropny w smaku.lubie za to bakome
              i onkena.
          • Gość: :) Re: Wojna na serki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 17:53
            a ja zdradze pewien sekret: wiecie ze producenci NIE MAJA OBOWIAZKU UJAWNIAC
            WSZYSTKICH SKLADNIKOW? ha! ja wiem. albo inaczej: sa pewne yyyy skladniki
            ktorych ujawnic nie musza.
            • e_katt Re: Wojna na serki 28.08.04, 18:25
              Gość portalu: :) napisał(a):

              > a ja zdradze pewien sekret: wiecie ze producenci NIE MAJA OBOWIAZKU UJAWNIAC
              > WSZYSTKICH SKLADNIKOW? ha! ja wiem. albo inaczej: sa pewne yyyy skladniki
              > ktorych ujawnic nie musza.


              No cóż, niechybnie dzieje się tak z powodu luk w ustawodawstwie polskim
              (bardziej dziurawym niż przedni ser szwajcarski :-D).
              Domyślam się, że po prostu w polskim prawie nie jest nigdzie czarno na białym
              napisany, że taki-to-a-taki składnik musi być na opakowaniu umieszczony.

              I skoro przepisy nie mówią wyraźnie, że producent ma obowiązek coś tam na
              opakowaniu umieścić, to to w prostej linii dla tegoż producenta oznacza, że nie
              musi być nadgorliwy w informowaniu, co w jego jogurcie faktycznie siedzi..

              A chemicy w laboratoriach (produkujących różne ulepszacze i zamienniki - żeby
              jedzenie było bardziej intensywne w smaku czy też tańsze..) nie próżnują..
              Głowią się nad wymyślaniem coraz to nowych udoskonalaczy, wypuszczają je na
              rynek, a polskie prawo za tym nie nadąża (albo po prostu, nikt na górze o tym
              nie wie i tyle..)
              ;-DD

        • Gość: ewa Re: Wojna IP: 217.153.97.* 31.08.04, 13:37
          Czlowieku, czy ty wiesz co piszesz,
          Tak sie sklada ze jestem z wyksztalcenia mleczarzem i na produkcji,
          bakteriach i terminach przydatnosci sie znam. Co z tego wynika? Ze swoim
          dzieciom daje tylko produkty duzych producentow bo im sie nie oplaca
          oszukiwac konsumentow. Sporo zakladow spozywczych widzialam to wiem co
          pisze. trzeba tylko dokladnie czytac etykietki na produktach jak produkt ma
          dlugi termin przydatnosci do spozycia to wcale nie musi miec konserwantow -
          taki jogurt to jak jest wyprodukowany z dobrego czystego mleka i w bardzo
          czystych warunkach to ma naprawde dlugi termin przydatnosci - jesli jest
          przechowywany w lodowce. Jesli juz mowa o jakosci to naprawde uwazalabym na
          te produkty z krotka data przydatnosci!!! Ale w koncu kazdy ma wolny wybor.
          Co do danone to go tez czescowo kupuje i nigdy nie podawali daty produkcji
          tylko date przydatnosci - cos ci sie pomylilo - moze z takim oznaczeniem
          cyfrowym na wieczku , ktore jest razem z data przydatnosci - wyglada
          podobnie ale to nie data - kiedys tak chacialam wiedzie co oznacza ze do
          nich zadzwonilam - to jest jakies oznaczenie maszyny i partii zeby bylo
          wiadomo kto, kiedy i z czego wyprodukowal ten kubekz produktem.
          Z sokami jest podobnie - jak sa czysto i wlasciwie wyprodukowane to nie ma
          potrzeby dodawac konserwantow. Ale ogolnie to wielu producentow liczy na to
          ze nie czytamy etykietek - czytajcie!!!!!
          pozdrowionka
          Ewa
          • Gość: yarek witamy na forum PR firmy danon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 00:02
            witamy na forum PR firmy danon Poprzedni post pachmi mi PR
        • Gość: szyszka Re: Wojna IP: *.jugow.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 23:37
          ja robie jogurty sama i jedno danonowi musze przyznac - jego jogurt natralny
          najlepiej nadaje sie na baze - jogurt zrobiony z mleka z jego dodatkiem jest
          gesty i prawie identyczny w smaku z oryginalem - tymczasem wiekszosc polskich
          jogurtow (tez "naturalnych") po zastosowaniu jako bazy daja... zwykle kwasne
          mleko albo jakies rzadkie niewiadomo co - dlaczego wiec oryginal jest taki gesty
          i smaczny?

          btw dalej o jogurtach - jesli zalezy wam na bakteriach nie kupujcie jogurtow
          owocowych - po polaczeniu z cukrem i kwasami owocowymi w ciagu paru godzin
          wszystkie bakterie gina, a taki jogurcik jest juz tylko deserem
        • Gość: mmm Re: Wojna IP: 212.33.91.* 04.09.04, 14:11
          to bardzo małe danio... jedyna reklama w ktorej chwalą sie że sprzedają mało
    • myshen82 Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 11:14
      mnie strasznie irytuje koniecznosc dokladnego czytania etykiet na kartonach,
      zeby znalezc sok a nie napoj. Nawet jesli znajde sok 100% to i tak mam 0
      pewności ze rzeczywiscie jest to sok...
      te napisy: nektar, napoj itp umieszczaja tak, zeby sie trzeba bylo naszukac
      porzadnie!!! grrr
      kiedys sie nacielam: chcialam kupic sok pomaranczowy wiec chwycilam z polki
      pierwszy lepszy karton z pomaranczami i jakiez bylo moje zdziwienie w domu, gdy
      sok pomaranczowy okazal sie byc ohydnym napojem pomaranczowo-....(zgroza!!!)
      jablkowym. jak sie zapewne domyslacie info o tym ze to mieszanka sokow bylo
      gdzies tam upchniete z boku...szczytem chamstwa bylo natomiast umieszczenie na
      kartonie ogromnych zdjec pomaranczy
      ufff, ale sie rozpisalam!

      na mikselka tez trafialam: teraz najpierw macam czy twarde :) potem sprawdzam
      etykietę;)
      • Gość: Sqka 100%soku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 12:45
        Tak, z sokami to kupa totalna, 100% sok z kartonu zawiera: woda, cukier,
        zagęszczony sok pomidorowy, aromat identyczny z nat.
        Tyle cytatu. Nie napisali tylko czym zagęszczają ten sok.
        • myshen82 Re: 100%soku 27.08.04, 12:47
          nooo, najgorsze, ze je tak słodzą!
          ja rozumiem że cukier krzepi (:D)) ale wiekszość soków to ulepki.... ciekawe czy
          pomidorowy też słodzą;)
          • e_katt Re: 100%soku 28.08.04, 17:56
            ale i tak nie do pobicia jest deklaracja "100% naturalnego soku",
            a z boku kartonu, gdzie wymienia się składniki, czytamy "skład: koncentrat
            soku, woda, cukier, itede"
            • Gość: Ola Re: 100%soku IP: *.icpnet.pl 01.09.04, 14:59
              Ci mniej bezczelni maja wielki napis 100% a malenkimi literkami "dziennej dawki
              witaminy C"- to np Garden. Dodatkowo myli to, ze nop ww Garden (Garten?) ma tez
              w ofercie "nektary", czyli teoretycznie odrozniaja "sok" od "napoju"
              czy "nektaru". Swoja droga uzywanie slowa "nektar" to tez ucieczka przed
              slowem "napoj", ktory juz nikomu nie kojarzy sie z sokiem.
              • maniaczytania Re: 100%soku 01.09.04, 15:39
                tylko ze podobno teraz juz jest jasne, co moze byc sokiem, a co nie. Zgodnie z
                dyrektywami unijnymi nazwa musi okreslac, co to jest i jaka ma zawartosc.
                Wszystko jest precyzyjnie okreslone, sok, nektar, napoj. Np. sokiem moze sie
                teraz nazywac tylko sok rzeczywiscie wycisniety w calosci z jakiegos owocu, bez
                dodatku rozcienczaczy i dlatego nie moze byc sok bananowy, czy sok z czarnych
                porzeczek.
                • krasnowo Re: 100%soku 02.09.04, 15:34
                  tak, ale w większości przypadków jest tak, że sok zagęszczony to sok pozbawiony
                  części wody (odparowany ?), czyli inaczej koncentrat - wtedy lepiej się
                  przechowuje i transportuje, a potem tą ilością wody uzupełniony - więc
                  teoretycznie 100% :)
            • Gość: chybil Re: 100%soku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:07
              Dlatego jest koncentrat bo łatwiej pezewieźć sok po odparowaniu wody a potem jej
              dodać do "koncentratu" w sumie otrzymujemuy to samo ale producent musi umieścić
              składniki na opakowaniu a są to koncentrat i woda. Gdyby tak przewozić sok np z
              owoców gdzieś w Ameryce Południowej płacilibyśmy za niego duuuuuuuuużo więcej.
      • e_katt soki "owocowe" (hehe) 28.08.04, 18:02

        > kiedys sie nacielam: chcialam kupic sok pomaranczowy wiec chwycilam z polki
        > pierwszy lepszy karton z pomaranczami i jakiez bylo moje zdziwienie w domu,
        gdy
        > sok pomaranczowy okazal sie byc ohydnym napojem pomaranczowo-....(zgroza!!!)
        > jablkowym. jak sie zapewne domyslacie info o tym ze to mieszanka sokow bylo
        > gdzies tam upchniete z boku...szczytem chamstwa bylo natomiast umieszczenie na
        > kartonie ogromnych zdjec pomaranczy


        niestety, powszechna praktyka.
        kiedyś czytałam, że producent czy to soku czy to napoju owocowego dopóty może
        etykiety swoich produktów zdobić podobizną żywych owoców, dopóki w składzie
        produktu zadeklaruje: "wyprodukowano na soku owocowym" albo "zawiera naturalny
        sok owocowy" albo "skład: koncentrat soku owocowego", czyli do tego momentu, aż
        w soku - przynajmniej teoretycznie - jakaś zawartość (co z tego, że
        śladowa...wrr) owoców będzie.
    • babeczkaa :) 27.08.04, 11:58
      galeria.rozrywka.net.pl/details.php?image_id=501
    • quba prawdziwe maslo 27.08.04, 12:12
      ma miec skład
      tluszcz 82,5 %
      woda

      i zadnych wiecej skladnikow
      karotenow, zmaslaczy ani innych badziewi
      pozdrawiam
    • funana Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 14:12
      Wydaje mi się, że nasz rynek (czytaj konsumenci) jeszcze nie dorósł do poziomu
      rynku wymagającego. Sami wiecie, jak różnią się produkty tej samej marki
      kupione w Polsce, a za naszą zachodnią granicą. Ile ludzie czyta etykiety, a
      ilu w ciemno kupuje produkty, zwabionych reklamami albo tylko niską ceną?
      Czasem mam poczucie że stanowimy tutaj małą samotną wyspę...
      • ziemiomorze Re: nieuczciwi producenci 27.08.04, 14:57
        funana napisała:
        > Czasem mam poczucie że stanowimy tutaj małą samotną wyspę...

        No i dobrze - wielkie idee zawsze mialy skromne poczatki.
        Cos w rodzaju misji, niesienia kaganka oswiaty itepe :-)

        Czytajmy etykietki i badzmy czujni nadal :-)

        zet
        • Gość: giezik to mogłaby byc dobra akcja dla ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 15:12
          GW i redkacji Kuchni, gdyby nie to, ze moze byc sprzeczne z interesem redkacji i potencjalnych reklamodawców
          • funana Re: to mogłaby byc dobra akcja dla ... 27.08.04, 15:18
            no pewnie! tylko musiałby się znaleźć sponsor, który by to pociągnął. A który z
            producentów spożywczych miałby w tym interes? Długofalowo pewnie że miałby, ale
            tak nie myślą.....Organizacji konsumenckich na to nie stać...No nie wiem, może
            jakoś Slow Food by to pociągnął?Tylko, że oni nie wspierają masowej produkcji,
            a tu chodzi by cały ten oszukańczy proceder napiętnować..
            • ziemiomorze Sponsor 27.08.04, 15:23
              Piekarnia Radzymin - oni sa szlachetnie naturalni.
              :-)
              Moze Zieloni?
              zet.
              • funana Re: Sponsor 27.08.04, 15:29
                Jeśli to ma być porządna kampania (czyli taka, która może przynieśc efekty)to
                Piekarnia Radzymin to nie ten rząd wielkości ( w temacie kasa).
                Zieloni są goli:-)...Zresztą są zbyt kontrowersyjni nieprzewidywalni, żeby to
                mogło wypalić. No i zahacza to o politykę. Każdy ew. sponsor będzie sie tego
                bał.
                • Gość: Lilu Re: Sponsor IP: *.miechow.com / *.miechow.com 28.08.04, 21:17
                  • Gość: Lilu Re: Sponsor IP: *.miechow.com / *.miechow.com 28.08.04, 21:25
                    A który sponsor odważy się podskoczyć producentom? Toż to lobby potężne.
                    Ale kaganki dzierżyć musim, aż trupem padniem bronić będziem ideałów naszych!

                    Precz z parówkami! (skład: łój, skóra, trochę kości, gałki oczne, wymiona,
                    zapach, polepszacze, powiększacze i kilka E-xxx.)
                    • funana Re: Sponsor 29.08.04, 18:57
                      moim zdaniem jedynym sensownym sponsorem może byc producent żywności,który w
                      ten sposób dba(kształtuje) o swój wizerunek - odpowiedzialnego i uczciwego.
                      • Gość: giezik Re: Sponsor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 22:05
                        Żaden producent nie bedzie dobrym sponsorem. POwodów jest zbyt dużo
                        1. Konkurencja może mu zarzucić cokolwiek, i tylko czyhać na wpadke
                        2. Zmienia sie zarząd, lub właściciel (np. przejęcie przez wielką sieć) i taki sponsoring jest stosowany albo nieuczciwie, albo do pognębienia konkurencji

                        Powinna byc to albo organizacja konsumencka (ale pozarządowa, albo wlasnie jakies nie bojące się zależności pismo)
                        • funana UOKiK, akty prawne UE 30.08.04, 13:05
                          ja tylko wypowiadam się szukając konstruktywnych rozwiązań, a wiem o czym
                          piszę. Żadna organizacja konsumencka ani pozarządowa tego nie pociągnie
                          finansowo.
                          Nie patrzę na sponsoring (a myślę że tu bardziej chodzi o PR), jako zawsze
                          stosowany nieuczciwie lub dla pognębienia konkurencji. jeśli spojrzy sie na to
                          w szerszym kotekście - że producent WYRÓŻNI się wśród konkurencji jako uczciwy
                          i nie stosujący takich praktyk-to o co chodzi? Dobra organizacja konsumencka
                          lub NGO będzie gwarantem i zarazem kontrolerem uczciwych praktyk w tym
                          zakresie. ALE! Myślę że też bardzo dobrym organizatorem może byc UOKiK, również
                          w kontekście rozporządzeń unijnych, dotyczących nieuczciwej konkurencji, które
                          mmają u nas wejść w 2005.
    • aga_piet Re: nieuczciwi producenci 28.08.04, 23:36
      Ja mam okresy obrażania się na niektórych producentów, np. jak koncentraty
      pomidorowe (m.in. Pudliszki) nagle zrobiły się 180 g zamiast dotychczasowych
      200 g.
      Danona bojkotuję od dobrych kilku miesięcy (za perfidne reklamy i akcje
      prowadzone np. w szkołach i przedszkolach) i jest mi z tym CUDOWNIE! Już nawet
      dzieci mnie nie naciągają, bo się przyzwyczaiły.
      ONI cały czas wymyślają coś nowego, i to jest najgorsze. Koncentrujemy sie
      teraz na wyłapywaniu prawdziwego masła i soków, a tu, być może jakaś akcja ze
      śmietaną albo chlebem.
      To Forum świetnie się nadaje do demaskowania takich praktyk.
      P.S. Wzrusza mnie olej BEZ CHOLESTEROLU, chrupki kukurydziane BEZGLUTENOWE itp.
      Pozdrawiam
      BĄDŹMY CZUJNI!
      • e_katt Danone 29.08.04, 06:40

        > Danona bojkotuję od dobrych kilku miesięcy (za perfidne reklamy i akcje
        > prowadzone np. w szkołach i przedszkolach) i jest mi z tym CUDOWNIE! Już
        > nawet dzieci mnie nie naciągają, bo się przyzwyczaiły.
        > ONI cały czas wymyślają coś nowego, i to jest najgorsze.

        Taa, żeby jeszcze tylko ta ich prospołeczność wynikała z autentycznego
        zainteresowania problemami dzieci..
        A niestety Pajacyk to ich akcja z gatunku tych odwracających uwagę opiniii
        publicznej od ich grzeszków!
        Wszystko bowiem zaczęło się od zamknięcia fabtyki produkującej ciastka w
        Sanie..ech, szkoda gadać.


        > To Forum świetnie się nadaje do demaskowania takich praktyk.
        > P.S. Wzrusza mnie olej BEZ CHOLESTEROLU, chrupki kukurydziane BEZGLUTENOWE
        itp.

        No tak, bo przecież to straaaszliwie nieoczywista sprawa, że w żadnym <!!>
        tłuszczu roślinnym cholesterolu być nie może.

        No chyba, że ktoś zabrał się za pędzenie oleju z rosiczki (możliwe jest
        wówczas, że oliwa tłoczona z owadożernej roślinki, jakiś tam owadzi, niezwykle
        zapewne wysokocholesterolowy tłuszcz będzie zawierać)
        ;-DDDDDDDDDDD
        • Gość: giezik Re: Danone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 22:13
          Racja. POlceam ksiazke No Logo (N. Klein - ma wyjsc na jesieni polskie tłumaczenie) te wszystkie akcje koncernów dla dzieci, maja niewiele wspolnego z ich dobrem.
          ja w szkole mojego dziecka dosc radykalnie wypowiedzielm sie na temat tego, ze w sklepiku szkolnym są wylacznie chipsy, cole itp.
          Mam nadzieje, ze w tym roku sie to zmieni
          • e_katt No Logo 29.08.04, 22:52
            Gość portalu: giezik napisał(a):

            > Racja. POlceam ksiazke No Logo (N. Klein - ma wyjsc na jesieni polskie
            tłumacze
            > nie) te wszystkie akcje koncernów dla dzieci, maja niewiele wspolnego z ich
            do
            > brem.

            Czekam właśnie na to tłumaczenie z utęsknieniem!
            Kupię sobię tę książeczkę bankowo..
            Giezik --> pozdr.
            • hania55 Re: No Logo 30.08.04, 14:42
              "No Logo" i ja polecam. Podobnie jak książkę "Faster" Jamesa Gleicka.
              • Gość: jo.hanna Re: No Logo i Fast Food Nation IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 01.09.04, 13:08
                Nie wiem, czy kiedykolwiek Fast Food Nation E. Schlossera trafi na polski
                rynek. Tak jak i No Logo, Fast Food Nation spowodowal, ze uwaznie patrze na
                reklamy i na producentow. Interesujace byly informacje na temat tzw "natural
                flavors", czyli w jogurcie o smaku jablkowym wydawaloby sie, ze powinien byc
                natural flavor, czyli wyciag z jablek. Otoz nie, natural flavor pochodzi z
                naturalnych skladnikow, czyli pochodzenia roslinnego lub zwierzecego. Tak wiec
                natural flavor w jogurcie jablkowym moze pochodzic z ziemniakow, tluszczu
                zwierzecego itd. I to mnie przeraza. I to, ze jogurt naturalny moze nie byc
                naturalny, bo slowo "naturalny" dla producenta znaczy cos innego niz dla
                odbiorcy.....
          • Gość: szadoka Re: Danone IP: 212.160.172.* 30.08.04, 11:33
            hm , myslalam, ze tylko w szkole mojej corki sa takie zdrowe rzeczy... dzieci z
            podstwowki maja tez dostep do automatu z kawa ... ja rozumiem, ze szkoly sa
            niedofinansowane i to pewnie sponsoring jakis ale dla mnie to granda
          • funana sklepik szkolny 30.08.04, 13:11
            na szczęście u mojego syna w sklepiku szkolnym sa pyszne kanapki, tosty,
            sałatki! sama jak wpadam tam czasem, kupuję i ze smakiem zjadam. Automat do
            Coli też niestety jest, ale w sklepiku dużo soków, woda i herbata.W stołówce
            można zamówić wegetariańskie obiady (choc niestety repertuar dość mizerny).
            Podczas pikników, które się odbywaja z 3-4 razy do roku dzieciaki (no
            pewnie,mże też z pomoca rodzicielską)przynosza domowe ciasta i sałatki, a nawet
            same grillują. Wyjazdy klasowe (szkoła ma sowja leśniczówke ze spartańskimi
            warunkami) - dzieciaki same pichcą.
        • Gość: joasia Re: Danone IP: *.noname.net.icm.edu.pl 01.09.04, 14:04
          Nie kupuję Danonów. A jak Wam się podobają serki itp. "Łąki Warmi" - producent:
          Danon, ul. Redutowa, Warszawa. Stąd wniosek, że Warszawa, a przynajmniej
          dzielnica Wola leżą na Warmi ;))))
          Z rzeczy śmiesznych: kiełbasa myśliwska z indyka
          z rzeczy głupich: pseudośmietana Rama, reklamowana jako "lekka", a ma tyle samo
          kalorii, co uczciwa osiemnastka
          • Gość: czysta Re: Danone IP: *.lublin.mm.pl 05.09.04, 11:20
            Moja koleżanka kupiła kiedys serek Tartar(e)? z łososiem i szczypiorkiem lub
            koperkiem nie pamiętam- jakie było jej zdziwnienie jak przyszła do pracy
            pokazała mi ten serek a ja jej przeczytałam skład i wiecie co?? nie było nawet
            grama łososia tylko jedyną rzeczą jaka była tam naturalna był ten nieszczęsny
            koperek lub szczypiorek. oczywiśćie spulchniany azotembidulka jadła fo 3 dni
            taki niedobry był:(
            Co do dużych opakowań to spóżcie na opakowania chipsów kiedys jadam bardzo
            czesto teraz pozwalam sobie na jedną paczkę na m-c. I co zazwyyczaj paczka taka
            że prawie A4 a w środku 150 bram chipsów tak czasem myślę że chyba by się
            zmieściło tak w tym 1 opakowaniu tyle co w 3 takich paczkach:) pozdrawiam
            wszystkich czytelników napisów na paczkach... a z masłem to trzeba bardzo uważać
            żeby się nie naciąć:(( ble niech sie odczepią od pazłotek maślanych(masła
            prawdziwego) zaprojektują swoje(mix margaryny i masła) i nikt się nie będzie
            mylił!!! pozdro
        • Gość: Joanna Re: Danone IP: *.chello.pl 01.09.04, 20:11
          najlepsze jest to, ze te dzieci rowniez dzieki nim chodza glodne, bo im rodzicom
          za godzine ciezkiej pracy Danone placi 4 zlote z kawalkiem; oto czemu te jogurty
          maja takie swietne ceny!
      • linn_linn Re: nieuczciwi producenci 29.08.04, 10:02
        Tak trzymac! Nie tylko okresowo, ale tak dlugo, jak dlugo jest to uzasadnione.
      • Gość: sz wielu bojkotuje danona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:03
    • Gość: mif Re: nieuczciwi producenci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 00:36
      Majeranek aro jest bezwonny i bez smaku. W opakowaniu 15 gram, podobnie jak
      opakowanie pieprzu, papryki itp.
      Geant:
      Filet z karpia mrożonego (przed wigilią) okazał się rybą w pełnym opakowaniu
      (łuski), z kompletem ości, za to pozbawiony układu pokarmowego, chociaż nie do
      końca...
      Unikam kupowania towarów promocyjnych. Przeważnie jest to okazja do upłynnienia
      remanentów producenta. Opłaca się uruchomić produkcję z niepełnowartościowych
      materiałów, albo wsadzić bubla do nowego opakowania. Dobry towar musi kosztować
      i trzeba się z tym pogodzić, albo nie kupować.
      Podobnie z masłem. Prawdziwe masło (francuskie, irlandzkie, pasłęckie) kosztuje
      ok. 3,50 zł za kostkę (20 dkg norma UE)
    • Gość: sz szkoda gadać ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 19:50
      zejdzie dwie godziny
      a skończymy we łzach
      • Gość: kuch Re: szkoda gadać ........ IP: *.man.polbox.pl 30.08.04, 12:35
        1. Znacie regułę, że w wiekszych opakowaniach cena jednostkowa jest niższa?

        W Auchan (Puławska, Piaseczno) od czterech lat paczki chusteczek Softis są
        droższe w opakowaniu po 30 niz w opakowaniu po 10 sztuk.

        2. W programie "Przyjęcie u Jamesa" na Canal-Club James pokazał wędzone ryby i
        skomentował tak: "Uważajcie na dziwny, żółty kolor. Niektórzy producenci i
        niektóre sklepy specjalnie kolorują wędzone ryby żeby miąły piękny wędzony
        wygląd"
        • ziemiomorze Re: szkoda gadać ........ 30.08.04, 13:13
          Gość portalu: kuch napisał(a):
          > 2. W programie "Przyjęcie u Jamesa" na Canal-Club James pokazał wędzone ryby
          i
          > skomentował tak: "Uważajcie na dziwny, żółty kolor. Niektórzy producenci i
          > niektóre sklepy specjalnie kolorują wędzone ryby żeby miąły piękny wędzony
          > wygląd"

          "Niektore wedzarnie"?
          Jakis rok temu byl przepotworny demaskatorski artykul w "Wyborczej" o tym, jak
          sie robi u nasz wedliny... 'nastrzykiwanie' jakimis syfami, zeby 'nabic
          kilogramy', dodawanie ulepszaczy, poprawiaczy, intensyfikaczy... a na koniec
          tzw 'lakiernia' czyli - zamiast wedzenia w dymie, bo to dlugo trwa i
          nieekonomiczne - spryskiwanie czysta chemia, ktora nada skorce piekny ciemny
          kolor i niepowtarzalny aromat...

          Smacznego,
          zet
          • Gość: kuch Re: szkoda gadać ........ IP: *.man.polbox.pl 30.08.04, 14:37
            To był program angielski, więc może dlatego James powiedzialsłowo "niektóre"

            W Polsce oscypki maczają w kawie zbozowej żeby nabrały koloru.
            • Gość: gryka1 Re: szkoda gadać ........ IP: 5.2.* / *.chello.pl 31.08.04, 14:55
              Półbiedy jeśli w kawie zbozowej. Słyszałam, że niektórzy "górale" którzy nigdy
              w górach nie byli używają do tego celu bejcy do drewna !
          • Gość: Cynamoon Re: szkoda gadać ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:20
            rany, czytalam ten artykul...
            Przez jakies pol roku moi rodzice, ktorym tez podrzucialam zywili sie
            bezmiesnie i bezwedlinowo (tylko pieczone mieso w domu na kanapki) az do
            momentu, gdy mama odkryla hale targowa z miechem "prosto do chlopa".Smak bez
            porownania, nawet ja sie skuszam (kusze?), chociaz samam wlasciwie nigdy miesa
            ani wedlin nie kupuje(jem je jedynie u rodzicow). I wyobrazcie sobie- cena
            nizsza niz w "normalnym" sklepie. Np. kilogram pieknej wieprzowinki na gulasz -
            6 PLN !
            Polecam takie hale, powinny byc w kazdym miescie...
          • Gość: chybil Re: szkoda gadać ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:16
            zamiast wedzić w dymie można użyć dymu wędzarniczego w płynie (coś jakby w duzym
            uproszczeniu gaz do zapalniczki to płyn ale mimo wszystko gaz), zawiera te same
            składniki co dym a jest pozbawiony substancji które wytwarzeją się w wysokiej
            temperaturze dymu "cos tam cos tam - piren" Wiec takie demaskowanie nie może być
            bezmyślne. Z całą resztą sie agadzam.
          • Gość: alienor Re: szkoda gadać ........ IP: *.crowley.pl 02.09.04, 15:07
            Moi rodzice przestali kupowac wiekszosc ulubionych wedlin od kiedy zaczeli na
            swojej dzialce ogrodniczej dokarmiac koty: wyglodzone i zziebniete zwierzeta
            nie chcialy ruszyc wedlinki, paroweczki, skrzydelka z kurczaka. Od tej pory
            wszystko testuja na kotach, a wedliny kupuja u zaprzyjaznionego chlopa
            (przeszedl kocie testy).
            • ela.tu-i-tam Re: szkoda gadać ........ 02.09.04, 15:19
              Gość portalu: alienor napisał(a):

              > Moi rodzice przestali kupowac wiekszosc ulubionych wedlin od kiedy zaczeli na
              > swojej dzialce ogrodniczej dokarmiac koty: wyglodzone i zziebniete zwierzeta
              > nie chcialy ruszyc wedlinki, paroweczki, skrzydelka z kurczaka. Od tej pory
              > wszystko testuja na kotach, a wedliny kupuja u zaprzyjaznionego chlopa
              > (przeszedl kocie testy).

              To troche poza tematem, ale Twoja historia mi przypomina inna, o autentycznych
              testach jakosci pitnej wody przez przedsiebiorstwa sprzedajace wode we Francji.
              Czesc wyczyszczonej wody jest wpuszczana do basenku-testu, a do niego zywe
              pstragi. Jak pstragi przezyja, woda jest rozprowadzana.

              Jesli chodzi i koty, to te dzisiejsze - i w tym moja Morgane - przyzwyczajone
              jesc specjalne jadlo, byle czego nie zjedza, noge kurczaka obskubia, kosci z
              kotlecikow jagniecia tez, ale wedliny to nie nie.
    • dora1313 Re: nieuczciwi producenci 30.08.04, 14:02
      Jakiś czas temu w Zetce w programie o nietypowych sprawach był poruszany
      problem dlaczego pieprz mielony jest tańszy od całego. Okazało się,że pieprz
      mielony ma różnego rodzaju dodatki np. dziki ryż, a nawet ponoć któraś firma
      dodawała popiół. Wypowiadał się o tym pan, który pracuje w fimie wpuszczającej
      an rynek dany towar. Już się boję pomyśleć co jest w kawach mielonych gdy cena
      za 250 g wynosi ok. 2,5 zł.
      • icek11 a makaron? 31.08.04, 18:20
        ciekawi mnie czemu ten razowy ze sklepu eko po ugotowaniu zwieksza objetosc ok
        1.5 raza maksymalnie podczas kiedy jego biali koledzy ze dwa razy wiecej.
    • Gość: darek oscypek z Mlekovity LEGALNY IP: *.elpos.net 31.08.04, 20:09
      jest legalny i ok - Mlekowita nabyła mleczarnię w zakopanym co robi oscypki i
      sprzedaja pod nazwa Mlekovity:)
      • Gość: sz i z owczego mleka oczywiscie .... robią, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 20:19
        kaktus wyrośnie
      • ashyc Re: oscypek z Mlekovity LEGALNY 02.09.04, 13:24
        Gość portalu: darek napisał(a):

        > jest legalny i ok - Mlekowita nabyła mleczarnię w zakopanym co robi oscypki i
        > sprzedaja pod nazwa Mlekovity:)
        ----
        Mleczarnia w Zakopanbem robila "Scypki Zakopiańskie" i takie tez robi Mlekovita, ktora ja kupila.
        Ludzie patrzcie co kupujecie i co wam pisze na wyrobach, nie dostrzegacxie roznicy jedej literki :?: :)

    • Gość: iwona To uboczny efekt "dobrobytu" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 23:15
      Nie wiem, czy zauwazyliscie ale zarcie zaczelo mnam parszywiec w chwili
      narastania "dobrobytu" czyli pelnych polek w sklepach.
      Pamietam jak za czasow totalnej biedy rodzina z Niemiec przysylala nam wlasnie
      takie "margarynomasla" i mielonki w puszkach o trudnej do okreslenia
      kosystencji i dziwnym smaku.
      Przestalam analizowac sklady produktow spozywczych, bo w trakcie, po prostu,
      robilo mi sie niedobrze. A jesc trzeba....
      Dzis juz chyba trudno trafic jedzenie bez "ulepszajacych" dodatkow. Surowe
      mięsko poddawane jest obrobce (pompowane chemia) juz w ubojni, a nawet
      wczesniej, jeszcze za zycia (polecam lekture specjalistycznych pism dla
      hodowcow). Warzywka ktore kupujemy rosna tez tylko dzieki "przyspieszaczom".
      Nie ma wyjscia, trzeba sie do tego przyzwyczaic albo... umrzec z glodu.
    • Gość: rox Re: nieuczciwi producenci IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.09.04, 07:26
      Filety Śledziowe Matjes , jest róznica między śledziem a matjasem
      • Gość: mirka_alpejska Re: nieuczciwi producenci IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.04, 13:25
        Kakao firmy Gellwe. Sk?ad: kakao, maltodekstryna. Kolor: jasnobr?zowy, zapach: jaki? dziwny, za?o˝´
        si´ ˝e sztuczny.
        Mleko w proszku we wszystkich jogurtach i prawie wszystkich kefirach i ma?lankach. To chyba po to,
        ˝eby jako? wykorzystaç te góry mleka w proszku, które si´ w Polsce produkuje, bo nie widz´ innego
        powodu. Pomijaj?c w?tpliwe walory smakowe tych produktów mleko w proszku jest podobno
        rakotwórcze.
        • Gość: tk Re: nieuczciwi producenci IP: *.local.pl / 217.173.202.* 02.09.04, 18:35
          > Kakao firmy Gellwe. Skład: kakao, maltodekstryna. Kolor: jasnobrązowy, zapach:
          > jakiś dziwny, założę się że sztuczny

          Najgorsze, że wiele produktów zawiera np. ryboflawinę, albo kwas askorbinowy,
          które są ukryte pod tak niewinnymi symbolami jak E101 albo E300. Szczególnie ten
          drugi jest okropny, ale na szczęście przedawkowanie nim łatwo rozpoznać po
          intensywnie żółtym kolorze moczu. :-)

          Nie zrozumcie mnie źle, troska o własne zdrowie jest ważną rzeczą, ale nie
          popadajmy w skrajności. Należy zwracać uwagę na towar, który kupuje się w
          sklepie, ale też nie dajmy się zwariować i nie szukajmy spisków tam gdzie ich
          nie ma, bo łatwo się ośmieszyć. Niektóre groźno brzmiące nazwy określają całkiem
          niewinne substancje. Zanim zaczniemy panikować lepiej sprawdzić co takiego
          określają.

          PS. Uwaga! Dziś wodociągi puszczają w kranach bihydromonoxydy. Popularny środek
          chemiczny stosowany często do usuwania wszelkich zabrudzeń (zresztą bardzo
          skuteczny), który jednak jest bardzo szkodliwy! Wzmaga procesy starzenia, przy
          długotrwałym działaniu ma negatywny wpływ nawet na konstrukcje zrobione z
          żelaza! Jest np. powszechnie stosowany w przemyśle ciężkim, ale trzeba wiedzieć,
          że zabił wielu ludzi i doprowadził do wielu prawdziwych katastrof.
          Dziś lepiej nie myć zębów!


          ;-D
          • Gość: qubal Re: nieuczciwi producenci IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 21:23
            > Najgorsze, że wiele produktów zawiera np. ryboflawinę, albo kwas askorbinowy,
            > które są ukryte pod tak niewinnymi symbolami jak E101 albo E300. Szczególnie te
            > n
            > drugi jest okropny, ale na szczęście przedawkowanie nim łatwo rozpoznać po
            > intensywnie żółtym kolorze moczu. :-)
            O w mordę, ale dajesz czadu! Kwas askorbinowy to jest witamina C!. A przedawkować jej nie można! Ale coż... miłego badania moczu życzę ;)
            A ryboflawina to po prostu witamina B2.

            > Należy zwracać uwagę na towar, który kupuje się w
            > sklepie, ale też nie dajmy się zwariować i nie szukajmy spisków tam gdzie ich
            > nie ma, bo łatwo się ośmieszyć. Niektóre groźno brzmiące nazwy określają całkie
            > m
            > niewinne substancje. Zanim zaczniemy panikować lepiej sprawdzić co takiego
            > określają.
            Święte słowa, święte na prawdę :D
      • Gość: krisss Re: nieuczciwi producenci IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.09.04, 13:51
        Gość portalu: rox napisał(a):

        > Filety Śledziowe Matjes , jest róznica między śledziem a matjasem
        >

        matjasy to też śledzie, tylko że większe, nie ma ich w Bałtyku, są w morzu
        Północnym
    • Gość: marek Re: nieuczciwi producenci IP: 213.17.180.* 01.09.04, 09:23
      a wędliny - zgroza!
      szynka z indyka, polędwica z drobiu, itp gdzie indyk ma szynkę? może ktoś mi powie,
      parówki - to tylko tłuszcz i kasza bez kszty mięsa, czasami dodają jeszcze jakieś pazury, nie w wielkich ilościach ta aby nie wystawały z parówki
      szynka babuni od domowej różmi się tylko wykończeniem, inna farba i inne sztuczne zapachy,

      teraz kupuję tylko surowe mięso, a i to mam wątpliwości czy bez antybiotyków,
      • dagda1 Re: nieuczciwi producenci 01.09.04, 15:34
        A szynka? Dlaczego szynka surowa jest dużo droższa od gotowanej, czy wędzonej? Ciekawe co? Obróbka cieplna przecież kosztuje, podczas podgrzewania mięso traci na wadze i mimo to jest tańsze. Pani w sklepie nie wiedziała dlaczego, my wiemy, niestety.
      • Gość: ekologiczna Re: nieuczciwi producenci IP: *.telia.com 02.09.04, 11:36
        Moj znajomy Francuz - dyrektor jednego z francuskich supermarketow zdziwil sie
        kiedys, ze kupuje mieso w "jego" supermarkecie. Powiedzial, ze on kupuje dla
        siebie mieso na wsi, poniewaz do tego, ktore sprzedaja w supermarkecie, dodaja
        strychnine (czy cos tam innego), zeby mieso mialo ladny kolor. Czy ktos mi moze
        powiedziec, czy to prawda?
    • Gość: anek i jeszcze nadzienia do czekolad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:13
      zwykle, niezaleznie czy to porzeczka, wisnia czy malina to jest jablko plus
      aromat identyczny z naturalnym :)
    • Gość: Sqka Nowe nalepki na stare IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 12:17
      nagminnie naklejają np na parówki,pakowany twaróg ale nie tylko. Pod nową
      nalepką jest stara z inną datą przydatności do spożycia i ceną.
      Albo jaja, skusiłam się na hasło: data zniesienia na jaju. Okazało się, że
      cytuję: RE1303140 To kiedy to jajo było zniesione? Doorna baba jestem, że takie
      jaja kupiłam, ale stówę temu, kto rozszyfruje napis na jaju.
      • emka_waw Re: Nowe nalepki na stare 01.09.04, 14:05
        > Albo jaja, skusiłam się na hasło: data zniesienia na jaju. Okazało się, że
        > cytuję: RE1303140 To kiedy to jajo było zniesione? Doorna baba jestem, że
        takie
        >
        > jaja kupiłam, ale stówę temu, kto rozszyfruje napis na jaju.

        Dużą naiwnością jest uwierzenie, ze kura ma w kuprze datownik ;))) Bo datę to
        sobie można przystawić jaką chce, ale świetny chwyt reklamowy mamy.
        • kwik Re: Nowe nalepki na stare 01.09.04, 14:50
          kiedys kura po prostu znosila jajko.

          dzis musi sie zastanowic, czy oplaca sie jej puscic jajo w obieg :)

          dla zaawansowanych polecam:
          www.wetgiw.gov.pl/inspekcja_weterynaryjna/higiena/Jaja/jaja_konsumpcyjne/2295_03.pdf
        • wojkam5 Re: Nowe nalepki na stare 04.09.04, 21:11
          emka_waw napisała:

          > > Albo jaja, skusiłam się na hasło: data zniesienia na jaju. Okazało się, ż
          > e
          > > cytuję: RE1303140 To kiedy to jajo było zniesione? Doorna baba jestem, że
          >
          > takie
          > >
          > > jaja kupiłam, ale stówę temu, kto rozszyfruje napis na jaju.
          >
          > Dużą naiwnością jest uwierzenie, ze kura ma w kuprze datownik ;))) Bo datę to
          > sobie można przystawić jaką chce, ale świetny chwyt reklamowy mamy.


          Na pieczątce powinno być mniej więcej tak 1 PL 123456 1 to jak sa chowane kury
          ( 0- ekologicznie, 1 na powietrzu, 2 pod dachem, 3- w klatkach) pl- wiadomo a
          pozostałe to nr fermy nadany pprzez weterynarzy powiatowych. data nie jest
          uwzględniana, ale to co było na Twoim jajku to zagadka w dalszym ciągu.
      • brunosch Re: Nowe nalepki na stare 01.09.04, 15:30
        Gość portalu: Sqka napisał(a):

        Okazało się, że
        > cytuję: RE1303140 To kiedy to jajo było zniesione? stówę temu, kto
        rozszyfruje napis na jaju.
        To proste:
        [1] - numer kury
        [30] dzień miesiąca
        [31] też dzień miesiąca - znaczy - zniesione o północy
        [40] jako skrót od roku 1940.
        I wszystko jasne. Poczekaj troche, a będziesz mieć jajo stuletnie i Chińczycy
        dadzą Ci za nie góry złota.
        • Gość: Sqka oj złośliwe to takie;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:37
          a RE co znaczy? Hę?
          • emka_waw Re: oj złośliwe to takie;) 01.09.04, 15:38
            > a RE co znaczy? Hę?

            Pewnie REJECTED - odrzut z eksportu ;)
            • kwik Re: oj złośliwe to takie;) 01.09.04, 15:39
              albo reprodukowane :P
      • Gość: pip RE1303140 IP: *.acn.pl 05.09.04, 05:19
        Gość portalu: Sqka napisał(a):
        > Albo jaja, skusiłam się na hasło: data zniesienia na jaju. Okazało się, że
        > cytuję: RE1303140 To kiedy to jajo było zniesione? Doorna baba jestem, że
        > takie jaja kupiłam, ale stówę temu, kto rozszyfruje napis na jaju.

        Może "RE" oznacza, że to lata od REwolucji francuskiej - czyli 13. dzień 3.
        miesiąca (te ichnie termidory itp.) 140. roku. ;) Ale to wtedy ostro
        przeterminowane by były... ;)
    • Gość: 388 Kiełki IP: *.direct-adsl.nl 01.09.04, 14:53
      Jest też druga strona medalu, czyli uczciwi producenci. Cytat z puszki Bonduelle:
      "KIEŁKI FASOLI MUNG, poprzednio w sprzedaży pod nazwą KIEŁKI SOI"
      • Gość: jedna taka a jednak są i uczciwi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 17:12
        rozczulił mnie do łez Knorr swoimi zupkami...na opakowaniu jest jak wół
        napisane "smakuje jak...i tu np. qrcze pieczone"

        no i jak sie mozna do czegos takiego przyczepić?:))))

        moje uszanowanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka