Gość: Ag
IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl
30.04.05, 21:04
Z powodu studenckiego glodu wyjadam sloikowe wymysly mojej babci :) Na
wiekszosc mam patent, ale to co teraz odkrylam przeroslo oczekiwania - kompot
agrestowy! Owoce sa malenkie, zielone, "oble" w smaku (ani slodkie ani
kwasne), za to miekkie i pestkowate. 1/3 wielkiego sloja poszla do galaretki,
ale co z reszta? Soute nie wepchne, nie ma sily. Moze mnie ktos zainspiruje,
ladnie prosze?
Pozdrawiam
Ag