Gość: zibi IP: 80.50.49.* 18.04.05, 16:14 Dostałem zestaw przypraw, w tym w/w, niestety nie znam. Moze ktoś się orientuje jakie ma zastosowanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wila2 Re: " The a la Mente " 18.04.05, 16:40 czyzby chodzilo o herbate mietowa? bo z mojej znajomosci francuskiego na to by wygladalo (thé à la menthe=herbata mietowa) Odpowiedz Link Zgłoś
saiss Re: " The a la Mente " 18.04.05, 16:43 Z mojej nieznajomości francuskiego też tak wynika :) Pierwsze, co mi sie skojarzylo - herbata miętowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Re: " The a la Mente " IP: 80.50.49.* 18.04.05, 21:15 Zapach mięty myślę że znam a i zwrot nie obcy, chyba, że mięta tunezyjska posiada inny zapach i kolor :-) Jest to proszek, z koloru podobny do kminu, lecz bardziej w konsystencja zbitej a nie sypkiej. Zapach słodkawy i ....trudno do jednoznacznego zdefiniowania,coś na pograniczu cynamonu, chociaż posiada w/w napis. Lecz biorąc pod uwagę ich narodowe „zdolności”, etykieta a zawartość mogą być diametralnie różne:-( Odpowiedz Link Zgłoś
wila2 Re: " The a la Mente " 19.04.05, 08:54 moze napisz skad dostales te przyprawy, nie maja zadnego opisu? nieraz jest napisane do czego stosowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Re: " The a la Mente " IP: 80.50.49.* 19.04.05, 14:13 Dziękuję za dalsze zainteresowanie wątkiem i chętnie próbkę prześlę do analizy. Sugestia o mięcie tunezyjskiej ma w tym moim wątku odbicie, ponieważ zestaw przypraw pochodzi właśnie z Tunezji, a bynajmniej stamtąd został przywieziony:-). Moja „latorośl” chciała mnie uszczęśliwić i przywiozła zestaw przypraw. Natomiast, zawartość w tym jednym woreczku pozostaje dla nas dalej tajemnicą. Oczywiście była luźna etykietka ale tylko z tym napisem i zero info. Czasami się zastanawiam, czy znając ich „zdolności”, to czy nie lepiej wrzucić to do kosza. Ostatnio, przywiózł mi z Egiptu też zestaw przypraw,sytuacja podobna. Woda jednak szybko i skutecznie pozwoliła wyjaśnić ich właściwości np. pieprz czerwony czy zielony stał się naraz biały a o szafranie to już nie wspomnę. Mówiąc delikatnie – typowe arabskie oszukaństwo. Myślałem, że ktoś już miał podobną sytuację i pomoże rozwiązać zagadkę, zwłaszcza, z tym Tunezyjskim nazewnictwem. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f herbata - jak najbardziej. 19.04.05, 14:27 'the a la mente' inaczej po arabsku “atai” – herbata mietowa – narodowy napoj tamtejszy – od ulicy przez domy, palace, bazary – wszedzie dostepna – totalna! www.dafina.net/thealamente.htm Zaparz razem z cukrem. mocna ma byc i slodka:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniko Re: " The a la Mente " IP: *.geant.pl 19.04.05, 09:31 Zielona herbata, parzona w czajniku z dodatkiem mięty, najlepiej świeżej. Odpowiedz Link Zgłoś
j-lee Re: " The a la Mente " 19.04.05, 16:39 a tak w ogóle czym sie różni herbata miętowa od samej mięty? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1f zielona herbata plus :-)) 19.04.05, 16:51 Herbata. Thee a'la mint. Miętówka. Chińska herbata parzona z miętową, podana ze świeżymi liśćmi mięty i co najmniej pięcioma kostkami cukru (dodatkowo, bo podają posłodzoną, 4 łyżeczki..) Przyrządzanie w Maroku herbaty stanowi swojego rodzaju rytuał, przez co dla szarego europejczyka zyskuje kolejny, obok smakowego, walor. Do cynowego czajniczka wsypywana jest garść zielonej herbaty, wkładany pęk świeżych liści mięty i garść cukru. Tak przygotowana całość jest zalewana wrzątkiem. Kolejny etap to przelewanie herbaty do małych szklaneczek, wlewanie ich zawartości z powrotem do czajniczka i powtarzanie tego procesu aż do rozpuszczenia cukru. Herbata nalewana jest z dużej wysokości nad stołem, co dodatkowo uatrakcyjnia ceremonię. Dużo śmiechu mieli właściciele kawiarni, w której pozwolono nam napełniać szklanki. Większa część napoju lądowała wokół szklanek i było to powodem do radości dla gospodarzy. Pamiętać należy, że nie wolno odmawiać przyjęcia herbaty jeśli nie chcemy urazić gospodarzy. Miętowa herbata jest w Maroku płynem życia; częstuje się nią dosłownie wszędzie. Szklanka miętowej herbaty jest wyznaniem przyjaźni, nigdy nie należy odmawiać jej wypicia. Używa się zielonej chińskiej herbaty, mięta jest marokańska. Herbatę zawsze słodzi się dużą ilością cukru. Miętowa herbata ma także symboliczne znaczenie – zieleń herbaty to kolor proroka, przynosi zatem dużo szczęścia. Zieleń symbolizuje też płodność – najbardziej cenione w Maroku błogosławieństwo. Duża zawartość cukru stanowi oznakę przyjaźni i życzeń dobrego zdrowia. Uczestnictwo w ceremonii picia herbaty jest jedną z głównych przyjemności turystów zwiedzających Maroko. Ceremonia ta ma swoje tradycje. Wybiera się czcigodnego gościa (zwykle mężczyznę), aby podawał herbatę; siedzi on ze skrzyżowanymi nogami, mając przed sobą tacę, na której znajduje się dzbanek, małe szklanki, trzy pudełka herbaty, mięta i cukier. W zupełnej ciszy wsypuje się szczyptę herbaty do dzbanka i zalewa wrzącą wodą, dodaje świeżą miętę i cukier. Dzbanek zostaje przykryty i uczestnicy czekają, aż herbata się zaparzy. Główny gość nalewa sobie trochę płynu, aby sprawdzić smak; trzyma go długo w ustach, potem nalewa innym osobom, zawsze z dużej wysokości, aby herbata dobrze się wymieszała. Goście muszą wypić co najmniej trzy szklanki za zdrowie gospodarza, aby w ten sposób wyrazić, że doceniają jego gościnność. Odpowiedz Link Zgłoś
hela1 Re: zielona herbata plus :-)) 19.04.05, 20:59 Pieknie to Jacku opisales tu ilustracja fotograficzna: www.marocolors.com/article.php3?id_article=22 Odpowiedz Link Zgłoś