IP: *.net-serwis.pl 28.09.04, 10:40
bylam wczoraj w geant na jubilerskiej w wawie...oblesniejszego sklepa nie
widzialam. brudno, do serow i wazyw lepiej bez kija nie podchodzic bo zyja
wlasnym zyciem i bog jejden wie czy sie za chwile nie rzuca i nie odgryza
glowy, to samo tyczy sie ryb. zaopatrzenie delikatnie mowiac do dupy (ani
jednej rzeczy, ktorej szukalam) obsluga... no cuz w zakladach pracy
chronionej jest pewnie szybasza. generalnie totalna padaka, kto zyw niech
stroni. na zewnatrz sa na szczescie wina moldawskie i sklep azjatyckim
zarciem bo chyba bym kogos....
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka