Dodaj do ulubionych

a moze by tak

23.09.04, 04:10
na wesolo:) Jakos nie pamietam zadnych dowcipow o jedzeniu, nie pamietam
takze innych. Chandre mam, no! Zamka w spodniach zasunac nie moglam buuuu!
Przytyc na wlasnej kuchni. SKANDAL! Dietami katowac sie nie bede!
Obserwuj wątek
    • pinos Re: a moze by tak 23.09.04, 10:11
      Siedzi sobie na lace Zaba Szerokoustna. Podlatuje bocian.
      Zaba: Czeeeeeeeeeesc Booocian, coooo roooooobisz?
      Bocian: Szukam zaby szerokoustnej
      Zaba (Buzka w ciup) Chromolisz?
      ********
      Do apteki wchodzi młody człowiek i pyta:
      - Mógłby mi pan magister sprzedać prezerwatywę. Moja narzeczona zaprosiła mnie
      na kolację do domu. Chodzimy ze sobą już trzy miesiące i robi się coraz
      goręcej. Myślę, że dzisiaj wieczorem dam jej spróbować ciasteczko.
      Farmaceuta daje mu prezerwatywę i młody człowiek wychodzi. Po chwili wraca i
      mówi:
      - Niech mi pan da jeszcze jedną. Siostra narzeczonej to niezła pupcia. Nieraz
      rozchylała przede mną nogi, czasem widziałem nawet majteczki. Wydaje mi się, że
      i ona coś chce, a idę do nich do domu dzisiaj wieczorem ... no wie pan....
      Farmaceuta wydaje mu drugą prezerwatywę. Po chwili młodzieniec wraca ponownie.
      - A może jeszcze jedną, bo matka narzeczonej też niczego sobie. Ociera się o
      mnie kiedy przechodzę, a że idę do nich wieczorem do domu, no to wie pan...
      Wieczorem przy kolacji chłopak siedzi za stołem obok narzeczonej, a po drugiej
      stronie stołu usiadły siostra i matka narzeczonej. Wchodzi ojciec narzeczonej i
      zasiada za stołem. Chłopak opuszcza natychmiast głowę, składa ręce do modlitwy
      i zaczyna się modlić:
      - Dziękujemy Ci Boże za to jedzenie ......., dziękujemy Ci Boże za to
      jedzenie...
      Mija pięć minut a on dalej się modli. Rodzina wymienia zdziwione spojrzenia, a
      narzeczona mówi:
      - Nie wiedziałam, kochanie, że jesteś taki wierzący!
      - A ja nie wiedziałem, że twój ojciec jest farmaceutą!!!!!!!!
      ****
      " Opalalo sie dwóch turystów nago w górach i okrutnie sobie jajka spiekli.
      Ostroznie ubrali spodnie i stekajac schodza na dól..... Patrza, a tu bacówka a
      przed nia gazdzina siedzi, duzo nie myslac.
      Podchodza, witaja sie i pytaja:
      - Gazdzinko nie macie aby maslanki?
      A gazdzina:


      A gazdzina:
      - Mom
      - A nalejecie nam takiej zimnej do dwóch misek?
      - A naleje...
      Nalala, patrzy a turysci gacie w dól i siadaja tylkami do misek i wzdychaja
      (wyraz ulgi na twarzy)!
      Gazdzina mruczy :
      - Pierony! Jak sie spuscajom to zem widziola, ale jak tankuja to jeszcze ni!
      ***
      Przychodzi koleś do baru z małpą, siada przy barze i zamawia drinka. Koleś pije
      drinka a małpa zaczyna wariować, skacze, szaleje, łapie co tylko może i zjada,
      zjada orzeszki, zjada oliwki, limonki. W końcu ląduje na stole bilardowym
      podnosi bile, wkłada do paszczy i połyka.
      -Panie! Widział Pan co zrobiła Pana małpa?- odzywa się barman.
      -Nie, a co?-pyta klienta
      -No jak to co? Zjadła bilę.
      -Wcale mnie to nie dziwi, to głupia małpa jest, straszna z niej idiotka, je
      wszystko co wpadnie jej w łapy. Niech Pan się nie martwi, zapłacę za bilę i za
      wszystko inne co zjadła.
      Gość płaci i wychodzi.
      Za tydzień sytuacja się powtarza. Przychodzi ten sam koleś z tą samą małpą,
      zamawia drinka. Małpa znowu zaczyna wariować, skacze po barze i szuka czegoś co
      można zjeść. Podnosi wisienkę, wkłada sobie do dupy, wyjmuje i zjada.
      -Olaboga! Panie, czy widział Pan co zrobiła Pana małpa- odzywa się zniesmaczony
      barman.
      -Co znowu?
      -Wsadziła sobie do dupy wisienkę a później ją zjadła.
      -Zupełnie mnie to nie dziwi, wciąż zjada wszystko co jej wpadnie w łapy, ale
      odkąd zjadła tą bilę stara się wszystko zmierzyć przed zjedzeniem.
    • brunosch Re: a moze by tak 23.09.04, 11:22
      Ludożercy zorganizowali sobie na plaży imprezkę i każdy coś tam niesie: jeden
      udo, drugi żeberka, trzeci jakąś inną ludzinę, a M'gapa zasuwa z urną.
      - M'gapa, oszalałeś? Na co ci to?
      - jak wrzątkiem zaleję, będę mieć bulion gorący kubek.
    • baky To ja też przypomnę mój ulubiony :O)) 23.09.04, 11:31
      Kelner pyta nowo przybyłego do baru klienta:
      - Co pan pije?
      - Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w
      sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
      - Chyba nie zrozumieliśmy się do końca - mówi uprzejmie kelner. - Pytałem co by
      pan chciał?
      - Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po
      świecie...
      - Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
      - Czemu nie... a co pan ma?
      - Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna której kibicuję przegrała, kiepsko mi
      tu płacą, doskwiera mi samotność, żona mnie zdradza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka