Gość: szopen
IP: 204.79.89.*
16.11.04, 06:30
W sobote wracajac z pracy dwa duze "miesne" kraby nabylem.
W drodze do domu rozmyslania prowadzilem nad najlepszym do nich podejsciem i
cos mi smak na curry sie na koncu jezyka pojawil.
Kraby zamordowalem ciosem tasaka na plask, podwazajac skorupke nad ogonem
otworzylem, wyrwalem skrzela, obcialem co nie potrzebne i umylem dokladnie
szczoteczka.
Nastepnie szczypce tez plaska strona tasaka pokruszylem a tulow na 6 czesci
przekroilem.
Kraby gotowe teraz reszta.
W garnku z nierdzewnej stali (na rysowanie odporny) rozgrzac mocno 4 lyzki
oleju, wrzucic duza posiekana cebule posmazyc az sie ciut przyrumieni,
nastepnie dodac lyzke czubata curry i posmazyc moment az sie zacznie dymic,
zdjac z ognia.
Nastepnie dodac kawalek maly imbiru w plasterkach, jedna czerwona i jedna
zielona ostra papryke w talarki posiekane, duza garsc grubo siekanych
szalotek, 3 siekane zabki czosnku, szczypte tymianku, sol i lyzke ostrej
pasty z chili.
Wstawic ponownie na ogien jak sie zacznie smazyc zalac woda w niewielkiej
ilosci i po zagotowaniu sie wody wrzucic kraba kawalki.
Na malym bardzo ogniu dusic czesto mieszajac az kraba kawalki naboira ladnego
czerwonego koloru, nastepnie wrzucic duza garsc siekanej kolendry, wlac
troche rozrobinej w wodzie skrobi, zamieszc piec razy i gotowe.
Moze przepis na curry z kraba ciut zmodyfikowany ale bylo bardzo dobre.
Po znkinieciu kraba zostalo sie sosu sporo, wiec wczoraj po drodze do domu
nabylem innych tym razem mniejszych, kropkowanych, wodnych krabow sztuk kilka
i po ich przyzdzeniu powedrowaly do sosu na szybkie duszenie, tylko trzeba
bylo ciut dosolic.
Te wodne kraby wprawdzie mniejsze (szczypce niestety maja duzo mniejsze) ale
i skorupka mieksza wiec bardziej user friendly sa i sporo tansze.
Tez jedli az im sie uszy trzesly.