Dodaj do ulubionych

czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulinarne?

IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 08.09.04, 14:40
Sernik, ktory normalnie robicie bez problemow, rozlecial sie tuz przed
przyjsciem gosci i musieliscie go serwowac w pucharkach? Czy tez poczatki
pichcenia, gdzie kotlet schabowy smazony byl na rozgrzanej do czerwonosci
patelni? No i kupowanie marshmallow cream myslac, ze to smalec (to poczatki w
Californii)
Obserwuj wątek
    • lunatica jo.hanno tu masz link do fantastycznego wątku 08.09.04, 14:45
      o wpadkach kulinarnych pod tytułem "tragiczne pomyłki w kuchni"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=5019338&a=5019338
      boki można zrywać :-)))
      • Gość: jo.hanna Re: jo.hanno tu masz link do fantastycznego wątku IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 08.09.04, 14:48
        dzieki!
    • brunosch Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 08.09.04, 14:58
      Kilka - o reszcie wole zapomnieć ;)
      Przyjechali Bardzo Ważni Goście, grono naukawców made in USA, ugaszczam jak
      mogę, do stołu przynoszę dzbanek z herbatą, nalewam do filiżanek i okazało się,
      że z wrażenia zapomniałem herbacie - podałem czysty wrzątek.
    • atagha Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 08.09.04, 15:09
      Ja upiekałam (tzn. usiłowałam upiec babkę nie dodając mąki! Mam koleżankę która
      przeczytawszy w przepisie: pieczarki dusić 5 min - dusiła je widelcem!
    • landsbergk Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 08.09.04, 15:19
      Mój narzeczony to bardzo kiepski kucharz. Robi jednak mistrzowski omlet
      biszkoptowy. Smaży się toto chyba z 20 minut z obu stron i rośnie... na parę
      centymetrów. Kiedyś wrócił bardzo głodny do domu, ja byłam zajęta jakąś pilną
      robotą, postanowił więc nakarmić się sam. Usmażył sobie omlet, cierpiąc przy
      tym męki głodu. Okazało się, że nie ma dżemu, więc wymyślił, że posypie go
      cukrem pudrem. Niestety trafił na mąkę ziemniaczaną :-)))))

      A ostatnio zaprosiłam rodziców na obiad. Wymyśliłam dokładnie całe menu,
      poszłam po zakupy na 4 godziny przed obiadem i... niczego nie mogłam dostać! W
      promieniu 2 km od mojego domu nie było ani kurczaka, ani suszonych grzybów, ani
      zielonego pieprzu! Strasznie sfrustrowana zadzwoniłam i odwołałam całą imprezę
      (trochę głupio wyszło). Od tej pory będę sobie układać jadłospis awaryjny.
    • atagha Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 08.09.04, 15:20
      A jeszcze mi się przypomniało: zalałam biszkopt z owocami w nieszczelnej
      tortownicy, włożyłąm do lodówki - następnego dnia jedliśmy kiełbasę w galaretce
      agrestowej (bo lodówka była z tych starszych i miała półki z metalowych
      prętów). Ostatnio dekorując bardzo pracochłonny tort spuściłam w sam jego
      środek ciężką miskę. Kiedyś to bym taki tort natychmiast wyrzuciła dziś mam
      więcej cierpliwości do siebie samej i zebralam tort z powrotem do tortownicy, a
      że był z żelatyną to się ściął i po udekorowaniu wyglądał niezgorzej
      • massom CIELECINA W SOSIE POMARANCZOWYM... ;-) 08.09.04, 18:33
        najlepsze bylo jak na pozegnianie kolezanki (jechala do hiszpanii na studia)
        zrobilem improwizowana cielecine w sosie pomaranczowym. A bylo to tak -
        obtoczona w mace cielecina na patelnie a potem do gara, zalana bulionem i
        dolany sok (sic!) z pomaranczy - ale z kartonu. Nieredukowalem i dodalem
        migdaly, w pewnym momencie stwierdzilem ze sok zadki jest, wiec dodalem zoltko
        coby go zagescic. BOSZE TO BYLO OKRUTNE!!! A najlepsza mina koleznaki ktora
        konsumujac to cos powiedziala - Niezle, ale naprawde dobre, ale wiesz stary nie
        jestem glodna. Nadmienie jeno, ze swietowalismy od wczesniejszych godzin, wiec
        to mnie usprawiedliwia. NIE ROBCIE NIGDY CIELECINY W SOSIE POMARANCZOWYM!!!
        PZDR
    • multiaga Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 08.09.04, 21:38
      Moja mama na obiad podczas którego miała poznać moich przyszłych teściów
      chciała zaserwować rosołek z pierożkami, a ponieważ (mimo rosołku) chciała aby
      było światowo postanowiła podać go w wazie .Ponieważ kilka dni wcześniej
      wyczytała w Bardzo Popularnej Prasie Kobiecej że przed wlaniem zupy do wazy
      należy przepłukać ją wrzątkiem aby zupa nie ochłodziła się od zimnego naczynia.
      Samo przepłukanie wrzątkiem mamie nie wystarczało więc wlała równo połowę
      wrzątku do wazy i odstawiła "na chwilkę" po czym kompletnie o tym zapomniała.
      No i przelała pachnący esencjonalny rosołek z wiejskiej kurki specjalnie na tę
      okazję oddelegowanej z kurnika do tego wrzątku w wazie . Rozcieńczonego rosołku
      nie podano , mimo to syn moich teściów jest moim mężem ;)
    • Gość: lomas Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:48
      Kotlet schabowy upieczony w głębokim oleju frytkownicy-spokojnie mógł robić za
      kamień :)
      Pozdrawiam
    • giwia zupa laurowa 08.09.04, 21:53
      Jako mała dziewczynka, chciałam zrobić Mamie niespodziankę i ugotowałam zupę
      jarzynową. Do malutkiego garnka dałam torebkę liści laurowych
    • Gość: Camille do Jo.hanny IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 08.09.04, 21:57
      Usmialam sie z tego marshmallow cream...Ja z kolei na poczatku jadlam ta gesta
      smitane na chlebie, bo myslalam, ze to serek homogenizowany....ha,ha,ha....

      Widze, ze z Kalifornii wrocilas do Europy-czy uwazasz to za dobry czy taki
      sobie pomysl? Jestem b. ciekawa Twojej opinii.
      • Gość: Ania Re: do Jo.hanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:10
        Dla mnie najsmieszniejsza była pierwsza próba upieczenia wielkanocnie baby
        drożdżowej.Jakimś cudem urosła, zarumieniła sie jak trzeba,ale po przekrojeniu
        okazało sie że jest pusta w środku.Dziwne zjawisko przyrodnicze.Dzieci grały w
        ringo,bo powstały świetne masywne krążki.
        • siostraheli Re: do Jo.hanny 08.09.04, 22:20
          ja mam na koncie wynalazek. Robilam kiedys pierniczki swiateczne wg. przepisu z
          jakiejs gazety ( pierwszy raz w zyciu). No i po upieczeniu zacielam sie
          pierniczkiem w palec. Dla proby rysowalismy tez szybe - byly lepsze od
          diamentu! Maz smial sie ze mnie, ze uczeni mysleli przez lata, zr by wynalezc
          spieki, a mnie sie udalo od razu.
    • abere8 Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 09.09.04, 06:52
      Nie rozumiem, jak mozna zapomniec dodac maki do ciasta, a taki watek czesto sie
      przewija w tym temacie. Nie zebym byla jakas idealna, ale w koncu maka to
      najczesciej glowny skladnik i jak sie jej nie doda, to w misce nic nie
      zostanie :-) Rozumiem pominac proszek do pieczenia czy cukier, jakis zapach do
      ciasta, ale make...? :-)
      • siostraheli Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina 09.09.04, 09:50
        Mozna zapomniec maki. Ja na przyklad czesto zapomnialam dodac szklanke do
        herbaty. To znaczy w czasach kiedy sie ja pijalo ze szklanek zalewalam
        koszyczek wiklinowy wrzatkiem!
        • Gość: Cynamoon Re: czy pamietacie wasze (smieszne) wpadki kulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:38
          mozna zapominiec wszystkiego.
          moja mam robila kiedys dla mnie ciastka z platkow owsianych i zapomniala dodac
          platkow.
          wyszly dobre a ja nawet nie poznalam, takie byly sprytnie oszukane ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka