irsila 24.09.14, 08:28 Ostatnio ekologia w modzie i takie różne topinambury, rukwie wodne, kwiatki w jedzeniu. Dziś poczytałam o tym i się zastanawiam czy by sobie nie uprażyć. Dęba mam pod domem i sypie żołędziami. Robił ktoś i zna działanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
budzik11 Re: Kawa z żołędzi? 24.09.14, 09:19 Wyjdzie coś w stylu kawy zbożowej, podczas wojny ludzie tak zastępowali kawę. Ostatnio też czytałam o zastąpieniu mąki pszennej mąką dębową, czyli z żołędzi. Łukasz Łuczaj w swoim "Dzikim obiedzie" też coś robił z żołędzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: Kawa z żołędzi? 24.09.14, 10:20 dab masz pod domem, nie deba. deba to mi wlosy staja kiedy cos takiego czytam :( ludzie robili takie cos i nawet opisali i obfotografali. opisali jej dzialanie i zawartosc kofeiny. nawet film nakrecili i wrzucili na youtube. wygugluj sobie acorn coffee. Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: Kawa z żołędzi? 24.09.14, 11:45 On tak wali po dachu i głowie tymi żołędziami, że mam dęba!:) na głowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu nie kawa tylko napar 24.09.14, 15:14 kawa to napar z ziaren KAWOWCA "kawa zbożowa" - to ersatz pamiątka po okupacji i biednych latach wczesnej komuny... j. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Kawa z żołędzi? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.09.14, 17:44 irsila napisała: > Ostatnio ekologia w modzie i takie różne topinambury, rukwie wodne, > kwiatki w jedzeniu. znaczy modne od 30 lat > Dęba mam pod domem i sypie żołędziami. korzystaj! Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Kawa z żołędzi? 24.09.14, 19:18 Dlaczego uważasz, ze "kawa z żołędzi" jest bardziej proekologiczna od kawy z kawowca? Moja babcia piła taką "kawę" przez całą wojnę, z sacharyną, naturalnie. Piła z konieczności, bo o herbatę też było trudno. Na pewno bardzo by się zdziwiła, że ktoś chce to pić dobrowolnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: Kawa z żołędzi? 24.09.14, 20:11 Jest taki artykuł o tej kawie, chciałam tu podać link ale uznano to za spam. Chopin pił pono na płuca i działa jeszcze na inne schorzenia, dlatego się tym czymś zainteresowałam. "Kawa żołędziówka" taki tytuł o niej. Tu fragment: Kawę żołędziówkę warto pić dla wzmocnienia i zastrzyku energii. Pobudza, wykazuje działanie zdrowotne – wzmacnia wątrobę, żołądek i śledzionę. Jej spożywanie zaleca się w zaburzeniach żołądkowo-jelitowych oraz na poprawę trawienia. Pomaga na wzdęcia, zaparcia, biegunkę. W dawnych czasach podawano ją osobom osłabionym, z obniżoną odpornością i po przebytych chorobach. Kawa żołędziówka skutecznie zasyca, polecana jest zatem również osobom dbającym o linię oraz jako uzupełnienie terapii odchudzającej. Ciekawe czy normalna kawa działa podobnie. Ja za dużo kawy z ziaren kawowca, nie pijam. Dla zdrowia, to ja już wolę dziurawiec, mniej zachodu, latem nazbierałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mim_maior Re: Kawa z żołędzi? 25.09.14, 07:47 Jak pić takie paskudztwa, to rzeczywiście tylko jako lekarstwo... Choć jeśli chodzi o żołędziówkę, spróbowałabym raczej zrobić nalewkę na żołędziach. Może też będzie smakować paskudnie, ale przynajmniej rozweseli. I zabije trochę bakterii. Odpowiedz Link Zgłoś
irsila Re: Kawa z żołędzi? 25.09.14, 08:59 Bardzo dobrze, że poruszyłam ten temat. Co rusz natrafiam na takie porady, prawie, że oszołomów ekologicznych, którzy piszą o czymś by może tylko pisać i polecają coś dziwnego gdy wszystko inne już polecone było. Nie będę zbierać żołędzi, gotować, suszyć, prażyć... Skórka nie warta wyprawy. Czas i siły mam ograniczone. Szkoda, że świni nie mam, tyle żołędzi się zmarnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bzado Re: Kawa z żołędzi? 25.09.14, 10:20 Nalewkę na żołędziach robi się podobnie jak właśnie kawę czy herbatę. Praży się zawartość żołędzi a później zalewa alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś