Gość: eeewa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.12.04, 13:55
Moja koleżanka która nie pracuje, gotuje obiad zaraz po śniadaniu. Obojętnie
co to jest, ryba, kotlety, gulasz, kurczak, smaży gotuje dusi.Potem stoi to
parę godzin a ona jest zadowolona, że ma obiad z głowy.
Rodzina wraca do domu po południu i dostaje odgrzewany obiadek który
spokojnie mógłby być świeżo ugotowany.
Ona uważa, że dobrze robi bo ma dużo wolnego czasu po przygotowaniu obiadu i
nie musi myśleć o gotowaniu ''na czas''