Dodaj do ulubionych

Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?!

IP: 194.242.104.* 09.05.05, 12:17
Ciekawa jestem cz znacie... Ja wprost uwielbiam, a kolejka, która sie tam
ustawia przypomina PRlowskie za papierem toaletowym. Ludzie przyjeżdżają
specjalnie z Warszawy z termosami :) W weekend majoowy obsługa składała się z
7 osób. Ale to uzasadnione bo kto raz spróbował zostanie nałogowcem tego
smaku. Pyszne po prostu pyszne.
Obserwuj wątek
    • Gość: melmire Re: Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?! IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 09.05.05, 12:40
      Ja , ja, ja znam!! Dzieckiem bedac jezdzilam na wakacje do Urli, a stamtad do
      Jadowa na targ! Nie wiedzialam ze lodziarnia jeszcze istnieje!
      Przy najblizszej okazji................mniam!
    • Gość: vectra Re: Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.05, 12:49
      znam !!! równiez z dziecinstwa i wakacji w Urlach:))) dawno nie jadłam ale
      podobno smakują wciąż tak samo:)
      • olenka_ola Re: Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?! 09.05.05, 19:56
        Pychota nigdy nie jadłam takich lodów.
        Kiedy jestem w okolicy nie p[otrafie sobie ich odmówic, nadrabiam nawet 20 km
        alby wpać na lody
        • Gość: chochla Re: Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?! IP: *.chello.pl 09.05.05, 21:17
          Ale gdzie w Jadowie? Przejeżdzam tamtędy często w drodze na działkę. Już
          przedtem ktoś mi polecił masarnię w Jadowie [podobno pyszna kaszanka}, więc
          będę miała jeszcze jeden powód, by się tam zatrzymać.
          • Gość: Ewa Re: Lody z Jadowa - kto zna i uwielbia?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 14:58
            A gdzie ta masarnia?
    • Gość: gretawm Re: Detale,detale,błagam o detale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 21:43
      • Gość: gość Re: Detale,detale,błagam o detale... IP: 194.242.106.* 10.05.05, 08:27
        Lodziarnia znajduje się w "centrum" Jadowa na ryneczku blisko kościoła i
        kwiaciarni. Jest to tylko i wyłącznie lodziarnia, a mówię o tym dlatego że syn
        państwa Kwiatek otworzył cukiernie i też sprzedaje lody, ale nie wykradł
        tajemniczej receptury rodzicom i lody są okropne. Należy minąć cukiernię, iść
        prosto ok. 100m i w takim żółtym budynku (drzwi z kratami) znajdują sie
        najpyszniejsze na świecie lody. Są cztery smaki - śmietankowe, kakaowe, owocowe
        i cytrynowe. Nie zrażajcie sie kolejką...
    • mwookash Polecam 10.05.05, 16:50
      Pyszne! Uwaga bo są dwie lodziarnie. Ta bliżej kościoła jest tą o której
      wszyscy piszą i tam są te dobre lody! Pod nazwą owocowe kryją się owoce
      sezonowe najczęściej więc ich smak zmiennym jest.
      Jadów to moje lodowe miejsce pielgrzymkowe :)
      • Gość: nan Re: Polecam IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 01:08
        Gzie jest ten Jadów?
        • Gość: nesca Re: Polecam IP: *.dsl.pipex.com 12.05.05, 01:31
          www.pilot.pl/
          kawalek od Tluszcza
          • Gość: letnik Re: Polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.14, 16:38
            A jakiś kontakt do lodów?
    • Gość: letnik lody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.14, 16:37
      Lody w Jadowie pycha!!!! Jako dzieciak rowerem z Urli (pelikanem lub wigry3) dmuchałem po lody z dwoma termosami:))Piękne czasy!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: perolia Re: lody IP: *.dynamic.chello.pl 01.06.14, 10:51
        Ja też "dmuchałam" po te lody wakacyjnie, lata 70-80, ale z odwrotnego kierunku, 12 km. Były wyprawy rowerowe z kumpelą, rower: komunijna czerwona czajka. Najczęstszą opcją była jednak wersja: autobus relacji Mińsk Maz.-Łochów, wysiadałam w Jadowie z dwoma termosami w torbie. Najpierw leciałam do warzywniaka po pomidory i podobne, potem naboje do syfonów, na końcu tankowanie lodów do termosów. Autobus wracał po ok. 0,5h i "biegusiem" wracałam do domu.
        Jeszcze piękniejsze były wyprawy na targ do Jadowa, odbywał się w środy. Jechałam podczas wakacji z "dziadkami" wozem konnym (12 km po lasach, asfaltach i piachach). Pod względem emocjonalnym można to przyrównać teraz do wyprawy na najbardziej wypasione "wesołe miasteczko" świata. Zafascynowana końmi od urodzenia, krążyłam po placu jak urzeczona, babcia nie tak znów rzadko musiała mnie poszukiwać. Ależ tam był klimat. Były tez cudowne bułki, niby wytrawne, ale lekko słodkawe w smaku. Jak to wszystko pachniało!
        Teraz wpadamy na lody w drodze nad Liwiec, samochodem. Sporadycznie, jak na działkę dotrzemy weekendowo i pogoda dopisze. Lody wciąż te same, pyszne, przywracają wspomnienia cudnych, beztroskich wakacji, tylko sceneria odmienna.
        Był jeszcze chleb ze Strachówki. Pieczony w piecu na drewno. Nigdy nie było wiadomo kiedy dowiozą, nie nadążali z produkcją. Potrafiłam pół dnia spędzić z kumpelą w rowie przydrożnym czekając na dostawę, nudy nie było. W końcu przybywał chleb, gorący, pachnący, w wielkich bochnach, parzył ręce. Zanim dowiozłam go domu rowerem to zżerałam połowę skóry (oczywiście z chleba!), w domu czekał na mnie tzw. ochrzan. To se ne vrati. Smak lodów pozostał.
        • mmagi urzekła mnie twoja historia :/ nt 02.06.14, 11:48

        • aga2.7 Re: lody 20.09.14, 23:39
          Lody w Jadowie ok, ale też bez szału, za to jedna pani odstrasza klientów i obsługuje wprost skandalicznie.
          • Gość: x najlepsze lody IP: *.hsi14.unitymediagroup.de 21.09.14, 08:14
            robi Kasia na Dworcu Centralnym ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka