Dodaj do ulubionych

Tajemnica sflaczalych pierogow

IP: *.kabel.telenet.be 22.12.04, 13:24
No wlasnie gdzie tkwi blad?
Robilam 2 razy ruskie pierogi reasumujac forumowe przepisy raz bez jajka a
raz z samym zoltkiem
Robily sie i lepily dobrze ale w trakcie gotowania flaczaly musialam je
bardzo ostroznie wyjmowac z wody na szczescie nie porozklejaly sie .
Przelalam woda , posmarowalam talerze maslem ulozylam pierogi i okrasilam
smazona cebula
Dopiero jak wystygly troszke zesztywnialy tak , ze mozna je bylo wziac do
reki i przegrupowac ale mimo to byly plaskie jak nalesniki za to dobre w
smaku po odgrzaniu w micro
Ale dlaczego plaskie i slaczale po ugotowaniu?
Obserwuj wątek
    • jacek1f Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 13:27
      1. świtny tytuł filmowy :-))))

      2. Zawsze troche "flaczeja", bo jak nabijesz za mocno, to sie rozpękną...

      3. Może tyć za długo obgotowywałaś?

      4. Najlepsze (dla mnie) są odsmażane na chrupko na patelni, wtedy nie ma
      flaczka, tylko piekna skórka:-)
    • Gość: X Re: Tajemnica sflaczalych pierogow IP: *.kabel.telenet.be 22.12.04, 14:08
      Chcialabym zeby mi wyszly takie jak ze sklepu na tackach czy na wage
      Sa pekate i maja grube ciasto

      No i teraz nie wiem co robic bo mialam rozne pomysly na wigilijna zupe (zawsze
      robie co innego) i przyszlo mi do glowy zrobic tradycyjny barszczyk nawet mam
      upatrzone gotowane buraczki w zalewie slodko kwasnej
      Namoczylam juz grzyby suszone na farsz i teraz mysle ze jak mi wyjdzie znowu
      takie cos i moze rozplynac sie w zupie to lepiej bedzie ugotowac grzyby w
      paseczkach , makaron penne , podsmazyc cebulke i ewentualnie pare smazonych
      pieczarek
      Barszczyk bedzie nieklarowny i troche smieciowy ale prawie jak barszczyk z
      uszkami (?)
      • jacek1f Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 14:18
        Rób śmiało pierogi. Walcz. I ugotuj je juz dzis lub najpóźniej jutro.
        Sprawdzisz, czy wygrałaś tym razem. Jak nie, masz czas na inne... Jak TAK, to
        podsmażysz je na masełku na brązowo - mniam. :-)
      • Gość: werbena11 Re: Tajemnica sflaczalych pierogow IP: 192.168.48.* / 217.76.104.* 22.12.04, 20:50
        Mnie takie sflaczale smakuja, dla mnie to znaczy, ze ciasto miekkie i
        delikatne. Gratuluje! A te ubite zwykle maja grube ciasto z jajkiem i okropnie
        twarde. Z tym mi sie kojarza sklepowe.
    • Gość: X Re: Tajemnica sflaczalych pierogow IP: *.kabel.telenet.be 22.12.04, 14:50
      Jacek dzieki za dopping !
      Zmobilizowales mnie do proby zrobienia prawdziwych uszek zaraz skocze do
      sklepu dokupie pieczarek , grzyby suszone sie juz gotuja na farsz
      Mam tylko pytanko : Po ostatniej imprezie z pierogami zostalo mi troche ciasta
      i zamrozilam je
      byloby to w sam raz na te nieszczesne uszka (lub uszy bo amatorom lepiej
      wychodza duze rzeczy)
      Czy rozmrozone ciasto nadaje sie?
      Jesli tak to sprobuje go nie rozwalkowac za cienko i dac mniej farszu
      • jacek1f Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 14:53
        Ja nie doradzę...nigdy tak nie robiłem. Poczekaj na Fachowców przze duze F.:-)
    • butik6 Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 19:17
      mi tez raz wyszły sflaczałe, ciasto było do kitu i w ogóle wszystko. A ostatnio
      jak zrobiłam dwa reazy to wyszły super. mÓJ PRZEPIS: 3 SZKLANKI MĄKI, 1 ŻÓŁTKO,
      GORĄCA WODA - dodawaj po trochu. Ciasto powinno byc elastyczne. Potem wykrawaj
      szklanka krążki. A farsz robie tak - jesli juz masz ser bialy z ziemniakami
      zrobiony i farsz jest sztywny - lep z niego kulki, tak żeby ci weszły na
      ciasto. Potem tą kulkę wkładaj do ciasta - krążka i zlep w pieroga. Pierogi są
      wtedy fajnie uformowane. Ja niecierpie dodawać łyżką, bo robią mi się
      sflaczałe, bezkształtne.
    • butik6 Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 19:19
      aha i wrzucaj do gotującej sie wody z solą i odrobiną tłuszczu
    • fettinia Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 22.12.04, 19:22
      Fachowiec wielki tom moze nie jest-ale tajemnica tkwi w tym, zeby farszu bylo
      duuuzo w kazdym pierogu.Jesli ciasto jest elastyczne da sie naciagnac trzeba
      nalozyc sporo i paluszkiem uklepac:)Zycze udanych eksperymentow:)
      • jacek1f z mrożonego ciasta da radę? 22.12.04, 19:30
        X chodziło o poradę, czy można z mrożonego ciasta zrobić pierogi? :-)
        • alfredka1 sflaczałe pierogi 22.12.04, 19:56
          pierogi nie będą sflaczałe :)) jeżeli ciasto będzie zagniatane z BARDZO gorącą
          wodą i BEZ JAJKA. Nauczyła mnie tego Gażdzina gdy mieszkałam w Zakopanem, a
          była ona doskonałą kucharką.I co najważniejsze, pierogi z tak zagniecionego
          ciasta nigdy nie pękają, bez względu na ilość farszu /oczywiście bez
          przesady/.Pozdrawiam świątecznie
        • fettinia Re: z mrożonego ciasta da radę? 22.12.04, 22:31
          Juz wiele razy pisalam-moj przepis na ciasto dostalam taki wiejski
          maslanka+maka-nie ma sily zeby nie wyszedl-a mrozone ciasto lepiej sobie odpuscic:)
          • Gość: izzi Re: z mrożonego ciasta da radę? IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 22.12.04, 23:25
            Zawsze mrożę ciasto, nawet jak mi zostaje tylko na kilka (nawet 2-3)pierogów,
            ale formuje płaskie, gotowe placuszki, przekładam workami nylonowymi(nieraz mam
            stosik z kilkudziesięciu), rozmrażają się błyskawicznie, rozłożone
            pojedynczo.No czasem zamrażam całą kulę, ale wtedy po prostu długo się
            rozmrażają.Można odkrawać po kawałku, z wierzchu, można we worku nylonowym w
            wodzie rozmrażać.Ja tak robię już kilka lat, pierogi to moja specjalność,
            rozdaję w rodzinie takie gotowe, zamrożone placuszki.Polecam!
            • jacek1f i to jest odpowiedz!!!! 23.12.04, 00:21
              Izzi, jestes wielka! Dzieki. Przeczytalas, wiedzialas, odpowiedzialas... na
              temat! serdeczne pozdrowienia!
    • Gość: X Re: Tajemnica sflaczalych pierogow IP: *.kabel.telenet.be 23.12.04, 00:27
      Dziekuje wszystkim za porady i musze sie pochwalic , ze zmobilizowana przez
      Jacka zrobilam uszka a wlasciwie kopertki czy gwiazdki bo sklejalam kwadraciki
      ciasta rogami naprzemiennie
      wyszly bardzo ladne i pekate
      staralam sie nie rozwalkowac za bardzo ciasta i jestem z nich zadowolona!
      Uzylam to samo ciasto co poprzednio (rozmrozilam je)
      I mysle , ze poprzednio pierogi robilam za duze , za cienkie ciasto a moze za
      duzo farszu nakladlam i dlatego wyszly sflaczale
      Bedzie barszczyk na Wigilie !
    • akaala Re: Tajemnica sflaczalych pierogow 23.12.04, 03:55
      Moje tez wyszly sflaczale... Nie sadze, zeby to byla wina ciasta - moje sie akurat udalo, bylo miekkie i
      cienkie. Mam nastepujace hipotezy: albo w farszu bylo za duzo sera i w gotowaniu sie za bardzo
      rozpuscil, albo za dlugo gotowalam, albo jedno i drugie. Za zbyt dlugim gotowaniem przemawia to, ze
      ostatnia (ha, czemu nei pierwsza) porcje wyjelam prakktycznie tuz po zagotowaniu wody, a porcja byla
      mala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka