Dodaj do ulubionych

Sery domowym sposobem!!!

07.03.05, 17:22
Jestem własnie na etapie buntu przeciwko wszelkim przetwarzanym rzeczom. Piekę już sama pieczywo, pasztet, robię sosy na zimę, ale do szczęścia brakuje mi jescze domowego twarogu i innych serów. Czy ktoś wie, jak zrobić takie cudeńko? W wyszukiwarce znalazłam tylko jogurt;((
Obserwuj wątek
    • sssamael Re: Sery domowym sposobem!!! 07.03.05, 19:00
      Moja babcia robiła takie coś dla dzieciaków w domu: gotowała zdaje sie mleko takie co nie miało już szans sie przegotować, ale nie było całkiem skwaśniałe. Ono się rozwarstwiało, i potem trzeba było je tylko odcedzić przez gęste sito. Wychodził taki delikatny serek. Bardzo mi wtedy smakował.
      Ale nie pamiętam dokładnie, może dodawało się sok z cytryny, zeby to mleko sie nie przegotowało?
      Nie chcę występować tu w roli eksperta:))
      • jacek1f Re: Sery domowym sposobem!!! 07.03.05, 19:03
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10772576&a=10787102
        a ja tylko dodam, ze jak robisz jogurt, to zrob wiecej i wrzuc w gaze nad
        naczyniem i odsączaj przez nockę - rano masz szybki, pyszny, delikatny serek...
        Powodzenia.
    • speni Łatwo i bez kombinacji 07.03.05, 21:44
      Przepis absolutnie sprawdzony i gwarantuję efekt, bez stresu ze sie coś
      przegrzeje, czy przegotuje.
      Potrzebujesz dwa worki mleka (czyli to stare dobre pasteryzowane). Jeden do
      lodówki drugi wlej do słoja i trzymaj w temp. pokojowej około 2 dni, zależy
      jakie warunki masz w domu. Generalnie ma sie zkwasic. Zagotuj mleko z lodówki,
      czyt. doprowadź do wrzenia, zdejmij z płyty i odrazu wlej do niego to kwaśne.
      Odrazu zobaczysz jak podchodzi zieloną wodą, weź sitko, wyłóż gazą (lepiej
      wczesniej przygotowac) i delikatnie chlupnij wszystko. Na sitku zostanie
      pyszniutki domowy serek. Ja wtrążalam całego na ciepło, na drugi dzień jakoś
      tak samo mi nie smakuje.
      Smacznego i powodzenia
    • em_es Najprościej to tak: 07.03.05, 22:23
      Mleko, najlepiej prawdziwe, nieprzetworzone, ale jak nie ma to w woreczkach,
      byle nie UHT z kartonu, z takiego nic nie wyjdzie. Wlewamy ze 3 litry mleka do
      gara, przykrywamy, odstawiamy w ciepłe miejsce, aż skwaśnieje, różnie to trwa,
      trzeba sprawdzać. Jak zsiadłe to gotujemy wodę, trochę mniej niż było mleka,
      wlewamy do mleka. To przelewamy na sito wyłożone gazą, po odsączeniu zostanie
      ser. A najlepiej to się odsącza w worku z pieluchy tetrowej - złożyć takową po
      skosie, zszyć jeden brzeg tak żeby powstał rożek. Ten rożek rozkładamy na
      sicie, wlewamy mleko jak wyżej, rożek zawiązujemy górą i wieszamy nad
      czymkolwiek do odcieknięcia, dużo lepiej się odsączy niż leżąc na sicie.
      • Gość: stasia Re: Najprościej to tak: IP: *.ed.shawcable.net 09.03.05, 03:43
        Mleko pelno tluste lekko podgrzac ,dodac pol litra maslanki lub kilka lyzek
        kwasnej smietany.Po kiku godzinach powinnac miec super kwasne mleko,ktore
        nalezy podgrzac ale nie za mocno, wlac do worka aby odsaczyc i po kilku
        godzinach masz ser , ktory mozna uzywac do sernikow bez mielenia.Jogurt robi
        sie podobnie tylko mleko podgrzewa sie do wiekszej temperatury i nalezy miec
        kulture jogurtu, ja uzywam jogurt ze sklepu.Ja nielubie polskich kwasnych
        serow,gdzie mleko kisto przez kilka dni.J
      • Gość: STASIA Re: Najprościej to tak: IP: *.ed.shawcable.net 09.03.05, 03:45
      • Gość: STASIA Re: Najprościej to tak: IP: *.ed.shawcable.net 09.03.05, 04:01
        Mleko pelnotluste lekko podgrzac dodac do mleka pol litra maslanki lub kilka
        lyzek kwasnej smietany, pomieszac ,przykryc pokrywa .Po kilku godzinach
        sprawdzic,Jesli temperatura byla dobra, powinnac miec niekwasne zsiadle
        mleko.Garnek z mlekiem podgrzac na malej temperaturze, bedziesz widziala jak
        sie rozdziela serwatka.Wlac do worka oby odsaczy i powinnac miec super ser ,
        ktory mozesz uzywac do sernikow bez mielenia sera.Tak samo robi sie jogurt,
        tylko mleko podrzewa sie do wiekszej temperatury zanim doda sie kulture
        jogurtu. Jesli mleko nie zsiadzie sie po nocy to podgrzej garnek z mlekiem aby
        bylo cieple i dla pewnosci dodaj troszke maslanki.Takie sery robia wszyscy moi
        znajomi , nauczylam sie tego od mojej sasiadki z Libanu, gdzie jogurt jada sie
        codziennie z pita chlebem i czarnymi oliwkami.
    • Gość: goska Re: Sery domowym sposobem!!! IP: *.gizycko.mm.pl 08.03.05, 08:20
      Może spróbuj tutaj poszukać natchnienia:
      f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=3535
      • Gość: Cynamoon Re: Sery domowym sposobem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 08:49
        Ja robie na szybko. Wtedy nazywa sie to paneer ;)

        Zagotowuje mleko z worka i wciskam sok z cytryny (na litr mleka ok z polowki
        cytryny) lub cwierc lyzeczki kwasku cytrynowego.
        Zostawiam na kilka minut a nastepnie odcedzam.

        Taki ser swietnie nadaje sie do smazenia i dan hinduskich, ale ja zwykle jem go
        w formie twarozku ze szczypiorkiem.
    • Gość: kiwi Re: Sery domowym sposobem!!! IP: *.chello.pl 08.03.05, 08:47
      JA robię często i chetnie, oto jak: mleko jakiekolwiek (lepsze pełne z
      woreczka, ale moze też byc chudsze nieco, z kartonu) podgrzewam, by było
      letnie, czyli jak dotykam do garnka, (mleko stale mieszam) to jest on ledwie
      cieplejszy, niz moja ręka).
      Zdejmuję z ognia, wlewam do naczynia, w którym ma się zsiąść (ja używam
      kamionkowego ale moze być inne, byle nie plastik!) i na każdy litr mleka
      wkładam ze trzy łyżki dobrej, kwaśnej śmietany. Najlepiej takiej "swojskiej".
      Mieszam starannie, przykrywam lekko i odstawiam. Nazajutrz mam zsiadłe mleko
      jak do młodych ziemniaczków z koperkiem, a po 2 dniach (zależnie od ciepłoty
      pomieszczenia oraz od dodanej śmietany) zsiadłe, które wyraźnie podeszło
      serwatką. Wtedy wykładam dużą gazę na sitko i wylewam. Serwatka do picia dla
      nas, psa i kota albo do celów kosmetycznych. Reszta - do zjedzenia. Ważne, by
      wylewać nie z góry, z gara, ale delikatnie wykładać np. łyżką wazową a gdy
      nieco obcieknie, delikatnie zamieszać i niech sobie cieknie dalej. Kiedy osiaga
      wymaganą konsystencje (czasem wolimy leciutki, czasem sciślejszy), wykładam i
      zjadamy. Jeszcze jedno: jeśli gaza ma byc używana kilka razy, lepiej ją BARDZO
      starannie wyprać i wygotować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka