Dodaj do ulubionych

restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już było...

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 12:06
Witam!
Moja ukochana firma wysyła mnie po raz kolejny w delegację do Warszawy. I nie
chciałabym, jak co miesiąc, tym razem pożywiać się w Telepizzy albo
brrrrrrrrrrrrrr kebabem na dworcu centralnym. Czy znacie jakąś naprawdę godną
polecenia knajpkę z dobrym i niedrogim jedzeniem w okolicach dworca
centralnego bądź ul. Towarowej (hotel Campanile) bądź też ul. Wawelskiej?
Najlepiej pizzeria z pizzą prosto z pieca? Nie znam Warszawy, więc proszę o
najlepiej o adres - albo wytłumaczyć jak tej krowie na rowie, jak się tam
dostać.
Aha, za niedrogie jedzenie uważam takie, żeby nie zapłacić więcej niż 30 zł
za jedno danie i napój, a więc zestawy typu: mięso 30 zł, ziemniaki 10 zł,
surówka 10 zł odpadają z góry. A takie płacenie za każdego ziemniaczka osobno
to zmora szczecińskich restauracji ;-(

Pozdrowienia dla Warszawiaków i nie tylko,
Bardzo Ostatnio Zapracowana Kasia
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by 10.01.05, 13:35
      non solo pizza na Grojeckiej, to odnoga Towarowej, ta z tramwajami w kierunku
      Okecia, Banacha, Narutowicza.
      Lokal jest w odleglosci moze 15 minut na piechote. No, moze 20 od Campanille. Bo
      chyba nie wiecej.

      Jeszcze nie bylam, recenzje ma dobre, zawsze widze duzo ludzi, kiedy tamtedy
      przechodze.
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,45628,1680387.html
      artykul i ceny sprzed 1,5 roku

      Mieszkam tam od niedawna, wiec jeszcze wszytkiego nie obeszlam.
    • rezurekcja jeszcze jedna 10.01.05, 15:35
      latajacy kufer
      ze dwa przystanki trwamwajem dalej.
      Wysiadac przy kinie Ochota, po prawej stronie
      tez nie bylam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=298&w=19026431&a=19050637
      • Gość: Marta Re: jeszcze jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:33
        Latającego kufra nie polecam. Takie sobie tam jedzenie.
        Pizzerie na Barskiej za to jak najbardziej, jadac prosto z Pl. Zawiszy
        tramwajem nr 25, 7, 9, wysiadasz na Placem Narutowicza, przechodzisz na prawą
        stronę (tam gdzie kościół) i idziesz prosto Barską, aż miniesz po lewej Halę
        Kopińską i jeszcze kawałek dalej, jakieś 5-7 minut na piechotkę.
        Możesz też wpaść do Bramy (sałatki, kanapki, makarony) przy Grójeckiej, tym
        samym tramwajem jeszcze dwa przystanki dalej.
        Smacznego warszawowania.
    • Gość: marghe_72 Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 17:02
      skor juz jedziesz w tamta stronę :) to podobno (nie byłam) koło hali Kopińskiej
      jest iezła "budka" tajska..
      • rezurekcja Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by 11.01.05, 10:32
        marghe
        tej budki juz dawno nie ma.
        Mieszkam w poblizu, obspacerowalam te budke z psem, jest zamnknieta, zostal
        tylko szyld.
    • Gość: magdalena Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 18:29
      Niedaleko od Placu Narutowicza jest Pizzeria Na Barskiej. Tak się nazywa i jest
      na końcu ulicy Barskiej właśnie, za krzyżówką z Białobrzeską. Przepyszna pizza
      prosto z pieca, robią świeżutką. Moja ulubiona to Gut Fadern. Naprawdę polecam.
      • Gość: marghe_72 Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.acn.waw.pl 10.01.05, 20:12
        Tak z ciekawości - co to jest Gut Fadern?(czyzby transkrypcja Godfather? :))
        • Gość: magdalena Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 23:34
          hehe, sama się długo nad tym zastanawiałam i nic nie wymyśliłam. faktem jest,
          że w menu jest jak wół napisane: Gut Fadern. i to jest pyszne. więcej pytań nie
          mam :)
    • Gość: El Padre Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:04
      Będziesz w hotelu Campanille. To jest na Pl. Zawiszy. Róg Al. Jerozolimskich
      i Towarowej. Dokładnie naprzeciw, po drugiej stronie ulicy, w Alejach masz
      biało niebieski nowoczesny wieżowiec. Tam w środku, na różnych pięrtrach,
      są trzy albo cztery knajpki w których można coś zjeść. Jakś wietnamska, bar
      sałatkowy itp. Do 30 zł na pewno się zmieścisz. 5 minut od hotelu.
      Idąc dalej Alejami w stronę centrum, tuż za tym wieżowcem masz od razu trzy
      knajpy w takiej zatoczce a na końcu Grand Kredens. Tyle że tam to chyba jednak
      drogo, ale dawno nie byłem. Ale do 40 zł zjesz na pewno.
      Powodzenia.
      Ta pizzeria to jednak dość daleko. Jak nie znasz Wawy to stracisz trochę czasu.
      • nobullshit Grand Kredens 10.01.05, 23:42
        to dostał mandat od Sanepidu. Np. za studzenie garnków na schodkach
        na zapleczu. I inne takie.
        Poza tym tam to raczej na służbowe kolacje biznesmeni chodzą. IMHO.
        • marghe_72 Re: Grand Kredens 10.01.05, 23:44
          Iks lat temu wylądowalismy w Grand Kredensie i to byla pomyłka..

          ale ostatnio bylismy w Kredensie na Ordynackiej, Było smacznie i miło
          choć drogo:)
          garów na schodach nie widziałam
    • churros Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by 11.01.05, 01:53
      I jeśli wybierzesz się po te orientalne przyprawy do Samiry, możesz spokojnie zostac tam na obiedzie. To moja ulubiona arabska knajpa w Warszawie, a z racji tego, że mąż jest arabistą i wielbicielem takiej kuchni, znam ich sporo.
      Spod dworca centralnego ojedziesz tam tramwajami 10, 19, 29, 33- z przystanku na Jana PawłaII. Najlepiej wysiaść na przystanku GUS, tuz przed BN i dojść do ulicy Leszowej, idącej wzdłuż ogrodzenia BN- taka udeptana droga, cześciowo bez nawierzchni, w która skrecają z Al. Niepodległosci wszystkie śmieciarki ;). Idzie sie nią do końca- barek jest tuż koło zajezdni MPO ;D
      • Gość: landsbergk Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 08:20
        Dzięki Wam wszystkim! Prawdopodobnie wpadnę do którejś z poleconych pizzerii, a
        następnie po zakupy do Samiry. Lub też odwrotnie. Mam smaka na pizzę, ale to
        długa historia. W skrócie - nie mogę pizzy zrobić w domu ani wyciągnąć
        narzeczonego do pizzerii, ponieważ narzeczony co drugi tydzień jest w podróży
        służbowej i żywi się głównie pizzą...
        • Gość: dalloway Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.chello.pl 11.01.05, 09:03
          nie ma co łazić - chyba, że naprawde musisz z ta pizzą
          w hotelu campanile jest restauracja i sa tam lunche - do 14 albo 15 chyba po 21
          zł, nie paniętam, ale na pewno mniej niż 30: ja poszłam tam z przymusu, bo
          nigdzie indziej bym nie zdążyła, a potem żałowałam, że w poprzednie dni mnie
          tam nie było, była zupka, mięso z surówką i dowolny napój, przy czym, co lekko
          irytujące, napojem jest zarówno sok, jak i kawa - ale przecież można sobie
          dokupic, nie jest drogo
          restauracja byla bardzo pelna, co chyba swiadczy o tym ze nie tylko ja
          docenilam uroki tego business lunchu
    • Gość: El Padre Kasiu, a gdzie sprawozdanie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:37
      Znaczy z wycieczki do stolicy. Gdzie w końcu trafiłaś? Co jadłaś? I czy zadowolona?
      Ja wiem, że teraz masz w głowie dalekowschodnie krainy, ale jakaś satysfakcja
      nam się chyba należy!
      Poza wszystkim, ocena specjalisty niesponsorowanego jest ważniejsza niż "żarłoków"
      z Polityki czy Gazety.
      Rozumiem. Dość trudno nas zadowolić. Taki nasz los, zdemoralizowanych smakoszy.
      Za każdym razem jak jakiś podrabiany brazylijczyk wciska nam swój śmierdzący kit
      na szpadzie (Churasco do Landa), to w głowach kołuje tylko jedna myśl,
      "do domu, do domuuu, do domuuuu:(((
      • Gość: landsbergk Re: Kasiu, a gdzie sprawozdanie? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 13:52
        Aaaaa, no właśnie. Sprawozdanie. Zapomniałam!

        Wybrałam się do Non Solo Pizza - okazało się, że to dosłownie 5 minut na
        piechotę od hotelu. Pizza, hmmm... no nienajgorsza ale i nie najlepsza. Dzięki
        forumowym poradom udawało mi się nieraz lepszą zrobić w domu... Ale musiałam
        chyba źle trafić (kucharz na kacu czy co?), bo wszyscy warszawiacy bardzo
        rekomendowali ten lokal, dodając przy tym, że właścicielem jest arcymistrz
        pizzy prosto z Włoch... No widać tym razem właściciel sam nie przyrządzał
        swojego specjału. Najbardziej mnie rozbawiło, że kiedy zamówiłam alkohol, pani
        kelnerka poprosiła mnie o dokument... Mnie, którą przez całe liceum klasa
        wysyłała do pobliskiego Polmosu po flaszki "bo tak poważnie wyglądałam" :-)

        Zaraz po pizzy spotkałam się ze znajomymi, którzy zabrali mnie do Banja Luki i
        zamówili wielki talerz różnistego pieczonego mięsiwa z dodatkami. Pachniało tak
        pysznie, że pizza musiała się pogodzić w żołądku z bałkańską paszą. Spróbowałam
        wszystkiego po trochu i smakowało barrrrdzo, a szczególnie baklava, którą
        zamówiłam na deser, choć nie wiedzieć czemu podano ją z bitą śmietaną.

        Co to było za obżarstwo! Aż nie mogłam zasnąć w nocy.

        Za podpowiedzi dziękuję i z części z nich pewnie jeszcze nieraz skorzystam :-)
        • jacek1f Re: Kasiu, a gdzie sprawozdanie? 27.01.05, 14:00
          Noooo, to wiedzac, ze Kasia nie pracuje w BaniaLuce, mamy rekomendacje jakas :-)
          A i wczesniej tutaj przewijala sie o pieczonych stworzonkach licznych ich nazwa.
          • Gość: marghe_72 Re: Kasiu, a gdzie sprawozdanie? IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 14:38
            w Non Solo byłam raz. I nie wrócę.
            NIe dosc ,ze ciasto byle jakie.. to jeszcze zamiast szynki parmenskiej
            wcisnięto nam (bez słowa) speck..
            Ie rozumiem zachwytów nad tą knajpką.
            • kasica_k Re: Kasiu, a gdzie sprawozdanie? 28.01.05, 12:43
              moim zdaniem - co jak co, ale ciasto to tam jest akurat numer jeden w miescie :)
              no chyba, ze jestes milosnikiem tzw. "pizzy na grubym ciescie",
              to na pewno sie tam nie pozywisz.
        • rezurekcja Re: Kasiu, a gdzie sprawozdanie? 28.01.05, 11:16
          Gość portalu: landsbergk napisał(a):


          > forumowym poradom udawało mi się nieraz lepszą zrobić w domu... Ale musiałam
          > chyba źle trafić (kucharz na kacu czy co?), bo wszyscy warszawiacy bardzo
          > rekomendowali ten lokal, dodając przy tym, że właścicielem jest arcymistrz
          > pizzy prosto z Włoch... No widać tym razem właściciel sam nie przyrządzał
          > swojego specjału.

          wiesz, jeszcze moze byc tak, ze to nie Twoj smak...
          ALe wszyscy faktycznie zachwalaja ten lokal. Gdyby nie to, ze tam stale jest
          tlok, tez bym sie juz byla wybrala.

          > Najbardziej mnie rozbawiło, że kiedy zamówiłam alkohol, pani
          > kelnerka poprosiła mnie o dokument...

          o! dobrze o nich swiadczy. Musze jakeis zaprzyjaznione dziecko wyslac, w ramach
          prowokacji, ciekawe czy je tez sprawdza. Bo generalnie to pożądany odruch.


          > Zaraz po pizzy spotkałam się ze znajomymi, którzy zabrali mnie do Banja Luki i

          O Banja Luce są dosc mieszane opinie. Zapewne zalezy, co komu smakuje.
    • Gość: kohol Pizzeria Michelangelo IP: *.crowley.pl 27.01.05, 15:18
      Wsiadasz w 10 i jedziesz w kierunku Wolskiej. Tam wysiadasz chyba przy szpitalu
      Wolskim, i masz takiego jakby "rzemieślnika". Z tyłu jest pizzeria
      Michelangelo - właścicielem jest Włoch, pizza jest wypiekana w piecu opalanym
      drewnem, ceny przystępne bardzo. Polecam. Jedno z niewielu takich miejsc w
      Warszawie, gdzie pizza jest pyszna, a piwo kosztuje 4,5 zł.
      www.poliszcity.pl/categories/1/view.php?what=21
      • Gość: kohol Re: Pizzeria Michelangelo IP: *.crowley.pl 27.01.05, 15:52
        Hue hue, ale się wyrwałam :D
      • marghe_72 Re: Pizzeria Michelangelo 27.01.05, 15:56
        to całe menu jakie oferuje Michelangelo? Jestes pewnie tego Włocha ??
        Pizza Carne + Pizza Mięso , heheh jakos srednio apetycznie mi brzmi, bolonese
        powinno brzmiec Bolognese, Capricciosa pisze sie przez 2 c.. a "escalope" to po
        jakiemu?
        No co ja poradze,ze mam obiekcję w stosunku do knajpki, kra ponoc jest włoska a
        w menu są:
        a. błędy
        b. sałatka grecka:)))
        • Gość: kohol Re: Pizzeria Michelangelo IP: *.crowley.pl 28.01.05, 10:11
          To nie jest całe menu. Strona - przecież to nie jest ich strona, tylko miejsce
          na jakimś serwerze, w dodatku dość nowe chyba, bo jak szukałam jakieś 2
          miesiące temu adresu, to się na nią nie natknęłam. Nie sądzę, żeby mieli
          internet tam w pizzerii, nawet kart płatniczych nie przyjmują :)
          Uwielbiam to miejsce, a i pewien Włoch, z którym tam niegdyś jadłam, nie miał
          zastrzeżeń co do pizzy :)
          Masz obiekcje - nie próbuj :)
    • Gość: charlotte Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 19:19
      Podobno w pizzerii Va bene jest niezłe jedzenie. Miałabyś niedaleko - jedna z
      nich jest przy Kaprzaka (krzyżuje się z Towarową na rondzie Daszyńskiego).

      www.vabene.pl/
      • Gość: lu Re: restauracja w Warszawie... Wiem, wiem, już by IP: *.acn.waw.pl 28.01.05, 13:05
        Va bene? Z pewnoscia jedzenie jest dobre. Pizza z pieca drzewnego ciekawe
        pasty. Tanio (danie ok. 20 zl)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka