Dodaj do ulubionych

jechać na opinii

20.04.05, 09:20
taka refleksja po przeczytaniu wątku o pączkach od Bliklego - przed jakimi
produktami BARDZO ZNANYCH FIRM moglibyście ostrzec innych?

Podam przykład najświeższy: lody z Zielonej Budki. Kiedyś kupowane w ciemno,
jako najlepsze na rynku, obecnie - zgroza. "Lodowa gratka" to wodniste lody w
których wyraźnie kawałki lodu, o syntetycznym smaku, bazującym na "aromacie
identycznym z naturalnym".
Obserwuj wątek
    • amused.to.death Re: jechać na opinii 20.04.05, 09:35
      Z Zielonej Budki to jedynie sorbety są teraz niezłe, resztę omijam z daleka.
      • karmilla Re: jechać na opinii 20.04.05, 09:44
        Cóż, właściciel Zelonej Budki tworzył lody z pasją, i chciał robić jak
        najlepsze, a jak musiał pozybyć się firmy, to ino marka została, a nowi
        włóaściciele cięli koszty i wyszło to co jest. Byrcyn (czy jakoś tak) zamierza
        wrócić podobno na rynek lodowy (albo już wrócił), tylko że tym razem chce
        produkować lody z górnej półki. Więc jakaś nadizeja dla miłośników dawnej
        Zielonej Budki jest.

        Od lat nie polecam czekolad Wedla. Jeszcze zanim go rpzejął Cadbury były
        niedobre.
        I nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, czy w Pożegnaniu z Afryką kawa jest
        coraz mniej ciekawa.
        • brunosch Re: jechać na opinii 20.04.05, 09:49
          Grycan (ex-właściciel Budki) robi lody pod własnym nazwiskiem. Moim zdaniem są
          rewelacyjne, takie jak powinny być - kremowe z naturalnymi składnikami. W
          Bakaliowych są nawet figi.
          ***
          Wawel też nie trzyma norm. Czekolada mleczna raczej przypomina produkt
          czekoladopodobny - kruszy się w ustach zamiast topnieć, ma jakiś surowy smak.
          • karmilla Re: jechać na opinii 20.04.05, 09:56
            > Grycan (ex-właściciel Budki) robi lody pod własnym nazwiskiem. Moim zdaniem są
            > rewelacyjne, takie jak powinny być - kremowe z naturalnymi składnikami. W
            > Bakaliowych są nawet figi.
            Właśnie, wiedziałam,, ze to nazwisko to jakoś tak podobnie do dyrektora (albo
            ex dyrektora) Tatrzańskiego Parku ;-) Ale w sumie warto by głosić wszemi wobec
            (bo jemu samemu to chyba nie wolno), że jak kto kochał lody Zelonej Budki
            drzewiej, to teraz Grycany niech kupuje :-))

            Kiedyś Wawela nie jadałam, to nie wiem czy był dobry, teraz tez nie jadam, bo
            wiem, że niedobry.
            Solidarno ść też zaczyna, acz nieznacznie, obniżać jakość. A szkoda.
            I większość kiedyś niezłych kaw obniża ceny, a wraz z nimi jakość. Dawno temu
            Sahara była jedną z moich ulubionych kaw, od wielu już lat uważam, że nie da
            się jej pić. To samo z Sati czerwoną - kiedyś nieco droższa i duża lepsza,
            teraz tania i nie do picia.
          • pelengajew Re: jechać na opinii 20.04.05, 10:01
            Nie wiem czy mnie za to krakowianie nie zlinczują ale, jak dla mnie, smak
            kiełbasy lisieckiej ma się nijak do legendy jaką jest otoczony.
            Pozdr.
            • Gość: Ursynka Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 11:43
              Dobrą lisiecką (to że dobra jest opinią subiektywną ;) ) kupowałam w sklepie
              Pigi (czy jakoś tak) na Kleparzu. Tamże kupowałam wędzoną polędwicę do parzenia,
              całkiem niezła.
            • Gość: miu Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 15:00
              Kielbasa lisiecka nierowna lisieckiej. Sa miejsca firmy z ktorych jest najwyzej
              przecietna, a sa takie z ktorych jest rewelacyjna.
          • lunatica Lody Grycan 20.04.05, 13:16
            mnie nie smakują... Jadłam kilka razy i bez rewelacji... nie wiem czemu.
            Najlepsze IMHO lody w Krakowie są na Placu Żydowskim i u wylotu Szewskiej przy
            Plantach... ;-D
          • Gość: miu Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 14:59
            Lody Grycana sa straszliwie slodkie - jak ulepek i bardzo czuc w nich chemie.
    • Gość: marghe_72 Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 11:05
      Wedel..
      to juz nie to samo co kiedys :(
    • nina321 Re: jechać na opinii 20.04.05, 11:56
      A mnie rozczarowały produkty ze sklepu na bazarku na Kabatach, tego z
      ekologiczną,zdrową żywnością .Miała być smaczna . Nie mówię już ocenach.Ale
      kupiłam ser biały(30 zł/kg), był kwaśny i po dwóch dniach niezjadliwy. Wędlina
      słona i głównie czuć wędzeniem. Pasztet (30 zł/kg) bez smaku.
      Rozumiem że są amatorzy tych produktów , ale uważam że jest to wszystko
      przereklamowane.
      • apolka Re: jechać na opinii 20.04.05, 12:57
        wiesz to może być tak, jak luszie pisza w constarowym wątku, niektórzy są już
        tak przyzwyczajeni do smaku, zapachu, konsystencji wędlin napakowanych tymi
        wszystkimi świństwami (fosforany, azotany, woda, białka..., aromat wędzarniczy,
        czy jakoś tak, ...), że już zapomnieli, jak powinna smakować prawdziwa szynka :
        (, dość sucha, intensywnie pachnąca dymem, matowa...
      • dalloway Re: jechać na opinii 20.04.05, 12:57
        chyba najgorzej z kawą, teraz juz nawet lavazza na polski rynek jest niedobra.
        zawsze jest mi jakos zle, jak kupuje na rynku niemiecka z przemytu, albo z
        podrozy sluzbowej do brelina czy hamburga przywoze walizke kawy...
        ostatnio cos zrobili z liptonem - ja i tak nie pije herbaty torebkowej, chyba
        ze czasem w pracy, ale moi znajomi i narzeczony pija - i z zawsze bardzo mocnej
        zrobila sie nagle słaba. ciekawe ze zbieglo sie to w czasie z promocja nowego
        gatunku extra strong czy cos podobnego
        • monia_77 Re: jechać na opinii 20.04.05, 13:07
          Wedel - dramat, sztuczne te produkty sa ze hej, a mini torcik to najwieksza
          porazka tej firmy.

          Herbata Lipton - siano, fakt ze po herbatach ekspresowych nie ma sie czego
          spodziewac, ale jakosc Liptona sie popsula.

          Morliny - parowki byly jak dla mnie kiedys OK teraz sa zdecydowanie za tluste.

          Turek - sery plesniowe zaczely wedlug mnie przypominac w smaku znienawidzonego
          przeze mnie "Sekret Mnicha" czyli mydelko w smaku.

          Sery zolte no tu to juz moge litanie na ten temat, bo mleczarnie produkuja
          coraz gorszy sery zolty, a odzywialam sie kiedys glownie nim, a teraz to nie
          wiem co bede jadla?
          • Gość: JP mydelko w smaku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 13:11
            Turek to dramat zupełny
            jeszcze na początku lat 90 robili
            przyzwoite Bire (opakowanie złoto-czerowne)
            teraz robią serki bezsmakowe
            [i sekret misia tez oni juz robią, podpusją się na pudełku]

            zdaje się, że wiekszość tych bezeceństw to sprawka marketingowców onych firm
            • paczka111 Re: mydelko w smaku. 20.04.05, 13:49
              Straszny jest ten wątek , a prawdziwy w 100 procentach.Słodycze to zupełny
              dramat, o Wedlu trzeba zapomnieć, o innych powoli też. Wielkie fabryki po
              prostu zmieniają receptury dopasowując je do tego szajsu, jaki jadają w
              świecie.Rozumiecie to? I tak się porobiło, że ludzie chwalą snikersy i inne
              marsy bo już nie znają innych smaków.Dla mnie jeszcze tylko rodzynki w
              czekoladzie wyglądają tak samo, bo może są niszową produkcją i nikt się za nie
              jeszcze nie zabrał, ale też nie wróżę im długiego żywota.
            • thiessa Re: mydelko w smaku. 20.04.05, 13:58
              Sery zolte to porazka.
              Princessy kiedys smakowaly teraz czuje posmak folii w ktora sa zapakowane.
              Petitki polane czekolada kiedys byly pycha,ale kiedy zmienili formule na mleko
              i miod tez smakuja folia.
        • Gość: miu Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 15:04
          Kawa jest palona pod gusta i mozliwosci finansowe odbiorcow. Dlatego inna kawa
          trafia do Niemiec (mocna, bardzo gorzka), do Francji (delikatna), do Wloch
          (poezja kawowa). My dostajemy kwasne odpadki po cenach europejskich. Roznice w
          cenie zgarniaja posrednicy.
    • Gość: Izunia6 Re: jechać na opinii IP: 195.101.164.* 20.04.05, 13:43
      Ostatnio słyszałam, że z badań wynika iż Polacy lubia rzeczy mdłe i bez smaku.
      Tak wynika z badań rynku, więc producenci się dostosowują! A że 2% społeczeństwa
      jest innego zdania to niestety nikogo nie interesuje - trochę tak jak z
      telewizją - ludzie chcą oglądać telenowele!
      • monia_77 Re: jechać na opinii 20.04.05, 14:02
        Cos w tych badaniach jest ;-))
    • kohol Re: jechać na opinii 20.04.05, 14:15
      Ciastka Digestives - nie dość, że są mniej smaczne, to jeszcze pakują je w
      oszukańcze pudełka! Kiedyś to byla taka tuba napakowana ciastkami, dziś w folii
      plastikowe pudełko udające pełną zawartość :(
      LU je produkuje :(
      • jollka2 Re: jechać na opinii MILKA 20.04.05, 14:19
        Wg mnie Milka się spieprzyła. Kiedyś dalabym się pokroić za ten smak, a teraz
        smakuje jak Wedel czyli przeciętnie. Pamiętam Milkę z paczek z Niemiec, o
        matko...Juz nie wiem jakie czekolady są warte grzechu?
        • Gość: babajaga Re: jechać na opinii MILKA IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 20.04.05, 14:55
          A spróbuj kupić Milkę WYPRODUKOWANĄ w Niemczech (nie w Polsce). Np tę strzelającą - chyba, że zaczęli ją produkować w Polsce. Jest różnića.
          Niestety, na niekorzyść tej polskiej....
          I tak jest ze wszystkim. Kupiłam Nesce Gold w Szwecji. Trzymała zapach do końca. Ta kupiona w Polsce pachnie dwa dni?
          Bo Polacy lubią mdłe kawy pewnie.... ech, wkurzyłam się...
    • Gość: lu Re: jechać na opinii IP: *.acn.waw.pl 20.04.05, 15:15
      Po pierwsze wszystko co piszecie to swieta prawda, niestety.

      Jakosc zywnosc w Polsce jest stasznie niska. Po pierwsze decyduja gusta
      wiekszosci, po drugie - cena. U nas przytlaczajaca wiekszosc ludzie kieruje sie
      cena. Moze z 10% woli wysoka jakosc. Dlatego mamy gorsza kawe, herbaciane
      odpadki i czekolade z minimalna zawartoscia masla kakowego najnizszej jakosci.
      Dobre duze pudelko czekoladek w Belgii kosztuje ok. 20 euro (80 zl). To jest
      najwyzsza jakosc, warta swojej ceny. Ilu Polakow z malych miasteczek (tam
      mieszka wiekszosc polskiego spoleczenstwa) kupi takie czekoladki choc trzy razy
      w roku? (na Wielkanoc, Boze Narodzenie i jesze raz np. na prezent). Gdzie w
      Polsce szukac jajek z zerem (czyli o smaku jajek), a nie z trojka, czyli z
      kurzych obozow koncentracyjnych? O braku dobrych (co znaczy znacznie drozszych
      niz mieso) ryb nie wspomne...
      • foxie777 Re: jechać na opinii 21.04.05, 18:09

        mnie czekalada Wedla bardzo smakuje caly czas, ale
        musze ze smutkiem przyznac , jedzenie sie w naszym Kraju popsulo.
        poniewaz tu nie mieszkam, ile razy jestem to sie obzeram np sledzie
        sa wspaniale smietana,schab itd, ale slodycze to juz inna sprawa
        np sernik nawet u Grycana mi nie smakowal, do Bliklego nawet nie wchodze
        jedynie ptasie mleczko nadal uwielbiam{smietnkowe i cytrynowe}
        mam nadzieje ze sytuacja sie poprawi
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka