Gość: RED
IP: 193.0.117.*
26.10.04, 12:41
co z tym nieszczęsnym copyrightem - zarówno w kuchni jak i tak w ogóle?
Zawsze myślałam, że be jest tylko skopiowanie czegoś bez zgody właściciela,
żeby na tym później zarobić - a jak nie robię tego dla forsy, to też jestem
piratem?
Się mi wydaje, że nie. A Wam?