Dodaj do ulubionych

poweekendowe wrażenia

19.09.04, 22:50
Weekend spędziłem w średniej wielkości mieście w Polsce na dorocznym festynie.
Nie przepadam za takimi "spędami", ale jedna rzecz istotnie zwróciła moja uwagę - zniknął obowiazkowy zestaw 3*K "karkówka, kiełbasa, kaszanka". Oczywiście z grilla.
W miejsce tego grillowano i szaszłyki i kurczaki (szczytem było coś przypominajace dewolaja) i chlebek wiejski, i hamburgery i kebaby. Słowem wreszcie coś innego. Obowiązkowa była pajda chleba ze smalcem i czosnkiem ...
Nie miałem przyjemności próbowąć, bo z grilla staram się zywic tylko w miejscach, gdzie w pełni znam pochodzenie składników (lub mam zaufanie) i chyba dobrze, bo jedna osoba z mojej rodziny struła się jakimś "przysmakiem" niemiłosiernie, zaś wieczorem wracajac z mua żonką, jakieś biedne dziecię pod drzewem pełne płaczu również oddawało treść (choć tu równie dobrze mógł nadmiar słodyczy zaszkodzić).
Ale z relacji wiem, ze w wielu miejscach ten smalec do pajdy był delikatnie mówiąć wątpliwego wyglądu.

Krótko mówiąc pozostał jakiś niesmak, bo wyglada na to, ze swieżość ma drugorzędne znaczenie
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka