Gość: VF
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.12.04, 23:37
Pozwolę sobie się nie zgodzić z określeniem "drink Bonda". 007 zamiast ginu
preferował wódkę z martini, czyli pozbawiał się delikatnego, jałowcowego
aromatu, jaki ma gin. Ale co on się znał, Angol jeden... Dobrze i tak, że nie
mieszał z whisky:)