Dodaj do ulubionych

teraz o garach

22.09.04, 18:31
Mam szafkę wypchaną garami różnej wielkości; mam też wok, dwie patelnie i
inny złom. Za to miejsca mało. Nieraz mam ochotę połowę wywalić, tylko czy
potem nie będę żałować? Czy macie dużo garnków? Jakich najczęściej używacie?
Obserwuj wątek
    • ela.tu-i-tam Re: teraz o garach 22.09.04, 19:39
      iwu napisała:

      > Mam szafkę wypchaną garami różnej wielkości; mam też wok, dwie patelnie i
      > inny złom. Za to miejsca mało. Nieraz mam ochotę połowę wywalić, tylko czy
      > potem nie będę żałować? Czy macie dużo garnków? Jakich najczęściej używacie?

      Iwu, super pytanie, bravo!

      Otoz otoz od wielu lat wystarcza mi 5 garow inox standartowych kazdy z czarna
      igielitowa raczka (malutki-maly-sredni-wiekszy-duzy), dwie pokrywki, dwie duze
      patelnie i szybkowar. Na 5 osob codziennie (ale obiady w tygodniu to my kazdy w
      pracy/szkole), plus srednio przez dwa miesiace w roku na odwiedzajacych.

      Gdy robilam generalny remont u mojej mamy w Warszawie rok temu, to przywiozlam
      od siebie na remont tuzin ogromnych workow papierowych (tu sie uzywa na scinana
      trawe czy galezie). W jeden z tych workow poskladalam wszystkie gary z calego
      zycia mojej mamy, w tym tuzin maciupenskich garkow emaliowanych, co to kazdy
      tylko sie nadaje zeby rece opalic. I powiedzialam ze nie ruszymy tego, chyba
      zeby naprawde bylo potrzebne. ... Stoja niedotkniete.

      W odnowionej kuchni przykrecilam nad glazura rurke metr dlugosci, z haczykami
      (zakup z Leroy-Merlin, trzy razy tansze niz z Ikei), i na tym wisi 5 garow z
      inoxu podobnych do moich, i jedna patelnia. W szafce stoja dwa (kompromis
      domowy) rondle emaliowane, troche misek z pyreksu.

      Proponuje Ci podobna metode, duzy worek, i niech te gary ktore myslisz nie
      potrzebne poleza w tym czysccu ... po paru miesiacach/latach?/ bedziesz mogla
      je wyrzucic bez zalu.
      • Gość: Hela Re: teraz o garach IP: *.bb.online.no 22.09.04, 20:12
        Zastosowalam podobna metode przy przeprowadzce w zeszlym roku, to co nie
        niezbedne, do wora i piwnicy. Nie ruszylam. Wystarczaja mi 2 patelnie + jedna
        malutka, 5 garnkow + 1 gar wielki na specjalne okazje. No i kilka foremek
        zaroodpornych itp do zapiekania. Zawsze mialam tendencje do zbieractwa, dopiero
        przeprowadzka mi uzmyslowila ze mozna zatonac pod ogromem rzeczy...
    • ka2 Re: teraz o garach 22.09.04, 20:29
      garnków mam sporo, 5 małych, w tym 3 małe rondle
      dwa duże + duży rondel
      wielki ( na bigos ) + oczywiście wielki rondel :-)
      dwie patelnie ( mała i wielka )
      a i tak w okolicach świąt cierpię na niewydolność garnkową
      jedyna zbędna rzecz to czajnik na płytę, którego nie mam sumienia wywalić, bo
      drogi był jak pieron
    • Gość: Pichciarz Re: teraz o garach IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 21:45
      Kocham specjalizację, nie uznaję zasady "one size fits all". Skutki oczywiste:
      nigdy nie mam tego czego mi akurat potrzeba. No może nie nigdy, ale bywa.
      • iwu Re: teraz o garach 23.09.04, 00:34
        Tak, to jest metoda. Gary zbędne w odstawkę, w razie potrzeby reaktywacja, a
        niepotrzebne umrą w kącie śmiercią naturalną. Za to dokupić naprawdę potrzebne
        rzeczy, np patelnię grillową. Dzięki za radę. :-)
        • mysiulek08 Re: teraz o garach 23.09.04, 00:53
          W rodzinnym domu hen za wiela woda w duzej kuchni moc garow byla, bo ja i
          Mamcia kochalysmy cos tam dokupywac i miec tak , ot bo sie przyda. Czasem tak
          czasem sie nie przydawalo. I tak oto trafilam na koniec swiata, gdzie zastalam
          na przecudnie kawalerskim gospodarswie: jeden garnek wiekszy, jeden rondelek z
          raczka, jedna patelnie:) I na tym calkiem ladnie rzeczy sie gotowaly:) No ale
          jam kobita kochajaca gotowac, wiec mi rondli malo, pierwszym zakupem byl
          komplet garnkow 3 szt plus patelnia i... to mi starcza! Oczywista, jakies
          naczynia do zapiekania, miski, blaszki, 1, slownie jedna, bo tu sie w domu nie
          wypieka. Chwilami brak moze jednego, dwoch rondli:) Z domowej kuchni tesknie za
          moja ulubiona, niezawodna patelnia grillowa Zeptera, za ciezka by ja Mamcia
          przeslala, zreszta tez lubi w niej pichcic, ech ja biedna:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka