bartoszcze 19.11.04, 22:32 Tak właściwie, to co to dokładnie jest i czym się różni? Pamiętam to z wizyt we Wrocławiu, ale nigdy się dostatecznie w to nie wgryzłem:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: magda.mdd Re: Knysza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:43 Ja znam knysze, chyba to to samo:) A więc knysze które znam robi się tak: najpierw specjalne ciasto z mąki, octu, wody, ale nie pamiętam teraz dokładnych proporcji, które wałkuje się 3 razy co godzinę razem z margaryną i wychodzi takie coś a'la francuskie.Potem robi się nadzienie, ja jadłam z ziemniakami i grzybami, z serem, z tuńczykiem. Ciasto rozwałkowujesz na prostokąt, kładziesz nadzienie na całej długości i zawijasz jak roladę, pieczesz, a po upieczeniu kroisz na mniejsze kawałki. Pyyycha!! Super są te z ziemniakami i sosem grzybowym:) Jak ktoś chce to mogę poszukać dokładny przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szimi Re: Knysza IP: *.icpnet.pl 19.11.04, 22:46 to nie to - ja też pamiętam knysze z wizyt we Wrocku - tamtejsze knysze to takie wielkie buły przekrojone na pół i napakowane mięchem i warzywami wszelkiej maści - po prostu pychota!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cynamoon6 Re: Knysza 19.11.04, 23:49 Ja knysze znam jako przepyszna, okragla bulke o ile pamietam drozdzowa (ale glowy nie dam) o bardzo cienkich sciankach, hojnie wypelniona farszem cebulowo-marchwiowo-selerowym kupowana w wegetarianskim barze na Nowym Swiecie w Warszawie (zawsze zapominam jak ten bar sie nazywa)... Odpowiedz Link Zgłoś
ampolion Re: Knysza 20.11.04, 00:55 Knysz (knish): lepsdze określenie to taka "kupka" zrobiona głównie z ziemniaków. Pochodzenie (w Nowym Jorku): kuchnia żydowska. www.ocf.berkeley.edu/~jamesyu/pictures/knish.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
moboj Re: Knysza 21.11.04, 11:47 oj tak, wrocławskie knysze są rewelacyjne - a najlepsze są w budce obok sklepu Albert przy ulicy Grunwaldzkiej (przy Kredce i Ołówku) - w ciągu roku akademickiego budka czynna nawet do 4 rano:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devi Re: Knysza IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 21.11.04, 13:35 ja jako rodowita wrocławianka powiem tyle: knysza to specjał wrocławski, ostanio byłam w kołobrzegu podchodze do budki z fast-foodami i prosze o knysze z wrzywami, a babka robi wielkie oczy. zawsze myslałam ze knysze są wszedzie a jednak nie.tylko wrocław je ma:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo.hanna to rowniez pierogi zydow askenzyjskich IP: *.kabel.telenet.be 21.11.04, 13:38 nadziewane ziemniakami. Odpowiedz Link Zgłoś
dakusia Re: Knysza 21.11.04, 15:14 dokladnie :) knysze made in wroclaw jest! wiec knysza to taka cienka bulka,podgrzana w mikrowelce, jest jeszcze pita ale ta jest ciut wieksza i gruba jest, wypelniona warzywami tzn. kukurydza, cebulka, salatka i kapusta czerwona(?) a do tego co kto lubi=> tunczyk, jajko, parowka, kotlet i na to dressing! ot i cala knysza!! "wnetrznosci" pity sa identyczne tylko bulki wiecej! ten piastowski grod... Odpowiedz Link Zgłoś
thiessa Re: Knysza 21.11.04, 21:39 Oj Dakusia to na odwrot! Pita jest z cienkiej buleczki, knysza to gruba bula. Najlepsze knysze i pity moim zdaniem mozna nabyc na dworcu PKP we Wroclawiu. Osobiscie jadam zawsze pite, bo nie o bule tu chodzi tylko o to co jest w srodku. Moja ulubiona z tunczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dakusia Re: Knysza IP: *.h.pppool.de 21.11.04, 22:48 kurcze... a tak sie balam, ze nakrece cosik!! mea culpa !dawno w domciu juz nie bylam :) moja faworyta byla i jest z tunczykiem...kiedys z parowka . wrocek rulez! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plumek Re: Knysza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:47 To miałaś pecha bo w Kołobrzegu knysze są znane i to żeby było śmieszniej w b. wielu budkach można je kupić . Mnie samkowała ta koło latarni morskiej w takim pasażu.Wprawdzie nie była z mięsem baranim ( tak w oryginale) ale drobiowym ale byłą niezła. A knysze można zjeść w wielu miejscach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Jewish knishes Nowy Jork IP: *.proxy.aol.com 21.11.04, 16:30 vazikkah.notlong.com Odpowiedz Link Zgłoś
meziz Re: Knysza 21.11.04, 22:15 O tak! Te cudowne podróże autostopem(połowa lat 90-tych) i obowiązkowo po drodze Wrocław i najpyszniejsze pity i knysze po słońcem o 6 nad ranem czy też w godzinach nocnych na Dworcu. Łza się w oku kręci.. Jeśli nadal je tam serwują -to muszę się tam wybrać, tym razem z rodziną i pociągiem. Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś